Reklama

Niedziela Wrocławska

"Tajemnice papieskich podróży" - rozmowa z Magdaleną Wolińską-Riedi

„Spotkanie z czytelnikami to najpiękniejsze, co autor może sobie wymarzyć”, dlatego też 26 listopada w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu odbędzie się spotkanie autorskie z Magdaleną Wolińską-Riedi. Podczas spotkania dziennikarka opowie o swojej nowej książce: ”Z Watykanu w świat”. W wywiadzie dla naszej redakcji autorka i korespondentka TVP w Rzymie odsłania kulisy papieskich pielgrzymek z perspektywy dziennikarskiej.

[ TEMATY ]

wywiad

książka

Watykan

Ewa Płonka

Magdalena Wolińska - Riedi prezentuje swoją nową książkę - "Z Watykanu w świat"

Magdalena Wolińska - Riedi prezentuje swoją nową książkę -

Ks. Łukasz Romańczuk: Dlaczego, jako temat pani trzeciej książki, mówiącej o życiu w Watykanie, zostały wybrane podróże papieskie?

Magdalena Wolińska-Riedi: Trzecia książka jest uzupełnieniem i dopełnieniem dwóch wcześniejszych czyli „Kobiety w Watykanie” i „Zdarzyło sie w Watykanie”. Podobnie, jak w poprzednich książkach źródłem i podstawą tej ostatniej publikacji jest świat za Spiżową Bramą. Chciałam po raz kolejny po prostu wziąć czytelnika „za rękę” i bardzo obrazowo poprowadzić go po niedostępnym świecie Watykanu. Jednocześnie Watykan jest punktem wyjścia do wyruszenia wraz z czytelnikiem w świat, bo podróże od wielu lat są bardzo ważnym elementem mojej codzienności. Watykan od zawsze był dla mnie kompasem. Symboliczny w moich podróżach był sam widok kopuły Bazyliki św. Piotra, którą dostrzegałem z okien samolotu, za każdym razem gdy odlatywałam w świat i kiedy powracałam do Rzymu. Zarówno z powodów osobistych jak i w podróżach służbowych. W swojej książce chciałam ukazać wędrowanie papieża po niezwykłych zakątkach świata, a jednoczenie mocno zaznaczony rys mojej osobistej historii, kiedy wyruszam wraz z papieżem na antypody. Ale ta książka, podobnie jak „Kobieta w Watykanie” i „zdarzyło się w Watykanie” ukazuje czytelnikom także fascynujące, nieznane zaplecze całej organizacji papieskich podróży, złożonej machiny wielowarstwowych przygotowań do wyjazdów, zachwycające zakątki za spiżowa brama jak choćby prywatny magazyn Ojca Świętego czy prastarą pracownię mozaiki, gdzie po dziś dzień przygotowuje się maleńkie arcydzieła jakie potem papież w formie darów zabiera ze sobą w świat. Na kartach tej książki sięgamy znów do tego, co ukryte, odwieczne, a jednocześnie wciąż bardzo aktualne .

-Jak wyglądają relację pomiędzy papieżem a dziennikarzami podczas lotu samolotem? Kto może znaleźć się na pokładzie samolotu?

-W życiu dziennikarza i korespondenta towarzyszenie papieżowi w podróżach jest elementem wyjątkowym, ekskluzywnym. Grupa wyróżnionych dziennikarzy, którzy podróżują z papieżem, jest ściśle określona. Każdy dziennikarz znajdujący się na podkładzie, a ja pośród nich, doświadcza sytuacji, z którymi na co dzień nie ma si do czynienia. Każdy z tych dziennikarzy jest akredytowany przy Stolicy Apostolskiej. Należy złożyć specjalną prośbę w imieniu swoich mediów, które dziennikarz reprezentuje. Następnie wniosek ten jest rozpatrywany według określonych kryteriów. Zawsze z papieżem podróżuje łącznie około 70 dziennikarzy. Zajmują oni cała tylna cześć papieskiego samolotu. Ojciec święty przychodzi do nas krótko po starcie, rozmawia z każdym kilka chwil, poświęca każdemu indywidualnie czas, a w drodze powrotnej odbywa się na pokładzie słynna konferencja prasowa w której reporterzy zadają papieżowi pytania. To jest tzw. grupa VAMP [Vatican Accredited Media Personnel] przy papieżu, która jest traktowana na wyjątkowych zasadach podczas samej podróży. Na pewno podróżowanie z papieżem dla takiej grupy dziennikarzy jest o wiele łatwiejsze, bo wszystko zostaje perfekcyjnie zorganizowane. Dziennikarz po nadaniu swoich bagaży już nie musi o nich myśleć. Wszelkie przemieszczanie się na miejscu docelowym leży w gestii i odpowiedzialności organizatora pielgrzymki, pracowników biura prasowego Watykanu, żandarmów papieskich i wszystkich odpowiedzialnych za logistykę. Niebagatelna pozostaje kwestia bezpieczeństwa, która stoi zawsze na najwyższym poziomie. Oczywiście, w krajach europejskich te sprawy nie są takim wielkim wyzwaniem. Ale jeśli pomyślimy o podróży chocby takiej jaka miała miejsce w marcu tego roku, do Iraku, to towarzyszenie papieżowi w takiej pielgrzymce bez możliwości bycia w gronie mediów w papieskim samolocie, wiąże się z ogromnym ryzykiem. Będąc przy Ojcu Świętym korzystamy ze specjalnych busów. Podstawiane są one o określonym czasie. Całe zaplecze logistyczne jest zorganizowane idealnie. Każdego ranka jest sporządzana specjalna lista zawierająca informacje kto i w jakie miejsce jedzie. Mamy zawsze wyznaczone najlepsze miejsca np.: podczas Mszy św. na stadionie z dziesiątkami tysięcy wiernych, spotkania papieża z chorymi w szpitalu, czy w innych ważnych wydarzeniach , pamiętna jest wizyta u cesarza Japonii w jego pałacu cesarskim albo spotkanie z Patriarchą Moskwy Cyrylem na Kubie w drodze Franciszka do Meksyku . Do takich miejsc dopuszczani są najczęściej tylko dziennikarze watykańscy. Jest to ogromny przywilej, a ja w mojej książce pragnęłam ukazać jak to wygląda od kuchni, wplatając także elementy mojej własnej historii, która ma swoja ogromna specyfikę. Dlaczego? Przez tyle lat będąc dziennikarką i korespondentką podróżującą z Franciszkiem, mieszkałam również za murami Watykanu. Zatem papieża i wszystkich członków jego świty, których normalnie dziennikarze spotykają sporadycznie, ja widywałam na co dzień, np. gdy szłam na zakupy czy spacer. To się tak pięknie przeplatało i zazębiało i moim zdaniem było warte opisania.

Reklama

- Jak pani zdaniem podróże papieskie zmieniły oblicze świata i patrzenie na papiestwo?

- Era papieskich podróży sprawiła ze Watykan stał się bardzo ludzki, namacalny. Następca św. Piotra zaczął docierać do najdalszych zakątków świata. Pierwsza wyprawa, czyli historyczna podróż papieża Pawła VI samolotem do Ziemi Świętej w 1964 roku była bardzo symboliczna. Pierwsze swoje kroki z dala od Rzymu skierował do Jordanii i Izraela, aby podążać śladami Chrystusa. To było w trakcie Soboru Watykańskiego II, ale łącznie za jego pontyfikatu tych podróży było 9. To jest na pewno przejaw otwarcia Watykanu, który przestał być skostniały, a papież nie był już jedynie symbolem intronizacji i dominacji zza zamkniętych murów watykańskich, noszony w lektyce i osiągalny jedynie dla małej grupki wiernych będących w stanie dotrzeć do Watykanu. Papież stał się bliski, także tym najbiedniejszym, którzy nigdy nie byliby w stanie dotrzeć do Rzymu. Przewartościowała się cała koncepcja i postrzeganie misji Kościoła i przesłanie misji duszpasterskiej Ojca Świętego. Mamy tego początki, jak już wspomniałam, z Pawłem VI, ale to przy Janie Pawle II doświadczamy prawidłowego apogeum wędrowania papieży ścieżkami całego globu. Pamiętamy te niesamowite przeżycia, których byliśmy świadkami: 104 pielgrzymki zagraniczne, prawie 150 podróży wewnątrzwloskich, ta jego prostota i pragnienie dotarcia do każdego człowieka. Dzisiaj mówimy o Franciszku, że podróżuje na peryferie. Wpisało się to od samego początku w podstawowy nurt jego pontyfikatu, wyrażony poprzez wybór włoskiej wyspy Lampedusy, gdzie każdego dnia przez morze przedzierają się setki migrantów z Afryki, jako miejsce jego pierwszej pielgrzymki poza mury Watykanu.
Ale oczywiście to Jan Paweł II przecierał szlaki. Swoją niesamowitą charyzmą, swą otwartością podbijał serca i zawojował świat. Pamiętamy jego pierwszą pielgrzymkę do Meksyku, kiedy niespodziewanie wysiadł z samochodu, poprosił o zatrzymanie całej świty papieskiej i ruszył swym mocnym zamaszystym krokiem prostu do ludzi, którzy gdzieś na poboczu stali machając do niego z daleka. Mamy przed oczami obrazy kiedy Jan Paweł II wchodzi do afrykańskich lepianek, tuli żyjące w nędzy dzieci, zbliża się do trędowatych, trzyma ich za rękę. To wszystko zmienia koncepcję i postrzeganie papieża przez cały świat. A z upływem lat jego przesłanie staje się coraz mocniejsze, bo wraz z rozwojem środków społecznego przekazu i intensyfikacją docierania sygnału słowo i gest papieża niesie się po najdalsze zakątki kuli ziemskiej.

- Książka “Z Watykanu w świat” zamyka pewnego rodzaju rozdział mówiący o życiu w Watykanie. Czy czytelnicy mogą spodziewać się nowej serii? Jakie ma pani plany i marzenia wydawnicze?

- Poprzez najnowsza publikacje ta seria jest w pewnym sensie dopełniona. Celowo chciałam, żeby była to swego rodzaju mozaika nieznanych zakątków Watykanu, historii ludzi z tym miejscem związanych i moich własnych przeżyć. Przez wiele lat mieszkałam za Spiżową Bramą i historie oraz miejsca opisane w książce uwiarygadniam swoją osobistą historią. W książkach znajduje się wiele aspektów Watykanu okraszonych elementami dziejów kościoła, historii sztuki, takich, o których niewiele osób wiedziało wcześniej. Ale tych niebywałych i nieznanych treści do opisania Watykanu jest mnóstwo, bo to jedno z najbardziej niedostępnych i tajemniczych miejsc na świecie więc kto wie, może ukaże się kiedyś kolejna opowieść.

- 26 listopada w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego odbędzie się z panią spotkanie autorskie. Dlaczego warto przyjść na to spotkanie?

- Bardzo się cieszę, że do tego spotkania dojdzie. Tuż po publikacji pierwszej książki wybuchła pandemia, która całkowicie zmieniła nasze życie i mnie również ograniczyła w kontakcie z czytelnikami. Warto przyjść, ponieważ warto spotkać się osobiście, pobyć razem, posłuchać anegdot o Watykanie bezpośrednio ode mnie. Bardzo wiele osób, które spotykam na uliczkach Watykanu, grup pielgrzymów zwiedzających bazylikę niezwykle pozytywnie reaguje na nasze bezpośrednie spotkanie. Na pewno spędzony razem czas będzie okazją do wysłuchania opowieści o Watykanie podaną w inny sposób niż w książce. Takie spotkanie umożliwia także pozyskanie książki i otrzymania autografu. To też jest okres wyjątkowy, przedświąteczny. Może chcemy komuś podarować książkę - niespodziankę, z osobistym wpisem autorki. Zapraszam. Czekam i bardzo się cieszę, bo wiem, że takie spotkania to coś najpiękniejszego, co autor może sobie wymarzyć, czyli bezpośredni kontakt z odbiorcami. Ja to kocham i bardzo lubię być z ludźmi. Tęsknię za Polską permanentnie, bo jestem daleko na obczyźnie, więc tym bardziej będzie to dla mnie wyjątkowy czas.

Spotkania we Wrocławiu odbędą się 26 listopada 2021 r.: - o godzinie 11:30 - spotkanie dla młodzieży ze szkół średnich (ilość miejsc ograniczona, obowiązują zapisy drogą mailową, do dnia 22.11.2021r.: promocja@pwt.wroc.pl)
- o godzinie 19:00 - spotkanie dla wszystkich zainteresowanych.
Powyższe spotkania odbędą się w Auli Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu, pl. Katedralny 1a. Organizator: Radio Rodzina i PWT we Wrocławiu
Spotkanie w Oławie odbędzie się 27 listopada 2021 roku o godz. 17:30 w auli Liceum Ogólnokształcącego nr 1 im. Jana Sobieskiego. 

2021-11-22 10:05

Ocena: +4 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Problemy ze spowiedzią

Niedziela małopolska 12/2015, str. 5

[ TEMATY ]

wywiad

spowiedź

Paweł Matyjewicz

O. Piotr Hensel OCD

O. Piotr Hensel OCD

Nie zawsze doceniamy łaskę spowiedzi. Niekiedy ten sakrament miłosierdzia traktowany jest – paradoksalnie – jak „zło konieczne”. Dlatego w tym tygodniu rozmawiamy o kłopotach ze spowiedzią. Na nasze pytania odpowiada o. Piotr Hensel, podprzeor klasztoru karmelitów bosych na Glogera w Krakowie

AGNIESZKA KONIK-KORN: – Kiedy spowiedź jest nieważna?

CZYTAJ DALEJ

Libiąż: 5. rocznica śmierci wolontariuszki misyjnej Heleny Kmieć

2022-01-21 16:29

[ TEMATY ]

Helena Kmieć

rocznica śmierci

Lubiąż

Tomasz Reczko

Pod hasłem „Misja: Niebo” odbędą się 23 stycznia obchody 5. rocznicy tragicznej śmierci świeckiej wolontariuszki misyjnej Heleny Kmieć. - Była gotowa oddać życie za wiarę. To podstawa, by po 5 latach myśleć o jej procesie beatyfikacyjnym – uważa bp Jan Zając.

Bp Zając podkreśla, że zainteresowanie wolontariuszką rośnie, a jej śmierć nie była jednorazową sensacją medialną, ale wciąż przynosi owoce.

CZYTAJ DALEJ

Pamięć o poległych w miejscu ich kaźni

2022-01-22 20:49

[ TEMATY ]

Powstanie Styczniowe

Wieluń

Zofia Białas

22 stycznia Wieluń uczcił 159. rocznicę wybuchu powstania styczniowego.

Tradycyjnie przy pomniku upamiętniającym zabitych i pomordowanych powstańców spotkali się przedstawiciele władz samorządowych wszystkich szczebli, kombatanci, członkowie Chrześcijańskiego Porozumienia Wieluń i Stowarzyszenia Historycznego „Bataliony Obrony Narodowej”, harcerze, pracownicy Muzeum Ziemi Wieluńskiej oraz członkowie Grupy Rekonstrukcyjnej „Gloria Victis”, którzy ubrani w mundury z epoki powstania pełnili wartę honorową. Skromnej z powodu pandemii koronawirusa uroczystości towarzyszył tylko poczet sztandarowy z chorągwią powiatu wieluńskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję