Reklama

Franciszek: Maryja uczy nas przeżywania Adwentu

2013-12-08 13:20

tł. st (KAI) / Watykan/KAI

Grzegorz Gałązka

Maryja podtrzymuje nas w naszej wędrówce do Bożego Narodzenia, ponieważ uczy nas jak przeżywać obecny okres Adwentu w oczekiwaniu na Pana - powiedział papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym południową modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra w Watykanie.
Drodzy bracia i siostry! Druga niedziela Adwentu przypada w dniu uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny i nasze spojrzenie pociąga piękno Matki Jezusa, naszej Matki! Z wielką radością Kościół kontempluje „pełną łaski” (Łk 1,28), tak jak Bóg na nią spojrzał od pierwszej chwili w swoim planie miłości. Maryja podtrzymuje nas w naszej wędrówce do Bożego Narodzenia, ponieważ uczy nas jak przeżywać obecny okres Adwentu w oczekiwaniu na Pana.

Ewangelia św. Łukasza przedstawia nam dziewczynę z Nazaretu, małej miejscowości w Galilei, na peryferiach imperium rzymskiego, a także na peryferiach Izraela. Mimo to na nią skierowało się spojrzenie Pana, który ją wybrał, aby stała się Matką Jego Syna. W perspektywie tego macierzyństwa, Maryja została zachowana od grzechu pierworodnego, to znaczy tego zerwania jedności z Bogiem, z innymi i ze stworzeniem, które rani głęboko każdego człowieka. Ale ta rana została uprzednio uzdrowiona w Matce Tego, który przyszedł, aby wyzwolić nas z niewoli grzechu. Niepokalana jest wpisana w Boży plan; jest owocem miłości Boga, zbawiającego świat.

A Matka Boża nigdy nie oddaliła się od tej miłości: całe Jej życie, cała Jej istota jest „tak” powiedzianym Bogu. Ale z pewnością nie było to dla niej łatwe! Gdy anioł nazwał Ją „łaski pełna” (Łk 1,28), Ona „zmieszała się bardzo”, gdyż w swej pokorze czuła się przed Bogiem niczym. Anioł Ją pocieszył: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (w. 30). Kiedy zwiastowanie jeszcze bardziej ją poruszyło, także ponieważ nie była jeszcze żoną Józefa, to Anioł dodał: „Duch Święty zstąpi na Ciebie. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym” (w. 35). Maryja słuchała, była wewnętrznie posłuszna i odpowiedziała: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa” (w. 38 ).

Reklama

Tajemnica tej dziewczyny z Nazaretu, która jest w sercu Boga, nie jest nam obca. Bo Bóg rzeczywiście kieruje swoje spojrzenie miłości na każdego mężczyznę i kobietę! Apostoł Paweł mówi, że Bóg „wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani” (Ef 1,4). Również od zawsze zostaliśmy wybrani przez Boga, aby żyć życiem świętym, wolnym od grzechu. Jest to plan miłości, który ponawia za każdym razem, kiedy do Niego się zbliżamy, zwłaszcza w sakramentach.

Tak więc w tym święcie, kontemplując naszą Niepokalaną Matkę, rozpoznajemy również nasze najprawdziwsze przeznaczenie, nasze najgłębsze powołanie: być kochanym , być przekształconym przez miłość. Spójrzmy na Nią i pozwólmy, by Ona na nas spoglądała, abyśmy nauczyli się być bardziej pokornymi, a także odważniejszymi w pójściu za Słowem Bożym, aby przyjąć serdeczne objęcia jej Syna Jezusa; objęcia, które dają nam życie, nadzieję i pokój.

Tagi:
papież Matka Boża Niepokalane Poczęcie Franciszek Maryja Anioł Pański

Papież na „Anioł Pański”: bądźmy chrześcijanami w konkretnych sytuacjach

2019-08-18 12:13

st, pb (KAI) / Watykan

- Dobrze jest deklarować się jako chrześcijanie, ale przede wszystkim musimy być chrześcijanami w konkretnych sytuacjach, świadczącymi o Ewangelii, która jest przed wszystkim miłością Boga i naszych braci - mówił papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra.

Grzegorz Gałązka

Komentując słowa Jezusa: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął!”, papież stwierdził, że obraz ognia ma pomóc Jego uczniom „w porzuceniu wszelkich postaw lenistwa, apatii, obojętności i zamknięcia, aby przyjąć ogień miłości Bożej; tej miłości”. Jezus objawia „swoje najgorętsze pragnienie: chce przynieść na ziemię ogień miłości Ojca, który rozpala życie i poprzez który człowiek jest zbawiony”. - Wzywa nas do szerzenia tego ognia w świecie, dzięki czemu zostaniemy uznani za Jego prawdziwych uczniów - wskazał Franciszek.

Dodał, że „widać to już od pierwszych dni chrześcijaństwa: świadectwo Ewangelii rozprzestrzeniło się jak dobroczynny ogień, przezwyciężając wszelkie podziały między poszczególnymi osobami, kategoriami społecznymi, ludami i narodami. Spala on wszelką formę partykularyzmu i podtrzymuje miłość otwartą na wszystkich, z jedną preferencją: na rzecz najuboższych i wykluczonych”.

Papież podkreślił, że „przylgnięcie do ognia miłości, który Jezus przyniósł na ziemię” wymaga „gotowości służenia bliźniemu”. - Aby żyć zgodnie z duchem Ewangelii, trzeba, aby w obliczu wciąż pojawiających się na świecie nowych potrzeb byli uczniowie Chrystusa, którzy potrafią odpowiedzieć nowymi inicjatywami miłosierdzia. W ten sposób Ewangelia naprawdę objawia się jako ogień, który zbawia, który zmienia świat, zaczynając od przemiany serca każdego - zaznaczył Franciszek.

Odniósł się również do innego stwierdzenia Jezusa, „które na pierwszy rzut oka może wprawiać w zakłopotanie”: „Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam”. - Przyszedł, aby „oddzielać ogniem” dobro od zła, sprawiedliwego od niesprawiedliwego. W tym sensie przyszedł, aby „dzielić”, „podważyć” - ale w sposób zdrowy – życie swoich uczniów, rozbijając łatwe złudzenia tych, którzy sądzą, że mogą łączyć życie chrześcijańskie z wszelkiego rodzaju kompromisami, praktyki religijne i postawy wymierzone w bliźniego. Chodzi o to, by nie żyć obłudnie, ale być gotowymi do zapłacenia ceny za wybory zgodne z Ewangelią. Dobrze jest deklarować się jako chrześcijanie, ale przede wszystkim musimy być chrześcijanami w konkretnych sytuacjach, świadczącymi o Ewangelii, która jest przed wszystkim miłością Boga i naszych braci - powiedział papież.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii (por. Łk 12, 49-53) Jezus przestrzega uczniów, że nadeszła chwila decyzji. Jego przyjście na świat zbiega się bowiem z okresem decydujących wyborów: nie można odłożyć na później opcji na rzecz Ewangelii. Aby lepiej uzmysłowić wezwanie, posługuje się On obrazem ognia, który sam przyniósł na ziemię: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął!” (w. 49). Celem tych słów jest pomoc uczniom w porzuceniu wszelkich postaw lenistwa, apatii, obojętności i zamknięcia, aby przyjąć ogień miłości Bożej; tej miłości która, jak przypomina nam św. Paweł, „rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego” (Rz 5, 5), bowiem to Duch Święty sprawia, że miłujemy Boga i bliźniego. Jest to Duch Święty obecny w każdym z nas.

Jezus objawia swoim przyjaciołom, a także nam, swoje najgorętsze pragnienie: chce przynieść na ziemię ogień miłości Ojca, który rozpala życie i poprzez który człowiek jest zbawiony. Jezus wzywa nas do szerzenia tego ognia w świecie, dzięki czemu zostaniemy uznani za Jego prawdziwych uczniów. Ogień miłości, rozpalony przez Chrystusa na świecie przez Ducha Świętego nie ma granic, jest powszechny. Widać to już od pierwszych dni chrześcijaństwa: świadectwo Ewangelii rozprzestrzeniło się jak dobroczynny ogień, przezwyciężając wszelkie podziały między poszczególnymi osobami, kategoriami społecznymi, ludami i narodami. Świadectwo Ewangelii spala wszelką formę partykularyzmu i podtrzymuje miłość otwartą na wszystkich, z preferencją: na rzecz najuboższych i wykluczonych.

Przystąpienie do ognia miłości, który Jezus przyniósł na ziemię, ogarnia całe nasze istnienie i wymaga także oddawania czci Bogu oraz gotowości służenia bliźniemu. Adorowanie Boga i gotowość służenia bliźniemu. Pierwsze - oddawanie czci Bogu - oznacza także uczenie się modlitwy uwielbienia, o której zwykle zapominamy. Dlatego zapraszam wszystkich do odkrycia piękna modlitwy uwielbienia i do częstego jej pełnienia. A po drugie, gotowość służenia innym: z podziwem myślę o wielu wspólnotach i grupach ludzi młodych, które także podczas lata poświęcają się tej służbie na rzecz chorych, ubogich i niepełnosprawnych. Aby żyć zgodnie z duchem Ewangelii trzeba, aby w obliczu wciąż pojawiających się na świecie nowych potrzeb byli uczniowie Chrystusa, którzy potrafią odpowiedzieć nowymi inicjatywami miłosierdzia. W ten sposób Ewangelia, oddawanie czci Bogu i służba bliźniemu – obydwie razem - naprawdę objawia się jako ogień, który zbawia, który zmienia świat, zaczynając od przemiany serca każdego.

W tej perspektywie możemy również zrozumieć inne stwierdzenie Jezusa przedstawione w dzisiejszym fragmencie, które na pierwszy rzut oka może wprawiać w zakłopotanie: „Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam” (Łk 12,51). Przyszedł, aby „oddzielać ogniem” dobro od zła, sprawiedliwego od niesprawiedliwego. W tym sensie przyszedł aby „dzielić”, „podważyć” - ale w sposób zdrowy – życie swoich uczniów, rozbijając łatwe złudzenia tych, którzy sądzą, że mogą łączyć życie chrześcijańskie ze światowością, życie chrześcijańskie z kompromisami wszelkiego rodzaju, praktyki religijne i postawy wymierzone w bliźniego. Niektórzy łączą - tak myślą – prawdziwą religijność z praktykami zabobonnymi: ileż osób deklarujących się jako chrześcijanie chodzi do wróżbity czy wróżbitki, żeby czytali im z ręki! Ten zabobon nie ma nic wspólnego z Bogiem. Chodzi o to, by nie żyć obłudnie, ale być gotowymi do zapłacenia ceny za wybory zgodne z Ewangelią. Do tej postawy powinien dążyć każdy z nas w swoim życiu: konsekwencji i gotowości do zapłacenia za swoją zgodność z Ewangelią. Dobrze jest bowiem deklarować się jako chrześcijanie, ale przede wszystkim musimy być chrześcijanami w konkretnych sytuacjach, świadczącymi o Ewangelii, która jest przed wszystkim miłością Boga i naszych braci.

Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam oczyścić serce ogniem przyniesionym przez Jezusa, aby szerzyć go w naszym życiu poprzez wybory stanowcze i odważne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katechetycy o realnych problemach nauczania religii w wirtualnej rzeczywistości

2019-09-21 12:12

Aneta Rayzacher-Majewska / Częstochowa (KAI)

Dziś nie ma wątpliwości co do tego, że rzeczywistość wirtualna jest przestrzenią głoszenia Ewangelii. Jak powinno wyglądać nauczanie religii w rzeczywistości zmediatyzowanej? Zastanawiano się nad tym podczas sympozjum Stowarzyszenia Katechetyków Polskich, które odbyło się 19 i 20 września w Częstochowie.

Archiwum WSD w Częstochowie
Praktyki katechetyczne kleryków WSD w Częstochowie

W spotkaniu wzięli m.in. udział wykładowcy katechetyki i przedstawiciele wydziałów katechetycznych, na czele z przewodniczącym Komisji Wychowania Katolickiego bp. Markiem Mendykiem oraz wiceprzewodniczącym bp. Wojciechem Osialem.

Szkolne nauczanie religii wpisuje się w działalność dydaktyczną i wychowawczą szkoły. Rafał Lew-Starowicz z Departamentu Podręczników, Programów i Innowacji MEN wyjaśnił, jak należy dbać o bezpieczeństwo ucznia w przestrzeni wirtualnej. Dla pogłębienia tematu we własnym zakresie, ofiarował katechetykom współredagowaną książkę „Edukacja - relacja - zabawa. Wieloaspektowość internetu w wymiarze bezpieczeństwa dzieci i młodzieży”.

Ks. dr Grzegorz Strzelczyk (Wydział Teologiczny Uniwersytetu Śląskiego) twierdząco odpowiedział na postawione w temacie wystąpienia pytanie, „Czy wiarę da się jeszcze opowiadać?”. Podkreślił przy tym potrzebę zaistnienia w przestrzeni wirtualnej, przy jednoczesnej konieczności doprowadzenia do spotkania w realnym świecie.

Po referatach uczestnicy pracowali w grupach, omawiając szanse i wyzwania nauczania religii wobec wirtualnej rzeczywistości w szkole podstawowej i średniej, a także dla nauczycieli religii oraz rodziców. Mówili o tym dr Michał Małek, ks. dr Andrzej Kielian, ks. dr Adam Bielinowicz i ks. dr hab. Dariusz Kurzydło, prof. UKSW.

Zdaniem uczestników warsztatów, rzeczywistość wirtualna stwarza nauczaniu religii nowe możliwości, których nie można zlekceważyć. Do prawidłowego wykorzystania mediów należy jednak być odpowiednio przygotowanym i czynić to odpowiedzialnie, upatrując w nich środka do osiągnięcia celu, nie zaś celu samego w sobie.

Podczas zjazdu Stowarzyszenia Katechetyków Polskich odbyło się Walne Zebranie SKP, podczas którego ks. dr hab. Tomasz Wielebski z UKSW, prezes Polskiego Stowarzyszenia Pastoralistów, przedstawił propozycję współpracy na rzecz planowanego II Kongresu Teologii Praktycznej.

W drugim dniu spotkania rozmawiano o aktualnych problemach organizacji nauczania religii i katechezy. Przedstawili je przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego bp Marek Mendyk oraz ks. prof. dr hab. Piotr Tomasik, koordynator Biura Programowania Katechezy. Najszerzej omówioną kwestią były kwalifikacje nauczycieli religii w świetle aktualnego Porozumienia KEP i MEN oraz nowego rozporządzenia MNiSW w sprawie standardu kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela.

Stowarzyszenie Katechetyków Polskich powstało w 2012 r. i kontynuuje tradycje dawnej Sekcji Wykładowców Katechetyki. Aktualnie liczy ponad stu członków zwyczajnych, a także ośmiu członków honorowych i czterech korespondencyjnych. Podczas dorocznych spotkań SKP katechetycy pogłębiają refleksję naukową nad katechezą oraz omawiają bieżące sprawy katechetyczne. Kolejny zjazd Stowarzyszenia odbędzie się w dniach 22-23 września 2020 r. w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Komunikat Kurii Metropolitalnej w Krakowie

2019-09-21 22:35

W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej nieprawdziwymi informacjami na temat zmian personalnych w Biurze Prasowym Archidiecezji Krakowskiej, Kuria Metropolitalna w Krakowie informuje, że podjęte działania dotyczą zakończenia współpracy jedynie z koordynatorem Biura, panią Joanną Adamik, i jej dwiema najbliższymi współpracowniczkami, które są osobami niezamężnymi.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Należy zaznaczyć, że pani Joanna Adamik w dniu 10 sierpnia br. w piśmie skierowanym na ręce Księdza Arcybiskupa stwierdziła, m.in.: „(…) wyrażając szczerą wdzięczność za ostatnie lata i miesiące pracy i służby dla Księdza Arcybiskupa, także za wszystkie gesty i słowa osobistej życzliwości wobec mnie i moich bliskich, proszę o zwolnienie mnie z obowiązków”. Ta prośba została ostatecznie przyjęta w dniu 19 bm., przy zachowaniu umownego (miesięcznego) trybu wypowiedzenia i wynagrodzenia, pomimo rezygnacji ze świadczenia pracy.

Natomiast dwie pozostałe osoby, które w życiu prywatnym jako matki tworzą wraz ze swymi mężami katolickie rodziny, nadal pozostają pracownikami Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem