Reklama

Święci i błogosławieni

„Pasja”

Anna Katarzyna Emmerich Współcierpiąca z Ukrzyżowanym

W związku z filmem Pasja ostatnio wielki renesans zainteresowania przeżywa spuścizna duchowa Anny Katarzyny Emmerich. Wiele osób sięgnęło po spisane przez Klemensa Brentano wizje świątobliwej stygmatyczki na wieść, że ta właśnie książka zainspirowała Mela Gibsona, twórcę głośnego filmu Pasja. W tych dniach przypomniał je m.in. Klub Książki Katolickiej. Po słynnej książce Pasja, czyli Bolesna Męka Jezusa Chrystusa, poznański wydawca opublikował właśnie drugi tom dzieł - Zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa, który zawiera wizje dotyczące Zmartwychwstania, Wniebowstąpienia oraz Zesłania Ducha Świętego.
Przy okazji tego wielkiego zainteresowania dziełem niemieckiej zakonnicy warto poświęcić trochę uwagi także samej jej osobie.
Anna Katarzyna Emmerich urodziła się 8 września 1774 r. w ubogiej rodzinie w wiosce Flamske, w diecezji Münster w Westfalii, w północno-wschodnich Niemczech. W wieku dwunastu lat zaczęła pracować jako służąca u swych krewnych.
Po wielu trudnościach spowodowanych ubóstwem i sprzeciwem rodziny wobec wyboru życia zakonnego - w 1802 r., w wieku 28 lat, Anna Katarzyna wstąpiła do klasztoru Augustianek w Dülmen. Śluby złożyła po roku nowicjatu - 13 listopada 1803 r. Powiedziała: „Oddałam się zupełnie Niebieskiemu Oblubieńcowi, a On czynił ze mną według swojej woli”.
Kiedy w grudniu 1811 r. władze państwowe zamknęły klasztor, przeprowadziła się do prywatnego domu. Wspominała: „Tak zachorowałam, że wszystkie zakonnice sądziły, że umrę. Ale wtedy ukazała mi się Matka Boża, mówiąc: «Nie bój się, jeszcze nie umrzesz. Jakkolwiek będzie ci się powodzić, zawsze doznasz pomocy»”.
Już przed wstąpieniem do klasztoru głowę Anny Katarzyny naznaczyło znamię korony cierniowej. Kilkanaście lat później - 29 grudnia 1812 r. na jej rękach, nogach i tułowiu pojawiły się stygmaty ran Ukrzyżowanego. Tę chwilę tak wspominała: „Było to trzy dni przed Nowym Rokiem, mniej więcej o godzinie trzeciej po południu. Rozważałam właśnie Mękę Pańską, prosząc Pana Jezusa, by mi pozwolił uczestniczyć w tych strasznych cierpieniach, a potem zmówiłam pięć Ojcze nasz na cześć pięciu świętych ran... Nagle ogarnęła mnie światłość. Widziałam Ciało Ukrzyżowanego, żywe, świetliste, z rozkrzyżowanymi ramionami, lecz bez krzyża. Rany jaśniały jeszcze silniejszym blaskiem niż reszta Ciała. W sercu czułam coraz większe pragnienie ran Jezusowych. Wtedy najpierw z Jego rąk, a potem z boku i nóg wyszły czerwone promienie, które niczym strzały przeszyły moje ręce, bok i nogi”.
Na wniosek miejscowego proboszcza dwaj lekarze oraz spowiednik Anny Katarzyny przeprowadzili stosowne badania. Następnie powtórzono te badania w obecności monasterskiego wikariusza generalnego. W obu wypadkach stwierdzono prawdziwość stygmatów oraz ich nadprzyrodzony charakter. Kilka lat później władze świeckie, chcąc zdemaskować rzekome oszustwo, zarządziły własne badania. Jednak i tym razem stwierdzono, że rany nie mogły powstać w naturalny sposób. Jeden z lekarzy tak zapamiętał spotkanie z Anną Katarzyną: „Poznawałem w niej coraz jaśniej ową prostą, iście chrześcijańską duszę, która żyje w zgodzie ze sobą i z całym światem, ponieważ we wszystkim dostrzega wolę Bożą. Siebie uważała za gorszą od wszystkich innych ludzi, których też bardziej miłowała niż siebie”.
Od ukazania się stygmatów jedynym pokarmem, który przyjmowała Anna Katarzyna, była Komunia św. I ten fakt został oficjalnie potwierdzony przez komisję lekarską.

Reklama

* * *

Anna Katarzyna Emmerich od 4. roku życia miała częste wizje spraw nadprzyrodzonych, w czasie których widziała całe dzieje Odkupienia. Najpierw próbowała sama je spisywać, jednak czuła, że to zadanie przerasta jej możliwości.
Kiedy dowiedział się o tym wybitny niemiecki pisarz doby romantyzmu - Klemens Brentano, odwiedził ją, pod jej wpływem nawrócił się i w rezultacie lata 1818-24 spędził przy łożu stygmatyczki, spisując jej relacje. Przychodził dwa razy dziennie, kopiując notatki z jej pamiętnika, a następnie pokazywał jej to, co sam napisał, by mieć pewność, że wiernie oddał jej słowa. „Wiem, że gdyby nie ten pielgrzym - mawiała Anna Katarzyna o Klemensie Brentano - już dawno bym umarła. Jednak najpierw on musi wszystko spisać, bo moje wizje są darem Boga dla ludzi”. Z kolei Brentano tak wspominał te spotkania: „Nie widziałem w jej twarzy czy spojrzeniu cienia wzburzenia czy egzaltacji. Wszystko, co mówiła, było zwięzłe, proste i spójne, a zarazem pełne życia i miłości”.
Anna Katarzyna Emmerich zmarła 9 lutego 1824 r., po okresie szczególnie dotkliwych cierpień. Jak zapisał Brentano, mimo że sama cierpiała, w swych ostatnich chwilach „modliła się przede wszystkim za Kościół i za wszystkich umierających”. Jednak, jak wspominał jej spowiednik, „tego dnia bardzo pragnęła śmierci i często wzdychała: «Przyjdź już, Panie Jezu!»”. Odeszła w opinii świętości.
Po śmierci Anny Katarzyny Klemens Brentano zebrał i uporządkował zapiski, a następnie opublikował je pod tytułem Bolesna Męka Jezusa Chrystusa (1833 r.). Książka od razu stała się - jak byśmy dziś powiedzieli - światowym bestsellerem. Przełożona na język polski już w XIX wieku była wielokrotnie wznawiana.

* * *

Proces beatyfikacyjny Anny Katarzyny Emmerich, rozpoczęty pod koniec XIX wieku, został na nowo podjęty w 1972 r. Stolica Apostolska w 2001 r. ogłosiła dekret uznający heroiczność cnót Anny Katarzyny, a w lipcu 2003 r. - dekret o autentyczności cudu za jej wstawiennictwem, otwierając tym samym drogę do wyniesienia jej na ołtarze.
Bez względu na bliską beatyfikację, wizje Anny Katarzyny Emmerich są i pozostaną tzw. objawieniami prywatnymi.
Jakkolwiek analiza teologiczna wizji Anny Katarzyny Emmerich nie ujawniła błędów doktrynalnych, katolik nie ma obowiązku wierzyć w ich prawdziwość. Co w tych objawieniach jest ludzkie, co Boże - po owocach poznamy... Wskazówką w lekturze niech będą słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, wypowiedziane podczas pielgrzymki do stron rodzinnych świątobliwej stygmatyczki: „Przez swoje szczególne powołanie mistyczne Anna Katarzyna Emmerich uzmysławia nam wartość ofiary i współcierpienia z ukrzyżowanym Panem”.

Ocena: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny

Redakcja "Niedzieli" serdecznie zaprasza wszystkich Czcicieli Matki Bożej na nowennę przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. "Dozwól nam chwalić Cię, Panno Przenajświętsza, i daj nam moc przeciwko nieprzyjaciołom Twoim". Spraw, byśmy pełni miłości i ufności biegli "do stóp Twoich kornie błagając" w różnych potrzebach.

CZYTAJ DALEJ

Co naprawdę świętujemy?

W Boże Narodzenie warto odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań: Dlaczego Syn Boży stał się człowiekiem? Po co nastąpiło Wcielenie? Po co żłóbek i kolędy?
Po co przygotowania i karp, i choinki?

W wyznaniu wiary mówimy: „On to dla nas, ludzi, i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy”. Jezus przychodzi do człowieka, staje się człowiekiem dla nas i dla naszego zbawienia, abyśmy mieli uczestnictwo w życiu Bożym. Słowo stało się ciałem, aby nas zbawić, to znaczy, aby nas zjednoczyć z Bogiem, aby dać nam możliwość zamieszkania z Nim w wieczności, co więcej – abyśmy mogli lepiej wniknąć w Bożą miłość.

CZYTAJ DALEJ

Gwiazdy Mundialu modlą się za chorego „króla futbolu” Pelego

2022-12-04 18:20

[ TEMATY ]

sport

piłka nożna

PAP/EPA/Georgi Licovski

Gwiazdy światowego piłkarstwa modlą się o szybki powrót do zdrowia chorego na raka brazylijskiego „króla futbolu” 82-letniego Pelego. Reprezentant ekipy Francji na trwających w Katarze Piłkarskich Mistrzostwach Świata, 23-letni Kylian Mbappe zaapelował na Twitterze o modlitwę za legendarnego piłkarza.

Jego inicjatywę podjęło wielu byłych i aktualnych zawodników kadry narodowej Brazylii. Dołączył do nich również były trener niemieckiej kadry Jürgen Klinsmann. „Modlimy się za Pelego”, powiedział dziś dziennikarzom w Dosze mistrz świata z 1990 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję