Reklama

Beatyfikacja francuskiej misjonarki

s. Anna Siudak FMM
Niedziela Ogólnopolska 42/2002


S. Maria od Męki Pańskiej

W niedzielę 20 października br., która jest Światowym Dniem Misyjnym, Papież Jan Paweł II ogłosi błogosławioną Marię od Męki Pańskiej. To podniosłe wydarzenie dokona się w roku, w którym założone przez nią Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi obchodzi 125. rocznicę powstania, i będzie przeżywane pod koniec Kapituły Generalnej Zgromadzenia, odbywającej się w Grottaferrata pod Rzymem, której temat brzmi: "Kobiety żyjące Ewangelią, ożywmy w sobie dar Boży otrzymany dla nowego świata". Beatyfikując Marię od Męki Pańskiej, Kościół oficjalnie uzna wobec ludu Bożego, że charyzmat odnoszący się do misji powszechnej jest wciąż aktualny dla współczesnego świata.

S. Maria od Męki Pańskiej (Helena de Chappotin) urodziła się 21 maja 1839 r. w Nantes, we Francji, w arystokratycznej rodzinie mocno związanej z Kościołem, wspierającej papieża w momentach szczególnie trudnych dla Państwa Kościelnego. Solidna formacja duchowa, którą zawdzięczała rodzinie i Ojcom Jezuitom w Nantes, pozwoliła jej odkryć powołanie zakonne, na które odpowiedziała, wstępując pod koniec 1860 r. do Zgromadzenia Sióstr Klarysek w rodzinnym mieście. Kilkutygodniowy pobyt u Klarysek wyrył na jej życiu niezatartą pieczęć. Została tam wezwana, by ofiarować swoje życie za papieża. Ta szczególna konsekracja dokonała się w momencie, gdy jej kuzyni i znajomi udali się do Rzymu, by wzmocnić Korpus francuski, a Wiktor Emmanuel I po bitwie pod Castelfidardo zajął 2/3 terytorium Państwa Kościelnego. Wizja, jakiej doznała u Klarysek, i towarzysząca jej konsekracja sprawiły, że Helena rozchorowała się i musiała opuścić Klaryski. By jednak zrealizować powołanie zakonne, w 1864 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Maryi Wynagrodzicielki. Podczas obłóczyn otrzymała imię Maria od Męki Pańskiej i jako nowicjuszka została wysłana w 1865 r. przez swoje młode, bo liczące 8 lat, Zgromadzenie do Indii.
Po złożeniu pierwszych ślubów zakonnych Maria od Męki Pańskiej została przełożoną domu w Tuticorin, a w rok później - przełożoną prowincjalną Madury. W 1875 r. Maria od Męki Pańskiej udała się do Ootacamund, by założyć tam nową fundację. Podczas jej nieobecności sytuacja sióstr w Madurze bardzo się pogorszyła, doprowadzając do tego, że 20 sióstr opuściło Zgromadzenie. Skupiły się one w Ootacamund wokół Marii od Męki Pańskiej i powstało nowe Zgromadzenie Misjonarek Maryi. 21 listopada 1876 r. Maria od Męki Pańskiej z trzema innymi siostrami opuściła Indie, by w Rzymie prosić papieża Piusa IX o zatwierdzenie nowego Zgromadzenia. Dokonało się to 6 stycznia 1877 r., w uroczystość Objawienia Pańskiego. Nazwa "Franciszkanki" została dodana, gdy młode Zgromadzenie postanowiło żyć, opierając się na regule III Zakonu św. Franciszka z Asyżu, którą przyjęła Maria od Męki Pańskiej i wszystkie siostry.
Pierwsze Konstytucje Zgromadzenia mówiły, że siostry osiedlą się według pragnienia Stolicy Apostolskiej w misjach zagranicznych, najbardziej niebezpiecznych i oddalonych, bez specjalizacji działań apostolskich, i będą podejmować zadania odpowiadające na znaki czasu i potrzeby społeczności, w których żyją.
"Franciszkanki Misjonarki Maryi - pisze Założycielka - mamy jeden kraj, cały świat do nas należy. Naszą polityką jest miłość i tak jak miłość jest powszechna, nie możemy o nikim zapomnieć i nikogo wykluczyć".
Obecnie Zgromadzenie Franciszkanek Misjonarek Maryi, liczące prawie 8 tys. sióstr, posiada swoje placówki w 76 krajach świata na wszystkich kontynentach. Międzynarodowe wspólnoty gromadzą siostry z 76 narodowości. Wrażliwe na aktualne potrzeby i nowe wyzwania Kościoła powszechnego, siostry usiłują zaszczepiać orędzie ewangeliczne na gruncie różnych kultur i mentalności.
Centrum życia Franciszkanek Misjonarek Maryi stanowi Eucharystia oraz adoracja Najświętszego Sakramentu. Tu znajduje się źródło siły i misjonarskiego dynamizmu.
Do Polski siostry przybyły w 1922 r. z Odessy. Pierwszy dom został założony w Łabuniach k. Zamościa. Dziś prowincja Polska-Ukraina liczy 18 wspólnot. Dom prowincjalny znajduje się w Warszawie przy ulicy Racławickiej 14.

W związku z beatyfikacją została wydana biografia Błogosławionej pt. Maria od Męki Pańskiej (Helena de Chappotin). Założycielka Franciszkanek Misjonarek Maryi - autorstwa Marie Therese de Maleissye. Będzie ona do nabycia w księgarniach katolickich. Zamówienia można również kierować pod adresem warszawskiego domu: Franciszkanki Misjonarki Maryi, 00-976 Warszawa 13, skr. poczt. 45, tel. (0-22) 845-30-21, e-mail: secprow@fmm.opoka.org.pl

Trzeba jasno powiedzieć: Dość!

2019-07-16 11:47

Z abp. Stanisławem Gądeckim rozmawiał Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 10-13

Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Ale Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny – mówi abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w rozmowie z Arturem Stelmasiakiem

episkopat.pl
Abp Stanisław Gądecki

ARTUR STELMASIAK: – Napisał Ksiądz Arcybiskup bardzo mocny list w obronie wartości religijnych. Oczywistych powodów jest wiele, ale czy było jakieś szczególne wydarzenie, które przechyliło szalę goryczy, by zająć stanowisko w tej sprawie?

ABP STANISŁAW GĄDECKI: – Od dłuższego czasu mamy do czynienia z niezwykle intensywną dyskusją społeczną, której przedmiotem jest Kościół. Pojawia się wiele głosów nieprzychylnych, a nawet wrogich, wobec Kościoła i wartości religijnych. W ostatnich tygodniach miały jednak miejsce akty jawnej profanacji największych świętości, wobec których trzeba zdecydowanie zaprotestować. Mam tu na myśli przede wszystkim profanację jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej, jak również akty bluźnierstwa, do których dochodzi podczas tzw. marszów środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Inicjatywy te cechują się swego rodzaju przewrotnością, bo pretekstem do ich organizowania jest rzekomo promocja większej tolerancji w społeczeństwie, tymczasem – o czym wspominałem w liście – stają się one miejscem jawnej nietolerancji, obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa, w tym także do parodiowania liturgii Eucharystii, oraz do nawoływania do nienawiści w stosunku do Kościoła i osób duchownych. Do tego należy dodać napaści na świątynie i fizyczne ataki na księży. W ostatnim czasie zaistniało w społeczeństwie naprawdę wiele zła, które dotyka wspólnotę Kościoła i wprost uderza w Boga i Matkę Najświętszą. I w tym momencie trzeba jasno powiedzieć: „Dość!”.

– Pamiętam czasy, gdy Ksiądz Arcybiskup pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego KEP, a przez media przetoczyła się fala nagonki na Kościół ws. lustracji. Teraz jako przewodniczący musi się Ksiądz Arcybiskup zmagać z falą krytyki ws. rozliczeń nadużyć seksualnych. Czy teraz KEP jest w trudniejszej sytuacji niż 10 lat temu?

– Trzeba wyraźnie rozgraniczyć: czym innym jest – jak pan redaktor to ujął – medialna nagonka antykościelna, a czym innym – dążenie do prawdy i zmaganie ze złem. Bardzo nam zależy na dojściu do prawdy i wewnętrznym oczyszczeniu Kościoła. Tak było przed dekadą, kiedy podejmowaliśmy konkretne działania umożliwiające przeprowadzenie lustracji w Kościele, tak jest i teraz. Trudno w naszym społeczeństwie znaleźć drugie takie środowisko, które podjęło aż tyle przedsięwzięć, inicjatyw i rozwiązań mających na celu rozliczenie przeszłości i prewencję na przyszłość. Zależy nam bowiem na naprawieniu krzywd wobec osób zranionych grzechem ludzi Kościoła. Zależy nam na dobru dzieci i młodzieży oraz na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym.
Trudność dzisiejszej sytuacji polega na tym, że kwestia pedofilii stała się – już nie tylko w Polsce, ale niemal na całym świecie – dającym się łatwo wykorzystać tematem do ataków na Kościół, które mają na celu odebranie mu wiarygodności moralnej. Kościół jest bowiem ostatnim głosem w społeczeństwie, który nie idzie na kompromis ze współczesnymi prądami demoralizującymi, ale nie boi się mówić, że życie szczęśliwe to życie, w którym człowiek stawia sobie jasne wymagania. Siły libertyńskie chciałyby z pewnością ten głos uciszyć i wyeliminować.

– Ksiądz Arcybiskup wymienia w liście marsze środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów, które w nazwie mają tolerancję, a tak naprawdę ich uczestnicy pogardzają chrześcijaństwem. A może Kościół powinien nawiązać dialog ze środowiskami LGBT i iść do nich z Dobrą Nowiną?

– Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Prawdą jest też to, że Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim, i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny. Także osoby przynależące do wspomnianych środowisk mają to prawo. Dla nas osoby te nie są w pierwszym rzędzie gejami, lesbijkami, biseksualistami czy transseksualistami – one są przede wszystkim naszymi braćmi i siostrami, za których Chrystus oddał swoje życie i które chce On doprowadzić do zbawienia. W imię wierności naszemu Zbawicielowi i w imię miłości do naszych sióstr i braci musimy jednak głosić całą Ewangelię – nie unikając wymagań, które ona niesie, i nie przestając nazywać śmiertelnym grzechem tego, co nim w istocie jest. Gdybyśmy tak nie czynili, okradalibyśmy naszych bliźnich z prawdy, która także im się należy.


Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 29/2019 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: Netflix stracił na aborcyjnym szantażu

2019-07-22 18:40

Vaticannews.com

Netfilix stracił w minionym kwartale 126 tys. subskrybentów w USA. Obrońcy życia wiążą te wyniki z bojkotem amerykańskiego giganta show biznesu, po tym, jak podjął się on bezpardonowej walki o aborcję w stanie Georgia.

W minionym kwartale Netflix odnotował najgorsze wyniki w swej historii. Po raz pierwszy od ośmiu lat ubyło mu subskrybentów, podczas gdy prognozy przewidywały wzrost o 352 tys.

Warto pamiętać, że pod koniec maja do bojkotu Netflixa wezwali obrońcy życia. Amerykańska firma szantażowała bowiem władze stanu Georgia, który przyjął nowe antyaborcyjne prawo. Ogranicza ono aborcję do momentu, w którym wykrywalne jest bicie serca dziecka, czyli do ok. 6 tygodnia ciąży. Netflix zapowiedział, że jeśli prawo wejdzie w życie, to zaprzestanie tam swoich produkcji i wycofa inwestycje. Przemysł filmowy ma tymczasem wielkie znaczenie dla stanu Georgia. Zatrudnia on 92 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem