Reklama

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Teraz inni czekają na pomoc

Założona przed blisko 60 laty organizacja Pomocy Kościołowi w Potrzebie (Kirche in Not) przez wiele dziesięcioleci wspierała Kościół w Polsce. Dlatego mamy wielki dług wdzięczności. Teraz możemy go spłacić, bo w Warszawie otwarto 30 stycznia br. sekretariat Kirche in Not. Specjalnie na tę okazję przyjechał. kard. Dario Castrillon Hoyos, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa, który wraz z ponad 20 biskupami z całej Polski odprawił Mszę św. w stołecznym kościele św. Michała.

Niedziela Ogólnopolska 7/2006, str. 10

Jan Paweł II z Założycielem Kirche in Not
Archiwum Kirche in Not

Jan Paweł II z Założycielem Kirche in Not<br>Archiwum Kirche in Not

Sekretariat w Warszawie

W Warszawie utworzono sekretariat Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Jest to pierwsze biuro Kirche in Not w postkomunistycznym kraju i w tej części Europy. Stanowi symbol, ponieważ przez ostatnie półwiecze to właśnie Polska dostawała największe finansowe wsparcie od Kirche in Not.
Przez te wszystkie lata dostaliśmy ponad 80 milionów dolarów. - Te dolary w czasach PRL-u miały o wiele większą wartość i wszyscy pamiętamy, jak cenna to była pomoc - tłumaczy ks. dr Waldemar Cisło, dyrektor nowego - 17. już - oddziału Kirche in Not. To właśnie do tej organizacji zwrócił się w latach 70. ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła o pomoc w budowie kościoła w Nowej Hucie - świątyni, która stała się symbolem walki Kościoła z władzami PRL-u.
Obecnie sytuacja Kościoła w naszym kraju znacznie się poprawiła. Jest o wiele bardziej samodzielny. Teraz odbiorcami wsparcia finansowego są chrześcijanie w innych krajach, a Polacy mogą im pomóc, tak jak kiedyś nam pomagali wierni z zachodniej Europy. - Jednak utworzenie biura w Warszawie nie oznacza, że Polacy już nic nie dostaną. Oczywiście, w miarę jak Kościół staje się bardziej samodzielny, ta pomoc jest i będzie zmniejszana - mówi ks. Cisło.

Zaczęło się od... słoniny

Akcja pomocy Kościołowi zaczęła się bardzo nietypowo, a z dzisiejszej perspektywy wręcz śmiesznie, bo od słoniny. Był rok 1947. Pochodzący z Holandii norbertanin o. Werenfried van Straaten napisał do kościelnej gazetki artykuł, w którym zwrócił uwagę na ciężką sytuację przesiedlonych Niemców. Skierował prośbę do wiejskich kobiet, aby każda przyniosła na plebanię kawałek słoniny, a on przekaże ją głodującym niemieckim uciekinierom. Codziennie zbierał 400-500 kg słoniny. Wtedy właśnie obdarzono go przydomkiem „ojciec Słonina”, który przylgnął do niego na zawsze.
Zbiórki, głównie ubrań i żywności dla potrzeb duchownych, zostały zapoczątkowane w Belgii oraz Holandii. Jednak bardzo szybko rozwinęły się w międzynarodową organizację, która pomaga Kościołowi w Potrzebie na całym świecie.

Fundowali polskie kościoły

Reklama

W latach 50. Kirche in Not zajmowała się krajami za „żelazną kurtyną”. Strumień finansowej pomocy dla polskiego Kościoła po raz pierwszy popłynął w 1957 r. Wówczas katolicy borykali się z wieloma problemami. Pierwsze pieniądze były przeznaczone na utrzymanie zakonów kontemplacyjnych oraz kształcenie duchowieństwa. Później niektóre diecezje dostały maszyny poligraficzne, tak aby mogły same wydawać książki, Pismo Święte i katechizmy. Wielu polskich kapłanów otrzymało stypendia ufundowane za granicą. To dzisiaj procentuje, bo mamy kadrę dobrze wykształconych duchownych i świeckich. Kirche in Not udzielała pomocy przy wznoszeniu kościołów.
Każdy kościół wybudowany po 1970 r. w większym czy mniejszym stopniu zawdzięcza swoje powstanie tej organizacji.
Za pomoc, jaką otrzymał polski Kościół w 1978 r. dziękował o. Werenfriedowi również kard. Stefan Wyszyński, pisząc w liście: „Z całego serca dziękuję Ci, Drogi Ojcze, za ogromną pomoc, udzieloną przez Ciebie Kościołowi w Polsce... Historia zaświadczy o tym, jak wielka była Twoja pomoc”.

Czas dla innych

Pomoc do Polski płynęła jeszcze szerokim strumieniem na początku lat 90. Dofinansowała m.in. powstające wówczas rozgłośnie radiowe, programy pracy duszpasterskiej z trudną młodzieżą oraz konferencje naukowe. W połowie lat 90. priorytety się zmieniły. Pomoc została skierowana na Ukrainę i do innych krajów byłego ZSRR, gdzie Kościół wymagał znacznie większej troski niż w naszym kraju.
- Jednym z większych projektów jest budowa greckokatolickiego Kolegium Teologicznego na Ukrainie - mówi ks. Cisło. Jako inną ciekawą inicjatywę na Wschodzie wymienia ekumeniczny projekt pływających cerkwi. Świątynie zostały zbudowane na statkach, które pływają po rzekach, w pobliżu których nie ma żadnych parafii. Dzięki temu można dotrzeć do zaludnionych terenów, gdzie brakuje dobrych dróg dojazdowych oraz opieki duszpasterskiej. Jedna z takich pływających cerkwi została nawet nazwana ku czci o. Werenfrieda - założyciela Kirche in Not.
Kirche in Not swoją finansową misję prowadzi również na innych kontynentach. Od połowy lat 60. pomocą obejmuje chrześcijan w Azji, Ameryce Łacińskiej oraz Afryce. W ostatnim czasie została zorganizowana też akcja ewangelizacyjna w Sudanie. Najmłodsi z tego kraju dostaną niedługo 100-stronicową ilustrowaną Biblię dla dzieci. - Dzięki niej będą mogły uczyć się czytać w swoich językach - mówi ks. Cisło. Ilustrowaną Biblię przetłumaczono już na 147 języków. Od 1979 r. takie wydanie Pisma Świętego dotarło do 42 mln dzieci w 138 krajach. - Swoją pomoc oferujemy wszędzie tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna. Wspieramy finansowo misjonarzy i księży, których życie często jest zagrożone, np. w Chinach czy Sudanie - mówi ks. Cisło.

To właśnie do tej organizacji zwrócił się w latach 70. ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła o pomoc w budowie kościoła w Nowej Hucie.

Reklama

Ks. dr Waldemar Cisło, dyrektor polskiego sekretariatu Pomocy Kościołowi w Potrzebie:
„Z Kirche in Not zetknąłem się, kiedy byłem na stypendium językowym w Wiedniu. Wówczas pomagałem w jednej z wiedeńskich parafii, której proboszczem był szef austriackiego oddziału. Inicjatywę biura w Polsce poparła Konferencja Episkopatu Polski w 2004 r. Obecnie Kirche in Not działa jako kościelna instytucja prawna na terenie Polski. Pierwsza akcja, która zostanie przeprowadzona przez nasz oddział Pomocy Kościołowi w Potrzebie, będzie przeznaczona na pomoc w wydaniu Biblii dla dzieci w Sudanie. Nasza organizacja działa na zasadzie, że mocniejszy Kościół pomaga Kościołowi słabszemu, w potrzebie. Myślę, że Kościół w Polsce powoli zaczyna stawać na własnych nogach i stopniowo także będzie mógł coraz bardziej pomagać innym”.

Kirche in Not od 1947 r. pomaga Kościołowi prześladowanemu i potrzebującemu w różnych miejscach świata. Rocznie wspiera ok. 9 tys. projektów pomocy - przede wszystkim duszpasterskiej - parafiom, diecezjom i wspólnotom zakonnym w 130 krajach.
Coroczne fundusze, ok. 70 mln dolarów, jakie ma do dyspozycji - pochodzą ze zbiórek organizowanych we wszystkich częściach świata. Projekty finansowane są wyłącznie dzięki hojności ponad 700 tys. ofiarodawców. Każdy z nich regularnie dostaje biuletyn KiN, w którym informowany jest o bieżących akcjach.
Oprócz pomocy materialnej Kirche in Not prowadzi działalność wydawniczą, której celem jest przekazywanie pogłębionych informacji o bieżącej sytuacji Kościoła na całym świecie. Sporządza raporty o prześladowaniu chrześcijan na świecie. Utrzymuje też bogate archiwum - tekstowe i fotograficzne - dokumentujące życie potrzebujących Kościołów.
Organizacja KiN posiada status międzynarodowego stowarzyszenia kościelnego na prawie papieskim. Podlega bezpośrednio Stolicy Apostolskiej.
Główna siedziba organizacji mieści się w Königstein k. Frankfurtu nad Menem w Niemczech. Założyciel KiN o. Werenfried van Straaten zmarł w styczniu 2003 r. Jego inicjatywy cieszyły się wielkim uznaniem i poparciem Jana Pawła II. Ojciec Święty nazwał go „apostołem miłości bliźniego”, podkreślając jednocześnie jego „kompetentny wkład na rzecz jedności chrześcijan”.

KONTAKT: Pomoc Kościołowi w Potrzebie, ul. Puławska 95, 02-595 Warszawa, tel./fax: (0-22) 845-12-09; www.pkwp.org, e-mail: info@pkwp.org
ING Bank Śląski, nr konta: 31 1050 1025 1000 0022 8674 7759

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szef MEN: kształcenie na odległość ma pewne mankamenty; stąd decyzja o powrocie dzieci do szkół

2020-09-25 08:59

[ TEMATY ]

szkoła

Dariusz Piontkowski

PAP

Konferencja Ministra Edukacji

Konferencja Ministra Edukacji

Dane, które mamy, pokazują, że kształcenie na odległość ma jednak pewne mankamenty i warto o nich pamiętać. Stąd decyzja o powrocie dzieci do szkół – powiedział w piątek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

Szef MEN został zapytany o zróżnicowany poziom zajęć szkolnych podczas lockdownu. Jak ocenił, "podobnie jest przy standardowym, stacjonarnym nauczaniu, tylko że jest to mniej widoczne, ponieważ w przypadku kształcenia na odległość rodzice często mieli podgląd na to, co się działo na lekcjach i sami oceniali, jak wygląda nauczanie".

"Ci nauczyciele, którzy solidnie wypełniają swoje obowiązki, także podczas kształcenia na odległość wkładali ogromny wysiłek w to, aby zajęcia były atrakcyjne, jak najlepiej zorganizowane. To oni starali się, aby poziom tych zajęć był jak najlepszy" – powiedział.

Dodał, że MEN chce, żeby szkoły funkcjonowały normalnie. "Te dane, które mamy i informacje ze szkół – nie tylko w Polsce – pokazują, że kształcenie na odległość ma jednak pewne mankamenty, elementy negatywne i warto o nich pamiętać. Stąd decyzja o powrocie dzieci do szkół" – wyjaśnił Piontkowski.

Przypomniał jednocześnie, że obecnie "kształcenie na odległość dotyczy tylko krótkiego czasu" i "nie powinno powodować, żeby większa grupa uczniów była wykluczona cyfrowo".

"Zresztą staramy się doprowadzać internet do szkół. Jest taki program Ogólnopolska Sieć Edukacyjna, wprowadzany przez ministra cyfryzacji, w wyniku którego już większość szkół ma dostęp do szybkiego internetu, a gdy zaczynaliśmy była to tylko niewielka część szkół" – zaznaczył szef MEN.

Dopytywany, kiedy uczniowie zamiast ciężkich tornistrów będą nosić do szkoły tablety, Piontkowski stwierdził, że "jeszcze nie w tej chwili, ale idziemy już w tę stronę".

"Jest kilka programów, które mają dostarczyć dodatkowy sprzęt do szkół. Ku mojemu zdziwieniu jeden z tych programów, Zdalna Szkoła Plus, w ramach którego każdy samorząd mógł otrzymać kilkadziesiąt tysięcy złotych na zakup sprzętu, głównie laptopów i oprzyrządowania, wykorzystało większość gmin, ale jeszcze nadal kilkadziesiąt samorządów nie chciało brać w nim udziału. W niektórych sytuacjach kuratorzy dzwonili i przypominali, że taki program funkcjonuje i można do niego zgłaszać się do końca września. Usłyszeli od urzędników samorządowych, że już żadnego sprzętu nie potrzebują, nie chcą kupować i uczestniczyć w tym programie" – wspomniał. (PAP)

Autorka: Daria Porycka

dap/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Zagra pierwszy organista katedry oliwskiej

2020-09-25 22:52

plakat organizatorów

We wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, dziewicy i doktora Kościoła oraz patronki misji, 1 października, krakowscy Karmelici Bosi zapraszają na uroczystą Mszę św. pod przewodnictwem bp. Jana Zająca. Eucharystia rozpocznie się o godz. 18.00, a po jej zakończeniu wybrzmi koncert misyjny.

Jest to kolejne wydarzenie z cyklu „Karmelitańskie Spotkania z Muzyką Organową”. Jak informuje Tomasz Soczek, organista i pomysłodawca cyklicznych spotkań z muzyką, tym razem wystąpi słynny polski organista, prof. Roman Perucki z Gdańska, pierwszy organista katedry oliwskiej. Zaznacza: „Karmelitańskie organy rozebrzmią niewątpliwie w pełnej krasie, ponieważ artysta zaprezentuje szereg słynnych wirtuozowskich utworów, a wśród nich: Preludium i fugę potrójną Es-dur Jana Sebastiana Bacha, toccatę Tu es Petra Henri Muleta, czy Carillon de Westminster Louisa Vierne’a. W programie pojawi się też akcent stricte krakowski – Preludia maryjne Juliusza Łuciuka.”.

Wstęp na koncert tradycyjnie wolny, a bezpośrednio po nim - jak zawsze odbędzie się spotkanie z zaproszonym artystą w Sali św. Anny. Patronat honorowy nad „Karmelitańskimi Spotkaniami z Muzyką Organową” objął abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski. „Niedziela Małopolska” sprawuje patronat medialny nad wydarzeniem. Tegoroczny cykl finansowany jest ze środków Województwa Małopolskiego jako zadanie realizowane w ramach IV edycji Budżetu Obywatelskiej Województwa Małopolskiego.

„Karmelitańskie Spotkania z Muzyką Organową” to druga edycja całorocznego cyklu koncertów odbywający się w kościele oo. Karmelitów Bosych w Krakowie, przy ul. Rakowickiej 18. Kolejne wydarzenia muzyczne nawiązują treścią do porządku roku liturgicznego i przypadających w terminach koncertów uroczystości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję