Reklama

Abp Głódź: Kościół w Polsce jest biczowany

2013-11-11 16:22

im, dol / Gdańsk / KAI

Bożena Sztajner

Dziś Kościół polskiego narodu, który nie raz był cierniem próbowany, stanął pod pręgierzem. Jest obiektem ataku, swoistego biczowania, biskupów, kapłanów na oczach milionów - mówił 11 listopada w Gdańsku abp Sławoj Leszek Głódź. Jednocześnie zadał pytanie czym byłby polski naród, gdyby nie jego Kościół, w którym się chronił, znajdował oparcie. "Czym zawinił Kościół? Zawinił, bo, mówi swoje zdecydowane 'nie' antychrześcijańskim ideologiom" - podkreślał metropolita gdański.

Z okazji Święta Niepodległości abp Głódź sprawował Mszę św. w bazylice mariackiej. W Eucharystii uczestniczyli weterani– żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego, Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, partyzanci, związkowcy z „Solidarności”, przedstawiciele Parlamentu i lokalnego samorządu.

Abp Głódź podkreślił, że nie byłoby niepodległości gdyby nie trwała pamięć o długiej, bogatej w wydarzenia historii polskiego państwa. - Polsko, uwierz w swoją wielkość! Umiej szanować wielkich ludzi, co szli wraz z tobą przez polskie dzieje! Są godni pamięci, wdzięczności, czci. To drogowskazy na polskiej drodze, światło, jakie jaśnieje na głębiach czasu, który minął - apelował.

Reklama

W kontekście słów papieża Franciszka, który przypomina, że Bóg cieszy się z powrotu każdego grzesznika, a kiedy zagubiona owca się odnajdzie i wraca do owczarni, nikt nie może jej wypominać, że się niegdyś zgubiła - abp Głódź mówił o postawie chrześcijanina. Jego zdaniem, "zwodnicza to i zgubna optyka, które nie potrafi rozróżnić, w perspektywie minionych lat, między tym, co wolności Polski służyło, a tym, co tej wolności zaprzeczało, gnębiło ją, odmawiało prawa do istnienia".

- Nie można w jednym szeregu stawiać kata i ofiary. Mówić, że obaj byli ofiarami swoich czasów. Przecież wolność nie może być siostrą zniewolenia. Droga 11 listopada i droga 22 lipca są to dwie różne drogi - powiedział. - Wbrew manipulatorom, wbrew zagłaskiwaczom zasadniczych różnic, których wciąż przybywa, drogi te nigdy się nie skrzyżowały i nie skrzyżują.

Abp Głódź mówił też o młodych Polakach i ich obecnej trudnej sytuacji. To młode pokolenie będzie stanowiło o przyszłości Polski. O tym, jaką drogą ojczyzny pójdzie. Zdaniem metropolity gdańskiego, jest to pokolenie "boleśnie ugodzone" przez osamotnienie, bezradność, swoiste wydziedziczenie z ojczyzny.

- Trwa wielki exodus polskiej młodzieży, dla której zabrakło miejsca przy stole ojczyzny: pracy, mieszkań, prawa do godnego życia. Dwa miliony, w tym roku nowe dziesiątki tysięcy… Olbrzymia rzesza… - ubolewał abp Głódź. - Wyjeżdżają, aby tam znaleźć pracę, czasem byle jaką, której tu nie ma. Pracując na przysłowiowym zmywaku, myślą z goryczą o zaprzepaszczonych szansach, o odstawionych do kątach marzeniach i aspiracjach… Kogo będą za to winić? Jak będą myśleć o ojczyźnie?

Zdaniem arcybiskupa, to wielki ból naszego narodu, z niewyobrażalnymi konsekwencjami dla Polski jutra. "Kto w porę nie zapobiegł temu, że przy stole ojczyzny zabrakło miejsca dla tak wielu?" - zastanawiał się abp Głódź.

Metropolita gdański mówił też o protestach związkowców, którzy manifestowali na ulicach Gdańska pod hasłem: „Dość lekceważenia społeczeństwa”, a wcześniej - przed dwoma miesiącami - w Warszawie wypowiadali swój protest przeciw decyzjom i projektom, które "boleśnie uderzają w sytuację ludzi pracy, budzą niepokój, niosą zagrożenie dla poziomu życia, poczucie niesprawiedliwości". - Bezrobocie, degradacja gospodarki morskiej, niszczenie oświaty i służby zdrowia - to tylko niektóre problemy, w imię których podjęty został gdański protest - mówił abp Głódź.

- Przecież Polska nie jest własnością zwycięskich ugrupowań politycznych. Jest domem całej wspólnoty narodu. To naród jest suwerenem ojczyzny. To wobec niego służebną role pełnić powinna wybieralna, polityczna władza - mówił metropolita gdański.

Zwracał uwagę, że przed Polską stoją wielkie problemy, także problemy o wymiarze społecznym: demografia, wymieranie Polski, wspomniany exodus młodych, bezrobocie, kryzys rodziny związany z uwarunkowaniami ekonomicznym, inwazja prądów i ideologii, które dokonują erozji dotychczasowego modelu polskiego życia, świata wartości, które cementują naród: wiary, tradycji, tożsamości, historycznej pamięci.

- Wciąż w polskim życiu polityczne dominuje temat jeden: opozycje, ta najbardziej się licząca, krytykowana, oskarżana, obserwowana rano wieczór i w południe, winna wszystkim nieszczęściom i niepowodzeniom. A Polska czeka na rozwiązania, na decyzje, na lepszy codzienny dzień i lepszą przyszłość - wskazywał abp Głódź.

Metropolita gdański pytał też, czy system demokratyczny odzwierciedla się choćby w tzw. mediach głównego nurtu? - Odnosi się wrażenie, że powrócił tam dawny model funkcjonowania środków społecznego przekazu. Odgórna dyrektywa, jedna słuszna interpretacja, nie mająca skrupułów propaganda, a dla tych, co maja inne zdanie: kpiny, inwektywy, lekceważenie ośmieszanie, odbieranie godności, znaczenia - wyliczał arcybiskup.

- Smoleńska rana Ojczyzna broczy dalej, nie zasklepiła się, nie zniknęła ze świadomości. Ileż ujawniono zaniechań, nieprawidłowości, sytuacji budzących niepokój, skłaniających do podjęcia nowych analiz, do pytań – wciąż otwartych. Odkrywamy te rany na tzw. ‘łączce’ na Powązkach – kości żołnierzy wyklętych po 70 latach.

Arcybiskup zwrócił też uwagę, że Święto Niepodległości jest także radością Kościoła. To Kościół "prowadzi ludzi ku zbawieniu ku doskonałości, ku rozwojowi duchowemu, ku zasadom wedle których konsoliduje się wspólnota narodu". Czym byłby polski naród, gdyby nie jego Kościół, w którym się chronił, znajdował oparcie. Czym byłaby nasza ojczyzna, gdyby nie Chrystusowy krzyż, gdyby nie ewangeliczny siew, który czynił nas chrześcijanami. To są prawdy znane - mówił abp Głódź.

- Dziś Kościół polskiego narodu, który nie raz był cierniem próbowany, stanął pod pręgierzem. Jest obiektem ataku, swoistego biczowania, biskupów, kapłanów na oczach milionów. Oglądamy jego kolejne odsłony, niemal każdego dnia.

Metropolita gdański wskazywał na "brutalną, hałaśliwą, rozpisaną na głosy rozmaitych tzw. specjalistów od Kościoła, wśród nich tych, co porzucili stan kapłański, wiwisekcję grzechu pedofilii w Kościele, ukazywanej niemal jako wyróżnik polskiego Kościoła". Podkreślił, że nie dostrzega się jednoznacznych w tej materii dokumentów i zarządzeń papieży Benedykta XVI i Franciszka, Konferencji Episkopatu Polski. - Jakby wobec tego zjawiska nie stosowano konsekwentnie zasady: zero tolerancji - powiedział.

Arcybiskup pytał "czym Kościół zawinił?" - Czy swoją drogą z narodem wierną, oddaną? Czy tym, że stał się depozytariuszem wartości narodowych, kiedy państwa zabrakło lub było w opresji? Czy to, że się nie ugiął w starciu z agresywnym komunizmem? Czy za to, że światu dał papieża – bł. Jana Pawła II? Czy za to, że poparł kierunek polskich przemian zainicjowany przed ćwierćwieczem? Choć już i wtedy był przez niektórych postrzegany jako rzekome zagrożenia dla polskiej demokracji! - wołał.

Kościół jest znakiem, któremu sprzeciwiać się będą. Można przypuszczać, więcej – mieć pewność, że w naszych czasach, w polskim tu i teraz „zawinił, bo, mówi swoje zdecydowane nie antychrześcijańskim ideologiom, które budują swoje przyczółki w ojczyźnie, chcą okiełznać polskie dusze - podkreślił metropolita gdański.

Na koniec abp Głódź apelował o obronę krzyża. - Bo jest on znakiem Polski, jej drogi, jej dziś, jej jutra. Jeśli tego krzyża nie obronimy, nie obronimy Polski - powiedział.

W tłumnie wypełnionej bazylice mariackiej nie zabrakło pocztów sztandarowych organizacji społecznych, w tym NSZZ „Solidarność”. Młodzież z grup rekonstrukcyjnych prezentowała uzbrojenie i umundurowanie żołnierzy Armii Krajowej.

Tagi:
Polska abp Głódź

Reklama

List metropolity gdańskiego do prezydent Gdańska ws. Marszu Równości

2019-05-30 13:36

diecezja.gda.pl, BP KEP, maj / Gdańsk (KAI)

- Z satysfakcją przyjąłem oświadczenie Pani Prezydent w związku z V Trójmiejskim Marszem Równości, aczkolwiek nie wyczerpuje ono w pełni zaistniałych zdarzeń – pisze abp Sławoj Leszek Głódź w liście do Prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. Metropolita gdański zwraca uwagę, że po tragicznych styczniowych wydarzeniach w Gdańsku, zarówno miasto, jak i cała Ojczyzna, potrzebują spokoju, refleksji i odpowiedzialnych decyzji.

Bożena Sztajner

Publikujemy treść listu:

Gdańsk-Oliwa, 29 maja 2019 r.

Szanowna Pani Prezydent,

Z satysfakcją przyjąłem oświadczenie Pani Prezydent w związku z V Trójmiejskim Marszem Równości, aczkolwiek nie wyczerpuje ono w pełni zaistniałych zdarzeń. Naruszona została harmonia życia społecznego i rażąco pogwałcono prawa i godność ludzi wierzących. Tymczasem, naszą wspólną troską winno być budowanie społeczeństwa opartego na wzajemnym szacunku. Po zaistniałych styczniowych tragicznych wydarzeniach, Gdańsk i jego mieszkańcy, a także cała nasza Ojczyzna potrzebują spokoju, refleksji i odpowiedzialnych decyzji służących dobru naszego miasta.

+ Sławoj Leszek Głódź Arcybiskup Metropolita Gdański

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Film "Tajemnica Ojca Pio" wchodzi do kin

2019-08-12 10:39

O św. Ojcu Pio wiele już napisano i powiedziano. Czy są jeszcze fakty, które powinny ujrzeć światło dzienne?

Materiały prasowe

Tajemnica Ojca Pio to udana próba ukazania prawdziwego oblicza Stygmatyka. Pokazuje również trudną drogę jaką przeszedł, by na jej końcu stać się jednym z największych świętych Kościoła. Twórcy zadbali o niepublikowane dotąd materiały. W filmie ukazane zostały zeznania świadków życia świętego, jego duchowych dzieci, osób, które doświadczyły nawrócenia i uzdrowienia.

Pokazano również zdjęcia, nagrania i wypowiedzi współbraci z San Giovanni Rotondo. Film bez ogródek ujawnia, jak niewyobrażalnemu ogromowi prób został poddany skromny zakonnik z Pietrelciny. Należą do nich m.in: oszczerstwa i poddawanie w wątpliwość stygmatów, podsłuchy zakładane nawet w konfesjonale, posądzanie o intymne kontakty z kobietami, kary i prześladowania także ze strony osób związanych z Kościołem. Niezwykłe emocje towarzyszą widzowi, gdy śledzi on autentyczne nagrania Ojca Pio i słyszy jego charakterystyczny, jakby niepasujący do wizerunku głos. Całości dopełnia sprawiający ogromne wrażenie ekskluzywny materiał dokumentujący niedawną ekshumację ciała św. Ojca Pio.

Stygmatyk z Pietrelciny to nie tylko surowy zakonnik. Film odkrywa go dla wiernych jako osobę pełną radości, poczucia humoru, a nade wszystko wypełnioną miłością do Boga i ludzi. Tajemnica Ojca Pio pozwala widzowi autentycznie „dotknąć” świętości, co stanowi ogromny atut filmu.

TAJEMNICA OJCA PIO (El Misterio del Padre Pio)

GATUNEK: dokument

CZAS TRWANIA: 80 min

SCENARIUSZ I REŻYSERIA: José Maria Zavala

MUZYKA: Javier de la Cruz

ZDJĘCIA: Pablo Burmann

PRODUCENT: Juanlo Prada Garruro

PRODUCENT WYKONAWCZY: Paloma Fernandez-Gasset

Patronat nad filmem objął Tygodnik Katolicki "Niedziela".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sokołów Podlaski: ingres bp. Piotra Sawczuka do konkatedry

2019-08-18 19:09

xmg / Sokołów Podlaski (KAI)

- Chcemy pokornie prosić św. Rocha o wstawiennictwo w zmaganiu się z zarazą naszej doby, zatruwającą ludzkie myślenie i próbującą doprowadzić do ruiny rodziny – mówił bp Piotr Sawczuk podczas Mszy św. odprawionej w Sokołowie Podlaskim ku czci św. Rocha, patrona tego miasta. Eucharystia powiązana była z ingresem biskupa do miejscowej konkatedry pw. Niepokalanego Serca NMP.

Episkopat.pl
Bp Piotr Sawczuk

W symbolicznym geście przekazania kluczy, w progu do świątyni ks. Biskupa powitał miejscowy proboszcz ks. prał. Andrzej Krupa. Słowa powitania skierowali również przedstawiciele parafii, młodzieży oraz władz samorządowych.

W homilii bp Sawczuk nawiązał do postaci św. Rocha. Jak zauważył, w cztery tygodnie po objęciu posługi w diecezji drohiczyńskiej przybywa do Sokołowa Podlaskiego, aby uczcić tak przemożnego Patrona i swoją pasterską posługę powierzyć Bogu przez jego wstawiennictwo.

Przypominając życie św. Rocha zwrócił uwagę na jego cechy i cnoty. Jak zauważył, możemy uczyć się od niego, jak wielkim i wspaniałym cudem są narodziny człowieka. Św. Roch zawstydza nas swoim zapałem apostolskim. Uczy również miłości do bliźnich. „Ilu to ludzi skupia się dzisiaj wyłącznie na sobie, na własnej wygodzie, oddaje się w niewolę złego ducha, w niewolę namiętności, pod władzę pieniądza. Jedyną niewolą św. Rocha byłą miłość miłosierna. Nie wyobrażał sobie życia bez miłości” – stwierdził. Nawiązał do ofiarnej służby św. Rocha na rzecz chorych na dżumę - czarną śmierć, która w czasach Świętego zdziesiątkowała ludność Europy. W tym kontekście odniósł się do niedawnych słów abp. Marka Jędraszewskiego mówiących również o zarazie. Jak wyjaśnił, słowo to było użyte w sensie przenośnym, by podkreślić skalę niebezpieczeństwa, jakie płynie z ideologii komunistycznej – co wiemy, i z ideologii LGBT, czego do końca nie wiemy, bo zjawisko jest dość nowe, jednak oparte o fałszywą i niebezpieczną antropologię. "Chcemy pokornie prosić św. Rocha o wstawiennictwo w zmaganiu się z zarazą naszej doby, zatruwającą ludzkie myślenie i próbującą doprowadzić do ruiny rodziny" – powiedział bp Sawczuk.

Eucharystię zakończyło wystawienie Najświętszego Sakramentu oraz procesja Eucharystyczna. Udano się również pod pomnik św. Rocha. Bp Sawczuk oraz przybyłe delegacje złożyli kwiaty.

Jak przypomniał ks. Prał. Andrzej Krupa, św. Roch jest związany z historią Sokołowa Podlaskiego. Odbierał cześć w nieistniejącym już dziś kościele. Pozostałe po świątyni kolumny stanowią część ufundowanego pomnika ku czci Świętego.

W roku 2015, na prośbę lokalnej społeczności oraz biskupa drohiczyńskiego, Ojciec Święty Franciszek ustanowił św. Rocha patronem miasta Sokołów Podlaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem