Reklama

Wystawa daleka od rzeczywistości

IX Wystawa Zwierząt Hodowlanych i Dni z Doradztwem Rolniczym odbyły w miniony weekend w Szepietowie.

Impreza tradycyjnie już od wielu lat odbywa się w ostatnią sobotę i niedzielę czerwca. Tegoroczna cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem zarówno zwiedzających, jak i wystawców. W sumie w ciągu dwóch dni imprezy przez tereny Wojewódzkiego Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego (który był organizatorem tej imprezy) przewinęło się kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Wystawcy z całego niemal kraju prezentowali: zwierzęta hodowlane, wyposażenie budynków inwentarskich, rolnicze maszyny i urządzenia oraz wszelkiego rodzaju nawozy i środki ochrony roślin. WPODR udostępnił też dla zwiedzających swoją pasiekę, gdzie oprócz fachowych porad i prezentacji sprzętu pasiecznego można było kupić miód.

Zwierzęta prezentowało osiemdziesięciu ośmiu wystawców, wśród nich prym wiedli hodowcy bydła, których na wystawę przyjechało aż pięćdziesięciu ośmiu. Dodatkową atrakcją tegorocznej wystawy była prezentacja zwierząt użytkowych i ozdobnych. Krzyżówkę dzika ze świnią zaprezentował Dariusz Gedziec z powiatu Bielsk Podlaski. Dodajmy, że świniodziki charakteryzują się: licznymi miotami, dużą odpornością na choroby, małymi wymogami utrzymania, a co najważniejsze, smacznym i chudym mięsem. Natomiast z Jarosławem Kaczyńskim z gm. Czyżew przyjechały młode strusie afrykańskie. Ciekawość młodszej części zwiedzających wzbudził kucyk wystawiony przez Waldemara Soczyńskiego z Zambrowa. W ramach imprezy zorganizowano również wystawę pt.: Przedsiębiorczość na wsi podlaskiej. Gminy oraz mniejsze społeczności lokalne prezentowały swój dorobek. Coś co wyróżniało je spośród innych.

Lokalni przedsiębiorcy doradzali, jak założyć własną działalność gospodarczą, czy też jak zorganizować grupę producencką. W ramach tejże wystawy odbył się wykład na temat programu ewidencji zwierząt - IACS. Przedstawił go doradca ministra rolnictwa i rozwoju wsi Ryszard Fąfara.

WPODR, chcąc przybliżyć rolnikom tematykę związaną z Unią Europejską, zorganizował specjalne stoisko: "Centrum Informacji o Unii Europejskiej". Podczas organizowanej w Szepietowie rolniczej imprezy odbył się też finał konkursu Podlaska Agroliga 2002. W rywalizacji brali udział rolnicy i firmy z branży rolno-spożywczej z naszego regionu. Celem tego typu współzawodnictwa jest - jak powiedziała Janina Włostowska, kierownik działu Informacji i Promocji WPODR w Szepietowie - "Promocja najlepszych rolników w województwie, którzy wyróżniają się stylem bycia i gospodarowania. Mogą być więc przykładem dla innych. Poza tym są to ludzie otwarci, którzy chcą się dzielić sukcesem z innymi.

Jako kolejny cel konkursu Janina Włostowska wymienia promowanie postawy "być najlepszym". Biorący udział poddają się pod ocenę innych - jednocześnie starając się naśladować lepszych od siebie i doskonalić siebie i swoje gospodarstwo. Są oni - jak określa Włostowska - "liderami podlaskiej wsi".

Konkurs Podlaska Agroliga 2002 rozgrywa się w dwóch kategoriach. W kategorii rolnicy. I miejsce i tytuł "Mistrza Podlaskiej Agroligi 2002" zdobyli państwo Bożena i Leszek Maćkowiakowie z Sytek w gm. Drochiczyn. II miejsce i tytuł "Pierwszego Wicemistrza Podlaskiej Agroligi 2002" otrzymali państwo Anna i Tadeusz Skroccy z Cyprek w gm. Grajewo. Tytuł "Drugiego Wicemistrza Podlaskiej Agroligi 2002" przypadł państwu Mariannie i Tadeuszowi Dzwonkowskim z Szabłów Młodych w gm. Śniadowo. W kategorii firmy zwyciężyły Suwalskie Zakłady Drobiarskie. Teraz laureaci czekają na roztrzygnięcie etapu krajowego konkursu Agroligi. Jak poinformował nas Robert Polkowski z WPODR w Szepietowie - nastąpi to najprawdopodobniej w lutym przyszłego roku.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bądź radosny, jest Bosko!

2023-01-29 18:23

Homilię wygłosił ks. Michał Piechota

31 stycznia obchodzimy liturgiczne wspomnienie św. Jana Bosko, a zarazem jedno z dwóch najważniejszych świąt salezjańskich. Aby umożliwić większej liczbie wiernych udział w uroczystości, parafia św. Michała Archanioła na Ołbinie obchodzi ją już dzisiaj.

Eucharystii dla dzieci przewodniczył ks. Michał Piechota, salezjanin. W homilii przypomniał historię życia i powołania założyciela salezjanów. Jan Bosko urodził się w 1815 r. w biednej rodzinie, na terenie północnych Włoch, w małej wiosce niedaleko Turynu. – Od samego początku jako dziecko wykazywał pewne cechy, które go wyróżniały spośród innych: dobroć, wrażliwość na drugiego człowieka, chęć przyprowadzania innych do Pana Boga. Był bardzo dobrym organizatorem, zdolnym dzieckiem, próbował czegoś uczyć swoich kolegów, zachęcał do wspólnej zabawy, chciał być pozytywnym przykładem i wzorem dla innych – tłumaczył ks. Michał.
Kiedy Jan dorósł, usłyszał w sercu wołanie Pana Boga, by pójść do seminarium. Wstąpił do seminarium diecezjalnego a kiedy je ukończył, zaczął się zastanawiać co do swojej przyszłej pracy. Dostawał różne propozycje, ale odkrywając w sobie wrażliwość na biednych, słabych i pokrzywdzonych skierował swoje działania do chłopców odrzuconych przez społeczeństwo turyńskie. Byli to chłopcy pochodzący z biednych rodzin, którzy pracowali na swoje utrzymanie, ale byli oszukiwani przez swoich pracodawców. Ci chłopcy, gdy próbowali wyegzekwować to, co im się należało, byli traktowani jako młodociani przestępcy. Nieraz też bieda zmuszała ich do kradzieży.

CZYTAJ DALEJ

Co naprawdę świętujemy?

W Boże Narodzenie warto odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań: Dlaczego Syn Boży stał się człowiekiem? Po co nastąpiło Wcielenie? Po co żłóbek i kolędy?
Po co przygotowania i karp, i choinki?

W wyznaniu wiary mówimy: „On to dla nas, ludzi, i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy”. Jezus przychodzi do człowieka, staje się człowiekiem dla nas i dla naszego zbawienia, abyśmy mieli uczestnictwo w życiu Bożym. Słowo stało się ciałem, aby nas zbawić, to znaczy, aby nas zjednoczyć z Bogiem, aby dać nam możliwość zamieszkania z Nim w wieczności, co więcej – abyśmy mogli lepiej wniknąć w Bożą miłość.

CZYTAJ DALEJ

Papież do włoskich siatkarzy: bądźcie świadkami uczciwości

2023-01-30 15:05

Grzegorz Gałązka

„Życzę wam byście grając bawili się, a także bronili na boisku i poza nim wartości przyjaźni, solidarności i pokoju” – powiedział papież podczas spotkania z przedstawicielami Włoskiej Federacji Piłki Siatkowej. Franciszek odniósł do życiowego doświadczenia kilka charakterystycznych elementów gry w siatkówkę.

Ojciec Święty rozpoczął od zagrywki, która rozpoczyna grę. Wskazał, że w życiu codziennym trzeba wziąć odpowiedzialność i zaangażować się. Sport może bardzo pomóc w przezwyciężeniu nieśmiałości i kruchości, w dojrzewaniu do świadomości bycia aktywnymi uczestnikami wydarzeń, które dzieją się wokół. Franciszek wskazał, że zagrywce odpowiada przyjęcie piłki i skierowanie jej na właściwe pole. Należy z cierpliwością i pokorą przyjmować sugestie innych. Nie zostaje się mistrzem bez trenera gotowego towarzyszyć, korygować, podnosić się z porażki oraz dzielić radość zwycięstwa. Potem, jak mówił papież, następuje podanie do partnera, który ma zakończyć akcję. Siatkówka jest grą zespołową, w której każdy jest wezwany do wniesienia wkładu, aby można było odnieść zwycięstwo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję