Reklama

Kościół

Rektor KUL: Adwent przynosi nadzieję nawet w najbardziej trudnym czasie

Trwająca pandemia, sytuacja na wschodniej granicy, codzienne problemy, w wielu z nas mogą wywoływać niepokój i prowadzić do zwątpienia. Tym bardziej cenny jest czas rozpoczynającego się Adwentu, który przynosi prawdziwą nadzieję – podkreśla rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II ks. prof. Mirosław Kalinowski. Jutro, w niedzielę 28 listopada, Kościele katolickim rozpoczyna się Adwent.

[ TEMATY ]

adwent

Adobe Stock

Rektor KUL przypomina, że łacińskie słowo „adventus”, od którego pochodzi nazwa okresu liturgicznego w Kościele katolickim przed Bożym Narodzeniem, oznacza „przyjście” i „przybycie”.

„Na początku kolejnego Adwentu warto postawić sobie pytanie kogo przyjścia i przybycia oczekujemy? Oczywiście można sprowadzić ten najbliższy czas wyłącznie do zewnętrznych świątecznych przygotowań i tradycji. Co wtedy otrzymamy w Boże Narodzenie, poza zwyczajowymi prezentami i opłatkiem? Kościół zaprasza nas do głębokiego przeżywania Adwentu, poszukiwania Boga, osobistego nawrócenia i kierowania się ku drugiemu człowiekowi, szczególnie choremu, samotnemu, ubogiemu i każdemu, który potrzebuje wsparcia” – zaznacza ks. prof. Kalinowski.

Jak podkreśla rektor KUL, w wielu osobach obecna sytuacja pandemiczna, problemy społeczne, także te wewnątrz Kościoła, mogą wywoływać lęk, poczucie zagubienia i zniechęcenia. „Tym bardziej cenne staje się w tym czasie przesłanie płynące z Adwentu: Pan jest blisko każdego z nas, w naszej codzienności i zmaganiach. Dlatego tak istotne jest, by skorzystać z adwentowych rekolekcji, przedświątecznej spowiedzi, otworzyć się na drugiego człowieka, szukać dialogu i pojednania” – dodaje.

Reklama

Ks. prof. Kalinowski zwraca uwagę na słowa papieża Franciszka, skierowane do Polaków w minioną środę. „Ojciec Święty wskazał, że Adwent przypomina nam, że życie ludzkie jest ciągłym oczekiwaniem. Zaznaczył, że nasze życie staje się piękne i szczęśliwe, gdy czekamy na kogoś drogiego i ważnego, a Adwent daje pewność, że Ten, na którego czekamy – Jezus Chrystus, kocha nas i nigdy nas nie opuszcza” – podkreślił.

Rektor KUL dodał, że w kościele akademickim lubelskiego uniwersytetu, jak co roku, odbędą się rekolekcje adwentowe, które rozpoczną się w niedzielę 28 listopada i potrwają do środy 1 grudnia. Poprowadzi je paulin o. Marian Waligóra, transmisja online na stronie Duszpasterstwa Akademickiego KUL.

Podziel się cytatem

„W kościele akademickim istnieje możliwość całodniowej adoracji Najświętszego Sakramentu oraz spowiedzi od godz. 18.00. W nocy z pierwszego czwartku miesiąca (02.12) na pierwszy piątek miesiąca (03.12), odbędzie się całonocna adwentowa adoracja. Od pierwszej niedzieli Adwentu rozpoczynamy cotygodniowe Msze św. o godz. 9.30 w języku ukraińskim, pierwszej z nich będzie przewodniczył biskup kijowsko-żytomierski Witalij Krynicki. W każdą niedzielę o godz. 17.00 odprawiane są Msze św. w języku angielskim” – poinformował ks. prof. Kalinowski.

2021-11-27 10:50

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież wysłuchał adwentowego kazania o rozeznawaniu

[ TEMATY ]

adwent

Franciszek

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty wysłuchał dziś rano drugiej już w tym roku nauki adwentowej. Kaznodzieja Domu Papieskiego wyjaśnia tym razem różne aspekty działania Ducha Świętego. Dziś mówił o rozeznawaniu. Pierwotnie słowo to oznaczało rozróżnianie natchnień Bożych od tych, które dają nam inne duchy. U Jana Ewangelisty rozeznawanie ma charakter bardziej teologiczny, dotyczy rozróżniania prawdziwej i fałszywej doktryny, prawowierności i herezji.

O. Raniero Cantalamessa zauważył, że rozeznanie dokonuje się na dwóch szczeblach: wspólnotowym i osobistym. Chodzi tu o rozważanie z pomocą Ducha Świętego konkretnej sytuacji oraz wyborów, które trzeba podjąć.

CZYTAJ DALEJ

Realizm duchowy św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Niedziela Ogólnopolska 28/2005

[ TEMATY ]

święta

Ks. Bogdan Blajer

Wielką zasługą św. Teresy jest powrót do ewangelicznego rozumienia miłości do Boga. Niewłaściwe rozumienie świętości popycha nas w stronę dwóch pokus. Pierwsza - sprowadza się do tego, iż kojarzymy świętość z nadzwyczajnymi przeżyciami. Druga - polega na tym, że pragniemy naśladować jakiegoś świętego, zapominając o tym, kim sami jesteśmy. Można do tego dołączyć jeszcze jedną pokusę - czekanie na szczególną okazję do kochania Boga. Ulegając tym pokusom, często usprawiedliwiamy swój brak dążenia do świętości szczególnie trudnymi okolicznościami, w których przyszło nam żyć, lub zbyt wielkimi - w naszym rozumieniu - normami, jakie należałoby spełnić, sądząc, iż świętość jest czymś innym aniżeli nauką wyrażoną w Ewangelii.
Teresa nie znajdowała w sobie dość siły, aby iść drogą wielkich pokutników czy też drogą świętych pełniących wielkie czyny. Teresa odkrywa własną, w pełni ewangeliczną drogę do świętości. Jej pierwsze odkrycie dotyczy czasu: nie powinniśmy odsuwać naszego kochania Boga na jakąś nawet najbliższą przyszłość. Któraś z sióstr w klasztorze w Lisieux „oszczędzała” siły na męczeństwo, które notabene nigdy się nie spełniło. Dla Teresy moment kochania Boga jest tylko teraz. Ona nie zastanawia się nad przyszłością, gdyż może się czasami wydawać zbyt odległa lub zbyt trudna. Teraz jest jej ofiarowane i tylko w tym momencie ma możliwość kochania Boga. Przyszłość może nie nadejść. „Dobry Bóg chce, bym zdała się na Niego jak maleńkie dziecko, które martwi się o to, co z nim będzie jutro”. Czasami myśl o wielu podobnych zmaganiach w przyszłości nie pozwala nam teraz dać całego siebie. Zatem właśnie chwila obecna i tylko ta chwila się liczy. Łaska ofiarowania czegoś Bogu lub przezwyciężenia jakiejś pokusy jest mi dana teraz, na tę chwilę. W chwili wielkiego duchowego cierpienia Teresa pisze: „Cierpię tylko chwilę. Jedynie myśląc o przeszłości i o przyszłości, dochodzi się do zniechęcenia i rozpaczy”. Rozważanie, czy w przyszłości podołam podobnym wyzwaniom, jest brakiem zdania się na Boga, który mnie teraz wspomaga. „By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, ten dzień dzisiejszy jedynie” - pisze Teresa. Jest to pierwsza cecha realizmu jej ducha - realizmu ewangelicznego, gdyż Chrystus mówi nieustannie o gotowości i czuwaniu. Ten, kto zaniedbuje teraźniejszość, nie czuwa, bo nie jest gotowy. Wkłada natomiast energię w marzenia, a nie w to, co teraz jest możliwe do spełnienia. Chrystus przychodzi z miłością teraz. To skoncentrowanie się na teraźniejszości pozwala Teresie dostrzec wszystkie możliwe okazje do kochania oraz wykorzystać je. Do tego jednak potrzebne jest spojrzenie nacechowane wiarą, iż ten moment jest darowany mi przez Boga, aby Go teraz, w tej sytuacji kochać. Nawet gdy sytuacja obecna jawi się w bardzo ciemnych barwach, Teresa nie traci nadziei. „Słowa Hioba: Nawet gdybyś mnie zabił, będę ufał Tobie, zachwycały mnie od dzieciństwa. Trzeba mi jednak było wiele czasu, aby dojść do takiego stopnia zawierzenia. Teraz do niego doszłam” - napisze dopiero pod koniec życia.
Teresa poznaje, że wielkość czynu nie zależy od tego, co robimy, ale zależy od tego, ile w nim kochamy. „Nie mając wprawy w praktykowaniu wielkich cnót, przykładałam się w sposób szczególny do tych małych; lubiłam więc składać płaszcze pozostawione przez siostry i oddawać im przeróżne małe usługi, na jakie mnie było stać”. Jeśli spojrzeć na komentarz Chrystusa odnośnie do tych, którzy wrzucali pieniądze do skarbony w świątyni, to właśnie w tym kontekście możemy uchwycić zamysł Teresy. Nie jest ważne, ile wrzucimy do tej skarbony, bo uczynek na zewnątrz może wydawać się wielki, ale cała wartość uczynku zależy od tego, ile on nas kosztuje. Zatem należy przełamywać swoją wolę, gdyż to jest największą ofiarą. Przezwyciężając miłość własną, w całości oddajemy się Bogu.
Były chwile, gdy Teresa chciała ofiarować Bogu jakieś fizyczne umartwienia. Taki rodzaj praktyk był w czasach Teresy dość powszechny. Jednak szybko się przekonała, że nie pozwala jej na to zdrowie. Było to dla niej bardzo ważne odkrycie, gdyż utwierdziło ją w przekonaniu, że nie trzeba wiele, aby się Bogu podobać. „Dane mi było również umiłowanie pokuty; nic jednak nie było mi dozwolone, by je zaspokoić. Jedyne umartwienia, na jakie się zgadzano, polegały na umartwianiu mojej miłości własnej, co zresztą było dla mnie bardziej pożyteczne niż umartwienia cielesne”. Teresa nie wymyślała sobie jakichś ofiar. Jej zadaniem było wykorzystanie tego, co życie jej przyniosło.
Umiejętność docenienia chwili, odkrycia, że wszystko jest do ofiarowania - tego uczy nas Teresa. My sami albo narzekamy na trudny los i marnujemy okazję do ofiarowania czegoś trudnego Bogu, albo czynimy coś zewnętrznie dobrego, ale tylko z wygody, aby się komuś nie narazić lub dla uniknięcia wyrzutów sumienia. Intencja - to jest cały klucz Teresy do świętości. Jak wyznaje, w swoim życiu niczego Chrystusowi nie odmówiła, tzn. że widziała wszystkie okazje do czynienia dobra jako momenty wyznawania swojej miłości.
Inną cechą, która przybliża ją do nas, jest naturalność jej modlitwy. Teresa od Dzieciątka Jezus, która jest córką duchową św. Teresy od Jezusa, jest jej przeciwieństwem odnośnie do szczególnych łask na modlitwie. Złożyła nawet z tych łask ofiarę, bo czuła, że w nich można szukać siebie. Jej życie modlitwy było często bardzo marne, gdyż zdarzało się jej zasypiać na modlitwie. Po przyjęciu Komunii św. zamiast rozmawiać z Bogiem, spała. Nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że nie potrafiła inaczej. Ważny jest fakt, iż nie martwiła się za bardzo swoją nieumiejętnością modlenia się. Wierzyła, że i z takiej modlitwy Chrystus jest zadowolony, gdyż ona nie może Mu ofiarować nic więcej poza swoją słabością.
Aby się przekonać, jak daleko lub jak blisko jesteśmy przyjmowania Ewangelii w całej jej głębi, zastanówmy się, jak podchodzimy do niechcianych prac, mniej wartościowych funkcji, momentów, gdy nie jesteśmy doceniani, a nawet oskarżani. Czy widzimy w tym okazję, aby to wszystko ofiarować Chrystusowi, czy też walczymy o to, aby postawić na swoim lub zwyczajnie zachować twarz? Jak postępujemy wobec osób, które są dla nas przykre? Czy je obgadujemy, czy też widzimy w tym okazję, aby im pomóc w drodze do Boga? Teresa powie, gdy nie może już przyjmować Komunii św. ze względu na zaawansowaną chorobę, że wszystko jest łaską. Czy każda trudna sytuacja, trudny człowiek jest dla mnie łaską?

CZYTAJ DALEJ

Młodzież urszulańska razem we Wrocławiu

2022-10-01 14:01

Magdalena Lewandowska

Młodzi przyjechali do Wrocławia z różnych stron Polski, by w duchu "insieme" wziąć udział w rozgrywkach sportowych i rekreacji.

Młodzi przyjechali do Wrocławia z różnych stron Polski, by w duchu

Prawie 100 młodych ludzi wzięło we Wrocławiu udział w spotkaniu uczniów urszulańskich szkół średnich.

Liceum Urszulańskie we Wrocławiu przeżywając swój rok jubileuszu 75-lecia zaprosiło do włączenia się w jego obchody także licealistów szkół urszulańskich z różnych stron Polski. W duchu Insieme (z włos. „razem”) podjęli przyjacielską rywalizacje sportową. – W 2019 r. odbyło się we Wrocławiu Insieme Muzyka. Zainspirowani tym wydarzeniem postanowiliśmy kontynuować spotkania, w tym roku tematem przewodnim jest sport – tłumaczy s. Katarzyna Niemiec OSU, dyrektor Liceum Urszulańskiego we Wrocławiu. – Bardzo ciesze się, że są z nami uczniowie i i nauczyciele z Poznania i Rybnika. To dla nas szansa na poznanie się bliżej, wymianę doświadczeń, bycie razem. Sport i rekreacja są pretekstem do spotkania – podkreśla.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję