Reklama

Nowość Biblioteki „Niedzieli”

„Nie punkt na mapie, ale żywy organizm”

Z prof. Antonim Jackowskim rozmawiał ks. Ireneusz Skubiś
Niedziela Ogólnopolska 8/2005

Z prof. Antonim Jackowskim - dyrektorem Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ, kierownikiem jedynego w Polsce Zakładu Geografii Religii przy tym Instytucie, autorem książki „Jasnogórskie pielgrzymowanie bez granic” - rozmawia ks. Ireneusz Skubiś

Ks. Ireneusz Skubiś: - W Bibliotece „Niedzieli” ukazuje się właśnie książka Pana Profesora pt. „Jasnogórskie pielgrzymowanie bez granic”, w której dokonuje Pan pewnej syntezy pielgrzymowania na Jasną Górę. Co chciał Pan powiedzieć poprzez tę książkę?

Prof. Antoni Jackowski: - Przede wszystkim chciałem ukazać miejsce Jasnej Góry w systemie pielgrzymowania międzynarodowego. Do tej pory nie było takich opracowań, które by wskazywały, jakie miejsce w tym systemie zajmuje Jasna Góra. Otóż, jest to jeden z największych ośrodków pielgrzymkowych świata - mieści się w pierwszej dziesiątce ośrodków pielgrzymkowych nie tylko chrześcijaństwa, ale w ogóle wszystkich religii, i już to samo stanowi wystarczający powód, żeby podjąć takie studium. Aby ukazać rolę Jasnej Góry na tle światowego pielgrzymowania, należy wykazać, jakie były uwarunkowania historyczne, społeczne, kulturowe i polityczne faktu, że stała się ona takim wielkim miejscem pielgrzymkowym. Jasna Góra od samego początku była bowiem ośrodkiem o zasięgu międzynarodowym, a od czasów swej bohaterskiej obrony w 1655 r. stała się i sanktuarium narodowym.

- Proszę powiedzieć, w jaki sposób podchodził Pan do badań tego zagadnienia?

- Książka stanowi wynik moich wieloletnich studiów dotyczących w ogóle zjawiska pielgrzymowania, a pielgrzymek na Jasną Górę w szczególności. Jeszcze w latach 80. i 90., przebywając w różnych ośrodkach za granicą, przeprowadzałem bardzo szeroką kwerendę w archiwach i bibliotekach, chcąc uświadomić sobie, jaki jest stopień znajomości Jasnej Góry w świadomości innych narodów Europy i obecności Jasnej Góry jako ośrodka pielgrzymkowego w literaturze przedmiotów zagranicznych. Już na etapie zbierania tych materiałów upewniłem się, że należy temat podjąć. Zależało mi, aby opublikować materiały statystyczne, które pozwoliłyby ukazać tendencje rozwojowe ruchu pielgrzymkowego na Jasną Górę w kontekście podobnych zjawisk w świecie chrześcijańskim i w innych religiach. Na podstawie danych statystycznych zostały opracowane mapy zasięgów głównych sanktuariów pielgrzymkowych Europy, oprócz Jasnej Góry również: Lourdes, Fatimy, sanktuarium Bożego
Miłosierdzia w Łagiewnikach, sanktuarium związanego ze św. o. Pio w San Giovanni Rotondo. Dzięki materiałom zamieszczonym w książce Jasnogórskie pielgrzymowanie bez granic można porównywać zarówno dane statystyczne, jak i mapy dotyczące ruchu pielgrzymkowego. Informacje opublikowane w mojej książce pozwalają dostrzec, że Jasna Góra należy do najważniejszych ośrodków pielgrzymkowych i że Polska w ogóle jako kraj katolicki stanowi w tej chwili ważny region pielgrzymkowy w Europie.
Należy też zwrócić uwagę, że spośród maryjnych ośrodków pielgrzymkowych Jasna Góra jest jedynym, który swój rozwój zawdzięcza nie objawieniom Matki Bożej, ale cudownej ikonie Maryi. Pozostałe ośrodki, takie jak: Lourdes, Fatima, Guadalupe, rozwinęły się w wyniku objawień Matki Bożej.
Jeszcze inny fenomen, który wyniknął z moich badań prowadzonych wśród pielgrzymów, to fakt, że ok. 90% osób, które odwiedzają Jasną Górę, przybywa tu z motywów czysto religijnych, podczas gdy w największych ośrodkach europejskich bardzo istotną grupę odgrywają osoby, które przybywają tam wyłącznie w celach poznawczych. W samym Lourdes, które jest uważane za największe sanktuarium maryjne w Europie, osoby przybyłe wyłącznie z motywów religijnych stanowią nieco ponad 60% ogółu, pozostałe przybywają w ramach tzw. turystyki religijnej.

- Co się złożyło na to, że Jasna Góra stała się takim fenomenem w skali światowej?

- Po pierwsze - jej położenie w Europie, na styku chrześcijaństwa wschodniego i zachodniego. Możemy powiedzieć, że jest to położenie ekumeniczne. Po drugie - miejsce Jasnej Góry w Kościele powszechnym. Od samego początku Stolica Apostolska z dużą sympatią i przychylnością zwracała się w stronę Jasnej Góry, nadając jej różne przywileje, a z czasem na Jasną Górę zaczęli przybywać hierarchowie z różnych Kościołów, także pozaeuropejskich. Następnie - silne więzy Jasnej Góry z Polonią. Sanktuarium Jasnogórskie od początku wielkiej migracji Polaków, począwszy od powstań XIX-wiecznych, było silnie związane z emigracją. Uchodźcy zwykle zabierali ze sobą obrazy Matki Bożej Częstochowskiej, które później umieszczali w swych domach, ale też budowali kościoły czy tworzyli miejscowości, które w swojej nazwie miały określenia „Częstochowa” czy „Jasna Góra”.
Na fenomen Jasnej Góry złożyły się także pielgrzymki, które zaczęły się już w XVII wieku i przetrwały do dnia dzisiejszego. Pielgrzymka warszawska ma tradycję sięgającą 1711 r. i trwała przez te wszystkie lata nieprzerwanie (miała miejsce nawet w okresie Powstania Warszawskiego). Poza tym pielgrzymki polskie mają wielki zasięg przestrzenny. Długość niektórych tras sięga ponad 600 km, a czas podróży - ponad 3 tygodnie. Jasna Góra to jedyne takie sanktuarium w świecie chrześcijańskim, może poza Guadalupe, które ma tak duży zasięg przestrzenny pielgrzymowania. Dziś przybywają na Jasną Górę także zagraniczne pielgrzymki piesze. Te piesze w literaturze przedmiotu określa się jako jedne z najbardziej trwałych w migracji religijnej, właśnie ze względu na tradycję i na przestrzenie, w których to pielgrzymowanie się dokonuje. Jeżeli chodzi o rangę religijną pielgrzymowania pieszego na Jasną Górę - w literaturze światowej bardzo często porównuje się je do pielgrzymek, jakie odbywają muzułmanie do Mekki w ramach pielgrzymki obowiązkowej dla każdego muzułmanina.
Wreszcie - znaczenie kulturalne Jasnej Góry. Przez rozwój twórczości literackiej i sztuki Jasna Góra bardzo silnie zakorzeniła się w świadomości nie tylko Polaków, ale i obcokrajowców. Największe dzieła naszych pisarzy, takich jak: Sienkiewicz, Reymont, były tłumaczone na dziesiątki języków i nazwa Jasnej Góry jest bardzo popularna.
Usiłowano również prześledzić, jakie są możliwości dalszego rozwoju pielgrzymowania na Jasną Górę. Wydaje się, że perspektywy tego rozwoju są bardzo realne, dlatego że Jasna Góra od dziesiątków albo nawet setek lat była miejscem, do którego wędrowali Słowianie. Był nawet taki projekt w XIX wieku, żeby Jasna Góra stanowiła główne centrum pielgrzymstwa dla Słowian. Temat ten powrócił po II wojnie światowej - ze względu na swoje ekumeniczne położenie ten walor Jasnej Góry jest bardzo wyraźny. Śledząc szlaki pielgrzymkowe w Europie, począwszy od dalekiego wschodu Rosji aż po Fatimę i Santiago de Compostela, bardzo wyraźnie widać, że szlaki wędrówek religijnych wyznawców prawosławia kończą się na ścianie wschodniej, w Karpatach na terenie Polski, i stamtąd już koncentrycznie niejako zbiegają się na Jasnej Górze. Z Jasnej Góry zaś znowu rozchodzą się promieniście w kierunku różnych sanktuariów europejskich. Takie położenie, niemal w centrum Europy, stanowi wielką szansę dla rozwoju pielgrzymowania na Jasną Górę - ale też szansę dla rozwoju Częstochowy.

- Proszę powiedzieć, jakie intencje przyświecały powstaniu tej książki?

- Moim pragnieniem jest, żeby w świadomości Polaków Jasna Góra zaistniała jako to najważniejsze miejsce, które wiąże się z polską religijnością, historią, kulturą. Bardzo często nie jesteśmy świadomi roli, jaką Jasna Góra i pielgrzymowanie na Jasną Górę odgrywały w naszej historii dla podtrzymania polskości i wiary katolickiej. To jest jeden motyw. Drugim moim pragnieniem jest, żeby ukazać światu, iż mamy takie sanktuarium, które odgrywało i odgrywa nadal ważną rolę w dziejach Polski, kontynentu europejskiego i całego świata oraz w dziejach Kościoła. Chodzi o to, żeby przeciętny obywatel znalazł informację, że Jasna Góra to nie jedynie punkt na mapie, ale żywy organizm, który przyczynił się w pewnych okresach do uratowania Europy przed tragicznymi w skutkach wydarzeniami. Na pewno Jasna Góra miała również bardzo istotny wpływ na obalenie komunizmu w Europie.

- Jaką rolę może Jasna Góra odegrać dziś, kiedy Polska stała się członkiem Unii Europejskiej?

- Z uwagi na swoje położenie, na styku dwóch wielkich Kościołów: Wschodniego i Zachodniego, cieszy się wielkimi tradycjami międzynarodowego pielgrzymowania. Pielgrzymki stanowią w Europie jeden z istotnych elementów integracji poszczególnych narodów i ludzi, mieszkańców Europy, niezależnie od wyznania, a Jasna Góra, będąc w środku Europy, gdzie te szlaki się zbiegają, ma z pewnością do odegrania jedną z najważniejszych ról.

- Jeśli jednak wziąć pod uwagę pewną niechęć Unii Europejskiej - jak wynika z zachowań pewnych jej przedstawicieli - do chrześcijaństwa, do Kościoła, to jak Pan Profesor widzi przyszłość Jasnej Góry i przyszłość pielgrzymowania?

- Wydaje mi się, że ta obserwowana niechęć niektórych ugrupowań w Europie do chrześcijaństwa nie może trwać wiecznie, to są chwilowe - nawet jeżeli za chwilę uznamy kilkadziesiąt lat - epizody, które nie zaważą na historii tego sanktuarium.

- Zapewne książka Pana Profesora zainteresuje wielu badaczy zagadnienia pielgrzymowania, będzie przedmiotem studium zarówno ojców paulinów, jak i duchowieństwa, ale i wielu ludzi świeckich, z pewnością trafi do bibliotek uniwersyteckich, szkolnych i parafialnych.
Bardzo dziękuję za rozmowę, a Czytelników zapraszam do głębszego zapoznania się z tą ważną propozycją wydawniczą, jaką jest niewątpliwie książka prof. Antoniego Jackowskiego pt. „Jasnogórskie pielgrzymowanie bez granic”.

Zamówienia na książkę należy przesyłać pod adresem:
Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”
ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
http://ksiegarnia.niedziela.pl
tel. (0-34) 365-19-17
oraz pocztą elektroniczną:
e-mail: redakcja@niedziela.pl

We Włoszech zmarła Paola Bonzi

2019-08-21 16:00

Włodzimierz Rędzioch

Jej nazwisko prawie nikomu nic nie mówi, nawet we Włoszech, gdzie się urodziła, działała i zmarła nagle w wieku 76 lat, 9 sierpnia w Brindisi, gdzie spędzała wakacje. A Paola Bonzi była jedną z najwspanialszych postaci ruchu obrońców życia.

YouTube

Od kiedy założyła jesienią 1984 r. pierwszy Ośrodek Pomocy Życiu (Centro di Aiuto alla Vita – CAV)) w mediolańskiej klinice Mangiagalli, wraz z wieloma wolontariuszami uratowała od aborcji 22 702 dzieci. Aborcja została zalegalizowana we Włoszech w 1978 r., kilka miesięcy przed wyborem na papieża kard. Karola Wojtyły, co doprowadziło do wielkiego rozłamu w społeczeństwie i licznych kontrowersji. W maju 1981 r. prawo, które przeszło do historii jako „Legge 194” zostało poddane pod głosowanie w referendum, które obrońcy życie przegrali. Jednak „Prawo 194” dawało pewne możliwości obrony życia. Przede wszystkim podkreślało, że dobrowolne przerwanie ciąży „nie jest środkiem kontroli urodzeń”. Państwo, regiony i władze lokalne, w ramach swoich funkcji i kompetencji powinny „promować i rozwijać usługi socjalne i zdrowotne, a także inne niezbędne inicjatywy mające na celu zapobiegania aborcji jako środka kontroli urodzeń”. Prawo to nakładało na doradców rodzinnych „zadanie aktywnego wspierania kobiety znajdującej się w trudnej sytuacji z powodu ciąży, aby ograniczyć przyczyny, które mogą skłonić kobietę do podjęcia decyzji o aborcji”.

Biura doradztwa rodzinnego miały możliwości korzystania ze współpracy z „dobrowolnymi stowarzyszeniami, które mogą również pomóc w trudnym macierzyństwie po porodzie”. I to otwierało drogę do współpracy z ruchami broniącymi życia i zorganizowanymi w Ośrodkach Pomocy Życiu. Tak jak inny, wybitny działacz ruchu „pro-life”, Carlo Casini, pracował na polu kultury i polityki, tak Bonzi poświęciła się codziennej pracy z kobietami. A były to osoby przeżywające dramatyczne chwile swojego życia – kobiety, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu lub przypadkowego raportu seksualnego, kobiety samotne, bez stałego partnera, kobiety w trudnej sytuacji ekonomicznej, ale przede wszystkim kobiety zagubione i przestraszone. I to takim kobietom Paola Bonzi pomagała przez 35 lat. W młodości straciła wzrok, co sprawiło, że potrzebowała w kontaktach z innymi bliskości i osobistego ciepła. Ale to samo potrafiła dać innym. Dlatego kobiety, które w większości były pod presją społeczną i kulturalną namawiającą je do aborcji, otwierały się przed nią, zwierzały, wyrażały wątpliwości prosząc o pomoc. Potrafiła być delikatna, dyskretna i wyrozumiała, nigdy nikogo nie krytykowała ani nie potępiała. Zawsze powtarzała, że dzieci rodzą się dzięki ich matkom, ponieważ to w sercu kobiety kryje się „tak” dla życia. Dlatego aby urodziło się dziecko, najpierw musi „urodzić się” matka, a Paola potrafiła wzbudzać w kobietach pragnienie macieżyństwa. Nie wystarczą prawa ograniczające czy zakazujące aborcję. Możnaby powiedzieć, że Bonzi była prawdziwą feministką – broniła kobiet pomagając im zrobić najpięknięjszą rzecz w życiu – wydać na świat dziecko. Często powtarzała, że „nigdy nie poznała kobiety, która żałowała tego, że urodziła dziecko” a jednocześnie „spotkała wiele kobiet, które przez całe życie cierpiały i płakały, ponieważ dokonały aborcji”.

Oczywiście aby pomagać trzeba było najpierw zdobyć środki na pomoc kobietom. Bonzi potrafiła przekonać przedsiębiorców i znaleźć benefaktorów, którzy gotowi byli dawać oferty Ośrodkom Pomocy Życiu, bo mieli pewność, że ich pieniądze służą ratowaniu życia. Aby zbierać fundusze Paola organizowała między innymi specjalne wieczory galowe – w tym roku też przygotowała taki wieczór, który miał być też okazją do świętowania 35° rocznicy założenia pierwszego Ośrodka CAV. Nie dożyła tej chwili ale pozostał po niej ten wielki spadek jakim jest 22702 dzieci (dzisiaj niektórzy mają już ponad 30 lat) i tyleż kobiet, które zostały matkami dzięki jej pomocy i wsparciu. Była świadkiem godności i świętości ludzkiego życia, ponieważ uważała, że obrona życia jest fundamentem każdego cywilizowanego społeczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Budzik do młodych: zależność od Boga jest prawdziwą niezależnością człowieka

2019-08-23 20:51

dab / Garbów (KAI)

Nie jest łatwo odróżnić głosu Boga od głosu tego świata. Uda się to jedynie temu, kto w codziennym zabieganiu i stresie znajdzie moment, by w ciszy stanąć sam na sam z Nim - powiedział abp Stanisław Budzik podczas mszy dla uczestników Spotkania Młodych Archidiecezji Lubelskiej w Garbowie. Przez cztery dni lubelska młodzież weźmie udział w spotkaniach, warsztatach, koncertach i wspólnej modlitwie.

episkopat.pl

W homilii abp Budzik mówił o najważniejszym pytaniu, jakie powinien zadawać sobie każdy młody człowiek – o źródło prawdziwej miłości. Zwrócił uwagę, że ten, kto nie otwiera się z miłością na bliźniego, którego widzi, ten nie będzie potrafił rzeczywiście otworzyć się na Boga, który jest niewidzialny. - Bóg jest dawcą wszelkiej miłości. Nie da się zbudować trwałej miłości między ludźmi bez Boga – tłumaczył hierarcha.

Metropolita lubelski zauważył, że wypełnienie powołania do miłowania, musi się odbywać w prawdzie o sobie i wolności. – Zależność od Boga jest jedyną prawdziwą niezależnością człowieka. Kiedy postawimy znak równości pomiędzy tym, co chce ode mnie Bóg, a tym, co ja chcę, wtedy wypełnimy to, do czego zostaliśmy stworzeni – wyjaśniał arcybiskup.

Kończąc swoje kazanie, abp Budzik zachęcił młodych, aby byli otwarci na Boże Słowo, które Bóg kieruje do ludzi na różne sposoby. - Ojciec mówi do nas przez Chrystusa, przez swój Kościół, ale też w codzienności, przez różne wydarzenia i znaki. Nie jest łatwo odróżnić Jego głos od głosu tego świata. Uda się to jedynie temu, kto w codziennym zabieganiu i stresie znajdzie moment, by w ciszy stanąć sam na sam z Bogiem – mówił metropolita.

Spotkanie Młodych Archidiecezji Lubelskiej (SMAL) jest cyklicznym wydarzeniem organizowanym w Garbowie przez Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej.

Podczas wydarzenia, uczestnicy - jak tłumaczą organizatorzy - mogą doświadczyć radości z wiary przeżywanej we wspólnocie oraz pogłębić swoją relację z Chrystusem. Jest to również okazja do nawiązania nowych znajomości i spotkania dawno niewidzianych przyjaciół.

"Młodzi będą uczestniczyć w konferencjach, spotkaniach w grupach, adoracjach, Eucharystii oraz w radosnej zabawie, których tematyka nawiązywać będzie do hasła głównego, a celem będzie poznanie prawdziwej miłości, jaką oferuje nam Chrystus" - zapowiadają organizatorzy.

Program spotkania dostępny jest w mediach społecznościowych oraz na stronie Archidiecezji Lubelskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem