Reklama

Zapomniana piosenka, gdzieś pod sercem ukryta...

Aleksander Markowski
Niedziela Ogólnopolska 17/2003

Czuwanie nad trwałością łańcucha tradycji - warunek TRWANIA narodu i państwa. Przykłady tego czuwania... Szkoła Podstawowa w Augustowie k. Warki przyjęła nazwę 76. Lidzkiego Pułku Piechoty im. Ludwika Narbutta z Grodna. Szkoła Podstawowa w Milejowie - imię ppłk. dypl. Stanisława Sienkiewicza, dowódcy pułku.
Wrzesień 1939 r. 76. Lidzki Pułk Piechoty im. Ludwika Narbutta z Grodna, wykonując rozkaz obrony szosy piotrkowskiej w nocy z 5 na 6 września podMilejowem, uderzył na oddziały niemieckiej dywizji. Zniszczył 40 czołgów wroga. Okrążony przez przybyłe, nowe siły niemieckie, został rozbity, walcząc do końca. Poległ dowódca - ppłk Sienkiewicz, poległ mjr Korneliusz Kosiński, autor hymnu pułkowego Narbuttczycy, poległo 631 żołnierzy. Żołnierze, którzy przedarli się przez pierścień okrążenia, 12 września pod Augustowem k. Warki stoczyli swój bój ostatni, niszcząc 6 czołgów niemieckich. Poległo 64 żołnierzy. Ci, którym udało się ujść niemieckiej niewoli, dotarli do macierzystego Grodna. Tutaj wielu z nich zostało schwytanych przez NKWD i zamordowanych lub zginęło na zesłaniu w łagrach.
Inaczej przebiegał szlak bojowy zapasowego batalionu 76. pułku piechoty, który w drodze na odsiecz Lwowa stoczył krwawe potyczki z bolszewikami i wraz z oddziałem KOP odbił z ich rąk Szack. W czasie okupacji kontynuację walki Lidzkiego Pułku Piechoty przejął 76. pułk Armii Krajowej.
Jak rozpoczęły się dzieje 76. Lidzkiego Pułku Piechoty? Jego zalążkiem był oddział samoobrony ziemi lidzkiej i wileńskiej, powstały w końcu 1918 r. pod dowództwem mjr. Władysława Dąbrowskiego. W 1919 r. otrzymał nazwę - "Lidzki Pułk Strzelców". W czasie wojny 1920 r. pułk bronił ziemi wileńskiej i grodzieńskiej, wypierał bolszewików z Łomży i przyparł ich do pruskiej granicy. Od 1922 r. stałym miejscem postoju pułku stało się Grodno. Marszałek Piłsudski wręczył osobiście pułkowi sztandar udekorowany Krzyżem Walecznych. Pułk przyjął za swego patrona pułkownika Ludwika Narbutta - wodza Powstania Styczniowego na Litwie. 6 sierpnia 1933 r. w Dubiczach, w miejscu bohaterskiej śmierci Ludwika Narbutta, został odsłonięty pomnik, wzniesiony przez pułk i miejscowe społeczeństwo. Na jego budowę użyto kamienia z obalonego w Wilnie pomnika gubernatora Murawiewa - "Wieszatiela". Krzyż z wieńcem cierniowym oraz herbami Orła, Pogoni i Archanioła - symbol Powstania Styczniowego ozdobił pomnik w Dubiczach i nową odznakę pułkową.
Minęły lata... W ubiegłym roku, w rocznicę 12 września 1939 r. - ostatniego boju 76. pułku piechoty, w kościele Matki Bożej Częstochowskiej w miejscowości Boże k. Augustowa po raz pierwszy po 63 latach został pięknie odśpiewany przez dzieci ze szkół w Augustowie i w Bożem, pod kierunkiem katechetki i organistki Marii Indyki, hymn 76. Lidzkiego Pułku Piechoty im. Ludwika Narbutta. Przybyli "Narbuttczycy", weterani pułku, mieli łzy w oczach... W pobliskiej Puszczy Stromieckiej w dwóch zbiorowych mogiłach spoczywają polegli żołnierze bitwy pod Augustowem.
Hymn 76. Lidzkiego Pułku Piechoty i dzieje pułku otrzymałem od Kazimierza Stępnia z Warszawy, wiceprezesa "Stowarzyszenia Grodzian" im. Elizy Orzeszkowej. Sedecznie dziękuję, Panie Kazimierzu! Kazimierz Stępień pisze książkę o 76. Lidzkim Pułku Piechoty im. Ludwika Narbutta z Grodna i zwraca się do czytelników Niedzieli z APELEM o nadsyłanie wspomnień, zdjęć, kopii dokumentów, dotyczących dziejów 76. pułku piechoty - pod adresem: Kazimierz Stępień, ul. Obrońców Helu 5 m 16, 02-495 Warszawa.

Narbuttczycy 1938 r.

Hymn 76. Lidzkiego Pułku Piechoty im. Ludwika Narbutta z Grodna

Słowa i melodia: mjr Korneliusz Kosiński

MARSZ

Z Wilna wywiódł nas na boje
Naczelnego Wodza zew.
Poszliśmy na srogie znoje
Dla Ojczyzny przelać krew.

A choć wielu legło w drutach,
Niedaremny był ich trud.
My, Ludwika pułk Narbutta,
Niezawodny lidzki pułk.

Znały nasze mocne pięści
Masy bolszewickich hord.
Wódz był z nami, Bóg nam szczęścił,
Padł wróg, co siał burzę, mord.

A choć śniliśmy o butach,
Choć dziurawy był nasz strój,
My, Ludwika pułk Narbutta,
Niezawodny lidzki pułk.

Zna nas Wilno, Grodno, Lida,
Zna łomżyńskiej ziemi pył.
Gdy z Warszawą była bieda.
Nie cofnelim ni krok w tył.

Przeszliśmy po wroga trupach
Co nas łapą swą chciał zgnieść.
My, Ludwika pułk Narbutta,
Najwspanialszy - siedem sześć.

Wam hetmanił On - Piłsudski,
Szliście w szturmy - jakby nic.
Nas powiedzie w bój nadludzki
Nasz marszałek Śmigły Rydz.

Wie wróg, jak stal polska kuta,
Więc ze strachu będzie żółkł.
My, Ludwika pułk Narbutta,
Niezawodny lidzki pułk.

Jasna Góra: pierwszy pielgrzymkowy „szczyt”

2019-07-15 18:09

it / Częstochowa (KAI)

Na Jasnej Górze odbywa się dziś pierwszy tzw. pielgrzymkowy szczyt. Na święto Matki Bożej Szkaplerznej przybyły tysiące pątników. Dwie piesze pielgrzymki diecezjalne i kilka mniejszych. Wszystkim towarzyszyła modlitwa o owoce Ducha Świętego, nowe powołania i za Polskę.

Bożena Sztajner/Niedziela

W 39. pielgrzymce przemyskiej wśród 1,2 tys. osób podążał jak zwykle metropolita przemyski abp Adam Szal, który podkreślał, że czuje wielką potrzebę bycia z ludem Bożym. - Myślę, że pielgrzymka piesza jest pięknym obrazem Kościoła będącego w drodze, Kościoła, który jest nieraz utrudzony, ma przeszkody, ale ma jasno sprecyzowany cel. Dla nas pielgrzymów tym celem jest wspólne przebywanie, wspólna modlitwa, i dojście na Jasną Górę, by uczestniczyć we Mszy św., bo Matka Boża doprowadza nas do Eucharystii. Czuję potrzebę serca, aby iść razem z tym Bożym ludem - mówi.

- Czujemy radość, szczęście i emocje, które są nie do opisania. Taki miesiąc poślubny na pielgrzymce, żeby podziękować Matce Bożej za to, że dała nam siebie - podkreślają nowożeńcy, którzy w ślubnych strojach wkroczyli w progi Jasnej Góry.

W drodze modliliśmy się za Polskę – powiedziała Bożena z Jarosławia. Wyjaśniła, że było np. nabożeństwo za Ojczyznę, bo „w dzisiejszych czasach bardzo ważna jest modlitwa za nasz kraj”. - Mieliśmy też białe koszulki z czerwonymi napisami, by idąc przypominać o Polsce – zauważyła pątniczka.

- Doświadczaliśmy ogromnej życzliwości od ludzi przez wszystkie dni naszego pielgrzymowania – zaznaczył pan Kazimierz. Jak podkreślił „właściwie niczego nam nie brakowało w drodze”.

Dla pani Heleny była to pierwsza piesza pielgrzymka. - Jestem pierwszy raz z trójką dzieci przede wszystkim dlatego, że chciałam moje dzieci zawierzyć Matce Bożej. Było wspaniale – wyznała.

W tym roku na pielgrzymce przemyskiej była nowość. Diecezjalne Radio Fara zainicjowało sztafetę różańcową. - W czasie całej pielgrzymki a więc przez 12 dni, ludzie modlili się na różańcu przez całą dobę - powiedział ks. Zbigniew Suchy, koordynator pielgrzymki. Duchową łączność przeżywało ok. 2 tys. osób.

Pielgrzymi podkreślają, że pogoda w tym roku była wspaniała. - Ani razu nie musieliśmy wyciągać deszczowników - zauważają.

Hasłem pielgrzymki przemyskiej były słowa „W mocy Bożego Ducha”. - Zastanawiamy się nad bardzo ważną tajemnicą naszej wiary, tajemnicą obecności Ducha Świętego w życiu Kościoła i życiu każdego z nas. Rok temu zastanawialiśmy się nad darami Ducha Świętego, które w sposób szczególny otrzymujemy w sakramentach świętych, szczególnie w sakramencie bierzmowania, a w tym roku realizowaliśmy jakby następny etap, zastanawiając się jak przynosić owoce, o których pisze św. Paweł w liście do Galatów – powiedział abp Szal.

Na Jasnej Górze na pielgrzymów oczekiwał pochodzący z arch. przemyskiej bp Jan Ozga, który od 31 lat posługuje na misji w Kamerunie. -Moja obecność związana jest z osobistym doświadczeniem tutaj, na Jasnej Górze - wyjaśnia bp Jan Ozga – W 1988 r. przed wyjazdem na misję w ramach akcji ‘100 misjonarzy jako żywy dar Kościoła polskiego’, byłem tutaj, żeby jasnogórskiej Pani, a przez Nią Bogu zawierzyć posługę w świecie misyjnym i wtedy też powiedziałem, że ‘ilekroć będę w Polce, tylekroć w Twoim domu’. To jest spełnienie słowa, ale i pragnienie serca, bo zawsze znajduję kilka godzin czasu, by tu zawierzyć siebie, swoją rodzinę, Kościół powszechny, misyjny.

85. kompania poznańska szła „Z Maryją w nowe czasy” i wpisywała się w trwający w arch. poznańskiej czas nawiedzenia kopii Cudownego Obrazu.

- Dla wielu jest to czas powitania i zaproszenia Matki Bożej do naszych wspólnot parafialnych. Szczególną intencją, którą powierzamy są nowe powołania, których w naszej archidiecezji brakuje – powiedział jeden z kapłanów.

W pielgrzymce poznańskiej przyszło prawie 1,7 tys. pątników. Pani Elżbieta przyszła czwarty raz z córką i synem. - Było wiele trudności, ale udało się dojść, za co bardzo dziękuję Matce Bożej. Dla mnie jest to czas wyciszenia, zatrzymania się. Oczywiście mam intencje, ale chciałam przez te 11 dni być bliżej Pana Boga, i dziękuję, że mam do Kogo pielgrzymować – powiedziała pątniczka.

Jasnogórskie prymicje witając pielgrzymów odprawiał bp Szymon Stułkowski, od dwóch miesięcy biskup pomocniczy arch. poznańskiej. - Mam duże poczucie wdzięczności za ich świadectwo wiary - mówił i wyjaśniał: „oni omadlają nas, naszą diecezję, Kościół, ofiarują cierpienie, zmęczenie, to jest piękne”. - Z wielką wdzięcznością tu staję, bo też to przeżywałem jako pielgrzym i dziś cieszę się, że jako biskup mogę ich witać – zaznaczył biskup.

- Peregrynacja kopii Cudownego Wizerunku Matki Bożej to dla wielu osób okazją, aby zmobilizować się do tego, żeby wyruszyć na Jasną Górę, o czym świadczy duża liczba pielgrzymów, którzy po raz pierwszy wyruszyli - zauważa ks. Jan Markowski, kierownik pielgrzymki. Dodaje, że „w jednej z grup nawet 1/3 pielgrzymów to pierwszaki, więc należy ich podziwiać i zachęcać do dalszego pielgrzymowania”.

W zależności od miejsca wyjścia pątnicy w ciągu 10-13 dni pokonywali ok. 290 km. Na trasie wspierało ich 32 księży, 13 kleryków, 17 sióstr zakonnych oraz 2 braci.

- Gdy człowiek pójdzie w pielgrzymce pierwszy raz, to potem nie sposób jest się wyrwać. Jesteśmy dla siebie jak rodzina, wspieramy się, wiemy o sobie takie rzeczy, o których normalnie się nie mówi. Przyciąga też to, że ma się poczucie przynależności do jakiejś wspólnoty. Teraz, gdy tu już dotarliśmy, czujemy ogromną radość, że jesteśmy u stóp Matki, ale także smutek, że te 11 dni właśnie dobiega końca – powiedziała Kinga z Grodziska Wielkopolskiego.

Już od wczoraj na Jasnej Górze modlą się uczestnicy 150. pielgrzymki piotrowskiej, ale przybyły także grupy m.in. z Trzebuni, Rozprzy czy Gorzkowic. Większość pozostanie do jutra, by tu przeżywać maryjny odpust. Msza św. odpustowa sprawowana będzie na szczycie o godz. 11.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalwaria Pacławska: w niedzielę rusza 32. Franciszkańskie Spotkanie Młodych

2019-07-16 10:50

tk, jms / Kalwaria Pacławska (KAI)

Pod hasłem "Obecność" w niedzielę 21 lipca w Kalwarii Pacławskiej k. Przemyśla rozpocznie się 32. Franciszkańskie Spotkanie Młodych (FSM). Jest to najstarsze ogólnopolskie spotkanie dla młodzieży o charakterze religijnym. Pierwsza edycja odbyła się w 1988 roku. „Nie będzie nudy” – obiecuje dyrektor FSM o. Marcin Drąg OFMConv.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Zaczynamy treningiem fitness, śniadaniem oraz jutrznią. W późniejszych porach dnia będziemy mieli okazję spotkać wyjątkowego gościa, który podzieli się swoim świadectwem lub powie do nas konferencję. Z pewnością nie będzie nudy, bo różnorodność gości jest w tym roku wyjątkowa!” – deklaruje szef FSM.

„Popołudniami oraz wieczorami czekają nas koncerty i nabożeństwa. Te punkty nie będą jednak tak oczywiste, jak się to wydaje... Na oba z nich polecamy się zaopatrzyć w wygodne buty. Nie zabraknie również teatru, rozgrywek sportowych (to będzie szalony czas!) czy Cinema FSM, który jest tak lubiany przez uczestników” – dodaje franciszkanin.

"FSM jest dla każdego katolika i niekatolika. W naszym planie zawsze jest sporo czasu na zabawę i integrację, ale nigdy nie zapominamy o modlitwie, byciu w bliskości z Bogiem" - zachęcają organizatorzy. Oprócz spotkań z gośćmi na FSM-ie organizowane są kina pod chmurką, tańce oraz zawody sportowe. Wydarzenie ma charakter biwakowy, co sprzyja niepowtarzalnej atmosferze.

Wyjątkowym punktem programu ma być nabożeństwo Exodusu. Co prawda organizatorzy nie chcą zdradzić zbyt wielu szczegółów na jego temat, ale proszą wszystkich o modlitwę o dobrą pogodę.

Spotkania w grupach pozostają bez zmian, a uczestnicy znajdą również trochę czasu wolnego, który z pewnością wykorzystają w najbardziej aktywny sposób, jaki tylko sobie wymyślą.

Każdego dnia odbywają się konferencje z zaproszonymi gośćmi. W tym roku będą to m.in. abp Adam Szal, ks. Wojciech Węgrzyniak, Maciej Bodasiński i ks. Krzysztof Porosło. W ubiegłych latach z uczestnikami FSM spotkali się m.in. Krzysztof Ziemiec, Adam Woronowicz, Radosław Pazura, Przemysław Babiarz i Tomasz Zubilewicz.

Na FSM zapraszani są także muzycy, którzy każdego wieczoru bawią młodzież. W tym roku do Kalwarii Pacławskiej przybędą m.in. Mate.O i Tęgie Chłopy, wystąpi także TeatrA.

Organizatorem Spotkania jest krakowska Prowincja św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów).

Szczegółowy program 32. Franciszkańskiego Spotkania Młodych na stronie fsm.franciszkanie.pl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem