Reklama

Kościół

Abp Galbas: wszyscy mogą przyjść do Chrystusa. On nikogo nie skreśla

"Wszyscy mogą przyjść do Chrystusa" - powiedział abp Adrian Galbas SAC - "Mogą przyjść Ci, co słuchają radia tego i ci, co tamtego. Ci, co czytają dziennik i ci, co tygodnik. Zaślubieni i rozwiedzeni, alkoholicy i abstynenci" - zachęcał abp Galbas w uroczystość Objawienia Pańskiego podczas Mszy św. w konkatedrze św. Aleksandra w Suwałkach.

2022-01-06 14:11

[ TEMATY ]

biskup

Facebook/Bp Adrian Galbas SAC

W homilii arcybiskup powiedział: „Wszyscy mogą przyjść do Chrystusa. Każdy może. Bez względu na cokolwiek! Bo On przyszedł i nieustannie przychodzi do wszystkich. Nikogo nie skreśla. Żyjmy głęboko, a nie powierzchownie, nie dodawajmy tylko lat do naszego życia, ale dodawajmy życia do naszych lat, adorujmy Chrystusa więcej, czcijmy Go bardziej, słuchajmy uważniej, dajmy się oświecić i przeniknąć Jego światłem. Zamiast złota, kadzidła i mirry, złóżmy Mu w darze nasze uczucia, pragnienia i naszą wolę i powiedzmy Mu szczerze: Jezu ufam Tobie, Ty jesteś Panem mojego życia” – apelował abp Adrian Galbas SAC. W Uroczystość Objawienia Pańskiego koadiutor archidiecezji katowickiej przewodniczył uroczystej Mszy św. w konkatedrze pw. św. Aleksandra w Suwałkach.

W homilii abp Galbas przekonywał, że do Chrystusa mogą przyjść wszyscy, „bo On przyszedł i nieustannie przychodzi do wszystkich. Nikogo nie skreśla”.

Podziel się cytatem

„To jedna z najradośniejszych prawd naszej wiary: mogę przyjść do Chrystusa, możesz przyjść do Chrystusa. Już nie tylko prości i bogobojni pasterze, którzy tamtej nocy byli najbliżej Betlejem. Mogą przyjść czarnoskórzy, białoskórzy, żółtoskórzy i o innych kolorach skóry też. Mogą przyjść Ci, co słuchają radia tego i ci, co tamtego. Ci, co czytają dziennik i ci, co tygodnik. Zaślubieni i rozwiedzeni, alkoholicy i abstynenci. Ci z kółka różańcowego i ci z plastycznego, Ci z Drogi Neokatechumenalnej i Ci z bezdroży. Ci, co ostatni raz spowiadali się nie więcej niż dwadzieścia dni temu i Ci, co więcej niż dwadzieścia lat temu. Ci, co są zwolennikami licznych partii na literkę „p” i ci, którzy wolą partie na inne literki alfabetu. Ci, co zdradzili i ci, co wytrwali, duchowni i uduchowieni, panie i panowie. Ja i ty! Wszyscy mogą przyjść do Chrystusa. Każdy może. Bez względu na cokolwiek! Bo On przyszedł i nieustannie przychodzi do wszystkich. Nikogo nie skreśla (...)” – tłumaczył hierarcha.

Reklama

Przytaczając zdanie z Soboru Watykańskiego II, że Chrystus „przez swoje wcielenie zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem” (KDK,22), abp Galbas podkreślił, że Chrystus „do każdego człowieka znalazł jakąś drogę, a każdy człowiek na świecie, każdy jeden i każdy z nas, może się jakoś złączyć z Chrystusem, w swojej życiowej sytuacji, z tym swoim życiowym dzisiejszym bagażem, także bagażem win, jeśli tylko chce, jeśli ma taką wolę i jeśli w tym kierunku działa. Ależ się kiedyś oburzą nienaganni we własnych oczach faryzeusze: On „jada wspólnie z celnikami i grzesznikami”, powiedzą, a Chrystus odpowie spokojnie: „chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Przyszedłem szukać i ocalić to, co zginęło, bo „nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, co się źle mają (...)”.

Odnosząc się do słów z dzisiejszej Ewangelii, hierarcha zwrócił uwagę że nie wszyscy przyszli do Jezusa by oddać Mu pokłon: „Nie poszedł Herod. Owszem, był on zainteresowany Niemowlęciem, ale nie dlatego, choć sam tak niby mówi, by oddać Mu pokłon, lecz by Je zgładzić. To człowiek władzy, który w drugim człowieku i w Bogu widzi tylko konkurenta, zagrażającego jego panowaniu i jego rządom. Swoich potencjalnych rywali, będzie chciał więc prędzej czy później zlikwidować. Nie poszli też mieszkańcy Jerozolimy. Ich z kolei zatrzymała zwykła codzienność, szare sprawy, obowiązki, kwestie, troski i trudy, ten najzwyklejszy kierat, który nie pozwolił im ani na chwilę porzucić tego, co pilne, by poszukać tego, co ważne. I nie poszli kapłani, ludzie religijni, specjaliści od pism i tekstów, wyuczeni, inteligentni, a jednak wewnętrznie ciaśni i bez żywej wiary. Była w nich tylko pusta religijność, przypominająca wielkanocną wydmuszkę. Z zewnątrz atrakcyjna, lecz w środku bez jakiejkolwiek treści. Czcili Boga jedynie wargami, a sercem byli daleko od Niego (por. Mt 15,8). Wargi mieli pobożne, a serce bezbożne (...)”.

„Do kogo z nich nam dziś najbliżej?” – pytał arcybiskup – „Albo jesteśmy naśladowcami owych pokornych Mędrców, którzy cierpliwie i uporczywie, świadomi swoich słabości i małości wędrują w stronę Boga. Chcą z Nim być bardziej i bardziej, głębiej i głębiej, wciąż bliżej, jak w tej znanej pieśni, gdy śpiewamy: „być bliżej Ciebie chcę”. Albo jesteśmy Herodem, który boi się Boga, Jego Słowa i Jego woli, nosi w sobie spaczony i fałszywy obraz Boga. Nakazy Pana nie są wówczas dla nas radością serca i czasem nawet żałujemy, że w ogóle wierzymy, bo bez wiary nasze życie mogłoby być o tyle przyjemniejsze. A może jesteśmy jerozolimczykami; kimś nieustannie zabieganym i zakręconym wokół swoich pilnych spraw i nie cierpiących zwłoki obowiązków, kimś, kto na poważną relację z Panem Bogiem nie ma ani czasu, ani serca, ani sił. Albo jesteśmy ludźmi tylko religijnymi, może nawet ubranymi w różnokolorowe sutanny, którzy i owszem, zajmują miejsca w kościelnych ławkach, recytują pobożne teksty, ale których życie - gdy tylko zakończy się religijna czynność - staje się prawdziwie pogańskie i bezbożne (...)” – mówił.

Reklama

Abp Galbas przekonywał, aby zmobilizować się do bardziej chrześcijańskiego życia i nie zniechęcać się, gdy stając w prawdzie, odkryjemy, że nie jest z nami najlepiej.

„Wyruszmy! Wyruszmy teraz! Wyruszmy w tę fascynującą podróż wewnętrzną, w tę pielgrzymkę wiary. Żyjmy głęboko, a nie powierzchownie, nie dodawajmy tylko lat do naszego życia, ale dodawajmy życia do naszych lat, adorujmy Chrystusa więcej, czcijmy Go bardziej, słuchajmy uważniej, dajmy się oświecić i przeniknąć Jego światłem. Zamiast złota, kadzidła i mirry, złóżmy Mu w darze nasze uczucia, pragnienia i naszą wolę i powiedzmy Mu szczerze: Jezu, ufam Tobie, Ty jesteś Panem mojego życia. Wyruszmy tak jak tylu przed nami. Dołączmy do tego niepoliczonego tłumu, o którym powie św. Jan w Apokalipsie, że stoi przed Bogiem i przed Barankiem , do tej niekończącej się procesji ludzi Bożych! Każdego dnia idźmy w orszaku Trzech Króli. Nie przebrani za chrześcijan, ale jako chrześcijanie! (...)” – apelował hierarcha.

Koadiutor archidiecezji katowickiej podkreślił, że dzisiejsza uroczystość zwraca uwagę na misyjność Kościoła a także na potrzeby ewangelizacji wszystkich, do których przyszedł Chrystus. Uwrażliwiał, że same słowa to jednak za mało, bo „jeśli za słowami, które usłyszeliście niedawno przy wigilijnych życzeniach nic nie stoi, to nawet jeśli były wypowiadane kunsztowną poezją, były jedynie dźwiękiem. Ale jeśli one są potwierdzone życiem, to nawet, jeśli były kanciaste i niezgrabne – są bezcenne! Jeśli za prezentami, które znaleźliście niedawno pod choinką nic nie stoi, to one są jedynie rzeczami, nawet, jeśli kosztowały krocie. Ale jeśli były one potwierdzone życiem, są bezcenne, nawet, jeśli kosztowały grosik, kupione na wyprzedaży lub w promocji”. Wskazywał też, że „jeśli tylu dziś nie idzie do Chrystusa i z Chrystusem, trzeba na to reagować przede wszystkim bardziej intensywnym chrześcijańskim życiem”.

„Jeśli widzę jak daleko jeszcze do spełnienia się refrenu psalmu, że uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi, trzeba zacząć od tego, by samemu wielbić Go bardziej. Przede wszystkim jakością własnego życia. Lata temu św. Jan Paweł II napisał, że „najważniejszym przejawem misji - nie są bowiem dzieła zewnętrzne, ale przede wszystkim uobecnianie w świecie samego Chrystusa przez osobiste świadectwo. Oto jest wyzwanie i pierwszoplanowe zadanie życia chrześcijańskiego! Im bardziej upodobnimy się do Chrystusa, tym bardziej czynimy Go obecnym i działającym w świecie dla zbawienia ludzi”. Nic dodać, nic ująć (...). Niech ludzie patrząc na nas, jak Ci trzej, podążają do Chrystusa, aby oddać Mu pokłon i uznać w Nim Pana, Króla swego życia!” – wołał arcybiskup.

Po Mszy św. zgromadzeni wierni, zachowując wymogi sanitarne, wzięli udział w „Orszaku Trzech Króli” we wnętrzu konkatedry. „Orszak Trzech Króli” przygotował Parafialny Oddział Akcji Katolickiej.

Ocena: +8 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Prostował drogi dla Boga do ludzkich serc”

Niedziela kielecka 44/2012, str. 4-5

[ TEMATY ]

wspomnienia

biskup

Archiwum Kurii

Bp Jan Gurda

Bp Jan Gurda

Śp. biskup pomocniczy Jan Gurda (1920-1993) - pasterz diecezji kieleckiej, wikariusz kapitulny, doktor teologii, profesor Seminarium, porucznik Armii Krajowej, przyjaciel i duszpasterz rolników. Charyzmat i przykład jego kapłaństwa budował i pociągnął wielu młodych. Parafia Książnice Wielkie w kolejnych latach mogła się cieszyć z nowych powołań kapłańskich kilkanaście razy, w gronie kapłanów z Książnic Wielkich po raz drugi znajduje się biskup pomocniczy

Przyszły bp Jan Gurda przyszedł na świat 24 marca 1920 r. w Książnicach Wielkich. Był piątym dzieckiem Jana i Katarzyny z domu Pazur. W czwartym dniu został ochrzczony w parafialnym kościele. W wieku sześciu lat zaczął naukę w Ochronce zorganizowanej przez miejscowego proboszcza, a po roku rozpoczął naukę w Szkole Powszechnej. Do siódmej klasy uczęszczał już do Koszyc, znajdujących się trzy kilometry od domu, zimą wiązało się to dla ucznia z niemałymi trudnościami.

CZYTAJ DALEJ

Premier: Nowe wytyczne dot. COVID-19

2022-01-21 12:41

[ TEMATY ]

test

Mateusz Morawiecki

koronawirus

Adam Niedzielski

PAP/Albert Zawada

Każda osoba powyżej 60 roku życia, która uzyskała pozytywny wynik testu na koronawirusa, będzie mogła zostać w ciągu 48 godzin zbadana przez lekarza pierwszego kontaktu, także w domu - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki.

Premier na piątkowej konferencji prasowej wskazywał, że najbardziej narażeni na zgon z powodu Covid-19 są seniorzy, osoby powyżej 60. roku życia.

CZYTAJ DALEJ

Słowacja: niemal ¼ społeczeństwa deklaruje się jako osoby bezwyznaniowe

2022-01-22 09:23

[ TEMATY ]

Słowacja

Karol Porwich/Niedziela

23,8 proc. mieszkańców Słowacji określiło siebie w ubiegłorocznym spisie ludności jako osoby bez przynależności religijnej. W 2011 r. twierdziło tak tylko 13,4 proc. społeczeństwa. Ogółem na Słowacji mieszka ok. 5,5 mln osób.

W ubiegłym roku 55,8 proc. ludności zadeklarowało się jako katolicy, w porównaniu do 62 proc. w poprzednim spisie powszechnym. Pod względem wielkości Kościołów kolejne miejsca zajmują luteranie (5,3 proc.) grekokatolicy 4 proc., i reformowani - 1,6 proc.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję