Reklama

Dwumiesięcznik o duchowości Krwi Chrystusa

Żyć Ewangelią to tytuł dwumiesięcznika wydawanego przez Zgromadzenie Misjonarzy Krwi Chrystusa, którego założycielem był - kanonizowany przez Piusa XII - św. Kasper del Bufalo.
Idąc za pouczeniami św. Kaspra del Bufalo, w 1834 r. św. Maria De Mattias założyła Zgromadzenie Adoratorek Krwi Chrystusa. Najnowszy numer pisma Żyć Ewangelią poświęca obu tym postaciom wiele miejsca, przypominając, że ubiegły rok był rokiem św. Kaspra del Bufalo, natomiast w tym roku - 4 lutego - przypadała 200. rocznica urodzin św. Marii De Mattias. W artykule jej poświęconym s. Zofia Zawadzka ASC przypomina jedno z jej poleceń: żeby „zgromadzenie, które żyje i walczy pod chwalebnym tytułem Przenajdroższej Krwi Chrystusa, czyniło wszystko, aby każdy, kto zbliża się do niego, rozważał miłość Boga, przez którą przelał swoją Boską krew”. S. Zawadzka wskazuje również powody, dla których św. Kasper nie może pozostać dla nas „świętym z obrazka”. Artykuł na ten temat nosi tytuł O Świętym, który zachwycił się zbawczą Krwią Jezusa. Do głębokiej refleksji skłaniają rozważania ks. Jarosława Jabłońskiego pt. Krwawa ofiara Chrystusa, w których autor pisze m.in.: „Ode mnie zależy, na ile ta ofiara Boga-Miłości będzie możliwa do zrealizowania w moim życiu i postępowaniu. Ode mnie zależy również, na ile będzie podobna do bezinteresownej i totalnej ofiary życia Zbawiciela symbolizowanej przez Jego Krew.”
Warto zwrócić uwagę na strony zatytułowane „Młoda Wspólnota”. W tym dziale są zamieszczone wypowiedzi dotyczące życia konsekrowanego oraz publikacje związane z wyborem drogi życiowej. Ks. Daniel Rafał Mokwa CPPS w tekście Kiedy Bóg wzywa po imieniu... pisze o tajemnicy powołania, natomiast ks. Eliasz podejmuje temat prawdziwej miłości.
W części zatytułowanej „Sanktuarium Krwi Chrystusa” znajdziemy artykuł bp. Antoniego Długosza Krew nosicielką i dawczynią życia, w którym autor zwraca uwagę, że każdy sakrament, w którym uczestniczymy, jest wyrazem przelania krwi Pana Jezusa. W czasie Wielkiego Postu szczególnie aktualne jest zawarte w tym tekście przypomnienie, że dzięki męce Chrystusa rodzimy się do przyjaźni z Bogiem.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież bliski, ale czy znany...

2020-05-12 12:32

Niedziela Ogólnopolska 20/2020, str. 10-11

[ TEMATY ]

wywiad

100‑lecie

100. rocznica urodzin JPII

100. rocznica urodzin JPII w Niedzieli

Wydawnictwo Biały Kruk/Adam Bujak

Dziś też papież wołałby: Nie lękajcie się! – mówi George Weigel w rozmowie z  ks. Pawłem Rozpiątkowskim.

W 100. rocznicę urodzin Karola Wojtyły, zadaliśmy wybitnym znawcom i świadkom pontyfikatu św. Jana Pawła II pytania o to, kim dla nich jest papież z Polski, jak ocalić dla przyszłych pokoleń jego nauczanie i jak oceniają miejsce tego nauczania w obecnych czasach.

Ks. Paweł Rozpiątkowski: Czy będzie Pan w jakiś szczególny sposób obchodził 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II?

George Weigel: Planowałem być 18 maja w Polsce, ponieważ jednak z powodu pandemii COVID-19 jest to niemożliwe, będę świętował ten dzień w domu – w duchu refleksji i modlitwy, będę również rozmawiał telefonicznie z moimi przyjaciółmi z Polski.

Kim dla Pana był i kim jest Jan Paweł II?

Jan Paweł II był symboliczną postacią drugiej połowy XX wieku, człowiekiem, którego życie najlepiej podsumowuje próby i triumfy ludzkiego ducha w dekadach po II wojnie światowej. To był najważniejszy papież w historii, biorąc pod uwagę jego wpływ zarówno na Kościół, jak i na świat.

Papieża Polaka nie ma z nami już 15 lat. Czy wobec szybko zmieniającego się świata jest to już postać historyczna czy jego nauczanie jest nadal aktualne?

Jan Paweł II pozostawił zbiór myśli, które przez Kościół i świat jeszcze nie do końca zostały „przetrawione”. W niektórych częściach świata – obawiam się, że również w Polsce – to „trawienie” dopiero się zaczyna. Poważnym błędem byłoby pozostawienie papieża w przeszłości. Jego przenikliwość i nauczanie są wyjątkowo ważne w kontekście rozumienia naszej teraźniejszości i możliwej przyszłości.

Jak Pan myśli, co św. Jan Paweł II powiedziałby tu i teraz – w sytuacji, gdy świat walczy z pandemią, gdy kościoły w wielu miejscach są pozamykane, gdy religijność i wiara przenoszą się do internetu, a ludzie się boją...

Z pewnością powtórzyłby wezwanie z 22 października 1978 r.: „Nie lękajcie się!”. Myślę, że papież cieszyłby się z solidarności wyrażonej przez tak wielu ludzi, którzy pomagają np. swoim sąsiadom w czasie pandemii. Przypomniałby nam również, że kryzysy nie są powodem do porzucenia demokratycznych zasad i praktyk. Przekonywałby na pewno, że zmartwychwstały Pan wciąż objawia ostateczną prawdę o ludzkiej przyszłości.

Czy, Pańskim zdaniem, nauczanie Jana Pawła II jest dziś marginalizowane?

Nauczanie papieża Polaka ma nadal głęboki wpływ na wszystkie żywe wspólnoty i części Kościoła na świecie. Chylą się ku upadkowi lub wymierają natomiast te z nich, które zawsze odrzucały to nauczanie z powodu jego „konserwatywności”. Uważam jednak, że cały Kościół musi głębiej się wczytać w dzieła Jana Pawła II.

Co należałoby zrobić, jakie działania podjąć, aby zachować od zapomnienia dziedzictwo św. Jana Pawła II?

Chodzi nie o to, żeby ocalić jego dziedzictwo, ale by patrzeć w przyszłość jego oczami. W Polsce jest za dużo nostalgii za Janem Pawłem II, a za mało zaangażowania w jego nauczanie, przejęcia się jego myślą. Polacy nie mogą spoglądać w przyszłość jego oczami, patrząc nieustannie wstecz. Mam nadzieję, że Polska wykorzysta 100. rocznicę urodzin papieża do tego, żeby uhonorować go przez prawdziwe zaangażowanie się w poznawanie jego nauczania i wypełnianie go. Dobrą wskazówką do tego, żeby zacząć myśleć w duchu Jana Pawła II o życiu publicznym, jest przeczytanie napisanej w 1991 r. encykliki Centesimus annus. By zacząć widzieć przyszłość Kościoła oczami papieża, warto się zapoznać z encykliką Redemptoris missio z 1990 r., a żeby w duchu chrześcijańskiej antropologii Jana Pawła II podjąć refleksję nad trwającym na Zachodzie kryzysem, dobrze jest znać jego pierwszą encyklikę – Redemptor hominis, którą napisał w 1979 r.

Tłumaczenie: Maciej Orman

George Weigel - amerykański pisarz i teolog, autor słynnej biografii Jana Pawła II Świadek nadziei

CZYTAJ DALEJ

Karol Lwanga i towarzysze

2020-06-03 07:05

[ TEMATY ]

święci

www.glassisland.com

Papież Paweł VI w piśmie "Misterium paschalne" z 14 II 1969 r. zapowiadającym reformę kalendarza liturgicznego (od 1970 r.) postanowił włączyć do niego świętych z tzw. nowego świata, czyli spoza Europy, aby w ten sposób ukazać powszechność Kościoła katolickiego. W ten sposób w odnowionym kalendarzu kościelnym znaleźli się nasi święci patronowie pochodzący z Afryki, z Ugandy.

Życie Karola Lwangi i jego towarzyszy przypada na czasy, kiedy ich ojczyzna Uganda, odkryta w XIX wieku przez angielskich podróżników, stała się przedmiotem kolonialnych zainteresowań Anglii. W roku 1877 na wezwanie sławnego podróżnika i odkrywcy Henryka Stanley'a przybyli do Ugandy misjonarze anglikańscy. W dwa lata później przybyli tu katoliccy misjonarze, ojcowie biali, wysłani przez algierskiego kardynała Lawigerie. Szybko pozyskali uznanie na dworze królewskim, nawracając wielu na wiarę katolicką. Liczba wyznawców Chrystusa wzrosła do kilkunastu tysięcy. Jednakże król Ugandy Mutesa I nie chcąc rezygnować z licznych swoich żon przeszedł na islam. Zaczęło się wówczas prześladowanie, misjonarze anglikańscy i katoliccy musieli opuścić Ugandę. Wspomagali jednakże młodych ugandyjskich chrześcijan, przebywając poza ich krajem na terenie Afryki.

Po śmierci Mutesy I w roku 1884 rządy krajem objął jego syn Mwanga I, który wypowiedział otwartą walkę wszystkim chrześcijanom przebywającym na terenie Ugandy. Pierwsze prześladowanie dotknęło misję anglikańską. W Natebe, w pobliżu stolicy kraju Kampala, wbito na pale i spalono żywcem trzech uczniów szkockiego misjonarza Mackay'a. Król także rozkazał zamordować pierwszego biskupa anglikańskiego, Hannigtona. W tym czasie na katolicyzm nawróciła się grupa paziów królewskich na czele z Karolem Lwangą ich przełożonym, co doprowadziło do wściekłości króla Mwangę. 25-letni Karol Lwanga po przyjęciu chrztu 15 IX 1885 r. stał się gorliwym apostołem w swoim środowisku. Będąc w więzieniu zdołał nawrócić i ochrzcić kilku współwięźniów. Karol Lwanga poniósł śmierć męczeńską 2 VI 1886 r. wraz z 11 młodymi katolikami z królewskiej służby. Palony żywcem w Namugongo dziękował Bogu za męczeństwo, za wiarę (K. Kuźmak). Balikudembe, Józef Mukaza, był pierwszym ministrem króla i dla chrześcijaństwa zdołał pozyskać 150 chrześcijan. Banabakintu, naczelnik kilku wiosek murzyńskich, zginął w wieku 35 lat. 30-letni Andrzej Kaggwa, kapelmistrz królewski, został ścięty, następnie ciało porąbano w kawałki. Szczególne męki zastosowano wobec Macieja Mulumby Kalemby, który był sędzią i namiestnikiem okręgu, miał 50 lat. Obcięto mu ręce i nogi, wycinano mu kawałki ciała, palono go, następnie wrzucono w sitowie w nadziei, że załamie się i porzuci chrześcijaństwo. Tam od ran skonał. On to właśnie dla Chrystusa pozyskał ok. 200 osób. Noe Mwaggali był garncarzem i garbarzem. 31 V 1886 r. powieszono go, przebito włócznią, a ciało dano na pożarcie zgłodniałym psom.

Łącznie w latach 1885-1887 poniosło w Ugandzie śmierć męczeńską ok. 150 katolików i 40 anglikanów. Sprawdziło się szybko starożytne powiedzenie, że krew męczenników jest zasiewem nowych chrześcijan. Po ustaniu prześladowania w Ugandzie w roku 1890 było już 2197 katolików i blisko 10000 katechumenów, przygotowujących się do przyjęcia chrztu. W roku 1906 ich liczba wzrosłą do ok. 100000 katolików i 150000 katechumenów. Obecnie Uganda liczy prawie 5 milionów katolików (W. Zaleski).

REKLAMA

Papież Benedykt XV 6 VI 1920 r. dokonał uroczystej beatyfikacji Karola Lwangi i jego 21 towarzyszy męczenników, wyznaczając dzień ich liturgicznego wspomnienia na 3 czerwca. Papież Pius XI ogłosił w roku 1934 Karola Lwangę patronem młodzieży afrykańskiej i Akcji Katolickiej. Papież Paweł VI 18 X 1964 r., podczas trwania Soboru Watykańskiego II, kanonizował Karola Lwangę i jego towarzyszy. W roku 1969 Paweł VI odbył apostolską podróż do Ugandy, gdzie oddał hołd męczennikom katolickim i anglikańskim. W sanktuarium św. Karola w Namugongo konsekrował ołtarz, a świątyni nadał tytuł bazyliki. Natomiast Papież Jan Paweł II w roku 1980 konsekrował w Rzymie kościół parafialny pod wezwaniem Męczenników ugandyjskich.

Ojciec Święty Paweł VI mówił w homilii w dniu kanonizacji męczenników z Ugandy: "Ci męczennicy z Afryki dodają do księgi zwycięzców, to jest Martyrologium, kartę opowiadającą o bolesnych i chwalebnych zarazem wydarzeniach. Zasługuje ona w pełni, aby dołączyć ją do owych wspaniałych opowiadań starożytnej Afryki, o których my, ludzie nowożytni z naszą małą wiarą sądziliśmy, że już nigdy nie znajdą one sobie podobnych (...) Ci męczennicy afrykańscy stanowią początek nowej epoki. Oby nie zwróciła się ku prześladowaniu i konfliktom religijnym, ale ku chrześcijańskiej i społecznej odnowie (...)" (Liturgia Godzin, t. II s. 1482).

Uczyńmy naszą osobistą modlitwę mszalną z dnia 3 czerwca: "Boże, Ty sprawiłeś, ze krew męczenników stała się nasieniem chrześcijan, daj, aby rola Twojego Kościoła zroszona krwią Świętych Karola Lwangi i jego Towarzyszy, przyniosła obfite plony".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję