Reklama

Na temat...

Może ktoś się zgłosi?...

Krystian Brodacki
Niedziela Ogólnopolska 8/2005

„Kiedy przyszli podpalić dom...” we wrześniu 1939 r., mój śp. Ojciec długo nie deliberował i zgłosił się do wojska na ochotnika. Ciężko ranny w walce pod Warszawą, wkrótce potem zmarł. Byłem wtedy zbyt małym dzieckiem, by zapamiętać Jego twarz. W ogóle Go nie pamiętam. Mógłbym mieć do Niego żal, bo mnie osierocił... a jednak od chwili, gdy zacząłem rozumować świadomie, darzę Go miłością i czcią. I mam pewność, że uczynił, co należało.
Przed wojną, a wiem to z opowieści rodzinnych, Ojciec, będąc gorącym patriotą, bardzo ubolewał, że wskutek rzekomej wady wzroku nie chcą go przyjąć do służby w Wojsku Polskim, tym miejscu, które mnóstwo młodych Polaków uważało wtedy za najodpowiedniejsze dla siebie. W naszych czasach to brzmi jak bajka...
Armia polska ma być obecnie w dwu trzecich wojskiem zawodowym. Takie są plany zmierzające do nowoczesnego rozwiązania problemów kadrowych. Wiadomo, jakie są dziś kłopoty z poborowymi: robią, co mogą, by się od wojska wymigać, nie tylko dlatego, że słusznie boją się „fali” i innych zagrożeń, ale i dlatego, że wojsko nie jest trendy, przeciwnie, stale wyśmiewane przez „postępowych” dziennikarzy i artystów, stało się synonimem zajęcia dla głupców... Natomiast armia zawodowa gwarantuje przynajmniej stabilność kadry, szeregowych i podoficerów.
Niestety, jak czytam w gazecie, brakuje w Polsce chętnych również do służby zawodowej! Spośród żołnierzy zwykłej służby zasadniczej nie udało się skłonić do przejścia na zawodowstwo pełnej liczby 3 000 młodych ludzi, którzy mieliby swe nowe obowiązki objąć w przyszłym roku. Toteż władze wojskowe muszą szukać pomocy w urzędach pracy: może ktoś się zgłosi...
Mówi się, że to dlatego, iż proponowane pensje są za małe: dla zawodowego szeregowego tylko 1400 zł, a dla podoficera (koniecznie po maturze i co najmniej w stopniu kaprala) - 1950 zł. Zapewne nie są to kokosy, ale z drugiej strony - czy to jest tak mało, zważywszy, że odpadają koszty utrzymania? No a poza tym mamy w Polsce wyjątkowo wysokie bezrobocie... A jednak chętnych brak. I nie sądzę, że to tylko z przyczyn materialnych. Prawdopodobnie dla bardzo wielu młodych Polaków pojęcie „Wojsko Polskie” po prostu nic już nie znaczy, żadnych pozytywnych emocji nie budzi, jest w naszej wspaniale nowoczesnej rzeczywistości jakby jakimś niezrozumiałym, anachronicznym wtrętem.
Ciekawe, co by było, gdyby znów ktoś przyszedł podpalić nam dom...

Reklama

Życzę ci nieba!

2016-09-14 08:23

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 38/2016, str. 33

Romolo Tavani/pl.fotolia.com

Z dzisiejszej Ewangelii można by wyciągnąć wniosek, że Jezus naucza, iż Jego uczniowie powinni naśladować postępowanie nieuczciwego rządcy. Nic podobnego! Właściwy przekaz Ewangelii jest taki, że należy naśladować roztropność rządcy w używaniu bogactwa (mimo że majątek, którym rozporządzał, nie był jego własnością). Pewnie rządca ten długo myślał, co zrobić, aby dłużnicy jego szefa byli mu przychylni. Dla zdobycia ziemskich dóbr ludzie potrafią wykazać się niezwykłym sprytem, wysiłkiem, zmaganiem, czasem pracą ponad siły, a o prawdziwy skarb nieba nie zawsze chcą powalczyć. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by składał życzenia tej treści: „Życzę ci nieba!”.

Jezus zaprasza: „Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną...”. Czy można pieniędzmi zarabiać na niebo? Tak, dając je ubogim! (por. Mt 19, 21).

Problem uczciwości w relacji do pieniędzy i majątku może bowiem zadecydować o zbawieniu, przed czym wyraźnie przestrzega Jezus: „Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy? (...) Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!”. Można postawić pytanie: Po co pracujesz? Aby żyć. Po co żyjesz? Aby pracować. I tworzy się błędne koło. Pieniądze i dobra materialne mają istnieć w służbie dla dobra ludzi i dzieł bożych. Mamy być szafarzami dóbr ziemskich, tymi, którzy wiedzą, że należą one do Stwórcy, a nam zostały dane w depozyt. Nie zabierzemy ich – trumna nie ma kieszeni – ale możemy je dobrze wykorzystać, roztropnie dla siebie, i z nich usłużyć potrzebującym (por. 1 Tm 6, 6 nn.).

Pomoże nam w tym pierwsze dzisiejsze czytanie, które jest szczególnie aktualne. Przestrzega przed nieuczciwością, wykorzystywaniem i krzywdzeniem ludzi dla bogacenia się. Krzywda ludzka woła o pomstę do nieba: „Nie zapomnę nigdy wszystkich ich uczynków”. Niesprawiedliwość społeczna ustami proroków była szczególnie mocno potępiana, jak bałwochwalstwo.

Bóg w swej potędze i majestacie uniżył się; stawszy się człowiekiem, doświadczył głębokiego ubóstwa i przynosi dobrą nowinę: w Twoim ubóstwie i ograniczeniach możesz spotkać Jezusa. Potrzeba wzrostu w wierze, zmiany mentalności, by uznać, że żyję dla Boga, pracuję dla nieba, modlę się, by świat, w którym żyję, był dobrym startem do wieczności. Pan Bóg pragnie bowiem, „by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” – do tego wprost zachęca nas apostoł w drugim czytaniu. Ład społeczny, sprawiedliwość w doczesnym życiu są wartościami, o które chrześcijanie modlą się wytrwale, a Bóg w swojej mądrości i mocy „dźwiga biednego”. Mamy więc obowiązek modlić się za sprawujących władzę: „abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością”.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Szef RMN złożył pozew przeciwko Facebookowi

2019-09-23 15:40

wpolityce.pl

Złożyłem w sądzie pozew przeciwko Facebookowi ws. łamania konstytucyjnej zasady wolności słowa - powiedział w poniedziałek w Toruniu przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański. Dodał, że jego posty z konta poselskiego często nie zostają zatwierdzone i nie są rozpowszechniane.

geralt/pixabay
Papirus

Pozew został złożony w poniedziałek w I Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie.

Mamy bardzo dużo sygnałów o tym, że Facebook w sposób dowolny promuje, bądź nie promuje, rozpowszechnia, bądź nie rozpowszechnia różnego rodzaju posty. Zaszło podejrzenie, że robi to już w taki sposób, jak kiedyś władza totalitarna - przez zapis na konkretne nazwiska. Niezależnie od tego jakiej treści jest post, to ze względu na to, że jest to post z mojego konta poselskiego, jest on niezatwierdzany do rozpowszechniania na podstawie mętnego regulaminu, który nie określa kryteriów, którym musi podlegać post rozpowszechniany przez Facebooka

— mówił w poniedziałek w Toruniu szef RMN.

Dodał, że Facebook postępuje w takich sprawach w sposób anonimowy, nikt się pod takimi decyzjami nie podpisuje i „nie ma właściwie trybu odwoławczego”.

Jest najwyższa pora, żeby skierować sprawę do sądu. Dzisiaj rano złożyłem pozew w sądzie w Warszawie przeciwko Facebookowi za łamanie konstytucyjnej zasady wolności słowa w Polsce

— powiedział Czabański, który kandyduje do Sejmu z 2. miejsca na liście PiS w okręgu toruńsko-włocławskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem