Reklama

Niedziela Wrocławska

Uroczystość w parafii Ducha Świętego we Wrocławiu

Podczas Eucharystii 27 września młodzież parafii przyjęła sakrament bierzmowania z rąk abp. Józefa Kupnego. Metropolita wrocławski poświęcił też unikatowe organy hybrydowe. To drugie tego typu organy w Polsce oddane do użytku.

2021-09-27 23:36

Marzena Cyfert

Eucharystii przewodniczył abp Józef Kupny

Eucharystii przewodniczył abp Józef Kupny

W homilii abp Kupny nawiązał do obu wydarzeń. Mówiąc o poświęceniu instrumentu podkreślił, jest jest on jak żaden inny związany z liturgią. – Żeby zagrać symfonię, nie wystarczy jeden instrument, potrzebna jest orkiestra. I co ciekawe – każdy z instrumentów ma do wykonania inną partię. Można powiedzieć, że każdy z nich po odłączeniu od pozostałych niewiele znaczy. Ma swoją wartość wtedy, gdy jest we współbrzmieniu z pozostałymi. Razem dopiero tworzą symfonię. Przywołuję to porównanie w kontekście wydarzenia, które dziś przeżywamy w Waszej parafii. Jest to właśnie poświęcenie instrumentu organowego. Ma on służyć tej wspólnocie, ma pomagać w modlitwie. Jest on również znakiem jedności. Jest to znak tego, co my w tym kościele tworzymy – mówił ksiądz arcybiskup.

Zauważył następnie, że my jako wspólnota parafialna różnimy się między sobą, ale stanowimy jednocześnie pewną jedność. Jesteśmy jednością, bo jesteśmy umiłowanymi dziećmi Boga, stworzonymi na Jego obraz i podobieństwo. I tę jedność tworzymy w tej świątyni. – Każdy z Was jest potrzebny – tak jak każda piszczałka w tym instrumencie. Nie można wyjąć jednej i dalej grać, bo przyjdzie taki moment, że nie będzie można wykonać utworu. Tak samo Wy jesteście Kościołem, tworzycie jedność i każdy z Was jest potrzebny – mówił abp Kupny.

Reklama

Podkreślił, że jednak byśmy mogli dziś cieszyć się tym wydarzeniem, cała wspólnota parafialna musiała się w nie zaangażować. Jedni składali ofiary pieniężne, inni wspierali to dzieło swoimi modlitwami. – Tak naprawdę w dźwiękach, które będą płynęły z tego instrumentu w czasie nabożeństw i Mszy świętych zawiera się Wasza ofiarność, Wasze poświęcenie. To nie tylko dzieło organisty, który będzie naciskał klawisze, ta muzyka będzie zawierała w sobie cząstkę każdego z Was, cząstkę każdego, kto ma swój współudział w powstaniu tych organów – mówił metropolita wrocławski.

Zauważył, że to dzieło pokazuje, jak Duch Święty czyni z nas jedność. Zaś w sposób szczególny buduje jedność Kościoła z żywych kamieni, którymi my jesteśmy. Każdy z nas jest żywym kamieniem w budowli Kościoła od chwili chrztu św. – Ale wraz z naszym wiekiem i rozwojem duchowym i fizycznym ten żywy Kościół się rozrasta i wówczas trzeba, żeby przyszedł Duch Święty i wewnętrznie ten Kościół umocnił i czyni to właśnie w sakramencie bierzmowania – mówił abp Kupny. Wyjaśnił następnie istotę tego sakramentu, który jest sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej.

– Dla Was niech ta dojrzałość wyrazi się w regularnym uczęszczaniu na katechizację, regularnej modlitwie, coraz bardziej świadomym i pełnym uczestnictwie w Eucharystii. I w całym postępowaniu, gdziekolwiek jesteście lub będziecie, pamiętajcie, że poszukuje Was Duch Święty, bo jesteście świątynią Boga – mówił metropolita wrocławski. Na zakończenie życzył młodym, aby często powracali myślą do tego wydarzenia, do sakramentu bierzmowania.  – Życzę Wam, byście nie zapomnieli, że to jest sakrament, który Was umacnia; żebyście nie zmarnowali życia; żebyście nie upadli; żebyście byli zawsze otwarci na Pana Boga.

Reklama

Ksiądz proboszcz Andrzej Nicałek podziękował wszystkim zaangażowanym w organizację uroczystości. Wspomniał o wzruszającym wręczeniu krzyży bierzmowanym, kiedy to łza pojawiła się w niejednym oku. – Jeszcze raz proszę Was, Droga Młodzieży, kochajcie Chrystusa, Jego krzyż, Maryję, Waszych rodziców. Drogich rodziców proszę, kochajcie swoje dzieci, bo to jest Wasz największy skarb i szczęście.

Pod koniec Eucharystii ksiądz arcybiskup dokonał poświęcenia organów. – To są organy piszczałkowe, wybudowane przez Józefa Cynara z Wrocławia w 1982 r. Miały one wówczas 30 głosów piszczałkowych – mówi Jarosław Mikołajczak, organista parafii. – Potrzebowaliśmy jednak wymiany kontuaru i zastanawialiśmy się, jak to najlepiej zrobić. Z propozycją przyszła włoska firma Viscount, która opracowała najnowszą technologię, polegającą na połączeniu organów piszczałkowych z cyfrowymi. Głos z organów cyfrowych dostraja się do tych piszczałkowych a nie odwrotnie. Obecnie organy mają 56 głosów łącznie – jest 26 cyfrowych i 30 piszczałkowych. Stąd też ich nazwa: organy hybrydowe. Są to drugie w Polsce organy tego typu oddane do użytku. Pierwsze były oddane w Sędziszowie w ubiegłym roku. Jeszcze kolejne dwie parafie mają je również przygotowane do oddania – mówi organista parafii Ducha Świętego.

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Miłość można i trzeba nieść wszędzie, tak do Afryki, jak i do sąsiada z ulicy”. Helena Kmieć - misja: świętość

2021-10-24 09:40

[ TEMATY ]

Helena Kmieć

Fundacja im. Heleny Kmieć

„Spotkaliśmy Jezusa, więc głosimy” - to hasło obchodzonego dziś w Kościele Światowego Dnia Misyjnego. Od razu na myśl przychodzi nam posługa duchownych i świeckich w dalekich krajach. Ale misje to także niesienie miłości temu bliźniemu, który jest tuż obok nas. „Żeby być misjonarzem, nie trzeba lecieć na inny kontynent. Miłość można i trzeba nieść wszędzie, tak do Afryki, jak i do sąsiada z ulicy” - mówiła Helena Kmieć, polska wolontariuszka zamordowana w Boliwii. Jej misja nie zakończyła się wraz ze śmiercią – trwa nadal. Wciąż inspiruje innych do kroczenia drogą świętości.

Światowy Dzień Misyjny ustanowił papież Pius XI w 1926 r. Od tego czasu – od 95 lat – przedostatnia niedziela października obchodzona jest w Polsce jako Niedziela Misyjna. „Ten, kto się otworzył na miłość Boga, usłyszał Jego głos i otrzymał Jego światło, nie może zatrzymać tego daru dla siebie” - wskazuje Ojciec Święty Franciszek. Tego daru nie zatrzymała w sobie także Helena Kmieć.

CZYTAJ DALEJ

Wypominki, czyli... właściwie co?

2021-10-25 08:06

[ TEMATY ]

wypominki

Karol Porwich/Niedziela

Oktawalne, jednorazowe, roczne – mowa o wypominkach, czyli... właściwie o czym?

Przy końcu października w kościelnych zakrystiach zaczyna się gromadzić sporo ludzi. Przychodzą do księdza, aby wręczyć mu kartkę z wypisanymi imionami i nazwiskami osób zmarłych. Potem, w trakcie nabożeństwa, ksiądz wyczytuje ich wszystkich (nieraz trwa to dobrą godzinę!) i prowadzi modlitwę w ich intencji. To wypominki – forma modlitewnej pamięci o tych, którzy odeszli. Czytanie listy osób – czy to żywych, czy zmarłych – i kierowanie do Boga próśb w ich intencji sięga swoją historią czasów starożytnych. Istniały wtedy tzw. dyptyki, czyli tabliczki, na których chrześcijanie zapisywali imiona biskupów, dobrodziejów, męczenników czy właśnie bliskich zmarłych, aby odczytać je w czasie Mszy św. Dzisiejsze wypominki nawiązują do tej starożytnej tradycji, która kryje w sobie głęboki sens. Zapisując imiona naszych bliskich zmarłych, a następnie je czytając, wierzymy, że są oni zapisani w księdze życia, o której wspomina Apokalipsa św. Jana. Jest to księga, w której widnieją imiona zbawionych. Wypominki wyrażają więc naszą wiarę w życie wieczne i zaufanie do miłosiernego Boga, który pragnie zbawić każdego człowieka. Ta forma modlitwy mówi również o więzi, która łączy nas, żyjących na ziemi, z osobami, które są w czyśćcu, a także z tymi, którzy już są w niebie. Stanowi to wyraz jedności całego Kościoła: pielgrzymującego na ziemi, pokutującego w czyśćcu oraz triumfującego w niebie. Śmierć nas zatem nie rozdziela. Ciągle trwamy we wzajemnej miłości. My, na ziemi, pamiętamy w modlitwie o zmarłych, ponieważ chcemy, aby jak najszybciej mogli doświadczyć pełnego szczęścia przy Bogu.

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikRóżańcowy: Różaniec święty w objawieniach maryjnych: Tre Fontane

2021-10-25 20:15

[ TEMATY ]

różaniec

październik

#NiezbędnikRóżańcowy

Karol Porwich/Niedziela

Z różańcem w ręku wędrujemy szlakiem maryjnych objawień, wsłuchując się w prośbę Maryi, by odmawiać modlitwę różańcową. Dziś zatrzymamy się na południu Rzymu, w dzielnicy Eur, gdzie znajduje się Grotta delle Tre Fontane.

To właśnie tutaj, 12 kwietnia 1947 roku Maryja ukazała się Brunowi Cornacchioli i jego dzieciom. Rodzina Cornacchiolich przeżywała rodzinna wycieczkę do tego miejsca, bogatego w historię. Głowa rodziny - Bruno był namiętnym bojownikiem o sprawę, choć pobożny, nie wierzył w Niepokalane Poczęcie Maryi ani Jej Wniebowzięcie. Swoje poglądy musiał jednak zrewidować po wizycie w Tre Fontane.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję