Reklama

Udzielę Wam Ducha, abyście ożyli

Kazanie radiowe wygłoszone w kościele Świętego Krzyża w Warszawie w uroczystość Zesłania Ducha Świętego - 3 czerwca 2001 r.

BISKUP JÓZEF ZAWITKOWSKI
Niedziela Ogólnopolska 24/2001

Kochani moi!
Dziś Zielone Świątki,
Pięćdziesiątnica.
Pięćdziesiątnica to jedno
z trzech wielkich świąt Izraela,
w którym należało uwielbić
chwałę Jahwe w Jego świątyni.
Początkowo było to Święto Zbiorów
(nasze dożynki).
Żydzi składali Bogu pierwociny
z tego, co zrodziła ziemia (Wj 34, 22).
Było to Święto Tygodni,
bo siedem jest liczbą doskonałą, świętą.
Stąd w siedem tygodni (po siedem dni)
od Święta Paschy jest Pięćdziesiątnica.
Jeszcze jedno starotestamentowe znaczenie
dzisiejszego Święta
- Święto Przymierza.
Przymierze na górze Synaj zostało zawarte
w pięćdziesiąt dni po wyjściu z Egiptu.
Ja będę ci Ojcem,
ty będziesz Mi synem.
Każda Pascha była wspomnieniem Przymierza
(por. Wj 19, 1-16).
Dla nas Zesłanie Ducha Świętego
przypada w pięćdziesiątym dniu
od Zmartwychwstania Pańskiego.
To nasza Pięćdziesiątnica.
To początek czasów Kościoła.
A Duch Święty - dar Ojca i Syna,
Pocieszyciel, przypomni nam wszystko
i nauczy nas wszystkiego,
co mówił nam Chrystus (por. J 14, 25).
Duch uświęca nas w Kościele
pełnią swoich darów (siedem darów).
I tak będzie aż do końca czasów,
kiedy to ponownie przyjdzie
do nas Chrystus.
W opisie Zesłania Ducha Świętego
w dzień Pięćdziesiątnicy
uderza nas cud rozumienia języków.
My z trudem uczymy się
obcych języków, a oni, pielgrzymi
z różnych krajów i narodów,
rozumieli Piotra,
jakby mówił ich językiem (por. Dz 2, 4).
Światłości najświętsza,
Serc wierzących wnętrza
Poddaj swej potędze (sekwencja).
Znam tę potęgę Ducha,
który unosił się nad wodami (Rdz 1, 2)
i jako Creator mocą swoją
wołał świat do istnienia:
Niech się stanie! (por. Rdz 1, 3).
I wszystko było dobre (por. Rdz 1, 4-31).
To tenże Duch z Ezechielowej wizji,
który z wyschniętych kości
mocen jest uczynić sobie
naród doskonały i przyprowadzić
do kraju wolności, abyście żyli (por. Ez 37, 1-14).
Bez serc, bez ducha,
to szkieletów ludy (A. Mickiewicz).
Widziałem Ducha zstępującego
jako gołębicę przy chrzcie Pańskim (por. J 1, 32).
Słyszałem Go jako wicher ogromny
i widziałem jako języki ognia,
które zstąpiły na Apostołów,
zamkniętych w Wieczerniku
z obawy przed Żydami (por. J 20, 19).
I zbiegli się wszyscy pielgrzymi,
którzy byli w Jerozolimie.
Otwórzcie drzwi! - wołał Piotr.
I powiedział do zebranych braci
tak we krwi, jak i w wierze:
Mężowie, bracia!
Tego Jezusa, którego zabiliście
rękami bezbożnych (por. Dz 2, 23),
ja widziałem żywego,
ja z Nim jadłem chleb,
On mnie pytał,
czy kocham Go więcej
niźli Wy.
On mi kazał paść owce i baranki Jego (por. J 21, 17).
Kiedy byłeś młody, Piotrze,
szedłeś tam, gdzie chciałeś,
kiedy cię przepaszą,
pójdziesz, gdzie Ci każę (por. J 21, 18).
Znam Piotra.
Widziałem Go
przyodzianego w potęgę Ducha.
Słyszałem Go, jak głosem proroka
poruszył ogromy Kościoła
i wołał na Placu Zwycięstwa (Zwycięstwa!)
Niech zstąpi Duch Twój
i odnowi oblicze ziemi...
Tej Ziemi (Warszawa, 2 czerwca 1979 r.).
A myśmy wtedy wołali:
My chcemy Boga!...
Nie rzucim ziemi!...
Ojczyznę wolną
racz nam wrócić, Panie!
Pękły betony, zadrżały kamienie,
spadły żelazne kurtyny,
powiał Wiatr od morza
i zaczęło się nowe.
Tak to się zaczęło.
Gdy dziś mówię o Duchu Świętym,
nie uwierzycie mi.
Nawet nie wiemy,
że jest jakiś Duch Święty (por. Dz 19, 2).
Jest opowiadanie o papieżu Leonie Wielkim.
Kiedy Attyla, wódz Hunów, otoczył Rzym (452 r.),
patrząc na Bazylikę św. Piotra mówił:
To będzie wspaniała stajnia dla mego konia.
Na spotkanie Attyli
wyszedł bezbronny papież Leon Wielki.
- Dlaczegoś go nie zabił?
Pytali Attylę towarzysze.
- Bo ich było dwóch.
Tego drugiego się bałem.
Wiem, kim był Ten Drugi.
Attyla zostawił Rzym,
bał się Tego Drugiego.
Wiem, że ludzie, którzy mówią,
że nie wierzą w Boga,
uwierzą czasem człowiekowi,
a raczej Temu Drugiemu.
Nie mam odwagi mówić o Ojcu Świętym.
Zbyt wielki jest,
aby dotykać Go słowem,
bo Jego przejście ma coś
z Piotrowego cienia.
Kogo dotknął choćby cień Piotra,
ten był uzdrowiony (por. Dz 5, 15).
Gdy mądrzy i mocni
zabraniają Piotrowi mówić
w imię Jezusa z Nazaretu
i uzdrawiać w imię Chrystusa,
Piotr powie podczas przesłuchania:
Panowie, raczej Boga trzeba słuchać
aniżeli ludzi (Dz 5, 29).
Piotrze, odejdź stąd,
bo Cię zabiją.
Biada mi, gdybym nie głosił
Ewangelii Chrystusa! (1 Kor 9, 16).
Ducha zabić nie można.
Strzelali do Piotra,
ale Ona Go ocaliła - Pani Fatimska,
bo On jest: Totus Tuus.
Cały Twój jestem, o Maryjo!
Wiem, gdzie jest moje miejsce
i jaka jest moja rola - mówił Piotr.
Więc poszedł do Irlandii
w nienawistną wojnę chrześcijan.
Stanął na forum ONZ
i mówił jako władzę mający (por. Mt 7, 29).
Był tam, gdzie ksiądz nosił
stułę i karabin z teologią wyzwolenia.
Klękał przed biedą Kalkuty,
szedł na Górę Krzyży w Szawlach,
szedł do skłóconej Jugosławii,
szedł śladami Abrahama
i Mojżesza.
Modlił się pod Ścianą Płaczu
i w szczelinie muru zostawił modlitwę,
jak czynią hasydzi:
Szczęśliwy człowiek,
który nie idzie za radą występnych (Ps 1, 1).
Poszedł śladami Świętego Pawła
do mądrych Greków na Areopag.
Mówił kazanie o Nieznanym Bogu.
Siostro Anno, dobrze, że dałaś Świętemu
do ucałowania grudkę Ziemi Greckiej
i oliwną gałązkę pokoju.
Patrzcie, jak ten przezwany
białym demonem katolickiego
imperium zła
całował ikonę Świętego Pawła,
czule podtrzymywany przez
prawosławnego hierarchę.
I cóż na to mądrzy Grecy?
Cóż na to głupi Galaci?
- Posłuchamy cię innym razem (por. Dz 17, 32).
Nic się świat nie zmienił.
Modlił się Ojciec Święty w meczecie Omajadów,
u grobu św. Jana Chrzciciela.
Modlił się w umarłym mieście Kunejtra,
na wzgórzach Golan.
Pokój, pokój, pokój!
Oby Pan przebaczył nam,
tak jak o to prosimy,
wszystkie przeszłe i obecne sytuacje.
Któż to jest ten Biały Prorok?
Zmęczony, zbolały, cierpiący,
okaleczony człowiek.
Nie wstydzi się cierpienia,
ale chlubi się ze słabości (por. 2 Kor 11, 30).
Teraz trochę wiem,
co to znaczy odziany w moc Ducha.
Można się nadymać, protestować,
demonstrować, straszyć.
I tak czynią to czarni demoni.
Ale gdy przyjdzie im stanąć
twarzą w twarz
i gdy ujrzą moc,
która w słabości się doskonali (2 Kor 12, 9),
stają się cisi, pokorni
jak baranki.
Szczęśliwy żołnierz,
który na wzgórzach Golan
ucałował Twoje ręce, Ojcze.
Szczęśliwy chłopiec,
którego na schodach Bazyliki Piotrowej
okryłeś swoim płaszczem.
Szczęśliwi kapłani, których wyświęciłeś.
Biskupi, których konsekrowałeś.
Szczęśliwe dzieci, które z Twoich rąk
otrzymały I Komunię Świętą w Łodzi.
Szczęśliwa Litwinka,
którą jak Ojciec przytuliłeś do serca,
i łowickie dzieciaki,
które Cię ucałowały miłością kwiatów
i kolorami pasiaków.
My tylko biedni,
bo mamy taką krótką pamięć.
Zapomnieliśmy już Twoje, Ojcze, wołanie:
Pokój Tobie, Polsko, Ojczyzno moja!
(Warszawa, czerwiec 1983 r.).
Zapomnieliśmy, żeś nam
ukoronował Orła złotą koroną!
Żeś do nas wołał:
Ducha nie gaście!
Zapomnieliśmy modlitwę na Placu Defilad:
Panie, dobry jak chleb!
Zapomnieliśmy dziesięć przykazań,
osiem błogosławieństw
i siedem sakramentów świętych.
Zostały nam tylko albumy,
pamiątkowe zdjęcia
i przesadnie dużo nieudanych pomników.
I takie potrzebne będą!
Gdy przyjdzie do Was Duch Prawdy,
On przypomni Wam
i nauczy Was wszystkiego,
cokolwiek Wam mówiłem (por. J 15, 26; J 16, 13).
Tak będzie.
Ludzie mojej Ojczyzny,
ludzie wszystkich języków,
gdzie całował Papież ich ziemię,
będą całować Jego ślady
i będą szukać w internetach, w bibliotekach:
Co On do nas wtedy mówił?
Bo wszyscy będą wzdychać
do wolności synów Bożych (por. Ga 5, 1).
Nie bójcie się przyszłości!
Bądźcie na świat otwarci!
Jeśli zachowacie swoją tożsamość,
będziecie Europie i światu potrzebni.
Przecież to dopiero przednówek.
Nie bójcie się!
Nadzieję miejcie!
Przyjdą żniwa,
będzie dużo chleba,
bo Pan Bóg chleb rozmnożył.
A kto nauczy ludzi
dzielić się chlebem?
Pewnie my,
bo my umiemy dzielić się opłatkiem
w Wigilię Bożego Narodzenia.
Nie bójcie się!
Choćbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną (Ps 22).
Ocaleje nam Arka,
a w niej śliczne dzieci.
To one będą nas uczyć ufności.
Nie boję się, choć ciemno jest,
Ojciec za rękę prowadzi mnie (Zespół "Arka Noego").
O, gdybym tak potrafił ufać
i tak się modlić, jak dzieci z Arki
i dzieci pierwszokomunijne!
Tam, gdzie odchodzi Duch,
przychodzi śmierć.
Ducha nie gaście!
Umiera ziemia
i wszelkie ziele,
którym jest okryta.
Umiera stworzenie,
bo grzech je zabija.
Natura nie znosi gwałtów.
Popełniliśmy wobec natury
grzech kanibalizmu,
bośmy krowom kazali jeść krowy.
Dlatego płoną stosy...,
ale to dopiero początek! (W. Bielawski SGGW).
Może stąd dziwne ludzkie zachowania?
Może stąd podziały partyjne
i kłótnie między nami?
Minister nie wie, co czyni pan jego.
Pan nie wie, co mówi jego służący.
To są pewnie kliniczne zmiany w mózgu.
Na Europę czekamy.
Europa jest jak Ezechielowe pole
wyschniętych kości.
Europa umarła.
Są tylko znachorzy, którzy
chcą ją reanimować.
Jedni metodą Browna,
inni metodą Hannemana...
Ci wszyscy są znachorami,
nie synami,
bo nie kochają Matki...
(A. Mickiewicz - Księgi pielgrzymstwa).
Nie uleczycie jej.
Umrze, bo nie macie Ducha,
nie macie serca.
Oddychacie pieniądzem
i żyjecie jego pomnażaniem.
Dobrze, że Bóg powołał proroka spośród nas.
Prorokuj, synu człowieczy:
Niech te kości złączą się w szkielety...
Niech te kości okryją się skórą.
Stało się, ale to jeszcze nie był naród.
Niech zstąpi na nich Duch
i niech ożyją!
I wprowadzę ich do ziemi,
którą im dałem,
bo ja jestem Panem! (por. Ez 37, 1-14).
Nawet z wyschniętych kości,
nawet z kamienia
mocen jest Bóg
wzbudzić syny Abrahamowi (por. Mt 3, 9).
Skoro nie mogą żywi modlić się razem,
aby przeproszony był Bóg,
to otworzy Prorok groby świadków,
aby zawstydzeni byli niewierni,
w jedwabnych krawatach.
Wtedy kamienie wołać będą (Łk 19, 40).
Jest tyle sił w Narodzie,
jest tyle mnogo ludzi,
niechże z nich Duch Twój zstąpi
i śpiące niech pobudzi (S. Wyspiański).
Zstąp, Gołębico, Twórczy Duch!
Obudźcie się, rycerze spod Giewontu!
Ocknijcie się, drętwe chochoły!
Zacznijcie tańczyć
z Wichrem i z Ogniem!
Zagrzmiało!
Nie, to teraz zstąpi Duch Boży.
To On odnowi oblicze ziemi,
to znaczy nas.
I ziemia będzie okryta zielenią
i zrodzi dorodne owoce.
Ludzie będą głosić
Ewangelię wszelkiemu stworzeniu (Mk 16, 15).
Wichry i morza,
nawałnice i pioruny
nie będą szkodzić człowiekowi,
bo powstrzyma Bóg anioła śmierci,
aby nie szkodził ludziom
aż popieczętowani będą sprawiedliwi (por. Ap 7, 2-4).
I wszystko odnowi Duch Boży,
bo my oczekujemy
nowej Ziemi i nowego Nieba (2 P 3, 13)
i wołamy:
Veni, Domine Jesu!
Przyjdź szybko, Panie Jezu (por. Ap 22, 20).
Amen. Veni, Creator Spiritus!
Amen. Niech się tak stanie!
Amen.

Synod dla Amazonii - drugi tydzień obrad

2019-10-20 16:46

tom, vaticannews, pb, st (KAI) / Watykan

Inkulturacja Ewangelii i dialog międzykulturowy w perspektywie misji, brak powołań kapłańskich, konieczności prowadzenia dzieł edukacyjnych oraz formacji, rola świeckich we wspólnocie, posługa kobiet nie związanych ze święceniami, znaczenie duszpasterstwa powołaniowego, ekologia integralna i gospodarka - to główne tematy drugiego tygodnia obrad Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów dla Amazonii, które odbywa się w dniach 6-27 października br. w Watykanie. Jego hasło brzmi: „Amazonia: nowe drogi dla Kościoła i ekologii integralnej”. Dyskusje prowadzono podczas kongregacji generalnych i w grupach językowych.

sinodoamazonico.va

Inkulturacja Ewangelii

W czasie dziewiątej kongregacji generalnej, która odbyła się 14 października przed południem, mówiono wiele o konieczności prowadzenia formacji stałej i katechumenatu z położeniem nacisku na inkulturację Ewangelii. Podkreślono zarazem, że Kościół musi pozostać głosem i obrońcą wyzyskiwanych ludów Amazonii i pomóc im odpowiedzialnie wziąć przyszłość w swoje ręce. Nie można jednak ulec pokusie opierania ewangelizacji jedynie na programach pomocowych i walce o prawa człowieka. Zastanawiano się, jak dać odpór coraz większemu rozprzestrzenianiu się sekt pentakostalnych, a zarazem kulturze relatywizmu eksportowanej do Amazonii z krajów uprzemysłowionych.

Abp Rino Fisichella zauważył, że w Kościele powszechnym każdy naród, każda kultura i każda tradycja ma coś do powiedzenia i do wniesienia we wspólne dziedzictwo. Stąd też, jak podkreślił przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji, włoska grupa robocza zaproponowała wprowadzenie specjalnego obrządku amazońskiego. Podkreślił przy tym, że Amazonia już jest otwarta na wiarę, istnieją tam wspólnoty kościelne i chodzi o to, by dać im większą możliwość życia zgodnie z własnymi tradycjami. „Postuluje się, by synod przyjął propozycję zgodnie, z którą ludy Amazonii mogą podjąć nową drogę własnego rytu amazońskiego, wyrażającego dziedzictwo liturgiczne, teologiczne, dyscyplinarne i duchowe, które do nich należy" – powiedział abp Fisichella.

Dialog międzykulturowy

Ewangelia sprawia, że kultura tubylcza zachowuje całe dobro, które posiada, a jednocześnie spotyka nowość, która sprawia, że może ona wzrastać. Aby nieść skutecznie Jezusa, musimy być blisko ludzi, do których wychodzimy. Wskazał na to misyjny biskup José Ángel Divassón Cilveti. Od ponad pół wieku pracuje on w Amazonii z ludami tubylczymi mieszkającymi na pograniczu wenezuelsko-brazylijskim. Po raz pierwszy przybył tam jako 16-latek na salezjańską formację. Wtedy działalność misyjna polegała głównie na sakramentalizacji. „Chrzciło się kolejne wioski, a księża przez wiele lat tam nie wracali. Potrzeba było wiele czasu byśmy zrozumieli, że mieszkańcom Amazonii trzeba przede wszystkim towarzyszyć” – wskazał hiszpański salezjanin. Podkreślił, że ta świadomość zrewolucjonizowała pracę misyjną. Zaczęły powstawać wędrowne grupy ewangelizacyjne złożone z kapłana i katechistów, a także tłumaczy i ludzi znających lokalną kulturę. Postawiono na stały katechumenat. Misjonarze coraz częściej zaczęli dzielić życie z powierzonymi im ludźmi. „Poznanie ich życia, wierzeń, codziennej kultury i wartości otworzyło nas wzajemnie na siebie. Ta bliskość potrzebna jest także dzisiaj” – mówił bp Divassón Cilveti. Wskazał, że na synodzie przypominano, iż także dziś Kościół wciąż musi oczyszczać się z postawy kolonizatorów eksportujących jedynie zachodnią kulturę i ją narzucających, zapominając zupełnie o inkulturacji.

Powołania kapłańskie

Wychodząc od stwierdzenia, że brak powołań kapłańskich jest problemem nie tylko amazońskim, w czasie 10 kongregacji generalnej pytano, dlaczego kwestię „viri probati” rozważa się właśnie teraz. Wskazano, że zanim zacznie się wytyczać nowe drogi dostępu do święceń kapłańskich, należy z uwagą podjąć refleksję nad wartością i znaczeniem celibatu. Padła sugestia zwołania w tej sprawie osobnego synodu.

Jak zauważył amerykański kardynał Sean P. O'Malley, który należy do Rady Kardynałów pomagającej Franciszkowi w reformie Kurii Rzymskiej, Synod Biskupów dla Amazonii nie jest „referendum” w sprawie kapłańskiego celibatu. Jest czasem szukania sposobów większej troski duszpasterskiej o mieszkańców tego regionu, a także możliwości zapewnienia im regularnego życia sakramentalnego. Kard. O'Malley wskazał, że troska o zapewnienie kapłanów mieszkańcom Amazonii będzie wymagała poświęcenia ze strony całego Kościoła. Wskazał, że warto się m.in. zastanowić nad redystrybucją księży na świecie. Podkreślił też, że istnieje konieczność rozpalenia na nowo ducha misyjnego i wzięcia większej odpowiedzialności, także finansowej, za Kościół w Amazonii. Hierarcha wskazał zarazem na konieczność promowania miejscowych powołań i zatroszczenia się, by mogły odbywać formację w swoim środowisku, we własnym języku i kontekście kulturowym.

Z kolei brazylijski biskup Wellington Tadeu de Queiroz Vieira podkreślił, że nie ma przeszkód doktrynalnych, by święcić żonatych mężczyzn, wskazał jednak, że to nie celibat jest głównym problemem, by mieć więcej księży, także w Europie. Problemem jest brak wiarygodnego świadectwa.

Diakonat stały

Zanim zdecydujemy o udzieleniu święceń kapłańskich żonatym mężczyznom postawmy na rozwój diakonatu stałego. To może być konkretna odpowiedź na wyzwania duszpasterskie z jakimi na co dzień boryka się Kościół w Amazonii. To jedna z propozycji, która padła na 10 kongregacji generalnej synodu. Temat święcenia żonatych mężczyzn, co rusz, wraca w wypowiedziach ojców synodalnych, którzy dzielą się swym duszpasterskim doświadczeniem. Stąd właśnie wskazanie niedocenionej wciąż w Amazonii drogi wykorzystania stałych diakonów w codziennej pracy ewangelizacyjnej. Jeden z biskupów wskazał, że zanim Kościół wejdzie na drogę święcenia „viri probati” kapłanów, powinien przejść przez doświadczenie „viri probati” diakonów. Hierarcha zauważył, że diakonat stały może stanowić wspaniałe laboratorium wprowadzenia żonatych mężczyzn w sakrament święceń.

Rola kobiet

Wiele mówiono też o konieczności docenienia zaangażowania kobiet w codzienności duszpasterskiej. Podkreślano, że ich misja wcale nie musi być związana z sakramentem święceń. Mogą odgrywać zasadniczą rolę w głoszeniu Słowa Bożego, prowadzeniu celebracji liturgicznych, towarzyszeniu chorym oraz dziełach społeczno-charytatywnych. Wskazano zarazem na konieczność lepszej formacji młodzieży i objęcia jej większą troską Kościoła, co jest pierwszym krokiem ożywiania duszpasterstwa powołaniowego w Amazonii.

Edukacja i fundusz wsparcia

Kościół w Amazonii potrzebuje wsparcia w swej pracy formacyjnej i ewangelizacyjnej, także pod względem finansowym. Stąd pojawił się postulat stworzenia międzynarodowego funduszu kościelnego, który finansowałby takie działania. Mówiono o tym 15 października na 11 kongregacji generalnej. Ojcowie synodalni wiele mówili o konieczności pogłębionej formacji zarówno kapłanów, jak i świeckich. Tu pojawiła się propozycja stworzenia wręcz integralnej sieci edukacyjnej dla Amazonii. Zauważono, że ubogi w środki i struktury Kościół pod względem kadry profesorskiej mógłby zostać wsparty np. przez katolickie uniwersytety z całego świata, które organizowałyby kursy akademickie w różnych miejscach tego regionu. Wskazano na konieczność prowadzenia takiej edukacji, która chroniłaby i promowała tożsamość kulturową ludów tubylczych, tak by przekazać ją przyszłym pokoleniom. Jedną z propozycji, jaka się pojawiła jest promowanie dwujęzycznych projektów edukacyjnych, które doceniałyby miejscowe języki i przekazywały w nich wartości. Byłaby to ewangelizacja przez edukację.

Przywołując świadectwa wielu misjonarzy, którzy oddali swe życie głosząc w tym regionie Ewangelię przypomniano, że dalsza praca misyjna i ewangelizacyjna wymaga również poważnych nakładów materialnych, którymi amazońskie wspólnoty nie dysponują. Stąd postulat wsparcia ich funduszem finansowanym przez wszystkie episkopaty świata. Pojawiła się również propozycja utworzenia stałego forum biskupów Amazonii, współpracującego ściśle z Kościelną Siecią Panamazońską, które koordynowałoby posługę duszpasterską i misyjną w dziewięciu krajach, na terenie których leży Amazonia.

Kreatywne duszpasterstwo

Amazonia nie potrzebuje duszpasterstwa zachowawczego, ale kreatywnego. Nie można kurczowo trzymać się przestarzałych metod, tylko z misyjną odwagą należy stawiać czoło nowym wyzwaniom. Mówiono o tym 16 października na 12. kongregacji Synodu Biskupów. Wskazano zarazem, że wychodząc od przesłania Ewangelii, Kościół musi zatroszczyć się o swe miłosierne i misyjne oblicze, będąc głosem wyzyskiwanych i prześladowanych ludów Amazonii, nawet za cenę męczeństwa.

Poruszając na synodzie kwestie duszpasterskie, zauważono, że nie można pozostać obojętnym na głos wspólnot, które chronicznie pozbawione są kapłanów. Przypomniano, że ta rzeczywistość dotyczy 70 proc. Amazonii, a katolicy nie mogą korzystać z sakramentów nie tylko w niedziele, ale nawet na Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Ojcowie synodalni zauważyli, że brak księży powoduje odchodzenie wiernych do sekt, w których pastorzy są bardziej bliscy i pozostają na miejscu. Odnotowano też znaczące osłabnięcie zapału misyjnego szczególnie w najbardziej oddalonych wspólnotach, w których panują trudne warunki życia. „Amazonia potrzebuje misjonarzy, tylko im ludność tubylcza wciąż w pełni ufa” – mówiono na forum synodu. Kolejny raz pojawiała się propozycja tworzenia wędrownych grup misyjnych, co odzwierciedla styl życia i głoszenia Jezusa. W tym kontekście podkreślono, że bez zbędnej nostalgii trzeba zrezygnować z przestarzałych i niesprawdzających się już metod duszpasterskich, by z kreatywnością wypracować nowe, bardziej skuteczne na dzisiejsze czasy. Zwrócono tu uwagę na znaczenie ściślejszej współpracy ze świeckimi i docenienie ich zaangażowania. Ojcowie synodalni przypomnieli zarazem, że wielkim wyzwaniem dla Kościoła w regionie Amazonii wciąż pozostaje duszpasterstwo w dużych metropoliach i dotarcie w nich m.in. do tubylców, którzy zostali wykorzenieni ze swej ziemi i zmuszeni do jej opuszczenia, co generuje nowe formy wykluczenia.

Ekologia integralna i gospodarka

Podczas kongregacji przypomniano, że wspierając ludność tubylczą, należy prowadzić takie działania, które będą motywować ją do współodpowiedzialności za przyszłość Amazonii i wzmacniać przekonanie, iż tubylcy nie są jedynie ofiarami systemu, ale prawdziwymi protagonistami swej przyszłości. Wskazano zarazem, że zachowanie tego regionu przed zniszczeniem jest obowiązkiem całej ludzkości. Zaproponowano m.in. zacieśnienie współpracy między naukowcami z całego świata zajmującymi się ochroną stworzenia i skutkami zmian klimatycznych oraz włączenie do tych działań Papieskiej Akademii Nauk.

Zgłoszono także propozycję utworzenia Międzynarodowego Obserwatorium Kościelnego ds. Przestrzegania Praw Człowieka w tym regionie. Wskazano, że papieskie przedstawicielstwa obecne w Amazonii mogłyby odgrywać większą rolę wobec lokalnych władz i międzynarodowych koncernów, gdy chodzi o ochronę ziemi, wody i puszczy. Przypomniano też zasadę suwerenności żywnościowej, mówiącą o tym, że każdy lud ma prawo wyboru tego, co chce uprawiać i jeść, i decydowania o tym, jak zapewnić wszystkim wystarczający dostęp do wyżywienia przy poszanowaniu miejscowego ekosystemu.

"Podejmujemy tematy bardzo konkretne w czasie prac w małych grupach. W kontekście ekologii integralnej mówiliśmy o dramatycznych skutkach, jakie ma dla Amazonii nielegalna wycinka drzew i coraz większe pustynnienie tego obszaru, a także o szkodach, jakie powoduje powstawanie ogromnych elektrowni wodnych i kolejnych kopalni odkrywkowych. Nie myślę tu tylko o szkodach środowiskowych, ale także społecznych, o ludziach zmuszonych do migracji w poszukiwaniu źródła utrzymania, bo zaczyna np. brakować ryb. Tymi, którzy płacą najwyższą cenę, jak zwykle są najbardziej bezbronni i najubożsi" – mówił brazylijski biskup Neri Josè Tondello.

Handel ludźmi i narkomania

Na synodzie pojawił się też postulat zacieśnienia współpracy wszystkich episkopatów obejmujących Amazonię w walce z procederem handlu ludźmi, a także konieczności większego zaangażowania Kościoła w wypracowanie polityki społecznej chroniącej kobiety i dążącej do uszczelnienia granic. O tym, aby młodzież przyjeżdżająca do wielkich miast choć trochę przygotowana na to, co tam zastanie mówił bp Stanisław Dowlaszewicz, franciszkanin od 33 lat pracujący w Boliwii. Zwrócił uwagę, że w pogoni za łatwiejszym życiem, tysiące młodych ludzi ucieka z wnętrza Amazonii do wielkich miast na jej obrzeżach. Żeby przeżyć często angażują się w transport narkotyków, a kiedy przestają być potrzebni, giną z rąk sicarios, płatnych morderców. Jego zdaniem młodymi powinni zająć ci, którzy mieszkają z nimi w ich wioskach, czyli rodzice, wspólnoty kościelne, wszyscy muszą mówić im o konkretnych niebezpieczeństwach, które na nich czyhają.

Komisja przygotowująca dokument

Na półmetku synodalnych obrad, 15 października, podano nazwiska 12 członków komisji, której powierzono przygotowanie dokumentu Zgromadzenia Specjalnego Synodu Biskupów dla Regionu Amazonii. Przewodniczącym został kard. Cláudio Hummes, OFM, emerytowany arcybiskup São Paulo, przewodniczący Episkopalnej Komisji ds. Amazonii Narodowej Konferencji Biskupów Brazylii (C.N.B.B.) i prezydent Panamazońskiej Sieci Kościelnej (REPAM) (Brazylia).

Spotkanie i Droga Krzyżowa

W ramach wydarzeń towarzyszących synodowi 17 października papież spotkał się z grupą około 40 Indian amazońskich. Część z nich jest uczestnikami zgromadzenia synodu, a pozostali biorą udział w innych inicjatywach, jakie odbywają się w Rzymie. Z kolei 19 października rano odprawiono Panamazońską Drogę Krzyżową, która przeszła spod Zamku św. Anioła na plac św. Piotra.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Senat RP: rok 2020 będzie Rokiem o. Józefa Marii Bocheńskiego

2019-10-21 17:04

lk / Warszawa (KAI)

Senat RP przyjął uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2020 Rokiem Ojca Józefa Marii Bocheńskiego. W dniu 8 lutego przyszłego roku przypadnie 25. rocznica śmierci wybitnego dominikanina-filozofa.

Archiwum autora

W uchwale senatorowie podkreślili, że o. Józef Maria Bocheński OP zajmuje wyjątkowe miejsce wśród polskich uczonych, reprezentując najważniejszą polską szkołę filozoficzną, zwaną lwowsko-warszawską.

O. Bocheński urodził się 30 sierpnia 1902 r. w Czuszowie, a zmarł 8 lutego 1995 r. w szwajcarskim Fryburgu. Studiował prawo na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, ekonomię na Uniwersytecie w Poznaniu, filozofię we Fryburgu, teologię w Rzymie.

W 1926 wstąpił do seminarium, a potem do Zakonu Kaznodziejskiego św. Dominika. W latach 1934–1940 był profesorem logiki w Angelicum w Rzymie. Habilitował się z logiki w 1938 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 1945 r. był profesorem na Uniwersytecie we Fryburgu, na którym w latach 1964–1966 pełnił urząd rektora.

Walczył podczas wojen w 1920 i 1939 roku. W stopniu podpułkownika służył jako kapelan w II Korpusie gen. Władysława Andersa („De virtute militari. Zarys etyki wojskowej”, Kraków 1993). Brał udział w bitwie o Monte Cassino.

Po wojnie o. Bocheński pozostał na emigracji. Jest znany w świecie jako zwolennik filozofii analitycznej. Podejmował próby modernizacji tomizmu za pomocą logiki formalnej („Logika religii”, Warszawa 1990, „Istota i istnienie Boga”, 1993). Jego prace zostały opublikowane w ponadmilionowym nakładzie w wielu krajach, co jest bardzo rzadkie w przypadku filozofów.

Osobną częścią dorobku o. Bocheńskiego są naukowe analizy marksizmu-leninizmu („Lewica, religia, sowietologia”, Warszawa 1996). Na Zachodzie był uważany za głównego znawcę filozoficznych problemów marksizmu. Był także założycielem Instytutu Europy Wschodniej oraz wydawcą ponad 50 tomów monografii w serii „Sovietica” oraz 35 roczników kwartalnika „Studies in Soviet Thought”.

Bibliografia prac dominikanina obejmuje ponad 100 publikacji książkowych, z których ponad 20 przetłumaczono na język polski.

"Całe życie bronił prawd wiary, praw logiki oraz wspierał Polaków walczących o wolność" - podkreślono w przyjętej uchwale.

Senat RP ustanowił zatem rok 2020 Rokiem Ojca Józefa Marii Bocheńskiego, aby w 25. rocznicę śmierci "oddać hołd temu wybitnemu naukowcowi, kapłanowi i patriocie".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem