Reklama

Nowość Biblioteki „Niedzieli”

„Nie punkt na mapie, ale żywy organizm”

Niedziela Ogólnopolska 8/2005

Z prof. Antonim Jackowskim - dyrektorem Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ, kierownikiem jedynego w Polsce Zakładu Geografii Religii przy tym Instytucie, autorem książki „Jasnogórskie pielgrzymowanie bez granic” - rozmawia ks. Ireneusz Skubiś

Ks. Ireneusz Skubiś: - W Bibliotece „Niedzieli” ukazuje się właśnie książka Pana Profesora pt. „Jasnogórskie pielgrzymowanie bez granic”, w której dokonuje Pan pewnej syntezy pielgrzymowania na Jasną Górę. Co chciał Pan powiedzieć poprzez tę książkę?

Prof. Antoni Jackowski: - Przede wszystkim chciałem ukazać miejsce Jasnej Góry w systemie pielgrzymowania międzynarodowego. Do tej pory nie było takich opracowań, które by wskazywały, jakie miejsce w tym systemie zajmuje Jasna Góra. Otóż, jest to jeden z największych ośrodków pielgrzymkowych świata - mieści się w pierwszej dziesiątce ośrodków pielgrzymkowych nie tylko chrześcijaństwa, ale w ogóle wszystkich religii, i już to samo stanowi wystarczający powód, żeby podjąć takie studium. Aby ukazać rolę Jasnej Góry na tle światowego pielgrzymowania, należy wykazać, jakie były uwarunkowania historyczne, społeczne, kulturowe i polityczne faktu, że stała się ona takim wielkim miejscem pielgrzymkowym. Jasna Góra od samego początku była bowiem ośrodkiem o zasięgu międzynarodowym, a od czasów swej bohaterskiej obrony w 1655 r. stała się i sanktuarium narodowym.

- Proszę powiedzieć, w jaki sposób podchodził Pan do badań tego zagadnienia?

- Książka stanowi wynik moich wieloletnich studiów dotyczących w ogóle zjawiska pielgrzymowania, a pielgrzymek na Jasną Górę w szczególności. Jeszcze w latach 80. i 90., przebywając w różnych ośrodkach za granicą, przeprowadzałem bardzo szeroką kwerendę w archiwach i bibliotekach, chcąc uświadomić sobie, jaki jest stopień znajomości Jasnej Góry w świadomości innych narodów Europy i obecności Jasnej Góry jako ośrodka pielgrzymkowego w literaturze przedmiotów zagranicznych. Już na etapie zbierania tych materiałów upewniłem się, że należy temat podjąć. Zależało mi, aby opublikować materiały statystyczne, które pozwoliłyby ukazać tendencje rozwojowe ruchu pielgrzymkowego na Jasną Górę w kontekście podobnych zjawisk w świecie chrześcijańskim i w innych religiach. Na podstawie danych statystycznych zostały opracowane mapy zasięgów głównych sanktuariów pielgrzymkowych Europy, oprócz Jasnej Góry również: Lourdes, Fatimy, sanktuarium Bożego
Miłosierdzia w Łagiewnikach, sanktuarium związanego ze św. o. Pio w San Giovanni Rotondo. Dzięki materiałom zamieszczonym w książce Jasnogórskie pielgrzymowanie bez granic można porównywać zarówno dane statystyczne, jak i mapy dotyczące ruchu pielgrzymkowego. Informacje opublikowane w mojej książce pozwalają dostrzec, że Jasna Góra należy do najważniejszych ośrodków pielgrzymkowych i że Polska w ogóle jako kraj katolicki stanowi w tej chwili ważny region pielgrzymkowy w Europie.
Należy też zwrócić uwagę, że spośród maryjnych ośrodków pielgrzymkowych Jasna Góra jest jedynym, który swój rozwój zawdzięcza nie objawieniom Matki Bożej, ale cudownej ikonie Maryi. Pozostałe ośrodki, takie jak: Lourdes, Fatima, Guadalupe, rozwinęły się w wyniku objawień Matki Bożej.
Jeszcze inny fenomen, który wyniknął z moich badań prowadzonych wśród pielgrzymów, to fakt, że ok. 90% osób, które odwiedzają Jasną Górę, przybywa tu z motywów czysto religijnych, podczas gdy w największych ośrodkach europejskich bardzo istotną grupę odgrywają osoby, które przybywają tam wyłącznie w celach poznawczych. W samym Lourdes, które jest uważane za największe sanktuarium maryjne w Europie, osoby przybyłe wyłącznie z motywów religijnych stanowią nieco ponad 60% ogółu, pozostałe przybywają w ramach tzw. turystyki religijnej.

- Co się złożyło na to, że Jasna Góra stała się takim fenomenem w skali światowej?

- Po pierwsze - jej położenie w Europie, na styku chrześcijaństwa wschodniego i zachodniego. Możemy powiedzieć, że jest to położenie ekumeniczne. Po drugie - miejsce Jasnej Góry w Kościele powszechnym. Od samego początku Stolica Apostolska z dużą sympatią i przychylnością zwracała się w stronę Jasnej Góry, nadając jej różne przywileje, a z czasem na Jasną Górę zaczęli przybywać hierarchowie z różnych Kościołów, także pozaeuropejskich. Następnie - silne więzy Jasnej Góry z Polonią. Sanktuarium Jasnogórskie od początku wielkiej migracji Polaków, począwszy od powstań XIX-wiecznych, było silnie związane z emigracją. Uchodźcy zwykle zabierali ze sobą obrazy Matki Bożej Częstochowskiej, które później umieszczali w swych domach, ale też budowali kościoły czy tworzyli miejscowości, które w swojej nazwie miały określenia „Częstochowa” czy „Jasna Góra”.
Na fenomen Jasnej Góry złożyły się także pielgrzymki, które zaczęły się już w XVII wieku i przetrwały do dnia dzisiejszego. Pielgrzymka warszawska ma tradycję sięgającą 1711 r. i trwała przez te wszystkie lata nieprzerwanie (miała miejsce nawet w okresie Powstania Warszawskiego). Poza tym pielgrzymki polskie mają wielki zasięg przestrzenny. Długość niektórych tras sięga ponad 600 km, a czas podróży - ponad 3 tygodnie. Jasna Góra to jedyne takie sanktuarium w świecie chrześcijańskim, może poza Guadalupe, które ma tak duży zasięg przestrzenny pielgrzymowania. Dziś przybywają na Jasną Górę także zagraniczne pielgrzymki piesze. Te piesze w literaturze przedmiotu określa się jako jedne z najbardziej trwałych w migracji religijnej, właśnie ze względu na tradycję i na przestrzenie, w których to pielgrzymowanie się dokonuje. Jeżeli chodzi o rangę religijną pielgrzymowania pieszego na Jasną Górę - w literaturze światowej bardzo często porównuje się je do pielgrzymek, jakie odbywają muzułmanie do Mekki w ramach pielgrzymki obowiązkowej dla każdego muzułmanina.
Wreszcie - znaczenie kulturalne Jasnej Góry. Przez rozwój twórczości literackiej i sztuki Jasna Góra bardzo silnie zakorzeniła się w świadomości nie tylko Polaków, ale i obcokrajowców. Największe dzieła naszych pisarzy, takich jak: Sienkiewicz, Reymont, były tłumaczone na dziesiątki języków i nazwa Jasnej Góry jest bardzo popularna.
Usiłowano również prześledzić, jakie są możliwości dalszego rozwoju pielgrzymowania na Jasną Górę. Wydaje się, że perspektywy tego rozwoju są bardzo realne, dlatego że Jasna Góra od dziesiątków albo nawet setek lat była miejscem, do którego wędrowali Słowianie. Był nawet taki projekt w XIX wieku, żeby Jasna Góra stanowiła główne centrum pielgrzymstwa dla Słowian. Temat ten powrócił po II wojnie światowej - ze względu na swoje ekumeniczne położenie ten walor Jasnej Góry jest bardzo wyraźny. Śledząc szlaki pielgrzymkowe w Europie, począwszy od dalekiego wschodu Rosji aż po Fatimę i Santiago de Compostela, bardzo wyraźnie widać, że szlaki wędrówek religijnych wyznawców prawosławia kończą się na ścianie wschodniej, w Karpatach na terenie Polski, i stamtąd już koncentrycznie niejako zbiegają się na Jasnej Górze. Z Jasnej Góry zaś znowu rozchodzą się promieniście w kierunku różnych sanktuariów europejskich. Takie położenie, niemal w centrum Europy, stanowi wielką szansę dla rozwoju pielgrzymowania na Jasną Górę - ale też szansę dla rozwoju Częstochowy.

- Proszę powiedzieć, jakie intencje przyświecały powstaniu tej książki?

- Moim pragnieniem jest, żeby w świadomości Polaków Jasna Góra zaistniała jako to najważniejsze miejsce, które wiąże się z polską religijnością, historią, kulturą. Bardzo często nie jesteśmy świadomi roli, jaką Jasna Góra i pielgrzymowanie na Jasną Górę odgrywały w naszej historii dla podtrzymania polskości i wiary katolickiej. To jest jeden motyw. Drugim moim pragnieniem jest, żeby ukazać światu, iż mamy takie sanktuarium, które odgrywało i odgrywa nadal ważną rolę w dziejach Polski, kontynentu europejskiego i całego świata oraz w dziejach Kościoła. Chodzi o to, żeby przeciętny obywatel znalazł informację, że Jasna Góra to nie jedynie punkt na mapie, ale żywy organizm, który przyczynił się w pewnych okresach do uratowania Europy przed tragicznymi w skutkach wydarzeniami. Na pewno Jasna Góra miała również bardzo istotny wpływ na obalenie komunizmu w Europie.

- Jaką rolę może Jasna Góra odegrać dziś, kiedy Polska stała się członkiem Unii Europejskiej?

- Z uwagi na swoje położenie, na styku dwóch wielkich Kościołów: Wschodniego i Zachodniego, cieszy się wielkimi tradycjami międzynarodowego pielgrzymowania. Pielgrzymki stanowią w Europie jeden z istotnych elementów integracji poszczególnych narodów i ludzi, mieszkańców Europy, niezależnie od wyznania, a Jasna Góra, będąc w środku Europy, gdzie te szlaki się zbiegają, ma z pewnością do odegrania jedną z najważniejszych ról.

- Jeśli jednak wziąć pod uwagę pewną niechęć Unii Europejskiej - jak wynika z zachowań pewnych jej przedstawicieli - do chrześcijaństwa, do Kościoła, to jak Pan Profesor widzi przyszłość Jasnej Góry i przyszłość pielgrzymowania?

- Wydaje mi się, że ta obserwowana niechęć niektórych ugrupowań w Europie do chrześcijaństwa nie może trwać wiecznie, to są chwilowe - nawet jeżeli za chwilę uznamy kilkadziesiąt lat - epizody, które nie zaważą na historii tego sanktuarium.

- Zapewne książka Pana Profesora zainteresuje wielu badaczy zagadnienia pielgrzymowania, będzie przedmiotem studium zarówno ojców paulinów, jak i duchowieństwa, ale i wielu ludzi świeckich, z pewnością trafi do bibliotek uniwersyteckich, szkolnych i parafialnych.
Bardzo dziękuję za rozmowę, a Czytelników zapraszam do głębszego zapoznania się z tą ważną propozycją wydawniczą, jaką jest niewątpliwie książka prof. Antoniego Jackowskiego pt. „Jasnogórskie pielgrzymowanie bez granic”.

Zamówienia na książkę należy przesyłać pod adresem:
Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”
ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
http://ksiegarnia.niedziela.pl
tel. (0-34) 365-19-17
oraz pocztą elektroniczną:
e-mail: redakcja@niedziela.pl

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświęcim: dziś obchody 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau

2020-01-27 08:35

[ TEMATY ]

Oświęcim

Auschwitz

RJA1988/pixabay.com

Ponad 200 byłych więźniów obozu Auschwitz oraz ocalałych z Holokaustu przyjeżdża do Oświęcimia, aby złożyć hołd ofiarom. Podczas uroczystości 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu obecni będą przedstawiciele kilkudziesięciu krajów – reprezentanci kilku europejskich monarchii, prezydenci i premierzy – a także duchowni różnych wyznań, członkowie organizacji oraz przedstawiciele lokalnej społeczności.

Dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu Piotr M.A. Cywiński przypomniał podczas spotkania z dziennikarzami, że to byli więźniowie będą głównymi gośćmi uroczystości. „Nie politycy, nie głowy koronowane, nie szefowie rządów, ale właśnie oni. To oni będą mieli główne przemówienia. My wszyscy, powojenni, będziemy ich słuchali” – zapowiedział dyrektor i poinformował, że spodziewanych jest około 60 delegacji państw i organizacji międzynarodowych.

W czasie spotkania w oświęcimskiej bibliotece dyrektor wręczył nominacje na „konsulów honorowych Miejsca Pamięci” – edukatorzy, historycy, których zadaniem jest przekazać historię Holokaustu nowym pokoleniom. Zostali nimi Maria Zalewska ze Stanów Zjednoczonych i Enrique de Villamor y Soraluce z Hiszpanii.

Wśród uczestników poniedziałkowych uroczystości będzie delegacja byłych więźniów Auschwitz oraz ocalałych z Holokaustu ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Izraela, Australii i kilku krajów europejskich. Wszyscy goście zasiądą w namiocie, jaki powstał nad historyczną bramą byłego obozu Auschwitz II-Birkenau.

Głos zabiorą m.in. byli więźniowie. Zabrzmi żydowski szofar, modlić się będą razem Żydzi i chrześcijanie kilku wyznań. Na koniec delegacja ocalałych oraz szefowie delegacji państwowych przejdą pod pomnik ofiar obozu i zapalą tu znicze. Specjalnym wysłannikiem Ojca Świętego będzie kard. Zenon Grocholewski – emerytowany prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej.

Zaplanowano wystąpienie przedstawiciel „Filarów Pamięci” Ronalda S. Laudera. Głos zabierze też dyrektor Miejsca Pamięci Auschwitz.

Gospodarzem poniedziałkowych uroczystości jest prezydent RP Andrzej Duda, który będzie przewodniczył polskiej delegacji i powita przybyłych gości.

Tegoroczne obchody 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz mają motto: „Mamy straszne przeczucie, gdyż wiemy”. Słowa te pochodzą z odnalezionych na terenie Birkenau rękopisów Załmena Gradowskiego (ok. 1910 - 7 października 1944) – polskiego Żyda, byłego więźnia obozu Auschwitz. Przed wojną mieszkał w Łunnie k. Grodna. W listopadzie 1942 r. został zesłany do obozu w Kiełbasinie, skąd w grudniu deportowano go z rodziną do Auschwitz. Na rampie podczas selekcji stracił m.in. żonę, matkę i dwie siostry. Sam trafił do Sonderkommando w Birkenau i był jednym z organizatorów buntu 7 października 1944 r. Przypuszczalnie zginął tego samego dnia w trakcie walki lub został zastrzelony przez SS w ramach represji tuż po stłumieniu buntu. Jest on autorem dwóch rękopisów w języku jidysz, ukrytych przezeń i odnalezionych po wojnie na terenie Birkenau.

Niemiecki obóz zagłady wyzwolili żołnierze 100. Lwowskiej Dywizji Piechoty 60. Armii I Frontu Ukraińskiego. W barakach obozowych było wtedy ponad 7,5 tys. chorych i skrajnie wyczerpanych więźniów, w tym także dzieci. W walkach o oswobodzenie Auschwitz, Birkenau, podobozu Monowitz oraz Oświęcimia zginęło około 200 żołnierzy radzieckich.

W czasie funkcjonowania niemieckiego obozu w Auschwitz zamordowano około 1,1 mln osób, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, radzieckich jeńców wojennych oraz ludzi innych narodowości.

Ze względu na znaczenie miejsca i wagę symbolu, jakim dla całego świata jest były obóz Auschwitz-Birkenau, Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w listopadzie 2005 r. ustanowiło dzień 27 stycznia – rocznicę wyzwolenia obozu – Międzynarodowym Dniem Pamięci o Holokauście.

CZYTAJ DALEJ

Spełnij prośbę Matki

2020-01-28 07:38

[ TEMATY ]

książka

Materiały prasowe

Spełnij prośbę Matki to zbiór rozważań różańcowych na pierwsze soboty miesiąca.

Dr Lidia Anna Waśko, autorka niniejszej książki, wkłada nam do ręki bezcenną pomoc, kiedy chcemy w duchu modlitwy i w jedności z Matką Najświętszą̨ medytować́ nad kolejnymi tajemnicami różańcowymi, i w ten sposób pogłębiać́ się̨ w tym wszystkim, co stanowi samą istotę̨ naszej wiary, a zarazem żeby w ten sposób jeszcze bardziej uszlachetniać́ naszą różańcową̨ modlitwę̨. Niech sam Bóg jej wynagrodzi pracę nad tą książką̨. - pisze Jacek Salij OP

Łudziłby się̨ ten, kto sadziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona. - Benedykt XVI, 13 maja 2010 roku, w Fatimie.

13 czerwca 1917 roku, w czasie drugiego objawienia, Maryja powiedziała Łucji: “Jezus chce posłużyć́ się̨ Tobą, aby ludzie mnie poznali i pokochali. Chciałby ustanowić́ na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca”. Po tych słowach trójka pastuszków zobaczyła serce Maryi otoczone cierniami. W następnym miesiącu, 13 lipca 1917 roku Matka Boża wyjaśniła, że Bóg ratując grzeszników wpadających do czeluści piekielnych, chce ustanowić́ na świecie nabożeństwo do jej Niepokalanego Serca.

Już po śmierci Franciszka i Hiacynty Łucja wstąpiła w roku 1925 do zakonu doroteuszek w Ponteverdzie. Tam, 10 grudnia 1925 roku ukazała jej się̨ Matka Boża z Dzieciątkiem Jezus i znowu pokazała otoczone cierniami serce, a Jezus powiedział: „Oto Serce twej Najświętszej Matki, otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie ranią̨ Je wciąż̇ na nowo, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał”.

O nabożeństwo pierwszych sobót upomniał się̨ jeszcze Jezus 15 lutego 1926 roku, a 13 czerwca 1929 roku przypominała o nim wizjonerce Maryja. W nocy z 29 na 30 maja 1930 roku Pan Jezus powiedział Łucji, że grzechy przeciw Jego Matce obrażają̨ Boga, a Ona, troszcząc się̨ o zbawienie grzeszników, prosi o ich zadośćuczynienie.

Są cztery warunki nabożeństwa w intencji wynagradzającej: spowiedź, Komunia Św., odmówienie jednej części Różańca i 15 minutowa medytacja nad wybranymi tajemnicami różańcowymi. Najtrudniejszy do spełnienia wydaje się ten ostatni.

Mamy nadzieję, że niniejsza książka pomoże go skutecznie wypełnić.

Książka „Spełnij prośbę Matki” została opatrzona przedmową O. Jacka Salija OP.

Spójrz, Serce moje otoczone jest cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność́ stale Je ranią̨. Przynajmniej ty staraj się̨ mnie pocieszyć́ i przekaż wszystkim, że w godzinie śmierci obiecuję przyjść́ na pomoc z wszystkimi łaskami tym, którzy przez pięć́ miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź́, przyjmą̨ Komunię świętą̨, odmówią̨ jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastoma tajemnicami różańcowymi towarzyszyć́ mi będą̨ w intencji zadośćuczynienia”.

Matka Boża, 10 grudnia 1925 roku, Pontevedra

Fragment książki „Spełnij prośbę Matki”:

1. ZWIASTOWANIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNIE

Maryjo, w intencji wynagradzającej za grzechy popełnione przeciw Twojemu Niepokalanemu Sercu, chcę dzisiaj z Tobą rozważyć pierwszą tajemnicę radosną Różańca świętego. Pomóż mi, proszę, choć trochę zrozumieć, czego doświadczyłaś w czasie Zwiastowania. I naucz mnie naśladować Ciebie.

„W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł” (Łk 1,26-38).

Gdy Anioł przybył do Ciebie, zauważyłaś Go, usłyszałaś Jego głos. A Jego głos był zapewne bardzo cichy… Pan Bóg zawsze przemawia cicho, nigdy się nie narzuca… Więc byłaś bardzo czujna, uważna. Może się modliłaś (…), może akurat pracowałaś. A może radowałaś się albo odpoczywałaś. Ale niezależnie od tego, co wówczas robiłaś, na pewno byłaś wewnętrznie skupiona, na pewno Twoje serce było przy Panu Bogu. Dlatego dostrzegłaś i usłyszałaś Anioła, którego On posłał…

Maryjo, ja nie umiem być tak skupiona. Mam rozbiegane myśli, zajmuje mnie tak wiele spraw i rzeczy, które wydają mi się ważne. I tak często zapominam o Panu Bogu. O tym, że On jest najważniejszy. I nie umiem słuchać. Tyle natchnień przegapiłam, przeoczyłam, nie usłyszałam, zlekceważyłam… Naucz mnie, proszę, wsłuchiwać się w głos Boga, uważać na Jego natchnienia… (…)

Anioł pozdrowił Ciebie. Pozdrowił Ciebie w dziwny sposób. Nie wymienił Twojego imienia. W miejscu, gdzie przy zwyczajnym pozdrowieniu wymienia się imię, Anioł powiedział „łaski pełna”. Czyżby to było Twoje imię? Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Redemptoris Mater pisze: „Zwiastun mówi wszak do Maryi: «łaski pełna» – mówi zaś tak, jakby to było Jej właściwe imię. Nie nazywa swej rozmówczyni imieniem własnym „Miriam (=Maryja)”, ale właśnie tym nowym imieniem: «łaski pełna». Co znaczy to imię? Dlaczego Anioł tak nazywa Dziewicę z Nazaretu?”. Musiałaś, Maryjo, zadawać sobie to samo pytanie, które postawił Ojciec Święty. Dlaczego Anioł tak Cię nazwał? Wiedziałaś dobrze, że łaska oznacza szczególne błogosławieństwo, wybranie. A „pełna łaski”? To mogło oznaczać tylko zupełnie wyjątkowe, jedyne, największe wybranie i uświęcenie. I jeszcze to stwierdzenie: „Pan z Tobą”. Tak, Pan Bóg był z Tobą. Czułaś to. Czułaś, bo chciałaś cała należeć do Niego. Ale dlaczego Anioł Ci o tym mówi? Dlaczego dotyka najgłębszego pragnienia Twojego Serca? Nic dziwnego, że „zmieszałaś się na te słowa”. Byłaś przecież najpokorniejszą z ludzi, pragnęłaś być najskromniejszą służebnicą Pańską? Więc z lękiem „rozważałaś, co miałoby znaczyć to pozdrowienie” (por. Łk 1,29) (…)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję