Reklama

Każdego dnia z ks. Jerzym Popiełuszką

Anna Sojka
Niedziela Ogólnopolska 42/2002

Służyć Bogu to szukać dróg do ludzkich serc. Służyć Bogu to mówić o złu jak o chorobie, którą trzeba ujawnić, aby móc leczyć. Służyć Bogu to piętnować zło i wszelkie jego przejawy.
Ks. Jerzy Popiełuszko

W serii Dobrego dnia!... Myśli na każdy dzień roku Edycja św. Pawła wydała tomik zawierający myśli ks. Jerzego Popiełuszki. We Wstępie ks. Jan Sochoń, opracowujący wybór tekstów żoliborskiego Kapłana, napisał: "Mijają kolejne rocznice zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki. W mediach pojawia się coraz mniej śladów tego wydarzenia. Krótka pamięć - na szczęście nie historii, tylko ludzi. A przecież Ksiądz Jerzy stał się jedną z najważniejszych postaci polskiego Kościoła ubiegłego wieku. Kto o tym zapomina, traci szansę rozumienia własnych poczynań i osobistych nadziei. Dlatego proponujemy Czytelnikom medytacyjne pochylenie się nad tekstami żoliborskiego Męczennika. Mają charakter nie tyle literacki, co duszpasterski, wyrastały bowiem z troski o wartość polskiej wiary i patriotyzmu w czasach, gdy podstawy solidarności, prawdy, sumienia narażały na utratę osobistej wolności lub innego rodzaju prześladowanie".
Spróbujmy systematycznie czytać choćby jedno lub kilka zdań, które wypowiedział - nie tak dawno, choć w innej epoce - Ksiądz Jerzy. Może wróci nam pamięć, może "odkurzy" tamte lata i pozwoli jasno i prosto spojrzeć na współczesną nam rzeczywistość. Może sprawi, że skomplikowane sprawy dnia dzisiejszego zaczniemy oglądać z właściwej perspektywy. Może poczujemy się zobowiązani do właściwych wyborów i do mówienia o ks. Popiełuszce młodemu pokoleniu, także dlatego, żeby nie usłyszeć: "A, ks. Popiełuszko... to ten, co się wtrącał do polityki i go zabili...".
Zrewidujmy własną historyczną pamięć. Swoją polską, chrześcijańską od tysiąca lat pamięć. Czy Ksiądz Jerzy i jego śmierć "ulegają zapomnieniu"?

Reklama

Kuzynka Papieża: Tajowie cenią jego prostotę i bezpośredniość

2019-11-20 16:46

Beata Zajączkowska/vaticannews.va / Bangkog (KAI)

Oficjalnym tłumaczem Franciszka w czasie wizyty w Tajlandii jest jego 77-letnia kuzynka s. Ana Rosa Sivori. Urodzona w Argentynie salezjanka mieszka i pracuje w Tajlandii od prawie pół wieku. Powitała ona Ojca Świętego zaraz po wyjściu z samolotu i od samego początku zaczęła przybliżać swemu kuzynowi tajską rzeczywistość.

vaticannews
S. Ana Rosa Sivori

„Papieżowi bardzo zależało na odwiedzeniu garstki tutejszych katolików. W celu budowania światowego pokoju chce też zacieśniać więzy z miejscowymi buddystami. Jego bliskość z ubogimi, prostota i bezpośredniość bardzo przemawiają do Tajów. Mówią, że żyje, tak jak naucza. Bardzo się tu podoba jego ubogi styl życia. Cenią go również wyznawcy buddyzmu. Dostrzegają jego rolę w budowaniu pokoju. Wielu buddystów mówiło mi, że lubi go słuchać, bo mówi w sposób prosty, trafiający do zwykłych ludzi, wszyscy mogą go zrozumieć. Wielu buddystów przybędzie do Bangkoku, by zobaczyć Papieża” ” – powiedziała Radiu Watykańskiemu s. Sivori

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek zachęcił wyznawców niechrześcijańskich religii Tajlandii do promowania braterstwa

2019-11-21 08:03

st, kg, tom (KAI) / Bangkok

Wobec istniejących różnic i podziałów ważne jest, aby religie ukazywały się coraz bardziej jako światło nadziei, będąc promotorami i gwarantami braterstwa - powiedział papież w buddyjskiej świątyni Wat Ratchabophit Sathit Maha Simaram w Bagkoku. Religię tę wyznaje 93 proc. mieszkańców Tajlandii.

Vatican News

O godzinie 10.00 czasu lokalnego Ojciec Święty przybył do świątyni Wat Ratchabophit Sathit Maha Simaram -siedziby mnichów buddyjskich i ich najwyższego patriarchy - Somdet Phra Ariyavongsagatanana.

Franciszka powitał przy wejściu do kompleksu sekretarz Patriarchy, a następnie razem udali się do świątyni. Wchodząc do świątyni Ojciec Święty oraz towarzyszące mu osoby zdjęły buty.

Witając papieża 92-letni mnich, będący 20. z kolei najwyższym przywódcą buddyjskim swego kraju, przypomniał w swym przemówieniu, że 35 lat temu w tej samej świątyni w Bangkoku jego poprzednik podejmował Jana Pawła II, który jako pierwszy zwierzchnik Kościoła katolickiego odwiedził najwyższego patriarchę Tajlandii. Podkreślił, że towarzyszyła temu atmosfera wzajemnego szacunku, ciepłego dialogu a obie strony okazały wzajemną gościnność, "dając w ten sposób świadectwo, że są ludźmi dobrymi i świętymi przywódcami".

Patriarcha oświadczył następnie, że pod posągiem głównego Pana Buddy Angkiros w tej pagodzie znajdują się relikwie króla Chulalongkorna Ramy V, którego w 1897 (według ery buddyjskiej w roku 2440) przyjął na audiencji prywatnej w Watykanie Leon XIII. Nieco dalej spoczywają prochy innych monarchów, również przyjętych przez papieży: Ramy VII i jego małżonki – przez Piusa XI w 1934 (2477) oraz Ramy IX – przez Jana XXIII w 1960 (2503); ten drugi władca podejmował później Jana Pawła II w Bangkoku w 1984 (2527).

Relikwie "naszych umiłowanych poprzedników, spoczywające tutaj, czynią to miejsce świętym dla naszego spotkania, które jest żywym świadectwem mocnej i twórczej przyjaźni między naszymi dwiema religiami a nasi przodkowie w wierze cieszyliby się na nasz widok i widząc postęp w naszej głębokiej i trwałej przyjaźni" – powiedział zwierzchnik buddystów.

Podkreślił, że jest to wizyta nie kogoś nowego, ale "prawdziwego i wypróbowanego przyjaciela naszego narodu", a odległość nie stanowi przeszkody dla naszych bliskich stosunków. Podziękował Ojcu Świętemu, że mimo zmęczenia długą podróżą zechciał go odwiedzić "z sercem pełnym szczerej przyjaźni".

Swe przemówienie sędziwy patriarcha zakończył słowami Buddy: "Ci, którzy nie czynią źle swym przyjaciołom, są szanowani w każdym miejscu".

Z kolei Ojciec Święty w swoim wystąpieniu przypomniał, że większość Tajów wyznaje buddyzm i przepoiła nim swój sposób oddawania czci życiu i swoim przodkom, prowadzenia wstrzemięźliwego stylu życia opartego na kontemplacji, oderwaniu od świata, ciężkiej pracy i dyscypliny, a szczególnym znakiem buddysty jest uśmiech.

Papież przypomniał wkład w dialog katolicki swoich poprzedników, Pawła VI, który prawie 50 lat temu przyjął w Watykanie 17. Najwyższego Patriarchę Somdej Phra Wanarata (Pun Punnasiri) wraz z grupą mnichów buddyjskich oraz Jana Pawła II, który odwiedził w tej samej świątyni, 35 lat temu, Najwyższego Patriarchę Somdej Phra Ariyavongsagatanana (Vasana Vasano). Zwrócił też uwagę, że sam niedawno przyjął osobiście delegację mnichów ze świątyni Wat Pho. "Są to małe kroki, które pomagają świadczyć nie tylko w naszych wspólnotach, ale także w naszym świecie, tak bardzo pobudzającym do propagowania i generowania podziałów i wykluczeń, że możliwa jest kultura spotkania" - zaznaczył Franciszek.

Ojciec Święty wskazał, że wobec istniejących różnic i podziałów ważne jest, aby religie ukazywały się coraz bardziej jako światło nadziei, będąc promotorami i gwarantami braterstwa.

Podziękował tajskiemu ludowi za to, że przybyli cztery i pół wieku temu katolicy korzystają w Tajlandii z wolności w praktykach religijnych i od lat żyją w zgodzie z wyznawcami buddyzmu.

Papież zapewnił o swym osobistym zaangażowaniu i całego Kościoła katolickiego, "na rzecz umocnienia otwartego i nacechowanego szacunkiem dialogu w służbie pokoju i dobrobytu tego narodu".

Franciszek wskazał na wagę we wzajemnych relacjach wymian akademickich pozwalających na lepsze wzajemne zrozumienie, szczególnie w podejmowaniu kontemplacji, miłosierdzia i rozeznania oraz promocję nowych projektów miłosierdzia szczególnie wobec najuboższych. "W ten sposób przyczyniamy się do budowania kultury współczucia, braterstwa i spotkania zarówno tutaj, jak i w innych częściach świata" - zaznaczył Franciszek i na zakończenie zapewnił Najwyższego Patriarchę Buddyjskiego o swojej modlitwie.

Po papieskim przemówieniu nastąpiła wymiana darów. Ojciec Święty wręczył patriarsze Somdet Phra Ariyavongsagatananie między innymi podpisany w lutym b.r. w Abu Zabi Dokument o Ludzkim Braterstwie. Skomentował go słowami: „musimy wspólnie pracować, aby ludzkość była bardziej braterska”. Zauważył, że proces braterstwa polega także na wymianie darów. Papież odbył ponadto krótką rozmowę ze zwierzchnikiem tajskiego buddyzmu i wpisał się do Księgi Honorowej. "Ponawiam moje modlitewne dobre życzenia, aby cenna tradycja wzajemnego zrozumienia między buddystami a katolikami nadal wzrastała i przynosiła obfite owoce pokoju dla ukochanego narodu tajskiego" - napisał Franciszek.

Spotkanie zakończyło się zrobieniem zdjęć oficjalnych z Najwyższym Patriarchą, a następnie na centralnym dziedzińcu zdjęciem grupowym z 35 mnichami z klasztoru Wat Pho.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem