Reklama

Z Kanady

Z dziejów parafii Matki Bożej Częstochowskiej w London

Ks. Jan Walkusz
Niedziela Ogólnopolska 37/2004


Kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej w London, Kanada

Polacy zaczęli osiedlać się w kanadyjskim London, Ontario, i okolicy od początku XX wieku. Do 1939 r. zamieszkiwało tam ok. 120 rodzin polskich, które zaczęły się powoli organizować. Niemniej problemem pozostawała sprawa zorganizowania życia religijnego. Od 1930 r. opiekę duszpasterską nad Polakami w London sprawowali znający język polski wikariusze pobliskiej parafii i kapelani szpitala. Po II wojnie światowej, wraz z napływem nowej fali emigrantów, do London coraz częściej zaglądał ks. Ludwik Kociszewski, proboszcz w Windsor, oraz ks. Jan Achtabowski, inspirujący Polaków do starań o założenie własnej parafii narodowościowej. Gdy w 1950 r. biskupem został John C. Cody, człowiek przychylny Polakom, a w dwa lata później Watykan wydał konstytucję „Exul familia”, sprzyjającą powstawaniu wspólnot etnicznych, sprawa ta stała się jedynie kwestią czasu.

Pierwszym proboszczem nowej polskiej parafii został w 1953 r. ks. Franciszek Pluta. Wspólnym wysiłkiem, zdumiewającą ofiarnością wiernych oraz niezwykłą determinacją wznoszono kościół Matki Bożej Częstochowskiej w London. 12 września 1954 r. miało miejsce poświęcenie i uroczyste otwarcie nowej świątyni dla Polaków przy Hill St.
Trzy lata później w kościele znalazła się upragniona, a zakupiona wówczas w Polsce, kopia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej (1957). Lata następne upłynęły pod znakiem kontynuacji inwestycji oraz systematycznego upiększania kościoła i jego terenu. Równolegle z budową materialnego zaplecza parafii zarówno ks. Franciszek Pluta, jak i jego kolejni wikariusze: ks. Piotr Sanczenko (do 1962), ks. Józef Lipka (1962-75), ks. Józef Dąbrowski (1965-68), ks. Stanisław Sołtysik (1968-70), ks. Józef Wąsik (1970-72), ks. Wiesław Gutowski (1970-72) i ks. Aleksander Ogrodnik (1972-74) skutecznie animowali życie religijne w parafii - od codziennego sakramentalnego życia wspólnoty po pielgrzymki do sanktuariów amerykańskich i polskich. Wymownym obrazem aktywności parafialnej tamtego czasu było także bogate życie różnorodnych wspólnot i stowarzyszeń katolickich. Po przejściu w 1973 r. ks. Pluty na emeryturę proboszczem polskiej parafii w London został ks. Sanczenko, który podjął cały ciąg przedsięwzięć remontowych. Wprowadził też wiele innowacji na gruncie życia religijnego. M.in. w 1975 r. zainicjował nieznane tutaj procesje Bożego Ciała, sprowadził też siostry urszulanki, obecne do dziś w parafii. W wyniku wspólnego działania sióstr urszulanek i księdza proboszcza w 1976 r. powstała przy parafii Krucjata Eucharystyczna. Rozległe zaś kontakty ks. Sanczenki zarówno w środowisku polonijnym, jak i w kraju owocowały licznymi odwiedzinami wybitnych osobistości w parafii londońskiej. Z bardziej znaczących należy w tym miejscu wskazać na wizytę ówczesnego kardynała Karola Wojtyły w sierpniu 1976 r. (był tu też we wrześniu 1969 r.), a także przedstawicieli Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Dzięki tym ostatnim zostało założone w parafii w 1977 r. Koło Przyjaciół KUL-u, działające po dzień dzisiejszy. Proboszcza wspierali w posłudze kolejni wikariusze: ks. Aleksander Ogrodnik (do 1974), ks. Władysław Krukar (1974-82) i ks. Zbigniew Rodzinka (1982-85).
Inicjatywy swoich poprzedników kontynuował i rozwijał także trzeci proboszcz parafii Matki Bożej Częstochowskiej - ks. Mieczysław Kamiński, który duszpasterzował tutaj w latach 1983-92. W 1984 r. dokonał rozbudowy prezbiterium i częściowej przebudowy świątyni i budynków parafialnych. Lata posługi ks. Kamińskiego w London to także wzmożony napływ do Kanady polskich uchodźców z obozów dla uchodźców w Europie. Dzięki dobroci ks. Kamińskiego w Kanadzie znalazło swój dom ok. 6 tys. Polaków. Wtedy powstał dom seniora (Polonia Towers) oraz tzw. town houses (domy szeregowe) - specjalne mieszkania dla ludzi o niskich zarobkach (emigranci). Choć ks. Kamiński, wspomagany zaangażowaniem wikariuszy: ks. Zbigniewa Rodzinki (do 1985 r.), ks. Ludwika Wypaska (1985), ks. Witolda Michalskiego (1985-87) i ks. Aleksandra Mierzwińskiego (1987-92), planował konieczne rozwiązania lokalowe dla mocno pomnożonej liczebnie parafii, realizacja tych zamierzeń była już dziełem jego następcy.
Od dłuższego czasu w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w roli wikariuszy byli zaangażowani głównie księża michalici. Kolejnym proboszczem został w 1992 r. ks. Adam Gabriel. Od samego początku zabrał się więc energicznie do pracy nad remontami i unowocześnianiem zabudowań kościelnych. Rozbudowę kościoła zakończono w 1996 r. uroczystym poświęceniem zupełnie innej świątyni. Z racji obchodów 50-lecia parafii wspólnota wzbogaciła się o figurę Matki Bożej Częstochowskiej.
Parafia w London z pietyzmem kultywuje polskie tradycje religijne. Wszystkie nabożeństwa i Msze św. odprawiane są tu jak w kraju nad Wisłą. Rekolekcje adwentowe i wielkopostne, nabożeństwa majowe, czerwcowe, różańcowe, listopadowe modlitwy za zmarłych, pierwsze piątki miesiąca - to tylko najważniejsze punkty z bogatego duszpasterstwa, w którym licznie i chętnie uczestniczą parafianie. Szczególną uwagę przykłada się tu do rekolekcji, zapraszając do ich głoszenia ludzi z Polski, m.in. z KUL-u, oraz misjonarzy. Prowadzić parafię polonijną to coś o wiele więcej niż tylko organizować duszpasterstwo, jako że jest ona najczęściej centrum życia religijno-społecznego, gdzie ogniskują się różne grupy i formacje oraz krzyżują interesy tak jednostek, jak i tematycznie scalonych wspólnot. Ich udział i stopień zaangażowania w pomnażaniu wspólnego dobra oraz budowaniu wzajemnych relacji jest - jak uczy tego doświadczenie londońskie - świadectwem olbrzymiej dojrzałości i współodpowiedzialności za parafię. Jeśli więc uświadomić sobie, iż w London bardzo aktywnie działają m.in.: Krucjata Eucharystyczna, Koło Ministrantów, Rodzina Radia Maryja, Koło Różańcowe, Oaza Rodzin, Katolicka Liga Kobiet, Polskie Stowarzyszenie Narodowe, Stowarzyszenie Polskich Kombatantów, Zespół Taneczny „Cracovia”, Grupa Modlitewna Miłosierdzia Bożego, Koło Młodzieży, Klub Seniora, Koło Przyjaciół KUL, Nadzwyczajni Szafarze, Lektorzy - łatwo zrozumieć, co znaczą te grupy dla proboszcza i kim jest on dla nich, albowiem wspólnie kreują oni właśnie taki, a nie inny obraz parafii. Zresztą w tej znamiennej kreacji wspomagają miejscowego proboszcza także współbracia z Melrose (głównie ks. Zbigniew Rodzinka, ks. Tadeusz Kowalczyk i ks. Władysław Krukar), siostry urszulanki - s. Kinga Lewicka i s. Urszula Bruzik oraz najbliżsi jego współpracownicy - wikariusze: ks. Konstanty Przybylski (1988-93), ks. Aleksander Mierzwiński (do 1992), ks. Józef Dąbrowski (1992-93), ks. Jan Pochwała (1993-95) ks. Andrzej Kowalczyk (1995-97), ks. Stanisław Smoroń (1997-2003) i ks. Wacław Chudy (od 2003 r.).
Parafia utrzymuje też rozległe kontakty z krajem, a ich owocem są liczne wzajemne wizyty oraz wspieranie przez społeczność parafialną inwestycji w starym kraju. W ostatnim czasie udzieliła się parafia przy budowie sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej i Domu Miłosierdzia Bożego w Skarżysku-Kamiennej, przy budowie kościoła garnizonowego w Żaganiu, wspiera także materialnie Dom Dziecka w Łagowie, Katolicki Uniwersytet Lubelski, Seminarium Księży Michalitów w Krakowie oraz Kościół na Białorusi i Ukrainie.

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Przybylski w DA Emaus: Twoja wiara może cię uzdrowić

2019-10-14 02:02

Maciej Orman

Jezus przypomina, że będzie mógł czynić w naszym życiu wielkie rzeczy, jeśli będziemy wierzyli. Wierzyć – to pójść głębiej. Podczas studiów zadbajcie o wiarę – apelował w homilii bp Andrzej Przybylski 13 października w Duszpasterstwie Akademickim Emaus w Częstochowie podczas liturgicznej inauguracji roku akademickiego.

Maciej Orman

Jednym z uczestników uroczyści był Piotr, student II roku bezpieczeństwa narodowego na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Długosza. – Dzisiejsza Msza św. to dla mnie duchowe rozpoczęcie roku akademickiego, rozpoczęcie z Jezusem. To w Nim mam wsparcie i to dzięki Niemu mogę się dobrze kształtować – powiedział w rozmowie z „Niedzielą”.

W podobnym tonie wypowiadała się Helena, studentka pielęgniarstwa na UJD. – Ważne jest i naukowe, i duchowe powodzenie, dlatego tutaj jestem.

Ks. Rafał Grzesiak, proboszcz personalnej parafii akademickiej pw. św. Ireneusza, Biskupa i Męczennika podzielił się z „Niedzielą” planami na nowy rok formacji. –

Rozpoczynamy z pięknym słowem „błogosławieni”, bo ten czas będzie wiązał się z ośmioma błogosławieństwami. Każdego miesiąca będziemy się przybliżać do danego błogosławieństwa i będziemy chcieli je zrealizować na terenie naszego miasta – w areszcie śledczym, w hospicjum, w domu dziecka i w innych miejscach – powiedział ks. Grzesiak.

W homilii bp Andrzej Przybylski wielokrotnie podkreślał rolę wiary na każdym etapie życia. – Nieraz spotykam księży, którzy stracili wiarę i sens życia, jakąś energię, moc. Spotykam młodych ludzi, którzy nie tak dawno byli w oazie i innych wspólnotach, a później kompletnie się zatracili. Dlatego Jezus dzisiaj przypomina nam, że będzie mógł robić wielkie rzeczy w naszym życiu, jeśli będziemy wierzyli – zaznaczył bp Przybylski.

– Kiedy do Jezusa przychodzili chorzy, to nie było tak, że On bezwarunkowo pstryknął i uzdrawiał. O co pytał? „Czy wierzysz, że mogę cię uzdrowić?” Albo mówił: „Według twojej wiary niech ci się stanie”. I stawało się na tyle, na ile wierzyli – kontynuował biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej. – W Nazarecie Jezus niewiele mógł zrobić, bo mieszkańcy Go zlekceważyli, nie potraktowali jak kogoś ważnego. Chociaż chciał, nie mógł ich uzdrowić, uszczęśliwić. Twoja wiara może cię uzdrowić, może być źródłem sukcesu, ale jeżeli zlekceważysz Boga, nie dziw się, że On nie może zadziałać – radził bp Przybylski.

Hierarcha powtarzał również, że „w wierze jest próg, który trzeba przekroczyć”. – Trzeba przejść przez próg z doczesności w to, co niewidzialne. Wiara sięga głębiej.

Bp Przybylski podzielił się też doświadczeniem uczestnictwa w spotkaniach interdyscyplinarnych na Politechnice Częstochowskiej. – Fizycy uczyli mnie, że wiara to przekroczenie progu. Oni eksperymentują i odkryją prawa, ale ich nie tworzą, tylko się zadziwiają. Uczciwy fizyk zdumiewa się nad Bożą mądrością. Biada naukowcowi, któremu wydaje się, że jest Bogiem – przestrzegał biskup. –Uwierzyć – to pójść głębiej. To nie znaczy zanegowania nauki, bo ona jest bardzo ważna. Patronka tego duszpasterstwa, św. Edyta Stein, była wybitnym naukowcem. W czasach studiów była ateistką, ale rzetelnie szukała prawdy. Jako docent filozofii powiedziała: „Kto naprawdę szuka prawdy, prędzej czy później znajdzie Boga” – cytował bp Przybylski.

W nawiązaniu do uzdrowienia trędowatego wodza syryjskiego Naamana, opisanego w pierwszym czytaniu z Drugiej Księgi Królewskiej, bp Przybylski mówił, że „Bóg działa w prostych rzeczach”. – Prorok Elizeusz kazał Naamanowi wykąpać się w Jordanie mniejszym niż Warta. W takich prostych rzeczach jak modlitwa, Msza św., sakramenty jest moc. Tu przychodzi Bóg. Nie szukajcie cudowności, bo On jest cudowny, właśnie w takim zwykłym obmyciu w rzece, w takiej Mszy św. – podkreślił bp Przybylski.

– Podczas studiów zadbajcie o wiarę – zachęcał studentów biskup.

Na zakończenie przypomniał, że Jezus kazał 10 trędowatym, którzy prosili Go o uzdrowienie, iść, by pokazali się kapłanom. „A gdy, szli zostali oczyszczeni”. – Przychodźcie do księży po sakramenty, po wiarę, po uzdrowienie. Nie dlatego, że są bez skazy, ale dlatego, że Bóg ich wybrał – zaapelował bp Przybylski.

W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza i Politechniki Częstochowskiej na czele z rektorami: prof. dr hab. Anną Wypych-Gawrońską i prof. dr. hab. inż. Norbertem Sczygiolem, studenci i sympatycy DA Emaus.

Eucharystię koncelebrowali: ks. Rafał Grzesiak – proboszcz personalnej parafii akademickiej pw. św. Ireneusza, Biskupa i Męczennika w Częstochowie, ks. Norbert Tomczyk – wikariusz parafii i ks. dr hab. Paweł Wolnicki – wykładowca UJD.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem