Reklama

Katechezy o psalmach i hymnach

Niech wszystkie narody wysławiają Pana

Jan Paweł II - papież
Niedziela Ogólnopolska 42/2002

AG/AP Massimo Sambucetti
Papież Jan Paweł II podczas audiencji generalnej w Watykanie, 9 października 2002r.

Ps 67 [66], 2-4. 7-8 - z Jutrzni na wtorek III tygodnia

Audiencja generalna, 9 października 2002 r.

1. Przed chwilą usłyszeliśmy głos starożytnego Psalmisty, który wznosił do Pana radosną pieśń dziękczynienia. Jest to tekst krótki i zasadniczy, lecz sięga ku nieogarnionemu horyzontowi, obejmując myślą wszystkie narody ziemi. To szerokie otwarcie odzwierciedla prawdopodobnie prorockiego ducha epoki po niewoli babilońskiej, gdyż zawiera życzenie, aby Bóg zaprowadził na swoją świętą górę również ludzi innych narodów i napełnił ich radością, a ich ofiary i całopalenia byłyby miłe, ponieważ świątynia Pana stałaby się domem modlitwy dla wszystkich (Iz 56, 7). Również w odczytanym przez nas Psalmie 67 [66] powszechny chór narodów wezwany jest do wznoszenia przez Izrael w świątyni Syjonu hymnu uwielbienia. Dwukrotnie bowiem powtarzana jest ta sama antyfona: "Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy, niech wszystkie narody dają Ci chwałę!" (Ps 67 [66], 4.6).

Reklama

2. Bóg powołuje również tych, którzy nie należą do wspólnoty wybranej przez Niego: "Są bowiem powołani do poznania drogi" objawionej Izraelowi. "Drogą" tą jest Boży plan zbawienia. Królestwo światła i pokoju, w którego urzeczywistnieniu biorą udział również poganie, wezwani do słuchania głosu Jahwe (por. Ps 67 [66], 3). Owocem tego posłusznego słuchania jest bojaźń Pana: "Niechaj nam Bóg błogosławi i niech się Go boją wszystkie krańce ziemi" (Ps 67 [66], 8). Wyrażenie to oznacza nie tyle bojaźń, co raczej pełne szacunku wielbienie transcendentnej i chwalebnej tajemnicy Boga.

3. We wstępie i w części końcowej tego Psalmu wyraża się usilne pragnienie otrzymania błogosławieństwa Bożego: "Aby na ziemi znano Jego drogę, Jego zbawienie - pośród wszystkich ludów. (...) Niechaj nam Bóg błogosławi i niech się Go boją wszystkie krańce ziemi!" (Ps 67 [66], 3. 8). Można usłyszeć w tych słowach echo sławnego błogosławieństwa kapłańskiego, udzielanego w imię Boga przez Mojżesza Aaronowi i jego pokoleniu kapłańskiemu: "Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, (...) niech cię obdarzy pokojem" (Lb 6, 24-26). A więc, według Psalmisty, to błogosławieństwo wylane na Izraela będzie jak ziarno łaski i zbawienia, które zostanie złożone w glebie całego świata i historii, gotowe do rozkwitnięcia i stania się bujnym drzewem. Myślą zwracamy się również ku obietnicy złożonej przez Pana Abrahamowi w dniu jego wybrania: "Uczynię z ciebie wielki naród, będę cię błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą (...). Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi" (Rdz 12, 2-3).

4. W tradycji biblijnej jednym z doświadczalnych skutków błogosławieństwa Bożego jest dar życia, płodności i żyzności. W naszym Psalmie wyraźnie zarysowuje się ta konkretna rzeczywistość, bezcenna dla egzystencji: "Ziemia wydała swój owoc" (Ps 67 [66], 7). To stwierdzenie doprowadziło do powiązania Psalmu z dziękczynieniem będącym znakiem łaskawości Bożej i świadectwem dla innych narodów bliskich Panu Izraela. Te same słowa przyciągały uwagę Ojców Kościoła, którzy od wymiaru rolniczego przeszli do płaszczyzny symbolicznej. W ten sposób Orygenes zastosował ten werset do Dziewicy Maryi oraz do Eucharystii, a także do Chrystusa, który wyłania się z kwiatu dziewicy i staje się owocem, który można spożywać. W takiej perspektywie "ziemia jest święta w związku z tym, że Maryja pochodzi z tej ziemi, z naszego nasienia, z gliny Adama". Ziemia wydała swój owoc: "To, co zostało stracone w raju, zostało odzyskane w Synu". "Ziemia wydała swój owoc: najpierw zrodziła kwiat... potem ten kwiat stał się owocem, byśmy mogli go spożywać, byśmy spożywali Jego ciało. Czy chcecie wiedzieć, co jest tym owocem? Jest nim Dziewica dziewic, Pan w służebnicy, Bóg człowieka, Syn Matki, owoc ziemi" (Omeliesul libro dei Salmi, 74, Mediolan 1993, s. 141).

5. Zakończmy słowami św. Augustyna z komentarza do tego Psalmu. Utożsamia on owoc wyrosły na ziemi z przemianą, której doznają ludzie dzięki łasce przyniesionej przez Chrystusa, z nawróceniem - i jest to owoc wielbienia Boga. Bowiem - "ziemia jest pełna cierni" - wyjaśnia, ale zbliżyła się ręka Tego, który wyrywa z korzeniami. Przybliżył się głos Jego majestatu i Jego miłosierdzia; i ziemia zaczęła Go wielbić. "Teraz ziemia wydaje swój owoc". Oczywiście, nie wydałaby owocu, "gdyby nie została nawodniona przez deszcz", gdyby pochodziła z miłosierdzia Bożego". Lecz teraz jesteśmy świadkami dojrzałego owocu w Kościele, dzięki głoszeniu apostołów: "Zsyłając następny deszcz ze swoich chmur, to znaczy przez apostołów, którzy głoszą prawdę, wydała jeszcze obfitszy owoc"; to żniwo zapełniło cały świat (Esposizioni sui Salmi, II, Rzym 1970, s. 551).

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

Zmarł uczestnik Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

2019-08-08 11:07

Ojcowie Marianie

Podczas pierwszego dnia pielgrzymki, w grupie 10 biała WPP, zmarł nagle jeden z pielgrzymów, który przez wiele lat był związany z grupą - Zygmunt Chodźko Zajko. Prosimy o modlitwę za niego i jego bliskich.

Niech słowa, które pielgrzymi usłyszeli w czasie porannej Eucharystii będą pocieszeniem i umocnieniem, bo naszą obietnicą jest życie wieczne. Chrystus Zmartwychwstał.

„Pan Bóg może stawiać ciebie wobec doświadczenia spraw, które ci się nie mieszczą w głowie i nie wiesz, jak pogodzić to, że Pan Bóg sobie poradzi z tym, z czym nikt nie może sobie poradzić. Jesteś bezradny zupełnie. I dzisiaj Słowo mówi – módl się. Bo mocny jest Ten, który udzielił obietnicy i godzien jest, aby Mu uwierzono. Czytaj Słowo i słuchaj tego, co On ci mówi. Wołaj i milcz słuchając odpowiedzi.” — z: Zygmunt Chodzko-Zajko

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sąd Najwyższy krytycznie o projekcie ustawy ws. państwowej komisji ds. pedofilii

2019-08-22 14:10

lk / Warszawa (KAI)

Sejmowa komisja ustawodawcza zajmie się za tydzień w II czytaniu rządowym projektem powołania państwowej komisji ds. wyjaśnienia przypadków pedofilii. Tymczasem bardzo krytyczne uwagi wobec projektu opublikował Sąd Najwyższy. Zdaniem SN, uprawnienia komisji budzą zastrzeżenia prawne, a jej utworzenie jest zbędne, gdyż powielałaby ona kompetencje już istniejących organów sądowych i śledczych.

BOŻENA SZTAJNER

Według projektu ustawy, celem komisji ma być wyjaśnienie przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich we wszystkich środowiskach społecznych. Przedmiotem jej zainteresowania będzie także identyfikacja zaniedbań i zaniechań organów państwa, a także organizacji pozarządowych, podmiotów i instytucji prowadzących działalność edukacyjną, wychowawczą, opiekuńczą, kulturalną i związaną z kulturą fizyczną, wypoczynkiem i leczeniem, a także samorządów zawodowych, Kościołów oraz związków wyznaniowych, w tym kościelnych osób prawnych, oraz osób prywatnych w zakresie wyjaśniania przypadków nadużyć seksualnych.

Komisja docelowo ma być siedmioosobowa, jej członkowie mieliby być wybierani przez Sejm, Senat, prezydenta, szefa rządu i Rzecznika Praw Dziecka. Ma zajmować się badaniem przypadków pedofilii, wydawać postanowienia o wpisie do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, a także kierować zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Krytyczną opinię prawną wobec założeń projektu wydał Sąd Najwyższy. Zdaniem SN, projekt ustanawia nieznaną do tej pory w polskim ustawodawstwie instytucję o kompetencjach quasi-sądowych, kontrolnych i analitycznych. Ma ona być czymś pomiędzy komisją śledczą, organem orzekającym i instytucją badawczo-edukacyjną.

Najważniejszą funkcją komisji ma być wydawanie postanowień o wpisie do Rejestru Sprawców Przestępstw na tle Seksualnym. Miałaby zostać utworzona nowa, odrębna część Rejestru, do której miałyby być wpisywanie osoby, co do których nie można prowadzić postępowania, gdyż upływ terminu przedawnienia sprawy.

W takiej sytuacji komisja miałaby przejmować wyjaśnienie sprawy i jako organ quasi-sądowy decydować, czy do wykorzystania seksualnego doszło i kto był jego sprawcą. W razie stwierdzenia sprawstwa informacja o tym miałaby być ujawniana w jawnej części rejestru.

Zdaniem SN, takie ustalenie uprawnień komisji stoi w sprzeczności ze standardami praw człowieka zapisanymi w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i w Konstytucji RP. Złamana zostałaby przede wszystkim zasada domniemania niewinności: bez prawomocnego wyroku osoba wskazana jako sprawca wykorzystania seksualnego małoletniego "byłaby przez niesądowy organ państwa uznawana w trybie zbliżonym do postępowania administracyjnego za winną popełnienia przestępstwa, pomimo wcześniejszego prawomocnego postanowienia o odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania karnego".

W opinii SN, jeśli już autorzy ustawy dążą do uniknięcia bezkarności sprawców przestępstw seksualnych wobec osób małoletnich ze względu na upływ czasu - co samo w sobie jest oczywiście uzasadnione - to powinni raczej rozważyć wprowadzenie zmian w kodeksie karnym odnośnie do zakresu przedawnienia lub całkowicie znieść przedawnienie ścigania niektórych przestępstw seksualnych oraz pozostawić tę materię organom ścigania i wymiaru sprawiedliwości.

Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego, które wydało opinię prawną, obawia się ponadto, że członkowie komisji mogą nie mieć wystarczającego przygotowania merytorycznego do "orzekania w trudnych niejednokrotnie stanach faktycznych i prawnych". Jedynym bowiem wymogiem merytorycznym wobec członków komisji jest posiadanie wyższego wykształcenia prawniczego, medycznego lub psychologicznego.

"Co musi zaskakiwać, nie sformułowano wymogu posiadania doświadczenia w omawianym obszarze czy stażu pracy na stanowisku związanym z materią objętą zakresem ustawy. W tej sytuacji wyrażone w uzasadnieniu Projektu przekonanie, że sposób zgłaszania kandydatów zapewni ich wysokie kompetencje, jawi się jako nadmiernie optymistyczne" - czytamy w opinii Sądu Najwyższego.

W uzasadnieniu projektu, zdaniem SN, nie udowodniono ponadto, że kompetencje już istniejących organów postępowania karnego, czyli prokuratury i sądów, w kwestii prowadzenia spraw z art. 240 k.k. i kontroli nad ich prawidłowym sprawowaniem, są niewystarczające i dlatego powinna zostać utworzona państwowa komisja.

W tym zakresie istnieją przecież odpowiednie uprawnienia zarówno prokuratury, jak i takich organów kontrolnych jak Rzecznik Praw Obywatelskich i Rzecznik Praw Dziecka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem