Reklama

Polscy harcerze mają swojego patrona

Rafał Chromiński
Niedziela Ogólnopolska 10/2003

st. chor. Jarosław Berkieta
Podczas Mszy św. w katedrze polowej WP w Warszawie, 22 lutego 2003 r.

Bł. ks. phm. Stefan Wincenty Frelichowski, kapłan i męczennik, 22 lutego 2003 r. został ogłoszony patronem polskiego harcerstwa. Podczas Mszy św. sprawowanej w katedrze polowej w Warszawie prymas Polski - kard. Józef Glemp wręczył biskupowi polowemu WP - gen. dyw. Sławojowi Leszkowi Głódziowi, opiekunowi harcerek i harcerzy z ramienia Konferencji Episkopatu Polski, listy Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, uznające bł. ks. S. Frelichowskiego patronem polskich harcerzy. Listy te bp Głódź przekazał przewodniczącym organizacji harcerskich działających w kraju i poza jego granicami.

We Mszy św. odprawionej pod przewodnictwem Prymasa Polski uczestniczyli m.in.: Ryszard Kaczorowski - b. prezydent RP na uchodźstwie z małżonką Karoliną, gen. Czesław Piątas - szef Sztabu Generalnego WP i Marcjanna Jaczkowska - najmłodsza siostra Błogosławionego.
Witając zebranych, bp Głódź powiedział, że od dziś cała wspólnota harcerstwa polskiego będzie mieć w Niebie swojego Patrona i Orędownika w osobie bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego - harcerza i kapłana. "Nade wszystko będziemy dziś modlić się, aby był on orędownikiem jedności harcerstwa polskiego" - podkreślił Ksiądz Biskup.
Mszę św. koncelebrowali: biskup toruński Andrzej Suski, biskup polowy WP S. L. Głódź, biskup drohiczyński Antoni Pacyfik Dydycz, biskup zielonogórsko-gorzowski Andrzej Dyczkowski, a także kilkudziesięciu kapelanów harcerskich z kraju i zagranicy.
W homilii bp Suski przytoczył słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, który zachęcał, by Błogosławiony stał się dla całej rodziny polskich harcerzy "patronem, nauczycielem szlachetności i orędownikiem pokoju i pojednania". Podkreślił, że bł. ks. Frelichowski był heroicznym świadkiem miłości pasterskiej. Świadomie podjął ryzyko utraty życia, niosąc otuchę i pomoc współwięźniom zarażonym tyfusem. Otaczał ich opieką kapłańską - spowiadał i udzielał Komunii św., a także dzielił się dobrym słowem i świadczył pomoc pielęgniarską. Czynił to, by ci, którzy przebywali w nieludzkich warunkach obozowych, w ostatnich chwilach życia poczuli się przygarnięci przez Boga.
Kaznodzieja przypomniał słowa Ojca Świętego wypowiedziane podczas beatyfikacji ks. Frelichowskiego: "Ten toruński kapłan, który pełnił pasterską posługę przez niespełna 8 lat, dał czytelne świadectwo swego oddania Bogu i ludziom. (...) Uczył się tajników ludzkiej duszy i dostosowywał metody duszpasterskie do potrzeb każdego spotkanego człowieka, a tę sprawność wyniósł z harcerskiej szkoły wrażliwości na potrzeby innych i stale je rozwijał w duchu przypowieści o dobrym pasterzu". Bp A. Suski podkreślił, że wszystko, co czynił Błogosławiony, musiało być "naprawdę", bez udawania, bez pozoru. Ks. Frelichowski był przekonany, że - jak pisał - "państwo, którego obywatele staliby się harcerzami, byłoby najpotężniejsze ze wszystkich".
Biskup toruński zauważył, że tym, co urzekło młodego Stefana w harcerstwie, było wychowanie młodzieży przez młodzież. W tym widział niezwykłą wartość, najlepszą ideę harcerstwa.
W procesji z darami harcerki i harcerze przynieśli do ołtarza tablicę z symbolami wszystkich organizacji i słowami Jana Pawła II wypowiedzianymi przez niego w Toruniu 7 czerwca 1999 r.: "Zwracam się do całej rodziny polskich harcerzy, z którą nowy Błogosławiony był głęboko związany. Niech stanie się dla Was patronem, nauczycielem szlachetności i orędownikiem pokoju i pojednania".
Jako dar dla katedry polowej bp Suski przekazał relikwiarz Błogosławionego. Bp Głódź zapewnił, że znajdzie on godne miejsce w świątyni, gdzie na modlitwie gromadzą się druhny i druhowie. Relikwiarz wykonano w kształcie krzyża harcerskiego, u podstawy którego umieszczono harcerską lilijkę. Tym relikwiarzem na zakończenie Liturgii Ksiądz Prymas pobłogosławił wierych. Mszę św. zakończyła odśpiewana Modlitwa harcerska.
Uroczystości w katedrze polowej WP poprzedził harcerski apel przy Pomniku Powstania Warszawskiego, przed którym harcerki i harcerze złożyli wiązanki kwiatów.
W rozmowie z Niedzielą ks. Bogusław Migut - asystent kościelny Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego "Zawisza" powiedział, że według niego, najważniejszą rzeczą w duchowości bł. ks. Frelichowskiego, a zarazem najważniejszą dla harcerstwa jest to, co znajduje się na początku i na końcu pamiętnika duchowego Błogosławionego. "Na początku pamiętnika pisze on, że chce być dobrym harcerzem; w ostatnim zaś zdaniu pisze, że chce być bardzo dobrym księdzem. Bł. ks. Frelichowski uczy dorosłego podejścia do harcerstwa, w tym sensie, że harcerstwo samo w sobie nie może stanowić celu w życiu. Harcerstwo jest pewnym etapem w życiu człowieka, etapem doskonalenia, wzrastania duchowego, doskonalenia ludzkich cnót po to, by później być dobrym człowiekiem, dobrym apostołem". Wydaje się, że ten element w harcerstwie polskim jest jeszcze ciągle słabo rozpoznany.

Reklama

Ostanie pożegnanie diakona Mateusza Niemca

2019-09-10 07:17

Ks. Wojciech Kania

W kościele św. Jana Chrzciciela w Nisku odbyło się ostatnie pożegnanie diakona Mateusza Niemca. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Ks. Wojciech Kania

Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca rozpoczęły się 8 września w kościele św. Michała Archanioła w Sandomierzu. Mszy św. żałobnej przewodniczył bp pomocniczy senior Edward Frankowski. Wraz z nim Eucharystię sprawowali: ks. Rafał Kułaga, rektor seminarium wraz z księżmi wychowawcami i profesorami oraz duże grono kapłanów. We Mszy św. uczestniczyli alumni, siostry zakonne, pracownicy świeccy sandomierskiej uczelni oraz rodzina zmarłego diakona. Homilię wygłosił ks. Szymon Brodowski, ojciec duchowny seminarium. Po Mszy św. odbyło się czuwanie modlitewne za śp. diakona Mateusza zakończone wspólną modlitwą różańcową oraz Apelem Jasnogórskim.  

Główne uroczystości pogrzebowe odbyły się w parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku z której pochodził diakon Mateusza. Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali profesorowie seminarium duchownego oraz grono kapłanów. W modlitwie żałobnej uczestniczyli licznie zebrani parafianie z parafii rodzinnej oraz parafii w Kocudzy, gdzie posługiwał diakon Mateusz na praktyce duszpasterskiej.

Zobacz zdjęcia: Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca

Rozpoczynając liturgię pogrzebową, bp Nitkiewicz podziękował rodzicom śp. diakona Mateusza za syna i złożył wyrazy współczucia całej rodzinie. - Podobnie jak w momencie wstąpienia Mateusza do Seminarium Duchownego ofiarowaliście go Chrystusowi, miejcie siłę, aby uczynić to teraz po raz drugi. On i wy znajdziecie w ten sposób pokój ponieważ Chrystus jest pokojem - powiedział biskup.

Homilie wygłosił ks. Rafał Kułaga rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Oczywiście gromadzi nas na tej uroczystości smutek, ból i żal. Bo żegnamy diakona, który był nam bliski, z którym przeżyliśmy wiele wspólnych chwil, który – po ludzku sądząc nie tylko mógł, ale powinien jeszcze cieszyć się życiem. Miał przecież tylko 25 lat. I choć wielu wydawać się może, że człowiek potrafi bardzo dużo, to jednak staje bezradny wobec nadchodzącej nieuchronnie śmierci. Na nią trzeba być gotowym w każdej chwili, do niej przygotować się trzeba, bo nasze życie jest kruche i ułomne. Wobec śmierci wszyscy stajemy bezradni. Możemy tylko na nią czekać, ale czekać aktywnie, czyniąc jak najwięcej dobra – powiedział ks. rektor Rafał Kułaga.

Po Mszy św. kondukt żałobny wyruszył na cmentarz w Nisku, gdzie zostało złożone ciało diakona Mateusza.

Diakon Mateusz Niemiec zmarł w szpitalu w Lublinie w wieku 25 lat. Niedługo przed święceniami kapłańskimi, które miał przyjąć tego roku uległ poważnemu wypadkowi. Od tego czasu przebywał w śpiączce w szpitalu. Miał zapewnioną troskliwą opiekę szpitalną oraz otoczony był w całej diecezji modlitwą. Lekarze mimo ciągłych starań nie dali rady uratować jego życia. Zmarł 5 września. Cechowała go pogoda ducha, życzliwość i chęć niesienia pomocy innym. Był zaangażowany w duszpasterstwo osób niesłyszących. Wśród wychowawców seminarium duchownego oraz kolegów cieszył się bardzo dobrą opinią jako człowiek pracowity i odpowiedzialny. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Diakon Mateusz Niemiec urodził się 26 kwietnia 1994 r. w Stalowej Woli. Należał do parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej nr 5 w Nisku zaczął uczęszczać do Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Stalowej Woli. W 2013 r., po zdaniu egzaminu dojrzałości wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jedziemy!

2019-09-16 22:34

Agnieszka Bugała

Krzysztof Wowk/Wowk Digital

Wielu osobom, nawet zaangażowanym w życie Kościoła, katolickie tygodniki wciąż kojarzą się z nudnym i trudnym przepowiadaniem, nawracaniem na siłę, wytykaniem życiowych błędów i szczegółowym relacjonowaniem długich, kościelnych uroczystości. W dodatku bez polotu i inwencji, w starym, nie zawsze dobrym graficznie, stylu.

Czy tak jest? Tak, tak niestety też bywa. Czy tak jest u nas? Staramy się, by było inaczej.

W tym roku Niedziela kończy 93 lata. Słuszny to wiek, zasługuje na pochwałę – że przetrwała niejedno i widziała niejedno i wiele mogłaby opowiedzieć młodszym, gładszym na licu koleżankom z prasowej półki. I choć – z racji wieku – kojarzona raczej z powłóczystą suknią mocno wciętą w talii i z kapeluszem ocieniającym pomarszczone czoło z innej epoki (i kapelusz i czoło) to jednak, Drogi Czytelniku, pomyliłbyś się bardzo, gdybyś uległ tej powierzchownej refleksji! Niedziela ma swój wiek, to prawda, ale silnik nowoczesnego motoru, w cztery sekundy rozpędza się do setki i jedzie  tam, gdzie czeka na nią wydarzenie, opowieść, ale przede wszystkim człowiek!

W niedzielę Środków Masowego Przekazu wrocławska redakcja Niedzieli kłania się nisko wszystkim Czytelnikom. Dziękujemy za ogromną życzliwość, serdeczność i gościnność w czasie spotkań w parafiach. Kapłanom, Księżom Proboszczom dziękujemy za pomoc w docieraniu do Czytelników. Jesteście wszyscy częścią ogromnej rodziny Niedzieli - zacnej pani lat 93 z sercem i duszą młodej dziewczyny pędzącej nowoczesnym motorem. Dokąd? Tam, gdzie człowiek, tam, gdzie Bóg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem