Reklama

Z Wawelskiego Wzgórza Wyższa Lubranka

TAJ
Niedziela Ogólnopolska 42/2002


Wawel - z lewej strony widać wieżę Senatorską (Lubrankę).
Zdjęcia: Adam Wojnar

Prace remontowe na Wawelu trwają od 1905 r., tj. od momentu, gdy zaczęto likwidować austriackie koszary, i trwają do dzisiaj. W 2005 r. minie sto lat, jak rozpoczęto prace renowacyjne na Wawelskim Wzgórzu i do tego czasu - zapowiadają konserwatorzy - miejsce, które upamiętnia tysiącletnią historię narodu, powróci do pełnej świetności. Po położeniu nowej nawierzchni na dziedzińcu i tarasie ogrodowym, gdzie kiedyś zostanie odtworzony ogród królewski, trwają prace przy remoncie muru oporowego pod Kurzą Stopką, co stanowi wstęp do odtworzenia drogi fortecznej. W tym roku zakończono prace związane z udostępnieniem dla turystów Smoczej Jamy. Dobiega też końca renowacja baszty Senatorskiej.
Górująca nad Wawelskim Wzgórzem baszta Senatorska z XV wieku, zwana pierwotnie Lubranką, a później też Skarbową, będzie nieco wyższa niż dotychczas. Stanie się to dzięki temu, że niskie stożkowe jej zadaszenie zostanie zastąpione nowym zwieńczeniem w postaci spadzistego dachu. Trwają też prace konserwatorskie, których celem jest eliminacja pęknięć i ubytków ceglanych oraz uszkodzeń kamieniarki widocznych na elewacji baszty.
Baszta obronno-ogniowa Lubranka z XV wieku stanowi jedną z najwyższych budowli wawelskich. W latach 1532-35 połączono ją z dobudowanym skrzydłem renesansowego pałacu, a jej dolne kondygnacje przystosowano do zamieszkania. Historia nie oszczędzała budowli. Pierwotnie baszta posiadała wysoki dach gotycki. W 1595 r. obniżono ścianki poddasza i nakryto wieżę niższym dachem. Przebudowano ją również w czasie okupacji szwedzkiej. Nowożytne zwieńczenie, udokumentowane ikonograficznie, pochodzi z przełomu XVIII/XIX wieku. Austriacy, budując wawelskie fortyfikacje, dachy trzech wież: Sandomierskiej, Złodziejskiej i Lubranki, zastąpili pseudogotyckimi krenelażami i niskim stożkowym dachem. W 1905 r. gotycki wygląd przywrócono wieży Sandomierskiej i Złodziejskiej. Na Lubrance w latach dwudziestych XX wieku "austriacki" dach zastąpiono tarasem, a hitlerowcy adaptowali ją na stanowisko karabinów przeciwlotniczych. Po katastrofie budowlanej w 1964 r. wymieniono krenelaż. Obecne zwieńczenie Lubranki - jak pisze architekt Piotr Stępień, którego opracowanie na temat baszty posłużyło za podstawę tego tekstu - nie jest nawet zabytkiem XIX wieku, a jedynie "pamiątką" wielorakich przeróbek. Nie spełnia też funkcji zabezpieczających budowlę przed wodą opadową, co spowodowało katastrofę w 1964 r.
Konserwatorzy po przeprowadzeniu badań stwierdzili, że nie zabezpieczona dachem wieża ulega degradacji. Kwaśne deszcze rozpuszczają gipsową zacierkę, a gips szkodliwie działa na cegłę. Opracowano plan konserwacji i rekonstrukcji dachu, który skutecznie ochroni elewację. Prace trwają od 2001 r. i są już na ukończeniu. Następnym etapem będzie objęcie pracami konserwatorskimi wnętrza wieży.

Reklama

Benedykt XVI zaproponował kard. Bergoglio ważne stanowisko. Jednak on odmówił

2019-07-22 15:03

pb (KAI/cruxnow.com) / Watykan

Amerykański portal katolicki Crux twierdzi, że po swym wyborze w 2005 r. papież Benedykt XVI zaproponował ówczesnemu arcybiskupowi Buenos Aires kard. Jorge Mario Bergoglio stanowisko sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej. Jednak przyszły papież Franciszek odmówił. Według tej informacji Benedykt XVI chciał, aby kard. Bergoglio pomógł mu w oczyszczeniu kurii rzymskiej.

Grzegorz Gałązka

Crux powołuje się na znajomego Franciszka z czasów, gdy był arcybiskupem Buenos Aires. Ks. Fernando Miguens, były rektor seminarium duchownego w San Miguel na przedmieściach stolicy Argentyny przypomina, że już „Paweł VI bardzo cierpiał z powodu zepsucia w Stolicy Apostolskiej”. - Wiem, że Jana Paweł II także bardzo cierpiał z tego powodu, ale postanowił, że jego priorytetem będzie misja. Biedny Benedykt [XVI] próbował stawić temu czoła i aby to zrobić, zaproponował Bergoglio, że mianuje go sekretarzem stanu, ale Jorge mu odmówił - twierdzi duchowny.

Według portalu pogłoska o oferowaniu kard. Bergoglio stanowiska sekretarza stanu pojawia się po raz pierwszy. Jednak - jak przypomina watykańska korespondentka Cruxa, Inés San Martín - już „pod koniec pontyfikatu Jana Pawła II mówiło się, że argentyński kardynał mógłby otrzymać wysokie stanowisko w Watykanie”. Weteran włoskich watykanistów Sandro Magister pisał 2002 r., że po jego zaangażowaniu w prace zgromadzenia Synodu Biskupów w 2001 r. niektórzy dostojnicy kościelni chcieli powołania kard. Bergoglio do pracy w Rzymie, na co on sam miał wówczas odpowiedzieć: „Umarłbym w kurii”.

Mimo odmowy, zdaniem źródeł portalu Crux, relacje Benedykta XVI z kard. Bergoglio miały charakter osobisty i naznaczone były głębokim szacunkiem. Niewymieniony z nazwiska były współpracownik kardynała twierdzi, że kiedykolwiek Bergoglio jechał do Rzymu, „mógł pójść do papieża niemal bez proszenia o audiencję”. Obydwaj mieli też „regularnie, czasem nawet raz w miesiącu”, rozmawiać przez telefon.

Brytyjski pisarz Austen Ivereigh, autor m.in. książki „Prorok. Biografia Franciszka, papieża radykalnego”, powiedział portalowi Crux, że „kard. Bergoglio miał w Rzymie reputację krzyżowca walczącego z zepsuciem i papież Benedykt bardzo wysoko go cenił, dlatego pomysł poproszenia go o to, by był sekretarzem stanu wydaje się prawdopodobny”. A jeśli tak było, to „Bergoglio bardzo mądrze zrobił, że tę propozycję odrzucił”, gdyż „bez autorytetu papieskiego stojącego za oczyszczającą reformą, nie można jej dokonać”.

Crux uważa za „dobrze udokumentowany” fakt to, że kard. Bergoglio był kandydatem na papieża już w 2005 r., lecz tym, którzy proponowali jego kandydaturę miał powiedzieć, by popierali kard. Ratzingera.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież do francuskich skautów: nie ograniczajcie się do kontaktów wirtualnych

2019-07-23 19:18

pb (KAI/famillechretienne.fr) / Jambville

Nie ograniczajcie się do kontaktów wirtualnych - zaapelował papież Franciszek do 22 tys. francuskich skautów, zgromadzonych w Jambville koło Paryża na „wielkim jamboree” (zlocie) pod hasłem „Connecte!” (Połącz się!).

Grzegorz Gałązka

Za pośrednictwem telegramu wysłanego przez sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolina papież przekonuje, że łączność z Chrystusem poprzez modlitwę, słuchanie słowa Bożego i sakramenty pozwala odkryć „źródło radości”, ale także „drogę prawdziwego spotkania” z innymi ludźmi.

Życzy młodym, by nie ograniczając się spotkań wirtualnych, coraz bardziej byli „budowniczymi mostów”. W ten sposób wezmą udział w budowie społeczeństwa „bardziej sprawiedliwego i bardziej ludzkiego”, zauważającego małych i ubogich.

W spotkaniu w Jambville bierze udział 22 tys. spośród 85 tys. członków głównej organizacji harcerskiej we Francji Scouts et Guides de France (SGDF).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem