Reklama

Media

Film "Wybaczyć wszelkie zło" w TVP2

[ TEMATY ]

film

flash.pro / Foter / CC BY

Czy możliwe jest pojednanie polsko-ukraińskie? – na to pytanie stara się odpowiedzieć film „Wybaczyć wszelkie zło” w reżyserii Grzegorza Linkowskiego. Dokument wyemituje 29 października o godz. 22.54 w cyklu "Świat Bez Fikcji" TVP 2.

Dwóch młodych historyków Polak, dr Mariusz Zajączkowski i Ukrainiec, dr Roman Kabaczij analizują nieznane sensacyjne fakty, dotyczące rozmów i porozumień pomiędzy AK-DSZ i UPA z maja 1945 r. Prezentują unikalny cykl archiwalnych zdjęć przedstawiających strony: ukraińską i polską podczas przygotowań do rozmów i samych negocjacji, które odbywają się tuż po tragicznych wydarzeniach na Wołyniu, na kilka miesięcy przed Akcją „Wisła" , a które w efekcie prowadzą do zaprzestania bratobójczych walk i wspólnego zbrojnego wystąpienia przeciwko nowej komunistycznej władzy.

Reklama

W tym samym czasie w 70. rocznicę tragicznych wydarzeń na Wołyniu wyrusza na Ukrainę pielgrzymka z krzyżem bł. Jerzego Popiełuszki z parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie pod hasłem „Zło dobrem zwyciężaj”. Pielgrzymi uczestniczą w wielu spotkaniach ze społecznością ukraińską na Wołyniu próbując wspólnie odnaleźć drogę do pojednania obu narodów. Film pokazuje że trudna pamięć, która nie musi dzielić.

Konferencja poświęcona porozumieniu zawartemu 21 maja 1945 r. między zamojskim Inspektoratem Armii Krajowej a ukraińskimi organizacjami narodowo-wyzwoleńczymi odbyła się w piątek 18 maja 2012 r. w Cieszanowie. To przykład właściwego działania i udanego porozumienia – mówi o tamtym wydarzeniu główny organizator konferencji greckokatolicki ks. Stefan Batruch, prezes Fundacji Kultury Duchowej Pogranicza.

W maju 1945 r. na terenie powiatu lubaczowskiego doszło do rozmów kierownictwa Inspektoratu Armii Krajowej – Delegatury Sił Zbrojnych ( AK-DSZ) Zamość z przedstawicielami Ukraińskiej Głównej Rady Wyzwoleńczej (UHWR), Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów – Bandery ( OUN-B) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). W ich efekcie 21 maja 1945 r. w przysiółku Lublińca Nowego – Żarach zawarte zostało porozumienie o nieagresji i współpracy.

Reklama

– Wcześniej to wydarzenie nie było gruntownie zbadane. Teraz udało się ustalić miejsce tych rozmów i odtworzyć ich przebieg – mówi ks. Stefan Batruch.

– Nie odnajduję się w aspekcie liczenia ofiar i analizowania polsko-ukraińskich okrucieństw. Odczuwam raczej potrzebę odnajdywania takich momentów, które mówią o tym, że Polacy i Ukraińcy współpracowali ze sobą, potrafili się odnaleźć w trudnych sytuacjach – wyjaśnia ideę spotkania ks. Batruch.

– Porozumienie z maja 1945 jest dla mnie przykładem, że w momencie trudnym, gdzie popełniono wiele błędów i było wiele niewinnych ofiar po obu stronach, znaleźli się dowódcy podziemia polskiego i ukraińskiego, którzy mieli w sobie tyle roztropności i mądrości, żeby powiedzieć, że potrzeba szukać dróg porozumienia – dodaje.

Zdaniem kapłana, konflikty między różnymi społecznościami zdarzały się w różnych częściach świata zawsze. Nie zawsze jednak ci, którzy te konflikty powodowali, zdobywali się na to, żeby usiąść do stołu i wyjaśniać nieporozumienia. – Są więc momenty, którymi możemy się pochwalić, że prócz błędów, które popełniali, potrafili wykazać dużo mądrości – ocenia ks. Batruch.

W czasie spotkania padła propozycja upamiętnienia tego wydarzenia w formie tablicy lub obelisku, co spotkało się z przychylnością obecnych.

2013-10-28 14:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy Bóg potrzebuje adwokata?

Do kin trafia właśnie pasjonująca opowieść o próbie odpowiedzi na najważniejsze pytania wyłącznie przy pomocy argumentów prawnych. „Bóg nie umarł 2” to druga część filmu, który poruszył serca i sumienia ponad 140 tys. polskich widzów

Autorzy scenariusza zmierzyli się z dylematem: czy osoba wierząca może lub wręcz powinna ukrywać swoją wiarę w obliczu niewierzących? Czy wiara może kogoś obrażać lub szkodzić młodym umysłom? Na takie pytania musi odpowiedzieć przed sądem główna bohaterka filmu. Sądowy spór, który miał być lekcją pokory dla ludzi wierzących, przeradza się w niezwykłą dysputę o wolności sumienia, istnieniu Boga i potrzebie poszukiwania w życiu czegoś więcej niż dobra doczesne.

CZYTAJ DALEJ

Św. Wacław

Niedziela świdnicka 39/2016, str. 5

[ TEMATY ]

święty

Adobe.Stock.pl

św. Wacław

św. Wacław

Święty Wacław był Czechem. Jest głównym patronem naszych południowych sąsiadów, czczonym tam jako bohater narodowy i wódz. Był królem męczennikiem, a więc osobą świecką, nie duchowną, i to piastującą niemal najwyższą godność w narodzie i w państwie. Jest przykładem na to, że świętość życia jest nie tylko domeną osób duchownych, ale może być także zrealizowana na najwyższych stanowiskach społecznych. Nie mamy dokładnych danych dotyczących życia św. Wacława. Jego postać ginie w mrokach historii. Historycy wysuwają różne hipotezy co do jego życia. Jest pewne, że Wacław odziedziczył po ojcu tron królewski. Podobno był dobrym, walecznym rycerzem, co nie przeszkadzało mu być także dobrym i wrażliwym na ludzką biedę. Nie jest znana przyczyna jego konfliktu z bratem Bolesławem, który stał się jego zabójcą i następcą na tronie. Nie znamy też bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były prawdopodobnie tłem bratobójstwa. Śmierć Wacława nastąpiła 28 września 929 lub 935 r. w Starym Bolesławcu. Kult Wacława rozwinął się zaraz po jego śmierci. Ciało męczennika przeniesiono do ufundowanego przez niego praskiego kościoła św. Wita. Wczesna cześć znalazła wyraz w bogatym piśmiennictwie poświęconym świętemu. Kult Wacława rozszerzył się z Czech na nasz kraj, zwłaszcza na południowe tereny przygraniczne. Zadziwiające, że Katedra na Wawelu otrzymała jego patronat. Także wspaniały kościół św. Stanisława w Świdnicy ma go jako drugorzędnego patrona.

CZYTAJ DALEJ

Wyczekiwany obiekt otwarty

2021-09-28 15:16

[ TEMATY ]

Częstochowa

Carias Archidiecezji Częstochowskiej

prysznicownia

Beata Pieczykura/Niedziela

Pierwsza i jedyna w Częstochowie prysznicownia i przebieralnia dla osób ubogich i bezdomnych 28 września została otwarta i poświęcona z inicjatywy Caritas Archidiecezji Częstochowskiej.

– Łaźnia jest niezbędna. Umożliwia udzielenie podstawowej pomocy drugiemu człowiekowi, który przebywa w miejscach niemieszkalnych. Taką osobę będziemy mogli zabrać z ulicy i przyprowadzić do łaźni, wykąpać i przebrać. Warto wiedzieć, że tacy ludzie są często w złym stanie fizycznym, psychicznym i wizualnym. Stąd możemy ich skierować do placówek – powiedziała „Niedzieli” Monika Borkowska-Dłużniak, streetworker, czyli pedagog ulicy, kierownik prysznicowni i przebieralni dla osób ubogich i bezdomnych Caritas Archidiecezji Częstochowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję