Reklama

Przesłanie Nocy Betlejemskiej

KS. WOJCIECH GÓRALSKI
Niedziela Ogólnopolska 1/2001

Tegoroczne święta Bożego Narodzenia, obchodzone w Roku Jubileuszowym, miały charakter wyjątkowy. Należymy do pokolenia, któremu dane było przeżywać tę podniosłą uroczystość na przełomie stuleci i zarazem tysiącleci. Czyż okoliczność ta nie jest dla chrześcijan rodzajem wyzwania?
Każde święta Narodzenia Pańskiego, a tym bardziej te na przełomie epok, winny skłaniać do głębokiej zadumy nad historycznym i zarazem zbawczym wydarzeniem, którym było przyjście na świat Syna Bożego. W odwiecznych planach Ojca stało się ono punktem zwrotnym w dziejach ludzkości i początkiem nowej ery. Jakże wymownie objawiło nieskończoną miłość Boga ku ludziom, wpisując się w nieporównywalny sposób w dzieje zbawienia.
Pochylając się w tym szczególnym czasie nad Tajemnicą Nocy Betlejemskiej, nie sposób nie dostrzec w niej przedziwnej wymowy. Nie sposób nie odczytać przesłania, jakie wciąż płynie z odległego zakątka ziemi judzkiej. A jest to przesłanie miłości, pokoju i solidarności ze wszystkimi, szczególnie zaś z tymi, którzy czują się osamotnieni, poniżeni, a może i wzgardzeni. Oto Dziecię Jezus przychodzi na świat w ubogiej stajni, otoczone pasterzami - małymi tego świata (ci wielcy zjawią się u Żłóbka nieco później); jego Matką jest mało znana kobieta, a opiekunem prosty cieśla. Rodzi się w głębokiej ciszy pól betlejemskich, z dala od zgiełku tego świata. Szeroko rozwarte ramiona Nowonarodzonego zdają się wyrażać nie znającą granic miłość i solidarność ze wszystkimi, zwłaszcza zaś z tymi, których życie nie opływa w dostatki i nie jest okryte zaszczytami.
Czy mogło być piękniejsze przesłanie Boga-Człowieka u progu Jego zbawczej misji? A gdy dodamy, że nad miejscem Jego narodzin dał się słyszeć śpiew aniołów: Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli, to bez wahania przyznamy, że trudno o bardziej podniosłe słowa w tak niezwykłym momencie. I że w istocie swojej wskazuje ono na treść powołania chrześcijańskiego. Wszak całym swym życiem, we wszystkich jego płaszczyznach i wymiarach, chrześcijanin powinien głosić chwałę Stwórcy, okazując się we wszystkim człowiekiem dobrej woli - otwartym, wolnym od uprzedzeń, dla każdego życzliwym, skłonnym do pojednania, siejącym wokół pokój. Prawdziwy pokój, co sugeruje śpiew aniołów, może być udziałem wyłącznie ludzi dobrej woli. Nie zazna autentycznego pokoju ten, komu obcy jest duch liczenia się z godnością innego człowieka, kto nie ma umiejętności słuchania, dobrze rozumianej pokory, kto nie ceni walorów wewnętrznej (a i zewnętrznej) ciszy i nie potrafi godnie przezwyciężać przeciwności losu.
W przesłaniu nowo narodzonego w Betlejem Pana i Zbawcy, który jest Alfą i Omegą, wypada dostrzec i to, że przyniesione przezeń na ziemię wartości: miłość, dobroć, pokój, pokora, poszanowanie życia, radość, nadzieja, solidarność z najbardziej potrzebującymi - są nie tylko wartościami chrześcijańskimi, lecz zarazem głęboko ludzkimi. Spotykane niekiedy uprzedzenia do samego terminu "wartości chrześcijańskie" okazują się przy Żłóbku Jezusowym wyjątkowo rażącym nieporozumieniem. Nowo narodzony Zbawca, Bóg i zarazem Ten, który "raczył stać się uczestnikiem naszego człowieczeństwa", obdarowuje człowieka darami na wskroś ludzkimi, odpowiadającymi w pełni jego godności.
Gdy chrześcijanin nie oddaje chwały Bogu modlitwą, ochoczym słuchaniem Słowa Bożego, święceniem - także w dobie supermarketów - niedziel i świąt, korzystaniem ze zbawczej mocy sakramentów, wiarą w obietnicę "dóbr przyszłych" - nie przyjmuje przesłania płynącego z Betlejem i zdaje się być daleki od Królestwa Niebieskiego, które On zapoczątkował swoimi narodzinami. Ale też pozostaje głuchy na to orędzie i wówczas, gdy wynosi się ponad braci, nie potrafi akceptować ich takimi, jakimi są, sieje wokół niepokój, nie solidaryzuje się z ludźmi ubogimi, chorymi, bezdomnymi czy bezrobotnymi, gdy jego serce jest ociężałe na skutek egoizmu i zapatrzenia w siebie.
Czas Bożego Narodzenia przeżywany na przełomie epok winien stanowić dobrą okazję do zweryfikowania naszego odniesienia do przesłania kierowanego przez rodzącego się Odkupiciela ku wszystkim ludziom dobrej woli. Ma usposobić chrześcijanina do odczytania go na nowo, do odkrycia bogactwa i piękna tajemnicy, jaką kryje w sobie tamta pamiętna Noc Betlejemska. Każdego zresztą roku, w miarę wzrastania w nadprzyrodzonej mądrości, należałoby dostrzec jakiś nowy aspekt, jakiś nowy wymiar tego Misterium. W tym przecież wyraża się dynamizm chrześcijaństwa zakorzenionego w Tajemnicy Wcielenia.
Przeżywając liturgiczny okres Bożego Narodzenia oraz przyjmując na nowo przesłanie Nocy Betlejemskiej, należy pamiętać o bynajmniej nie retorycznym pytaniu, jakie stawia sobie Chrystus: " Czy Syn Człowieczy, gdy przyjdzie na ziemię, znajdzie wiarę?".

Franciszek do młodych Polaków: nie lękajcie się iść za głosem Chrystusa!

2019-09-18 10:49

st (KAI) / Watykan

Nawiązując do obchodzonego dzisiaj w Polsce liturgicznego święta patrona dzieci i młodzieży, świętego Stanisława Kostki papież zachęcił młodych Polaków, by za jego przykładem odważnie szli za głosem Chrystusa.

Grzegorz Gałązka

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do pielgrzymów polskich:

Witam serdecznie obecnych tu Polaków. Dzisiaj w liturgii Kościoła w Polsce przypada święto patrona dzieci i młodzieży, świętego Stanisława Kostki. Ten młody chłopiec pokonał pieszo drogę z Wiednia do Rzymu, by zostać jezuitą. Pokazał, że koniecznie trzeba poświęcić wiele, by pójść za głosem własnego powołania. Jest wzorem także dla tych młodych, którzy z obawy przed reakcją rodziny, przyjaciół lub innych ludzi, boją się wybrać drogę powołania kapłańskiego lub zakonnego. Drodzy młodzi, nie lękajcie się iść za głosem Chrystusa! Niech Bóg błogosławi wam i wszystkim tu obecnym.

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Sławomir Nasiorowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Drodzy bracia i siostry, kontynuując katechezę na temat Dziejów Apostolskich, przypominamy sobie dzisiaj świadectwo świętego Piotra i Apostołów, którzy wobec polecenia Żydów, by nie nauczali w imię Chrystusa, oświadczają, że nie mogą być posłuszni tym, którzy chcieliby powstrzymać głoszenie Ewangelii. Oświeceni mocą Ducha Świętego stają się nieustraszonymi świadkami Chrystusa Zmartwychwstałego. Ich determinacja powoduje wstrząs żydowskiego „systemu religijnego”. Wobec całego Sanhedrynu zabiera głos Gamaliel, faryzeusz cieszący się poważaniem. Ukazuje swoim braciom, jak rozeznać sytuację. Wysuwa wniosek, że jeżeli uczniowie Jezusa z Nazaretu uwierzyli szarlatanowi, to są skazani na zapomnienie, jeżeli jednak głoszą orędzie pochodzące od Boga, to lepiej zrezygnować z walki. Członkowie Sanhedrynu idą za jego opinią i rezygnują z zamiaru zabicia Apostołów. Uwolnieni z więzienia Uczniowie z tym większym zapałem świadczą o Chrystusie i Jego zmartwychwstaniu. Niech wspomniane rozeznanie i ocena sytuacji ze strony Gamaliela, będzie także naszą umiejętnością, gdy przychodzi nam odnieść się do znaków Bożej obecności w świecie.

W dzisiejszej audiencji udział więzili między innymi: pielgrzymi z parafii św. Szczepana w Katowicach; Nawrócenia św. Pawła w Pyskowicach (diec. gliwicka); św. Brata Alberta Chmielewskiego z Kwidzynia (diec. elbląska); NMP Różańcowej w Zgierzu (arch. łódzka); NMP Królowej Różańca Świętego i z Sanktuarium św. Józefa Oblubieńca NMP w Słupsku; NMP Wspomożenia Wiernych w Rumii (arch. gdańska); Grupa międzyparafialna z Biura CARITAS we Włocławku; Dzieci i młodzież wraz z opiekunami ze Szkoły Podstawowej nr 2 z Nowego Tomyśla; Małopolscy uczestnicy „1 Emobilnej pielgrzymki Laudato si” z prezydentem Katowic oraz członkowie Instytutu Emobilności „Emobil” z Katowic; Grupa Emerytów ze Śląska z Levela; Grupy turystyczna z biura podróży Almatur z Częstochowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykańskie zastrzeżenia do niemieckiej drogi synodalnej

2019-09-18 17:20

vaticannews / Berlin (KAI)

Kościół w Niemczech wchodzi na własną drogę synodalną. Budzi to niepokój w innych Kościołach lokalnych oraz w samym Watykanie, czego świadectwem był najpierw list Papieża do Niemców, a ostatnio list kard. Marca Ouelleta do niemieckiego episkopatu.

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH

Jak podaje Tomasz Kycia, berliński korespondent Radia Watykańskiego, list do Niemców, w którym Franciszek apeluje o jedność niemieckich katolików z Kościołem powszechnym, to nie tylko inicjatywa Ojca Świętego, ale i trzech kardynałów, szefów watykańskich dykasterii. Według czasopisma „Herder Korrespondenz”, które powołuje się na trzy niezależne od siebie rzymskie źródła, o reakcję Papieża na kontrowersyjną „drogę synodalną” poprosili wspólnie kardynałowie Luis Ladaria SJ (prefekt Kongregacji Nauki Wiary), Marc Ouellet (prefekt Kongregacji ds. Biskupów) oraz Pietro Parolin (Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej). Franciszek poprosił o radę także niemieckiego kardynała Waltera Kaspera.

„Herder Korrespondenz” podaje, że „do co najmniej jednego roboczego spotkania trzech kardynałów doszło w maju” tego roku. Spotkanie zainicjował kard. Ouellet, zaniepokojony relacjami nuncjusza apostolskiego w Niemczech i stanem przygotowań do tzw. „drogi synodalnej”, na której niemieccy biskupi wraz z Komitetem Centralnym Katolików Niemieckich chcą zająć się m.in. takimi kwestiami jak kapłaństwo kobiet, możliwość zniesienia celibatu i zmiana katolickiej etyki seksualnej.

„Herder Korrespondenz” twierdzi, że z grona uczestniczących w roboczym spotkaniu hierarchów wybrany został kard. Luis Ladaria SJ, Prefekt Kongregacji Nauki Wiary, który przedstawił Papieżowi projekt odpowiedniego listu do biskupów niemieckich. Potwierdziło to również Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Franciszek skonsultował treść listu z kard. Walterem Kasperem i zaadresował go w końcu do wszystkich katolików w Niemczech.

W rozmowie z „Herder Korrespondenz” kard. Walter Kasper wyraził swoje zdziwienie, w jaki sposób przez niektórych niemieckich biskupów został przyjęty ów list papieski. „W Niemczech list przyjęto co prawda z dużym uznaniem, ale następnie odłożono go na bok i robiono dalej po swojemu. Ale bez odnowy w wierze wszystkie, nawet dobrze przemyślane reformy strukturalne pójdą na marne” - stwierdził kard. Kasper i dodał, że Franciszek w centrum uwagi postawił ewangelizację i w ten sposób kontynuuje linię pontyfikatów od Pawła VI.

„Oszukujemy się, twierdząc, że samymi tylko reformami strukturalnymi można rozbudzić na nowo radość wiary. Ostatecznie może to doprowadzić do nowego, jeszcze głębszego rozczarowania” - mówił kard. Kasper. Na początku września w liście do przewodniczącego niemieckiego episkopatu kard. Ouellet potwierdził zaniepokojenie Watykanu rozwojem sytuacji w Kościele w Niemczech i dołączył list Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych. W dokumencie stwierdzono, że plany biskupów niemieckich naruszają normy kanoniczne i faktycznie zmierzają do zmiany powszechnych norm i nauki Kościoła. Przewodniczący niemieckiego episkopatu kard. Marx odpisał kard. Ouelletowi, że niemiecka „droga synodalna to proces sui generis”, a jego postanowienia nie powinny być odczytywane w świetle prawa kanonicznego. „Mamy nadzieję”, napisał kard. Marx, „że wyniki kształtowania opinii publicznej w naszym kraju będą pomocne również całemu Kościołowi powszechnemu i innym episkopatom.”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem