Reklama

Niedziela Świdnicka

Zmarł najstarszy mężczyzna w historii Polski

14 kwietnia Pan Stanisław Kowalski świętowałby 112 lat. Był najstarszym lekkoatletą w Europie.

[ TEMATY ]

Świdnica

Stanisław Kowalski

Starostwo Powiatowe w Świdnicy

Stanisław Kowalski był najstarszym mężczyzną w Polsce żył 111 lat 11 miesięcy i 23 dni

Stanisław Kowalski był najstarszym mężczyzną w Polsce żył 111 lat 11 miesięcy i 23 dni

Przekonywał, że na sport nigdy nie jest za późno, bo zaczął bić rekordy, skończywszy sto lat. Przez wiele lat prowadził gospodarstwo rolne i pracował jako dróżnik na kolei, dojeżdżając 10 km na rowerze, przez 20 lat. Nigdy nie uprawiał zawodowo sportu, jego podstawową aktywnością były codzienne dojazdy rowerem do pracy. Międzynarodowy rozgłos przyniosła mu decyzja o rozpoczęciu kariery sportowej w wieku 104 lat.

Pan Stanisław był rekordzistą Europy w biegu na 100 m i rekordzistą świata w biegu na 60 m oraz w pchnięciu kulą w kategorii osób powyżej 100 lat. Był trzecim pod względem wieku żyjącym człowiekiem w Polsce i najstarszym mieszkańcem województwa dolnośląskiego oraz jednym z najstarszych Europejczyków.

Za zasługi w propagowaniu i upowszechnianiu sportu oraz zdrowego trybu życia w 2005 roku został odznaczony przez Prezydenta RP Złotym Krzyżem Zasługi.

Reklama

Urodził się 14 kwietnia 1910 roku Rogówku w województwie świętokrzyskim, a ochrzczony został w kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Gowarczowie (dziś diecezja radomska, wtedy diecezja sandomierska i gubernia radomska w zaborze rosyjskim). Do Świdnicy Stanisław Kowalski przeprowadził się w roku 1979 i mieszkał na osiedlu Zawiszów na terenie par. Ducha Świętego wraz ze swoją 80-letnią córką, którą pożegnał kilka dni temu. Senior pochodził z długowiecznej rodziny. Mama dożyła 99 lat, żona i teściowa ponad 90. 

Pan Stanisław był najstarszym mężczyzną w historii Polski i pierwszym, który ukończył 110 i 111 lat. 18 stycznia 2022, po śmierci hiszpańskiego stulatka Saturnino de la Fuente García został najstarszym żyjącym mężczyzną w Europie.

Zmarł 5 kwietnia 2022 r.

2022-04-05 22:00

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pożegnanie najstarszego Polaka

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Ignacy Dec

Stanisław Kowalski

ks. Mirosław Benedyk / Niedziela

Ciało Stanisława Kowalskiego spoczęło obok żony na cmentarzu przy ul. Łukasińskiego

Ciało Stanisława Kowalskiego spoczęło obok żony na cmentarzu przy ul. Łukasińskiego

- Długowieczność jest owocem Bożego błogosławieństwa - mówił bp senior Ignacy Dec, żegnając Stanisława Kowalskiego, który odszedł do wieczności w 112 roku życia.

CZYTAJ DALEJ

Śladami św. Jana Bosko

2023-01-30 18:47

[ TEMATY ]

św. Jan Bosko

Włodzimierz Rędzioch

W ostatni dzień stycznia przypada liturgiczne święto najbardziej znanego XIX-wiecznego „świętego społecznego” Piemontu, św. Jana Bosko. Ten włoski kapłan uważany jest za jednego z największych wychowawców młodzieży, której poświęcił całe swoje życie, a jego praca z młodymi zaczęła się w Turynie, w dzielnicy Valdocco. I to właśnie do Turynu duchowi synowie, salezjanie, zaprosili grupę dziennikarzy akredytowanych w Biurze Prasowym Watykanu na krótką pielgrzymkę śladami ks. Bosko, którą zorganizował ks. Giuseppe Costa. Na spotkanie przyjechał dziesiąty następca św. Jana Bosko, ks. Ángel Fernández Artime, obecny przełożony generalny salezjanów.

Ks. Ángel wyjaśnił na początku spotkania, że uczynił wszystko, aby zachować to wielkie dziedzictwo jakim jest Valdocco. „Tutaj wszystko zrodziło się z inicjatywy tego młodego kapłana, jakim był ks. Bosko. Chciał być przyjacielem wszystkich. A Valdocco w Turynie musi pozostać dziedzictwem historycznym i charyzmatycznym, szkołą świętości, tak jak chciał tego Ksiądz Bosko. Stąd wyszło 13 świętych” – podkreślił przełożony generalny.

CZYTAJ DALEJ

Chirurg wojskowy z Azowstalu: będę ratować życie każdego, nawet jeśli jest to wróg

2023-01-31 09:02

[ TEMATY ]

Ukraina

Parafia św. Mikołaja w Kijowie

Zniszczony Chresoń

Zniszczony Chresoń

Służyłem, służę i nadal będę służył, aby ratować życie i zdrowie wszystkich, którzy tego potrzebują, nawet jeśli jest to wróg – powiedział w rozmowie z rkc.org.ua ukraiński chirurg wojskowy polskiego pochodzenia Denys Hajduk, jeden z czterech chirurgów, którzy pracowali w zakładach metalurgicznych Azowstal w Mariupolu w czasie rosyjskiej inwazji wojskowej. Opowiedział o swojej pracy i pobycie w niewoli.

W czasie pobytu w Azowstalu Denys Hajduk wielokrotnie znajdował się w sytuacjach zagrażających życiu. Gdy w czasie ostrzału bunkier, gdzie chronili się ludzie, został naruszony odkopanych rannych przenoszono od razu na stół operacyjny. „W pewnym momencie, kiedy czekaliśmy na kolejnego rannego, wewnętrzny głos, czy jakieś przeczucie, kazało mi natychmiast wyjść z sali operacyjnej (…). Było nas wtedy około 4 osób. I jak tylko wyszliśmy za drzwi, 30 sekund później nastąpiło bezpośrednie trafienie rakiety w szyb bunkra, który prowadził do sali operacyjnej. Fala podmuchu natychmiast wyrzuciła nas za drzwi. Nasze włosy i polarowe kurtki zostały spalone przez ogień. Gdybyśmy byli na bloku operacyjnym, nie mielibyśmy szans na przeżycie” – opowiedział Hajduk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję