Reklama

Przed 600-leciem sanktuarium

U Ludźmierskiej Matki

WŁADYSŁAWA ANNA JAMRÓZ
Niedziela Ogólnopolska 30/2000


(...) Matko Boska Ludźmierska
kochająca Panienko
serca nasze
tak różne
nanizaj na paciorki różańca
w swoje dłonie weź
by połączyły się
w jedno
serce bijące dla Boga

Na szlaku mojego pielgrzymowania do kościołów jubileuszowych leży Ludźmierz, wielka wieś u stóp Tatr na Podhalu. W centrum wsi, nad brzegiem Czarnego Dunajca, znajduje się kościół-sanktuarium, murowana neogotycka budowla, wzniesiona na miejscu starego drewnianego kościółka. Od wieków w tym kościele czczona jest słynąca łaskami figura Matki Bożej z Dzieciątkiem, zwana Królową czy też Gaździną Podhala. Zgodnie z przekazywaną tradycją, rzeźbę, wykonaną ok. 1400 r. w drewnie lipowym, ofiarował kościołowi pewien kupiec jako wotum za ocalenie życia.
Figura ludźmierska została koronowana 15 sierpnia 1963 r. przez Prymasa Tysiąclecia - kard. Stefana Wyszyńskiego. Górale dobrze pamiętają ten moment. Gdy biskupi błogosławili figurę, Matce Bożej wypadło z ręki berło. Uchwycił je bp Karol Wojtyła. Prymas Wyszyński powiedział wówczas: "Matka Boża, Karolu, oddała Ci władzę". Karol Wojtyła pokochał Matkę Ludźmierską. Gdy po raz pierwszy przybył tu jako kardynał, witająca go dziewczynka życzyła mu, by został papieżem. - Był poważny, zamyślił się nad tym życzeniem - wspomina ks. prob. Tadeusz Juchas, kustosz ludźmierskiego Sanktuarium.
Kiedy życzenia się spełniły, wierni z radością modlili się tutaj w intencji Ojca Świętego. Oczekiwali jego wizyty przez kilka lat.
- Jan Paweł II miał nawiedzić sanktuarium, gdy był Światowy Dzień Młodzieży w 1991 r. Nie doszło do tego z różnych przyczyn. Przygotowania były w toku, już nawet fotel czekał na Papieża - mówi ks. Juchas.
Ten pusty fotel umieszczony został w sanktuarium przed wielkim ołtarzem. Przez kilka lat był jakimś swoistym wyzwaniem, wołaniem o modlitwę wspierającą apostolskie dzieło Jana Pawła II, ale również i o to, jeśli taka wola Boża i Matki Bożej, żeby Jan Paweł II przybył do sanktuarium w Ludźmierzu. Ten wymodlony dzień przyszedł 7 czerwca 1997 r. Ludzie mówią, że od tego dnia tylko koniec świata będzie większym wydarzeniem dla Ludźmierza.
Dziś przy drzwiach świątyni znajduje się pamiątkowa tablica zawierająca słowa Ojca Świętego, które wygłosił w czasie wizyty: " Wiem, że każdego dnia gromadzicie się tu, aby oddawać Jej opiece wszystkie sprawy Kościoła i Następcy św. Piotra. Dziękuję Wam za to ogromne dzieło modlitwy. Bardzo jej potrzebuję i nadal Was o nią proszę".
W tablicę wkomponowano małe serce symbolizujące więź Papieża z rodakami. Można dotknąć tego serca i ofiarować swoją modlitwę do Ludźmierskiej Matki w intencji Ojca Świętego.

Reklama

Wewnątrz świątyni stoją uczniowie Szkoły Podstawowej nr 1 z Mszany Dolnej. Siostra urszulanka opowiada im historię sanktuarium, wspomina spotkania Papieża z mieszkańcami Skalnego Podhala. Informuje o włamaniu do kościoła, o kradzieży berła i koron, przypomina prośbę Papieża, aby w tym miejscu szczególnie modlić się na różańcu.
Wchodzą następne grupy pielgrzymów. Przed sanktuarium zatrzymują się autokary z rejestracjami z różnych stron kraju. Przyjeżdżają, aby zobaczyć miejsce, w którym trzy lata temu Ojciec Święty modlił się na różańcu z góralami.
Do tego sanktuarium zawsze przychodzę z sercem przepełnionym szczególną wdzięcznością dla Królowej Podhala, która kilkadziesiąt lat temu cudownie uzdrowiła moją Mamę.
Przy studzience, gdzie pielgrzymi nabierają cudownej wody, rozmawiam z dziećmi. Bardzo przeżyły spotkanie z Matką.
- Byłam tu pierwszy raz i to miejsce wywarło na mnie duże wrażenie. Odczułam, że jest tu obecna Matka Boża, że Jej dobroć " weszła" do mnie i stałam się lepsza - mówi Natalia. - Po wyjściu z sanktuarium pogodziłam się z koleżanką. Gdy obmyłam się wodą, poczułam, jakby mnie coś oświetliło, przeżyłam to. Czy zyskałam odpust zupełny?
Wskazuję na tablicę umieszczoną przed wejściem do świątyni. Znajdują się na niej wyrzeźbione w drewnie informacje o warunkach uzyskania odpustu jubileuszowego. Dzieci czytają z zaciekawieniem.
Sanktuarium Matki Bożej w Ludźmierzu przygotowuje się do jubileuszu 600-lecia. 15 sierpnia br. odbędą się centralne obchody z udziałem Polonii Podhalańczyków z całego świata. To 600-lecie wpisane jest w Wielki Jubileusz Kościoła Powszechnego w 2000-lecie przyjścia na świat Chrystusa, a także w Milenium Biskupstwa Krakowskiego. To cystersi przynieśli tu Chrystusa.
- Od 600 lat doświadczamy ogromnej miłości Matki, która nas prowadzi zawsze do Jezusa, która ukazuje, że jeżeli Jezus jest obecny w życiu i blisko człowieka, to jest największe szczęście, największa mądrość, największy pokój - mówi Ksiądz Kustosz. - Takie właśnie oczekiwania towarzyszą przybywającym tutaj pielgrzymom.
W rzesze pielgrzymujących wpisał się również Papież Jan Paweł II. W tym miejscu, gdzie była prowadzona modlitwa różańcowa z Ojcem Świętym w 1997 r., powstaje dziś Ogród Różańcowy. Górale nie zawiedli i wcielają w życie słowa Ojca Świętego.

Modlitwa różańcowa nabrała w Ludźmierzu głębokiego wymiaru. Powstał Ogród Różańcowy - dar górali oraz Polonii amerykańskiej i kanadyjskiej na Jubileusz 2000-lecia Chrześcijaństwa, 1000-lecia Biskupstwa Krakowskiego, 600-lecia kultu Matki Bożej Ludźmierskiej. To również pamiątka wizyty Jana Pawła II oraz pamięć przesłania różańcowego Ojca Świętego.
Wznoszony na placu o powierzchni 2 ha obiekt uformowany będzie w postaci drogi z 15 kaplicami - figurami poszczególnych tajemnic, wyrzeźbionymi w białym marmurze kararyjskim. Rzeźby powstały w pracowniach artystów Marka Blajerskiego i Jacka Osadczuka. We wschodnim rogu ogrodu znajduje się kilkumetrowy kurhan - Grób Pański, pokryty roślinnością tatrzańską. Pomyślany jest jako miejsce modlitwy za zmarłych. W środku stanie pomnik modlącego się na różańcu Jana Pawła II. Jest to fundacja kapłanów wywodzących się z Podhala, Orawy, Spiszu, kapłanów związanych z sanktuarium ludźmierskim, a także fundacja Polonii kanadyjskiej. Ogród został zaprojektowany przez architekta z Nowego Targu - Jerzego Głodkiewicza. Jego dziełem są stylowe krużganki, ołtarz polowy, stacje Drogi Krzyżowej. W tyle ogrodu powstaną pawilony z salą konferencyjną i salami wystawowymi. Nie przesłonią one widoku gór, budynki bowiem będą niskie, wkomponowane w otoczenie.
Gdy niedawno odwiedziłam Ludźmierz, na placu trwały prace. Mężczyźni zawieszali dzwon nad bramą Trzeciego Tysiąclecia. Spotkałam ks. Tadeusza Juchasa. - Tak jak ojcowie nasi postawili na Giewoncie krzyż, który jest chlubą ich pokolenia, tak i my chcemy, żeby nasze pokolenie identyfikowało się z najwyższymi wartościami Kościoła - powiedział. - Tą wartością, którą nam Ojciec Święty przyniósł w darze, jest modlitwa różańcowa.
Na bramie będzie umieszczony cytat - słowa Jezusa Chrystusa zaczerpnięte z Ewangelii: "Czy Syn Człowieczy zastanie wiarę, kiedy powróci?".
- Czy jesteś gotów tę wiarę przenieść w następne pokolenie, następny wiek, następne tysiąclecie? - zapytał Ksiądz. - Jeżeli jesteś gotów podjąć apostolskie dzieło szerzenia wiary, dawania świadectwa wierze, możesz przejść przez tę bramę wiary, zadzwonić dzwonem i powiedzieć: "Jestem".
Jesteśmy zabiegani, zagonieni. Ten Ogród ma być momentem zatrzymania, refleksji. W ciszy przyrody, w otoczeniu pięknych gór, Turbacza i Tatr, mamy odnaleźć swoje miejsce, które nam Bóg Stwórca dał. Trzeba również przypomnieć, że każdy następca św. Piotra ma prawo od nas oczekiwać modlitwy. Każdego musimy otoczyć modlitwą, ogarnąć sercem.
Z uroczystością 600-lecia związany jest zlot górali polskich z całego świata. Przyjadą do Ludźmierza, bo identyfikują się z chrześcijańskimi korzeniami katolickich przodków, bo i ich obowiązuje nakaz niesienia wielkiego przesłania Ewangelii. Pomocy w tym dziele szukać będą u Matki Najświętszej.
Jeszcze tu nieraz powrócę.

Reklama

Benedykt XVI zasmucony tym, co się dzieje w niemieckim Kościele

2019-10-22 07:08

Krzysztof Bronk - Watykan/Vatican News

Benedykt XVI kocha Kościół w Niemczech, ale to co się w nim teraz dzieje w większości sprawia mu ból – powiedział sekretarz abp Georg Gänswein.

Mazur/episkopat.pl

Podkreślił on, że Papieża Seniora najbardziej niepokoi swoiste „zaćmienie Boga”, które dokonuje się w jego ojczystym Kościele. Benedykt XVI ostrzegał przed tym od dawna. Fakt, że teraz sprawdzają się jego prorocze słowa, bynajmniej nie daje mu satysfakcji. Jedyne pokrzepienie znajduje on w modlitwie za Kościół w Niemczech – powiedział osobisty sekretarz Papieża Seniora i prefekt Domu Papieskiego.

Pochodzący z południowych Niemiec arcybiskup krytycznie wypowiada się o sytuacji swego rodzimego Kościoła. Jego zdaniem panuje w nim zamęt, ponieważ większość wiernych nie chce kierować się Katechizmem i nie uznaje nauczania Apostołów. Nowa ewangelizacja nie może się odbywać kosztem wierności nauczaniu Kościoła – podkreślił abp Gänswein w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika Tagespost.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Ks. Andrzej Ziombra o Cudzie Eucharystycznym w Legnicy

2019-10-23 00:22

Kamil Krasowski

Ks. Andrzej Ziombra, proboszcz parafii pw. św. Jacka w Legnicy 22 października wygłosił prelekcję nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy. Spotkanie odbyło się z inicjatywy Klubu Inteligencji Katolickiej w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze.

Karolina Krasowska
Ks. Andrzej Ziombra przedstawił faktografię oraz swoje refleksje nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy

Spotkanie z kustoszem sanktuarium św. Jacka w Legnicy, gdzie przed 6 laty wydarzył się cud eucharystyczny, poprzedziły Różaniec i Msza św. Po nich odbyła się prelekcja ks. Andrzeja wzbogacona projekcją zdjęć nt. cudu, do którego doszło nad Kaczawą. - Cud miał swój początek 25 grudnia 2013. Ponieważ niechcący wypadła Hostia księdzu wikariuszowi, później po badaniach okazało się, że naukowcy znaleźli w niej fragmenty mięśnia sercowego oraz rodzaj tkanek przez DNA podobny do ludzkiego, co było wielkim odkryciem - mówił proboszcz z Legnicy. - Ksiądz biskup zawiózł te informacje do Stolicy Apostolskiej, a Watykan wydał pozytywną aprobatę dla tego wydarzenia, dlatego nasz biskup Zbigniew Kiernikowski 10 kwietnia 2016 roku wydał komunikat "o wydarzeniu eucharystycznym o znamionach cudu", do którego doszło w kościele św. Jacka w Legnicy. Od tego czasu rozpoczęła się nowa era w naszej parafii, która odtąd funkcjonuje również jako miejsce pielgrzymek. Jeździmy nie tylko po Polsce, ale także po Europie. Zapraszają nas na różne konferencje, odczyty, bo chcą się dowiedzieć, co wydarzyło się w naszym kościele. Przede wszystkim mamy jednak teraz takie poczucie misji, żeby mówić o tym, co się stało, bo widzimy w tym wyraźny znak. Pan Bóg wzywa nas do tego, żebyśmy zainteresowali się Eucharystią  oraz żebyśmy odkryli jej tajemnicę i piękno.

Zobacz zdjęcia: Prelekcja nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy.

Spotkanie w kościele Najświętszego Zbawiciela składało się z dwóch części. Ks. Andrzej Ziombra przedstawił faktografię, a następnie podzielił się swoimi refleksjami dotyczącymi Cudu Eucharystycznego i tego co on oznacza dla każdego z nas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem