Reklama

Apel Dyrektora Radia Maryja

Niedziela Ogólnopolska 49/2000

Zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli, do wszystkich, wierzących i niewierzących w Polsce, do duchownych i świeckich. Trwa bitwa o Polskę. Trwa bitwa także o Radio Maryja, chcą zamknąć nam usta. Takie informacje dochodzą do nas z różnych stron. Mówią, że błędem było danie Radiu Maryja częstotliwości. Usiłują nas niszczyć na przeróżne sposoby, przez liberalne media. Ci, którzy tworzyli socjalizm komunistyczny, w tej chwili przeskoczyli w socjalizm liberalny. Ci, którzy kiedyś służyli Moskwie, teraz służą centralom światowym. Widzimy, co oni robią z Polską - rozkupują, rozgrabiają. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego - jak powiedział poeta, już w czasach zaborów: " bo zdrajców przybyło, a lud zbyt poczciwy".
Dlaczego tak jest, dlaczego chcieliby Radio Maryja zamknąć? Bo przez 50 lat socjalizmu komunistycznego przyzwyczaili się, iż tylko jedna strona mówi, a raczej uprawia propagandę. Jest to masowy przekaz - manipulacja, a nie komunikowanie się, dialog na argumenty.
Kochani, dawniej mówili w KRRiTV, że nie ma technicznych możliwości, by dać częstotliwości Radiu Maryja. W rzeczywistości okazało się, iż są te możliwości. Pytam się, czy jest to życie w prawdzie, czy to jest demokracja? KRRiTV nie liczy się z Najwyższą Izbą Kontroli, która w swoim raporcie przedstawiła ostatnio Sejmowi i społeczeństwu, że Radio Maryja było przez KRRiTV dyskryminowane. Na posiedzeniu Komisji Sejmowej Kultury i Środków Przekazu, w którym uczestniczyły najwyższe władze NIK i KRRiTV - z jej przewodniczącym Juliuszem Braunem - minister łączności i jego współpracownicy oraz przynajmniej 50 posłów, piętnowano dyskryminację Radia Maryja. I co? Dalej jest nieliczenie się z nikim i, mimo wszystko, dalej jest dyskryminacja Radia Maryja.
Czy się coś zmieniło? Miesiąc temu złożyłem wniosek do KRRiTV na ręce pana przewodniczącego Juliusza Brauna o to, by wszystkie sieci ogólnopolskie były traktowane równorzędnie, chodzi o pokrycie terenu Polski i pokrycie ludnościowe. Nie dostałem żadnej odpowiedzi na mój list. Sekretariat SOS dla Radia Maryja, w składzie: poseł Anna Sobecka, prof. Ryszard Bender, dr Jan Szafraniec, zwrócił się do Pana Premiera Jerzego Buzka o to samo, czyli żeby Radio Maryja było traktowane jednakowo, żeby była możliwość równoczesnego ubiegania się o częstotliwości w nowym procesie koncesyjnym. Z Kancelarii Premiera przyszedł list z odpowiedzią, że nie leży to w kompetencji Premiera.
13 listopada 2000 r. Juliusz Braun podał w prasie do wiadomości o możliwości ubiegania się o częstotliwości dla Radia Zet i Radia RMF FM. Ogłoszenie to pomija Radio Maryja. Przed 14 grudnia 2000 r. Radio Maryja, w przeciwieństwie do Radia RMF FM i Radia Zet, nie będzie mogło ubiegać się o odnowienie koncesji. Ustawa o radiofonii i telewizji z 29 grudnia 1992 r.w art. 34 ust. 1 zapewnia nadawcom otwarty charakter ubiegania się o koncesje radiowe i gwarantuje równe szanse w procesie koncesyjnym. Jakie to równe szanse? Gdzie jest liczenie się z Najwyższą Izbą Kontroli, z Komisją Kultury i Środków Przekazu? Jak to wszystko nazwać? Powiedziałbym, że jest to cyniczne lekceważenie wszystkich, blokowanie Radia Maryja na różne sposoby w KRRiTV i gdzie indziej. Jest fobia i nienawiść do Radia Maryja. Chrystus powiedział: "Mnie prześladowali i was prześladować będą". Błogosławieni, którzy cierpią prześladowania ze względu na Chrystusa, ze względu na prawdę, dlatego nie bądźmy smutni, cieszmy się i nie poddawajmy się.
W Radiu Maryja posługuje 8 ojców, 7 sióstr zakonnych, ludzie świeccy, ponad 200 wolontariuszy w Toruniu, ponad 1000 w Polsce. Są również wolontariusze poza Polską. Radio Maryja żyje dzięki wolontariuszom i dzięki ludziom dobrej woli.
Zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli, do Pana Premiera, do rządu, do parlamentarzystów, do prawników. Sami nie damy rady obronić Radia Maryja. To jest czas świadectwa dla wszystkich. Broniąc Radia Maryja, bronimy tego, co katolickie i co polskie, tego, co jest cenne dla każdego człowieka, bronimy wolności, bronimy prawdy. Bez prawdy, bez wolności nie można żyć. Radio Maryja służy z wszystkich sił i chce służyć dalej.

Toruń, 16 listopada 2000 r.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gaz-System: gazociąg Baltic Pipe osiągnął pełną przepustowość

2022-11-30 15:32

[ TEMATY ]

gaz

Adobe.Stock.pl

30 listopada tego roku gazociąg podmorski Baltic Pipe uzyskał docelową moc przesyłową w kierunku Polski, czyli 10 mld m sześciennych gazu rocznie - poinformował w środowym komunikacie Gaz-System.

Jak wyjaśniono, Energinet, duński operator systemu przesyłowego zakończył proces podłączenia tłoczni w Zealand do infrastruktury Baltic Pipe.

CZYTAJ DALEJ

Św. Andrzej Apostoł

Niedziela podlaska 47/2001

[ TEMATY ]

św. Andrzej

pl.wikipedia.org

Luca Giordano, Męczeństwo św. Andrzeja

Luca Giordano, Męczeństwo św. Andrzeja

Święty Andrzej Apostoł jest jedną z bardziej popularnych postaci spośród katalogu świętych. Świadczy o tym fakt, że rozpoczyna on listę 30 świętych i 32 błogosławionych noszących to imię. Jest on bardzo popularnym świętym również w Polsce. Potwierdzeniem tego są obecne w polskiej kulturze liczne przysłowia i zwyczaje związane z obchodzeniem jego święta.

Św. Andrzej Apostoł pochodził z Betsaidy i był młodszym bratem św. Piotra. Z pochodzenia był Żydem. Tak jak jego brat, był rybakiem. Początkowo św. Andrzej był uczniem św. Jana Chrzciciela. On właśnie jako pierwszy z braci miał szczęście spotkać Pana Jezusa nad Jordanem. Scenę powołania Andrzeja na Apostoła opisują wszyscy ewangeliści. Z uwagi na to, że jako jeden z pierwszych został uczniem Pana Jezusa, wszyscy umieszczają św. Andrzeja na czwartym, a nawet na drugim miejscu w wykazach Apostołów. Bardzo szczegółowo opisał moment powołania naoczny świadek, św. Jan: "Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa rzekł:´Oto Baranek Boży´. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: ´Czego szukacie?´ Oni powiedzieli do Niego: ´Rabbi! - to znaczy: Nauczycielu - gdzie mieszkasz?´ Odpowiedział im: ´Chodźcie, a zobaczycie´. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: ´Znaleźliśmy Mesjasza´ - to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa" (J 1, 35-41).

Jednak to powołanie nie było trwałe. Opuścili oni Jezusa po pierwszym spotkaniu i wrócili do Galilei, do swego rybackiego życia. Ewangelista Mateusz opisał scenę powtórnego powołania braci Andrzeja i Szymona zajętych pracą rybacką. Ewangelista pisze, że Jezus powiedział do nich: "Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi". A ich odpowiedź była natychmiastowa: "Zostawili sieci i poszli za Nim". Ewangelie wspominają jeszcze Andrzeja dwa razy. Przy cudownym rozmnożeniu chleba, kiedy Pan Jezus zapytał Filipa: "Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?" - św. Andrzej rzekł do Niego: "Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?" (J 6, 5-9).

Ostatni raz występuje on w Ewangeliach jako pośrednik między poganami a Panem Jezusem: "A wśród tych, którzy przybywali oddać pokłon (Bogu) w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy, i prosili go mówiąc: ´Panie, chcemy ujrzeć Jezusa´. Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi" ( J 12, 20-22).

O ile mamy jakieś informacje o życiu św. Andrzeja przed Zesłaniem Ducha Świętego, o tyle trudniej jest ustalić miejsce jego życia po Pięćdziesiątnicy. Tradycja chrześcijańska próbowała odtworzyć historię jego działalności. Orygenes mówi, że św. Andrzej pracował w Scytii, między Dnieprem a Donem. Według wielu innych miał ewangelizować w Azji Mniejszej, a stamtąd prawdopodobnie udał się do Achai, w której poniósł śmierć męczeńską.

Jak wielkim zainteresowaniem cieszyła się postać św. Andrzeja świadczą liczne apokryfy. Do najciekawszych należą: Dzieje Andrzeja z II i III w. oraz Męka Andrzeja z IV w. Według nich św. Andrzej po Pięćdziesiątnicy udał się do Achai, gdzie swoje nauczanie popierał wieloma cudami, którymi pozyskał wielu nowych wyznawców Chrystusa. Wśród tych cudów były: uzdrowienia chorych, wypędzanie złych duchów z opętanych, a nawet wskrzeszenia umarłych. Według apokryfów św. Andrzej został aresztowany po przybyciu do miasta Patras na Peloponezie przez namiestnika rzymskiego, który skazał go potem na śmierć poprzez ukrzyżowanie. Św. Andrzej przyjął ten rodzaj śmierci z wielką radością, bo przez to mógł jeszcze bardziej upodobnić się do Pana Jezusa. Tak oto opisywane jest jego męczeństwo: "Dotarłszy do miejsca, gdzie przygotowano krzyż, wykrzyknął wielkim głosem: ´Witaj krzyżu! Uświęcony przez Ciało Chrystusa i ozdobiony przez Jego członki niby perły! Zanim Pana wzniesiono na tobie, budziłeś bojaźń ludzką. Ale teraz, źródło niebieskiej miłości, stałeś się nieskończenie upragniony. Ci, którzy wierzą, znają radość, jaką ty zawierasz, i nagrodę, jaką gotujesz. Idę ku tobie spokojny i radosny. (...) O dobry krzyżu, któremu członki Pańskie przydały tyle blasku i piękności, krzyżu długo pożądany. (...) Weźmij mnie spośród ludzi i zwróć mnie Mistrzowi mojemu, aby Ten, który mię przez ciebie odkupił, przez ciebie również mnie otrzymał´. A tak mówiąc, zdjął szaty i dał je oprawcom. Oni zaś dźwignęli go na krzyż, napięli jego ciało powrozami i zawiesili go tak, jak im kazano".

Te same apokryfy mówią, że męczeństwo św. Andrzeja odbyło się publicznie wobec 12000 ludzi. W czasie gdy był już na krzyżu osłoniła go nadzwyczajna jasność, tak iż na Apostoła nie można było patrzeć. Trwało to około pół godziny, aż do jego śmierci. Być może, że śmierć Apostoła została ubarwiona we wspomniane szczegóły późniejszą legendą. Jednak wydaje się rzeczą pewną, że opis jest oparty na fakcie przekazanym ustnie: "Św. Andrzej poniósł śmierć za Chrystusa w Patras przez ukrzyżowanie". Według podania krzyż, na którym poniósł on śmierć miał postać litery X, dlatego krzyż w tej postaci zwykło się nazywać " krzyżem św. Andrzeja". Tradycja podaje także czas śmierci św. Andrzeja. Nastąpiła ona 30 listopada ok. 65 r. po narodzeniu Chrystusa.

Relikwie św. Andrzeja w 356 r. przewieziono z Patras do Konstantynopola i umieszczono je w kościele Apostołów. W 1202 r. Krzyżowcy po zajęciu Konstantynopola zabrali ze sobą relikwie św. Andrzeja do Amalfi, w pobliżu Neapolu. Głowę zaś św. Andrzeja papież Pius II kazał przywieźć do Rzymu. Umieszczono ją w Bazylice św. Piotra w myśl zasady, że skoro obu braci połączyła wspólna krew, powinna również połączyć i wspólna chwała ołtarza. 25 września 1964 r. papież Paweł VI w duchu ekumenizmu nakazał zwrócić relikwię głowy św. Andrzeja kościołowi w Patras.

W ciągu wieków ustanowione zostały trzy zakony pw. św. Andrzeja: Córki Krzyża św. Andrzeja, posługujące chorym oraz ubogim; Siostry Opatrzności od św. Andrzeja, których celem jest opieka nad chorymi; Zakon św. Andrzeja.

Pierwszy kościół ku czci św. Andrzeja wystawiono w Konstantynopolu w 357 r. Najdawniejszy wizerunek św. Andrzeja pochodzi z V w. i jest w mozaice bazyliki św. Apolinarego w Rawennie.

W Polsce także kult św. Andrzeja jest bardzo żywy. Ku jego czci wystawiono w naszej ojczyźnie 121 kościołów i kaplic. Najstarszy z nich to kościół romański w Krakowie przy ul. Grodzkiej. Imię Apostoła należy do najczęściej spotykanych w Polsce. Ma to swoje odbicie w naszej literaturze pięknej. W Polsce jest ponad 60 miejscowości, które zapożyczyły swoją nazwę od imienia św. Andrzeja.

Ponieważ na św. Andrzeja kończy się zazwyczaj rok kościelny, a z Adwentem zaczyna się nowy, chłopcy i dziewczęta z roztopionego wosku zgadywali, kto z nich pierwszy się ożeni lub wyjdzie za mąż. Wróżby te nazywano "andrzejkami".

Z dniem św. Andrzeja Apostoła lud polski łączył różne przysłowia. Oto niektóre z nich: "Gdy św. Andrzej ze śniegiem bieży, sto dni śnieg na polu leży"; "Kiedy na Andrzeja poleje, poprószy, cały rok nie w porę rolę moczy lub suszy"; "Na św. Andrzeja dziewkom z wróżby nadzieja".

CZYTAJ DALEJ

Centrum Heschela KUL upamiętni w Lublinie ofiary Akcji „Reinhardt”

2022-12-01 12:33

[ TEMATY ]

historia

Centrum Heschela KUL

W 80. rocznicę Akcji „Reinhardt” Centrum Relacji Katolicko-Żydowskich KUL im. Abrahama J. Heschela upamiętni jej ofiary. Wydarzenie w poniedziałek, 5 grudnia rozpocznie modlitwa na terenie Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady na Majdanku. Następnie odbędzie się konferencja ukazująca sytuację w Lublinie w czasie okupacji niemieckiej z perspektywy ofiar i sprawców. W Akcji „Reinhardt” w bestialski sposób zginęło niemal dwa miliony osób, głównie pochodzenia żydowskiego z terenów wschodniej Polski.

Spotkanie upamiętniające pomordowanych rozpocznie się o godz. 14.30 na terenie Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady na Majdanku modlitwą, po której nastąpi złożenie wieńców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję