Reklama

Bł. Edmund Bojanowski wzorem na nowe tysiąclecie

KARDYNAŁ ZENON GROCHOLEWSKI
Niedziela Ogólnopolska 24/2001

Uściślenie tematu na tle czytań mszalnych

Wszystkie trzy czytania mszalne, które słyszeliśmy, zachęcają nas do miłości bliźniego. W pierwszym (Syr 4, 1-2.4.8-10) autor Księgi Syracha wzywa do pomocy potrzebującym: "Nie odmawiaj biedakowi rzeczy niezbędnych (...). Nie odpychaj żebrzącego w strapieniu, a od ubogiego nie odwracaj swej twarzy! (...) Nakłoń ucha swego biednemu (...)" . W drugim (1 J 4, 7-8.10-13) św. Jan nalega: "Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga (...)". W Ewangelii świętej ( Mk 9, 33-37) Pan Jezus zwraca uwagę na dzieci: "Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał".
Tętnią życiem te czytania, gdy wspominamy dzisiaj Edmunda Bojanowskiego, mając żywo przed oczyma jego beatyfikację dokonaną w Warszawie przed dwoma laty (13 czerwca 1999) oraz wspominając jeszcze 150. rocznicę założenia przez niego Zgromadzenia Sióstr Służebniczek ( 3 maja 1850), a także zbliżającą się 130. rocznicę jego śmierci ( 7 sierpnia 1871). Tętnią życiem wspomniane czytania, bo Bojanowski okazał się właśnie świetlanym przykładem realizacji tejże miłości bliźniego. Miłości względem chorych, potrzebujących, ubogich, a w sposób szczególny względem dzieci, którym poświęcił najwięcej uwagi. Miłości czynnej, miłości na co dzień.
Nie chcę jednak dziś o tym mówić, gdyż jest to dobrze znane wszystkim tutaj obecnym, wszystkim, którym bliska jest postać Błogosławionego Edmunda. Jego życie i działalność bowiem charakteryzują właśnie niezliczone czyny miłosierdzia. Dlatego stał się on inspiratorem i patronem wielu instytucji i dzieł dobroczynnych.
Chcę natomiast zastanowić się nad tym, co było źródłem tej jego pasjonującej miłości bliźniego.

Zjednoczenie z Bogiem źródłem prężnej miłości bliźniego

szukając odpowiedzi na to pytanie, pewną wskazówkę znajduję u św. Jana w dzisiejszym drugim czytaniu, gdy mówi: "miłujmy się wzajemnie, bo miłość jest z Boga (...), bo Bóg jest miłością". Miłość jest z Boga!
Nietrudno dostrzec, że i u Bojanowskiego tym źródłem wielkiej miłości bliźniego był jego nieustanny kontakt z Bogiem, jego żarliwa modlitwa. W rzeczywistości Bóg jawił mu się przede wszystkim jako miłość. Wywierał na nim wielkie wrażenie ogrom miłosierdzia Bożego, które jest nieustannym wezwaniem do wzajemności, zwłaszcza poprzez miłość wobec Chrystusa przychodzącego do nas w postaci człowieka potrzebującego.
Jak zeznali świadkowie, już we wczesnej młodości Edmund modlił się żarliwie. Czytając jego dziennik, jego listy, to, co o nim napisali inni, i zeznania świadków w procesie beatyfikacyjnym, dostrzegamy jego nieustanne zjednoczenie z Bogiem, stawianie się w Jego obecności, szukanie samotności, by się modlić. Ta jego modlitwa była bardzo prosta, naturalna, była serdeczną rozmową z kochającym Ojcem. Duch modlitwy przenikał całe jego życie i całą jego bogatą działalność. Do tej nieustannej modlitwy wzywał członkinie założonego przez siebie Zgromadzenia.
Jest wzruszający fakt, jak Bojanowski codziennie szedł na Mszę św. z Grabonoga do Gostynia odległego o około trzy kilometry, mimo niepogody (deszczu, silnego wiatru, burzy, zawieruchy śnieżnej, lodu, błota itd.) oraz słabego zdrowia, zwłaszcza bólu w klatce piersiowej, który nieustannie się wzmacniał. Szedł zwykle pieszo. Niejednokrotnie grzązł po kolana w śniegu i docierał do kościoła zadyszany, spocony, w przemoczonym obuwiu. Szedł, by posilić się Bogiem.
Radością dla niego były niedziele i święta, kiedy to zostawał i na drugiej Mszy św. czy Nieszporach. Zdarzało się, że znaczną część dnia przebywał w kościele, gdyż tak bardzo "czuł potrzebę rozmowy z Chrystusem".
W tym życiu modlitwy, zjednoczenia z Bogiem, ogromną rolę odgrywała cotygodniowa spowiedź. Z jego dziennika wynika, ile radości i równocześnie ukojenia oraz duchowej mocy dawała mu każda spowiedź.
Często przystępował do Komunii św., co w owym czasie nie było rzeczą zwykłą. Eucharystia pociągała go w sposób wyjątkowy. Dużo czasu poświęcał adoracji Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. W czasie oktawy Bożego Ciała szedł dwa razy dziennie do kościoła, uczestniczył w procesjach, spędzał wiele godzin na modlitwie.
Można by jeszcze dużo mówić na temat jego modlitwy i łączności z Bogiem, ale jakże tutaj, w tej Maryjnej Stolicy naszego Narodu, nie wspomnieć jeszcze przynajmniej nabożeństwa Edmunda Bojanowskiego do Matki Najświętszej. Jego życie rozegrało się między dwoma wielkimi sanktuariami Wielkopolski. Urodził się niejako w cieniu Matki Bożej Bolesnej na Świętej Górze w Gostyniu, gdzie został w dzieciństwie cudownie uzdrowiony, a zmarł przy sanktuarium maryjnym w Górce Duchownej. Oba sanktuaria odegrały wielką rolę w jego życiu. Ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny wzbudziło w nim entuzjazm do tego stopnia, że cały dzień spędził w kościele, modląc się do Maryi i za Jej przyczyną. Błogosławiony Edmund należał do Bractwa Różańcowego, nosił szkaplerz i go propagował, uczęszczał i organizował różne nabożeństwa maryjne, pielgrzymki do sanktuariów maryjnych, Niepokalanemu Poczęciu Najświętszej Maryi Panny poświęcił założone przez siebie zgromadzenie zakonne, ważne momenty swego życia łączył ze świętami maryjnymi.
To bogate życie modlitwy Edmunda Bojanowskiego wypływało także z jego głębokiego przekonania, że w realizacji swoich zamierzeń nie może liczyć tylko na własne siły, ale przede wszystkim na łaskę, na pomoc Bożą.

Reklama

Bojanowski wzorem na trzecie tysiąclecie

Dlaczego pragnąłem dzisiaj podkreślić, w perspektywie osobistej świętości Edumnda Bojanowskiego, rolę modlitwy i zjednoczenia z Bogiem jako źródła całej jego dobroczynnej prężności?
Motyw jest bardzo prosty. Ojciec Święty, jak wiemy, na zakończenie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 wydał list apostolski Novo millennio ineunte ("Na początku nowego tysiąclecia"), w którym zakreślił program duszpasterski na trzecie tysiąclecie. W tym programie, wśród priorytetów, na pierwszym miejscu postawił właśnie podporządkowanie wszystkiego nadrzędnej idei prowadzenia do świętości, do zjednoczenia z Bogiem, gdyż - jak uczy Sobór - wszyscy są powołani do świętości. Świętość jest zadaniem, któremu powinno być podporządkowane całe życie każdego chrześcijanina (por. nn. 30-31).
Podłożem tej świętości - zaznacza Papież - jest przede wszystkim modlitwa, która łącząc nas z Bogiem, jest źródłem siły do życia naprawdę chrześcijańskiego (por. n. 32). Ona, "otwierając serce na miłość Bożą, otwiera je także na miłość do braci i daje nam zdolność kształtowania historii wedle zamysłu Bożego" (n. 33) . Toteż nawołuje Ojciec Święty: "Trzeba zatem, aby wychowanie do modlitwy stało się w pewien sposób kluczowym elementem wszelkich programów duszpasterskich (...). Jest bardzo wskazane, aby nie tylko we wspólnotach zakonnych, ale także w społecznościach parafialnych bardziej starano się tworzyć klimat przesiąknięty modlitwą"(n. 34) .
W tej modlitwie - kontynuuje Ojciec Święty - "jak najwięcej uwagi należy (...) poświęcić liturgii (...) przywiązując szczególne znaczenie do Eucharystii niedzielnej i do samej niedzieli, przeżywanej jako specjalny dzień wiary, dzień zmartwychwstania Pana i daru Ducha Świętego (...)" (n. 35). "(...) udział w Eucharystii powinien naprawdę być dla każdego ochrzczonego sercem niedzieli" (n. 36).
W tej perspektywie Jan Paweł II zachęca gorąco do korzystania z sakramentu pojednania, tzn. do odkrywania oblicza Chrystusa miłosiernego także poprzez sakrament pojednania, który jest jednym z najcenniejszych darów Bożych (por. n. 37).
Mając to przed oczyma, Następca Piotra zauważa, że przeznaczając odpowiednią przestrzeń w naszym życiu na modlitwę, stosujemy kluczową zasadę chrześcijańskiego życia: zasadę pierwszeństwa łaski. By nasze życie chrześcijańskie było owocne, nie możemy liczyć tylko na nasze siły, ale przede wszystkim na pomoc łaski Bożej. Pan Jezus bowiem wyraźnie powiedział: "beze Mnie nic nie możecie uczynić" (por. n. 38).
Po tym spostrzeżeniu Papież pisze: "Na początku nowego tysiąclecia pozwólcie Następcy Piotra wezwać cały Kościół do takiego aktu wiary, który wyrazi się przez odnowę życia modlitewnego" (n. 38).
Wymienione priorytety wskazane przez Ojca Świętego w liście apostolskim Tertio millennio ineunte to właśnie te, które - jak wynika z powyższego - w sposób wyrazisty uskuteczniał w swoim życiu i działalności Edmund Bojanowski, toteż jest On jakimś wymownym wzorem w realizacji programu wyznaczonego przez Jana Pawła II na nowe tysiąclecie.

Zakończenie

Niech to dzisiejsze spotkanie eucharystyczne - w którym mamy przed oczyma z jednej strony priorytety uwypuklone przez Ojca Świętego na nowe tysiąclecie, a z drugiej przykład Edmunda Bojanowskiego, jego modlitewne zjednoczenie z Bogiem - umocni w nas dążność do pogłębienia życia modlitwy, zjednoczenia z Bogiem, aby nasze życie było naprawdę owocne w perspektywie czynienia dobra, w perspektywie świętości i życia wiecznego.
Świat dzisiejszy, w którym tyle roztargnienia i pokus, w którym tyle zła, potrzebuje bardziej niż czegokolwiek innego właśnie modlitwy.
A Ty, Pani Częstochowska, Królowo Polski, która rozmodliłaś wielu naszych rodaków i nie tylko rodaków, ucz nas modlitwy, ucz rozmowy z Bogiem, jak i uczyłaś Edmunda Bojanowskiego.
Amen.

Reklama

Cała Polska zapłakała

2012-12-17 13:16

Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 52/2012, str. 8-9

„Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom” - przestrzegał proroczo 180 lat temu Zygmunt Krasiński

BOŻENA SZTAJNER

Przeor Jasnej Góry na wieść o profanacji dokonanej w drugą niedzielę Adwentu w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej powiedział: - Cała Polska zapłakała, również w sposób fizyczny. Wielu ludzi zwróciło swoje przerażone serca ku Jasnej Górze. Dziękujemy za tę troskę naszego narodu o klasztor, o sanktuarium, o Jasną Górę. Dziękujemy za modlitwy, za słowa wsparcia, a wszystkim służbom - za ich profesjonalną i sprawną akcję spieszenia z pomocą ochrony Jasnej Góry przed tymi, którzy nie wiedzą, co czynią. Wielu z nas atak na Cudowny Obraz odczytuje jako atak na samą istotę polskości.

Przebieg wydarzeń

Przypomnijmy fakty, które nami wszystkimi wstrząsnęły w niedzielę 9 grudnia 2012 r. Otóż tego dnia o godz. 7.45, tuż po zakończeniu Mszy św. wspólnotowej konwentu jasnogórskiego, miała miejsce próba zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Mężczyzna rzucił w Obraz bańkami w kształcie żarówek, wypełnionymi czarną substancją, która rozprysła się na cały ołtarz, dosięgła nawet róży ofiarowanej Matce Bożej przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Sprawcę natychmiast ujął br. Paweł Bryzek, paulin, a straż porządkowa przekazała go policji. Po incydencie Kaplica została zamknięta. Na miejsce przybyli abp senior Stanisław Nowak oraz bp Jan Wątroba, aby sprawdzić stan ikony i podjąć modlitwę ekspiacyjną. Obraz nie został naruszony, gdyż chroni go kuloodporna szyba. O godz. 11.45 Kaplicę Matki Bożej otwarto i udostępniono pielgrzymom. Pod przewodnictwem o. Sebastiana Mateckiego, podprzeora Jasnej Góry, rozpoczęło się nabożeństwo przebłagalne z udziałem obecnego generała Zakonu Paulinów o. Izydora Matuszewskiego.

Sprawcą zbezczeszczenia Cudownego Obrazu okazał się 58-letni mieszkaniec Świdnicy. Po jego przesłuchaniu do Sądu Rejonowego w Częstochowie został skierowany wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Prokuratura postawiła mu zarzuty zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury i obrazy uczuć religijnych. Jerzy D. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, złożył obszerne wyjaśnienia i nie wykazał skruchy. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia. Prokurator zlecił opracowanie opinii psychiatrycznej.

Obudź się, Polsko!

W południe o. Józef Płatek przewodniczył Mszy św. ekspiacyjnej. W homilii zauważył, że obecnie w Polsce atakuje się kolejno trzy najświętsze znaki chrześcijaństwa: Krzyż, Biblię oraz Ikonę - te trzy symbole wiary były uroczyście niesione przez młodych ludzi z całego świata na Szczyt Jasnogórski i adorowane na VI Światowym Dniu Młodzieży w 1991 r., podczas modlitwy pod przewodnictwem Jana Pawła II. - Widzimy, jak kolejno dokonuje się w naszej Ojczyźnie profanacja tych świętych dla nas, chrześcijan, znaków - mówił. Zacytował słowa Henryka Sienkiewicza dotyczące potopu szwedzkiego: „Dziwnie szatan jest na to miejsce zawzięty. I dokłada wszelkich starań, aby nabożeństwu tu przeszkodzić i wiernych jak najmniej do udziału w nim dopuścić. Bo nic tak do takiej desperacji piekielnego dworu nie przywodzi, jak widok czci dla Tej, która głowę węża starła”.

O. Płatek sięgnął też do słów poety Zygmunta Krasińskiego, który 180 lat temu przestrzegał w proroczej wizji: „Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom. Podłość będzie nagradzana orderami lub zaszczytami. Lud ogłupiać będą wódką lub innymi elementami, elity szlifami i stanowiskami, a za głowę tych, co będą stawiać opór, wystawi się watahy, cenę, aby się rozprawić z nimi w stosownej chwili”.

- Trzeba nam wszystkim dużo rozsądku, rozwagi i powagi. Może Pan Bóg dał ten znak nam, stróżom, i wszystkim czcicielom Jasnogórskiej Bogarodzicy, że nadeszła pora i czas przebudzić się w Adwencie. Niedawno wołano: Polsko, obudź się! Jest to kolejny sygnał dla nas, żeby nie zejść na manowce, nie stoczyć się w dół, ale też nie zmarnować swojego życia - mówił o. Płatek.

Modlitwa ekspiacyjna za znieważenie Obrazu trwała na Jasnej Górze przez cały dzień. Na zakończenie każdej Mszy św. śpiewany był błagalny hymn „Święty Boże, Święty Mocny”.

Charakter ekspiacyjny miał także 9 grudnia Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej, któremu przewodniczył przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski. Mieszkańcy Częstochowy i pielgrzymi, przedstawiciele zakonów męskich i żeńskich oraz kapłani z abp. Wacławem Depo bardzo licznie przybyli na tę wieczorną modlitwę Polaków. (Tekst rozważania apelowego, będącego formą przebłagania za dokonaną profanację, wydrukowany jest w całości na stronach 9 i 10 bieżącego numeru „Niedzieli”).

Ekspiacja Częstochowy

Metropolita częstochowski abp Wacław Depo na wiadomość o próbie uszkodzenia Cudownego Obrazu Matki Bożej zwrócił się z prośbą do wszystkich diecezjan, aby wraz ze swoimi duszpasterzami przybywali na Jasną Górę na modlitwę przebłagalną. Zaprosił na comiesięczne jasnogórskie czuwanie nocne z 11 na 12 grudnia - na wielką modlitwę ekspiacyjną całego Kościoła częstochowskiego „za wszystkie profanacje i świętokradztwa, jakie mają miejsce w tych dniach i miesiącach na terenie archidiecezji. Są one skutkiem trwającej od dłuższego czasu antykościelnej i antychrześcijańskiej nagonki niektórych ugrupowań politycznych i mediów” - stwierdził.

Metropolita Częstochowski powiadomił, że modli się także za dopuszczających się wszelkich aktów wandalizmu. Zauważył, iż są oni z jednej strony ich sprawcami, a z drugiej - ofiarami skrzętnie prowadzonej manipulacji antyreligijnej, a czasem ludźmi pogubionymi, którym należy pomóc. „Proszę Boga o łaskę obudzenia sumień wszystkich Polaków, a w sposób szczególny rządzących zarówno naszym miastem, jak i Ojczyzną” - wyznał.

Zgodnie z zapowiedzią abp. Depo, w nocy z 11 na 12 grudnia odbyło się na Jasnej Górze czuwanie modlitewne archidiecezji częstochowskiej, wynagradzające Bogu za próbę zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. W rozważaniu apelowym rozpoczynającym czuwanie Metropolita Częstochowski mówił: - Dzisiaj, przychodzimy do Ciebie, aby obok słów: JESTEM, PAMIĘTAM… wypowiedzieć w Apelowej przysiędze mocne CZUWAM. To słowo wypowiadamy z mocą, aby obudzić uśpione sumienia. Wypowiadamy je nad tymi, którym grozi utrata duchowego słuchu i duchowego wzroku, a tym samym i dziedzictwa dzieci Bożych. Czuwaj nad nami wszystkimi, abyśmy nie zagubili dróg do Twojego Syna, Jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi.

Abp Depo zwrócił uwagę, że to kolejne zranienie oblicza Matki i Syna, na podobieństwo profanacji Obrazu przez husytów w 1430 r., nie może być odbierane wyłącznie w kategoriach odejścia od rozumu czy aktu niewiary. - Ewangelie i Dzieje Apostolskie dostarczają nam aż nadto dowodów, że ludzie chorzy garnęli się do Jezusa, aby u Niego znaleźć pomoc i obronę - podkreślił. - Oni nigdy nie wystąpili przeciw Niemu! Przychodzimy dzisiaj do Ciebie, Maryjo, aby wsłuchać się w bicie Twojego Serca, które wzięło w siebie ten cios, aby przetworzyć go w siłę i jedność dla Narodu i Kościoła, bo przecież jesteś naszą przedziwną pomocą i obroną - mówił z ufnością.

Metropolita Częstochowski zarządził, aby w niedzielę 16 grudnia w kościołach archidiecezji zorganizowano nabożeństwa ekspiacyjne, z odmówieniem Aktu Wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny i odśpiewaniem suplikacji. Ogłaszając to zarządzenie, przypomniał słowa Ojca Świętego Benedykta XVI z 12 września 2012 r., które wobec profanacji Obrazu stały się bardzo aktualne: „Często w obliczu zła mamy poczucie, że nic nie jesteśmy w stanie zrobić, ale to właśnie nasza modlitwa jest pierwszą i najskuteczniejszą odpowiedzią, jaką możemy dać i która umacnia nasz codzienny wysiłek, by chronić dobro”.

Niemiecki protestant przyczynił się do zabezpieczenia Cudownego Obrazu

Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został uratowany dzięki zabezpieczającej go szybie kuloodpornej. O. Józef Płatek, na prośbę „Niedzieli”, podał ważne szczegóły. Uznał, że chcąc mówić o szybie ochraniającej Obraz, trzeba sięgnąć do dnia 23 lutego 1981 r., kiedy to był on generałem Zakonu Paulinów. Właśnie wtedy członkowie Komisji ds. Konserwacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej podczas spotkania z nim, z o. Konstancjuszem Kunzem - ówczesnym przeorem Jasnej Góry oraz z o. Melchiorem Królikiem - referentem ds. konserwacji Obrazu, przy okazji proponowanych prac remontowo-konserwatorskich przy hebanowym ołtarzu w Kaplicy Matki Bożej, wysunęli propozycję zabezpieczenia Cudownego Obrazu kuloodporną szybą. Miało to zapewnić Obrazowi ochronę, a także przemawiały za tym racje konserwatorskie. O. Józef Płatek nawiązał wtedy kontakt z o. Janem Wiesławem Bochenkiem - przeorem klasztoru paulińskiego w Mainburgu w Niemczech i poprosił o pomoc w realizacji tej inicjatywy.

Do prac konserwatorskich przy ołtarzu Matki Bożej przystąpiono na początku 1984 r. W tym czasie o. Jan Bochenek powiadomił o możliwości zakupienia odpowiedniej szyby w Niemczech, jednak jej cena przerastała możliwości Zakonu Paulinów. Ojciec Generał zobowiązał o. Jana Nalaskowskiego - wikariusza generalnego, władającego doskonale językiem niemieckim, i o. Konstancjusza Kunza oraz ojców pracujących w Niemczech do poszukiwania sponsorów dla tej fundacji. Podjęto różne próby zorganizowania funduszu, a o. Jan Nalaskowski dotarł z prośbą do Caritas Konferencji Episkopatu Niemiec, która przeznaczyła na ten cel dużą, lecz mimo wszystko niewystarczającą kwotę. Znaleźli się wkrótce nowi ofiarodawcy. Ze znaczącą pomocą dołączył prof. Helmut Seling, protestant, dyrektor muzeum w Monachium.

Ostatecznie dzięki trosce ówczesnego zarządu jasnogórskiego: o. Rufina Abramka - przeora Jasnej Góry, o. Jana Golonki - kuratora jasnogórskich zabytków, o. Leona Chałupki - administratora Jasnej Góry, o. Izydora Matuszewskiego - kustosza oraz pomocy prof. Helmuta Selinga udało się doprowadzić do końca konserwację jasnogórskiego ołtarza poświęconego Bogarodzicy i umieścić w nim szybę kuloodporną, ochraniającą Cudowny Obraz. Odrestaurowany ołtarz wraz z wmontowaną szybą został poświęcony 8 grudnia 1986 r. przez kard. Józefa Glempa, prymasa Polski.

O. Józef Płatek podał jeszcze inny ważny fakt. Okazuje się, że w 1981 r., na dwa dni przed swoją śmiercią, kard. Stefan Wyszyński, prymas Polski, na ręce generała Zakonu Paulinów przekazał znaczną ofiarę na odnowę Ołtarza Ojczyzny i Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, jako swój jubileuszowy dar dla Dziewicy Wspomożycielki. On również bardzo zabiegał o bezpieczeństwo Obrazu Jasnogórskiego.

Tak udało się odtworzyć okoliczności, w jakich doszło do wzmocnienia ochrony Obrazu, ze znaczną pomocą niemieckiego protestanta. Dzięki temu 9 grudnia 2012 r. Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został nienaruszony mimo brutalnego ataku.

Modlitwa ekspiacyjna trwa w całej Polsce i poza jej granicami. A w jasnogórskiej zakrystii wyłożono księgi, do których pielgrzymi wpisują słowa żalu i zadośćuczynienia za publiczne znieważenie Najświętszej Ikony Jasnogórskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czuwanie u Urszulanek

2019-10-17 20:24

Agata Pieszko

W urszulańskim Liceum Ogólnokształcącym, mimo późnych godzin, uczniowie adorują i czuwają przed wspomnieniem św. Urszuli, patronki szkoły.

Agata Pieszko

– To czuwanie jest tradycją szkoły, ponieważ 21 października wspominamy świętą Urszulę, patronkę liceum i chcemy się do tego święta jak najlepiej przygotować przez wspólną modlitwę. Dbamy, by nie była to tylko uroczystość z tradycji, ale żeby także duch na tym skorzystał – mówi s. Klara Pyza.

Pierwszym punktem spotkania jest zazwyczaj konferencja, prowadzona przez kogoś, kto pracuje z młodzieżą. W tym roku był to ks. Piotr Rozpędowski, który po wspólnej kolacji wraz młodzieżowym zespołem Kompania Jonatana poprowadził modlitwę uwielbienia przy Najświętszym Sakramencie.

– Staramy się proponować taką formę modlitwy, którą młodzież lubi. W tym roku zaprosiliśmy młodzieżową Kompanię Jonatana, kierując się ideą, żeby młodzi mówili do młodych. Chcemy, żeby Pan Bóg stał im się przez to bliższy – dodaje s. Klara, Urszulanka.

Podczas modlitwy ks. Piotr pytał młodych, kto jest królem ich serca i czy przypadkiem nie panuje tam bezkrólewie. Zachęcał uczniów, by oddali swoje serce Jezusowi i dali mu zasiąść na Jego zasłużonym tronie. Młodzież najpierw nieśmiało adorowała w ławkach, jednak gdy poczuli Bożą obecność, wiele rąk pojawiło się w górze, a języki rozwiązały się, wielbiąc Boga radosnymi pieśniami oraz tańcem.

– To nie jest obowiązkowe wydarzenie, dlatego tym bardziej cieszy nas to, że tylu uczniów chce przyjść po lekcjach i spotkać się z Jezusem późną porą. W tym czasie zapraszamy także dodatkowo kapłanów, aby posługiwali sakramentem pokuty i pojednania –  mówi s. Zuzanna Filipczak, dyrektorka Liceum Ogólnokształcące Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej we Wrocławiu.



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem