Reklama

Związki z Polską

Dzieło

Ks. Krzysztof Baranowski FDP
Niedziela Ogólnopolska 20/2004

Ks. Alojzy Orione uzyskał pewne wiadomości o Polsce i Polakach już w latach chłopięcych. Wiedział, że Polacy to naród katolicki, zawsze wierny Stolicy Apostolskiej. Spotykał nieraz Polaków emigrantów i myślał o przeszczepieniu swego dzieła do Polski. Próbował tego już w 1912 r., lecz bez powodzenia. Nie zrezygnował jednak z tego zamiaru. Kiedy zjawił się u niego kleryk z Polski, ks. Orione ujrzał w nim misjonarza - syna Boskiej Opatrzności, Polaka, który wróci po święceniach do kraju rodzinnego, aby zapoczątkować Małe Dzieło. Istotnie spotkanie ks. Orione z kl. Aleksandrem Chwiłowiczem w przyszłości zaowocowało utworzeniem Małego Dzieła w Polsce. W 1923 r. ks. Chwiłowicz przybył do Polski i został skierowany przez bp. Stanisława Zdzitowieckiego do Zduńskiej Woli. W ciągu 5 lat uzyskał zatwierdzenie statutu Zgromadzenia w Polsce. W nabytej od karczmarza protestanta karczmie ks. Chwiłowicz w szybkim tempie otworzył Dom Misyjny Świętej Trójcy - kolegium przygotowujące kandydatów do Zgromadzenia. Obecnie w Zduńskiej Woli mieści się Wyższe Seminarium Duchowne Księży Orionistów.
Ponadto na terenie Polski placówki Małego Dzieła Boskiej Opatrzności działają w Międzybrodziu Bialskim, Kaliszu, Łaźniewie, Warszawie, Malborku, Włocławku, Izbicy Kujawskiej, Wołominie, Czułowie, Zielenicach, Rokitnie i Brańszczyku Małe Dzieło wydało synów, którzy uczynili wielkie dzieła dla Kościoła w Polsce: sekretarzem Episkopatu był śp. abp Bronisław Dąbrowski, pracował tam też ks. Franciszek Gościński - a ks. Edward Sobieraj pracuje do dziś.
W czasie swojej wizyty w Polsce w 1999 r. Papież Jan Paweł II beatyfikował polskiego orionistę - ks. Franciszka Drzewieckiego, który zginął w czasie II wojny światowej w obozie koncentracyjnym.
Orioniści polscy realizują także charyzmat swego Założyciela przez pracę w parafii i duszpasterstwo specjalistyczne, jak praca z osobami głuchoniemymi, anonimowymi alkoholikami, bezdomnymi, młodzieżą nieprzystosowaną społecznie, niepełnosprawnymi, osobami w podeszłym wieku czy wspólnotach neokatechumenalnych. Polscy Księża Orioniści wypełniają swoje powołanie w pracy misyjnej na Białorusi, Madagaskarze, w Stanach Zjednoczonych i Kenii, głosząc Ewangelię i przybliżając ludziom Chrystusa.

Małe Dzieło Boskiej Opatrzności - Księża Orioniści
Dyrekcja Prowincjalna, ul. Lindleya 12, 02-005 Warszawa
tel./fax (0-22) 622-56-78, e-mail: sekretarzfdp@poczta.onet.pl
http://www.orionisci.rel.pl

Reklama

Sąd Apelacyjny w Paryżu nakazuje wznowienie leczenia

2019-05-21 07:42

www.francetvinfo.fr/twitter/red

Paryski Sąd Apelacyjny zażądał wznowienia żywności i nawodnienia Vincenta Lamberta w poniedziałek, 20 maja, nakazując państwu egzekwowanie środków tymczasowych na wniosek Międzynarodowego Komitetu Praw Człowieka.

Francuscy lekarze 20 maja 2019 r. zaprzestali podawania pożywienia i wody 42-letniemu Vincentowi Lambertowi. Od 2008 r., po wypadku na motorze, jest on sparaliżowany i żyje w stanie minimalnej świadomości lub, jak mówią inni, w stanie wegetatywnym. Nie jest jednak podłączony do respiratora ani innych urządzeń podtrzymujących go przy życiu. „Vincent czuje wszystko. Płakał, gdy poinformowaliśmy go o decyzji lekarzy” – mówią rodzice mężczyzny, którzy do końca sprzeciwiali się jego eutanazji.

Batalia o prawo do życia Vincenta Lamberta trwa od 2013 r., kiedy to po raz pierwszy lekarze chcieli zaprzestać go karmić i poić. Zdecydowanie sprzeciwili się temu jego rodzice, którzy cały czas walczą o prawo do życia dla swego syna. Za eutanazją opowiada się jego żona Rachela, twierdząc, że wobec mężczyzny stosowana jest uporczywa terapia.

Tej opinii sprzeciwiło się m.in. 77-francuskich lekarzy, specjalizujących się w opiece nad chorymi z uszkodzeniem mózgu, przypominając, że Lambert samodzielnie oddycha i nie jest podłączony do respiratora ani do żadnej innej maszyny podtrzymującej życie. Nie znajduje się też w fazie terminalnej, nie jest w śpiączce, tylko w stanie minimalnej świadomości, zachował zdolność przełykania, reaguje na bodźce, rusza oczami, płacze, odczuwa ból. Jedyne co otrzymuje to pożywienie za pomocą sondy żołądkowej i płyny w kroplówkach.

Te zabiegi z punktu widzenia klinicznego i etycznego nie mogą być uznane za uporczywą terapię. Potwierdza to dokument watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary z 1 sierpnia 2007 r., podkreślając, że „podawanie pokarmu i wody, także metodami sztucznymi, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym sposobem podtrzymania życia. Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta. W ten sposób zapobiega się cierpieniom i śmierci, które byłyby spowodowane wycieńczeniem i odwodnieniem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przewodniczący KEP: Biskupi przepraszają wszystkich, których dotknął ten grzech i przestępstwo

2019-05-22 18:27

BP KEP / Warszawa (KAI)

Księża Biskupi wyrazili swój smutek z powodu cierpienia osób pokrzywdzonych przez niektórych duchownych, przepraszając wszystkich, których dotknął ten grzech i jednocześnie przestępstwo – powiedział Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki, podsumowując obrady Rady Stałej KEP, która odbyła się dziś w Warszawie. Zebranie było poświęcone dalszym działaniom Kościoła w Polsce w sprawie ochrony nieletnich.

„Sprawy te domagają się wystrzegania się jakichkolwiek zaniedbań i jeszcze większej wrażliwości na pomoc pokrzywdzonym” – podkreślił Przewodniczący Episkopatu.

Podczas obrad Rada Stała KEP przyjęła tekst słowa biskupów do wiernych zatytułowanego „Wrażliwość i odpowiedzialność”. „W słowie tym członkowie Rady odnoszą się zarówno do cierpień osób pokrzywdzonych, jak i do skutecznego sposobu naprawienia dotychczasowej praktyki traktowania tych spraw. Zwrócili uwagę na konieczność zgłoszenia doznanych krzywd do odpowiednich organów państwowych, podkreślili też rolę delegatów diecezjalnych upoważnionych do przyjmowania zgłoszeń o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich” – powiedział abp Gądecki.

Ponadto członkowie Rady przyjęli z wdzięcznością motu proprio papieża Franciszka. Biskupi docenili również działalność Centrum Ochrony Dziecka oraz wytyczne przygotowane w diecezjach i zgromadzeniach zakonnych dotyczące kwestii prewencji. „Docenili pracę zdecydowanej większości kapłanów, którzy gorliwie i ofiarnie służą Panu Bogu i ludziom. Biskupi przestrzegali przed przenoszeniem win konkretnych duchownych na wszystkich księży” – podkreślił Przewodniczący Episkopatu.

Rada Stała zleciła również powstanie Biura Delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży przy Konferencji Episkopatu Polski, podczas gdy Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży, abp Wojciech Polak, przedstawił plan systemowej odpowiedzi na bieżącą sytuację. Będzie on dotyczył m.in. pomocy pokrzywdzonym, prewencji, aspektów prawnych i komunikacji.

Po południu odbyło się zebranie wszystkich biskupów metropolitów poświęcone przedstawieniu nowego motu proprio papieża Franciszka oraz komentarza do niego. „Metropolici podziękowali papieżowi Franciszkowi za jednoznaczność i konsekwencję oraz przyspieszenie procesu wyjaśniania wszystkich trudnych kwestii” – podsumował Przewodniczący Episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem