Reklama

24 marca

Św. Katarzyna Szwedzka, zakonnica

Religijne wychowanie

Katarzyna urodziła się w 1330 r. jako druga córka św. Brygidy i księcia Ulfa Gudmarssona. W dzieciństwie oddano ją do internatu cysterek w Riseberg, gdzie otrzymała pełne wykształcenie i religijne wychowanie. W wieku 13 lat została wydana za rycerza Edgarda von Kyren. Młodzi jednak zdecydowali się na złożenie ślubów dozgonnej czystości.

U boku św. Brygidy

W roku 1350 św. Katarzyna udała się wraz z matką, św. Brygidą, do Rzymu z okazji roku jubileuszowego dla zyskania odpustu zupełnego. W tym czasie zmarł jej mąż. Pozostała więc z matką w Rzymie, oddana pobożności i dziełom miłosierdzia chrześcijańskiego. Przez 25 lat pomagała także św. Brygidzie w założeniu, a później w prowadzeniu nowej rodziny zakonnej brygidek, czyli Zakonu Najświętszego Zbawiciela. Odbywała pielgrzymki do różnych miejsc świętych.

Śmierć

Po śmierci Brygidy w 1373 r. Katarzyna przywiozła do Szwecji szczątki swojej matki, a następnie powróciła do Rzymu, aby doprowadzić do końca zatwierdzenie reguły Brygidek oraz pomagać w procesie kanonizacyjnym swojej matki. Przez ostatnie lata życia w Vadstenie Katarzyna była bardzo ciężko chora. Zmarła 24 marca 1381 r. Uroczystości pogrzebowe prowadziło trzech biskupów, nad jej jej grobem zaś widziano wiele ponadnaturalnych znaków.

Ikonografia

W ikonografii najczęściej przedstawia się ją jako pątniczkę w habicie brygidek z lilią w dłoni i jeleniem przy boku. Zgodnie bowiem z legendą, pewnego razu, gdy Katarzyna odbywała pielgrzymkę, miał napaść na nią w leśnej gęstwinie mężczyzna – rzekomo rycerskiego stanu – który chciał ją porwać i siłą zmusić do małżeństwa. Wówczas to na jego drodze pojawił się jeleń, który uniemożliwił mu te zamiary. Inna legenda głosi, iż to właśnie gorliwe modlitwy Katarzyny sprawić miały, że w XIV wieku nie doszło do wylania wzbierających wód Tybru, dzięki czemu Rzym został ocalony. Wstawiennictwo Katarzyny chronić ma przed poronieniami i przedwczesnymi porodami. Wzywa się ją także podczas zagrożeń powodziowych.

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bośnia i Hercegowina: dwóch kapłanów i trzy zakonnice w Medjugorja zarażone koronawirusem

2020-03-30 08:55

[ TEMATY ]

Medjugorie

koronawirus

Moto Itinerari / Foter.com / CC BY-SA

W Medjugorju w Hercegowinie - od prawie 40 lat miejscu nieustannych objawień maryjnych – stwierdzono pięć przypadków zarażenia koronawirusem: dwa u tamtejszych franciszkanów i trzy u sióstr w pobliskim klasztorze. Chorzy pozostają pod opieką zespołu medycznego, a wszystkie działania są podejmowane w porozumieniu z władzami cywilnymi i służbą zdrowia. Poinformował o tym 29 marca chorwacką Informacyjną Agencję Katolicką IKA o. Miljenko Šteko - przełożony hercegowińskiej prowincji franciszkańskiej. Dodał, że w porozumieniu z wizytatorem apostolskim [abp. Henrykiem Hoserem] prowincja będzie nadal zapewniać opiekę duszpasterską nad parafią i to wswzystko, co będzie potrzebne do jej funkcjonowania w tych warunkach.

Jeden z zarażonych zakonników o. Tomislav Pervan, posługujący w Medjugorju od 7 lat, wydał oświadczenie, w którym oznajmił, że stwierdzono u niego pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa w jego organizmie. Powiadomił o tym swych współbraci i całą wspólnotę parafialną w tej hercegowińskiej wiosce 29 bm. w liście na utworzonej niedawno stronie hercegovackiportal.com . Jednocześnie zaznaczył, że według lekarzy jego organizm przezwyciężył wirusa i nie ma niebezpieczeństwa pogorszenia się jego stanu zdrowia.

"Jak może pamiętacie, w środę 25 marca rano wspomniałem, abyśmy się modlili za papieża, który też jest zagrożony [wirusem], ale poleciłem także swoje potrzeby waszym modlitwom. Niektórzy uznali, że coś jest nie w porządku" – napisał franciszkanin. Wyjaśnił, że tydzień wcześniej poczuł gorączkę, drgawki i inne objawy, typowe dla niego, gdy ma grypę. Nazajutrz utrzymywała się już tylko nieznacznie podwyższona temperatura, ale opiekująca się nim siostra zaraz zaopatrzyła go w odpowiednie lekarstwa. Sytuacja zdawała się poprawiać, chory mógł normalnie oddychać i nie wykazywał żadnych oznak, "o których tyle się teraz mówi".

Kapłan zaznaczył następnie, że na wszelki wypadek poddał się badaniu na obecność wirusa Covid-19 i wówczas okazało się, że wynik testu jest pozytywny. Zapewnił, że w czasie swej choroby nie wychodził z domu ani nie prowadził samochodu, a jednak – zauważył – ktoś przyniósł tego wirusa do domu, w którym oprócz niego mieszka jeszcze ponad 20 sióstr. Są to w większości starsze kobiety, które spędzają tam swe ostatnie lata, trwając jednocześnie na modlitwie. "I one są zagrożone a gdyby wszystkie przeszły badania, to z pewnością liczba zarażonych byłaby wyższa" – ubolewał kapelan. Podkreślił, że "teraz wszystko jest w rękach Pana i lekarzy".

Na zakończenie oznajmił, że lekarze, badający go, stwierdzili, że pokonał on kryzys a jego organizm stworzył układ odpornościowy i nie zagraża mu pogorszenie zdrowia. Dodał, że oczywiście leczenie jest nadal konieczne i musi on się stosować do wszystkich poleceń lekarzy. "Mam nadzieję, że będzie dobrze, z Bożą pomocą. Wszystkich was proszę, abyście w swych modlitwach pamiętali o tym klasztorze i o tych trzech zarażonych siostrach (...). Prośmy Pana, aby odwrócił od nas zło tej zarazy!" – zakończył swój list o. T. Pervan.

CZYTAJ DALEJ

Ogólnopolskie Rekolekcje Wielkopostne dla Niesłyszących

2020-03-30 21:03

Duszpasterstwo Niesłyszących Archidiecezji Wrocławskiej

Przewodzi im hasło „Nowe życie” nawiązujące do życia, które Łazarz otrzymał ponownie od Jezusa.

Rekolekcje w języku migowym odbywają się online na kanale Youtube Effatha24 com. Prowadzi je ks. Tomasz Filinowicz. Rozpoczęły się w niedzielę 29 marca od transmisji Mszy św. z Duszpasterstwa Niesłyszących we Wrocławiu. Nauki rekolekcyjne są publikowane na kanale Youtube codziennie. Ćwiczenia zakończą się w środę 1 kwietnia.

– Trudno rozpocząć rekolekcje od innego tematu niż koronawirus – zaznaczył na początku ks. Filinowicz i podał najnowsze statystyki zachorowań, wzywając jednocześnie do codziennej modlitwy różańcowej o godz. 20.30 w intencji ustania epidemii.

Rekolekcjonista przywołał biblijną historię burzy na morzu, podczas której przestraszeni Apostołowie prosili Jezusa, by ich ratował przed bliską śmiercią. – Podobnie my dzisiaj się modlimy, aby Pan Bóg wyciszył tego wirusa. Ale wygląda, że Pan Bóg nam nie pomaga. Chociaż coraz więcej osób się modli i prosi: „Uratuj!”, to mamy coraz więcej chorych i coraz więcej osób umiera. Dlaczego? Nie wiem. Na pewno jedno wiem – Pan Bóg nie chce grzechu, Pan Bóg nie chce zła, Pan Bóg nie chce cierpienia (…) Ale czasami zgadza się na śmierć i cierpienie. Podobnie jak w dzisiejszej Ewangelii – pozwolił na śmierć swojego przyjaciela Łazarza. Wiemy, że Jezus uzdrawiał chorych, którzy się z Nim spotykali. A tutaj mamy trochę dziwną sytuację. Ludzie przychodzą zawiadomić Jezusa: „Twój przyjaciel Łazarz jest chory, przyjdź, uratuj go”. Co robi Jezus? Nie idzie. Zostaje jeszcze 2 dni. Nie pobiegł natychmiast, żeby ratować swojego przyjaciela.

Rekolekcjonista przywołał też historię św. Jana Chrzciciela, który został ścięty i historię śmierci Jezusa na krzyżu. – Śmierć była złem, była grzechem, ponieważ ludzie, którzy skazali i zabili Jezusa, dopuścili się grzechu. Ale z tego grzechu Jezus wyprowadza Zmartwychwstanie i życie. Podobnie w przypadku Łazarza – jego śmierć doprowadziła do objawienia chwały Bożej. Czy nie można inaczej, bez śmierci, bez cierpienia? Pewnie Bóg mógłby tak zrobić. Ale dlaczego tego nie robi? Nie wiem. Jedno jest pewne – z każdego cierpienia Bóg może wyprowadzić dobro – mówił ks. Filinowicz.

Tematem kolejnych rozważań będą 3 inne postaci biblijne: Nikodem, Jan Chrzciciel oraz św. Paweł.

Ogólnopolskie Duszpasterstwo Niesłyszących „Effatha24”, poza rekolekcjami, przygotowało także specjalną mobilną aplikację dla osób mających problemy ze słuchem a na facebookowym profilu organizacji na bieżąco publikowane są informacje i tłumaczenia komunikatów Episkopatu na język migowy. Więcej informacji na stronie: www.effatha24.com.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję