Reklama

Wiara

14 maja

#TrzymajSięMaryi: Pierwszy przyczółek Królestwa. Czy żyjesz w Królestwie Boga?

Ewangelia o narodzeniu Jezusa pyta nas o dwie rzeczy. Po pierwsze: Jak tam u nas ze zdolnością dostrzegania i rozpoznawania królestwa Bożego?

2022-05-13 21:00

[ TEMATY ]

Maryja

Rozważania majowe

#TrzymajSięMaryi

Ks. Michał Lubowicki

Karol Porwich/Niedziela

Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: «Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił». Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. Łk 2,15-17.

Rozdział, w którym Łukasz opisuje narodziny Zbawiciela, skomponowany jest na zasadzie „lustra” czy też antytezy. Najpierw pokazał nam „ekumenę” stworzoną i zarządzaną przez potężnego cesarza Augusta. Ewangelista użył greckiego słowa, które oznacza „świat zamieszkany przez ludzi”, a więc pewną ludzką wspólnotę. Ekumeną Oktawiana jest jego imperium. Stworzył je siłą podległej sobie armii, podbijając kolejne ludy. Teraz dokonuje spisu mieszkającej tu ludności, którą traktuje jako swoją własność, i od której chce ściągać podatki i daniny.

Antytezą ekumeny „boskiego” Oktawiana jest ekumena, która tworzy się wokół nowonarodzonego Jezusa. Nie zostaje zjednoczona strachem i przemocą, ale przez głoszenie i wezwanie, które mają charakter swobodnego zaproszenia, z którego pasterze skorzystają lub nie, zależnie od swojej woli.

Podziel się cytatem

Reklama

Jej znakiem rozpoznawczym nie są proporce legionów, ale bezbronne dziecko, owinięte pieluszkami. Jej Władcę anioł nazywa Zbawicielem. Tego tytułu chętnie używał też cesarz Oktawian, a po nim jego następcy. „Zbawienie” Oktawiana to „pokój” zaprowadzony poprzez podporządkowanie sobie wszystkiego i wszystkich przemocą. Zbawienie Jezusa to pokój ogłoszony i ofiarowany wszystkim ludziom ze względu na to tylko, że Bóg znajduje w nich upodobanie – to znaczy, że ich kocha. Czy to ma szanse powodzenia? Jak widać, owszem.

Maryja i Józef, których pasterze zastają nad zapowiedzianym im Dziecięciem w żłobie, są nie tylko zaczątkiem Jezusowej ekumeny, ale i pierwszym – jak wynika z tego fragmentu Ewangelii – znakiem rozpoznawczym dla tych, którzy chcą ją odnaleźć i do niej dołączyć. Bardzo prosty jest ten znak. Matka i ojciec pochyleni nad noworodkiem. Cóż bardziej zwyczajnego, naturalnego? Przed chwilą byli aniołowie, chwała na wysokościach, wielka światłość. Teraz jest sama zwyczajność. A jednak objawienie i głosy aniołów były tylko zapowiedzią, a tych dwoje należy już do tej rzeczywistości, stanowi jej część i samymi sobą objawia ją innym. Tak może być. Tak się zaczyna królestwo Boga – ekumena Chrystusa, który powie przecież: „królestwo Boże pośród was jest” .

Ewangelia o narodzeniu Jezusa pyta nas o dwie rzeczy. Po pierwsze: Jak tam u nas ze zdolnością dostrzegania i rozpoznawania królestwa Bożego? Czy nasze własne wyobrażenia, oczekiwania, życzenia i wizje nie zasłaniają nam królestwa Bożego, które już jest obecne w naszym świecie i w naszym życiu? To pytanie o to, czy godzimy się na Betlejem, stajenkę i żłóbek. Czy godzimy się na to, że Bóg przychodzi ukryty w tym, co ludzkie i właśnie przez to, co ludzkie. Drugie pytanie jest równie poważne: Czy my sami, w naszych codziennych postawach i relacjach, tworzymy ekumenę Jezusową, czy bardziej podobną do Oktawiańskiej? Czy to, jacy jesteśmy w naszej powszedniej zwykłości, i jak jesteśmy wobec siebie nawzajem i ze sobą, jest znakiem, dzięki któremu inni mogą odkryć i rozpoznać ekumenę Jezusa, królestwo Boga? Jesteśmy znakiem, który pociąga i zaprasza, budzi chęć dołączenia do tej ekumeny? Czy raczej znakiem ostrzegawczym, który powstrzymuje i odstrasza?

Red.

Tekst pochodzi z książki „Nocą szukałam. Rekolekcje maryjne – zrób to (nie) sam”, ks. Michał Lubowicki

Promuj akcję na swojej stronie internetowej

Wklej kod na swojej stronie internetowej (750px x 200px)

#TrzymajsieMaryi
<a href="https://www.niedziela.pl/trzymajsiemaryi"><img src="https://www.niedziela.pl/download/baner-trzymajsiemaryi-750x200.jpg" alt="niedziela.pl - #TrzymajsieMaryi" /></a>

Wklej kod na swojej stronie internetowej (300px x 300px)

#TrzymajsieMaryi
<a href="https://www.niedziela.pl/trzymajsiemaryi"><img src="https://www.niedziela.pl/download/baner-trzymajsiemaryi-300x300.jpg" alt="niedziela.pl - #TrzymajsieMaryi" /></a>

Jeżeli potrzebujesz banera o innym rozmiarze lub umieściłeś baner, napisz do nas: internet@niedziela.pl

Ocena: +29 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

#TrzymajSięMaryi: Poruszająca. Twoje „dzień dobry” może ewangelizować

2022-05-05 21:00

[ TEMATY ]

Maryja

Rozważania majowe

#TrzymajSięMaryi

Ks. Michał Lubowicki

Karol Porwich/Niedziela

Nasze najzwyklejsze słowa, gesty, postawy, zachowania albo są preewangelizacją, albo antyewangelizacją dla ludzi obok nas.

Dzień 6

CZYTAJ DALEJ

Papież soboru

2022-05-17 08:34

Niedziela Ogólnopolska 21/2022, str. VIII

[ TEMATY ]

Paweł VI

pl.wikipedia.org

Św. Paweł VI - ur. 26 września 1897 r. w Concesio, zm. 6 sierpnia 1978 r. w Castel Gandolfo

Św. Paweł VI - ur. 26 września 1897 r. w Concesio, zm. 6 sierpnia 1978 r. w Castel Gandolfo

Jako młody kapłan pracował w nuncjaturze w Warszawie. Był pierwszym papieżem, który odbył podróż samolotem.

Giovanni Battista Montini urodził się w rodzinie duchowo i społecznie zaangażowanej w życie religijne i obywatelskie. Po święceniach kapłańskich, przyjętych 29 maja 1920 r., został wezwany do Rzymu, gdzie rozpoczął pracę w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej. Pracował w nim 30 lat. Latem 1923 r. był sekretarzem w polskiej nuncjaturze w Warszawie. Sprawował funkcję asystenta kościelnego sekcji uniwersyteckiej włoskiej Akcji Katolickiej. W latach 1955-63 pełnił urząd arcybiskupa Mediolanu. Zajmował się szczególnie światem pracy, nowymi ubogimi po boomie ekonomicznym, ludźmi oddalonymi, z peryferii.

CZYTAJ DALEJ

W wygodnych butach [Felieton]

2022-05-27 13:42

Adobe Stock

Gdy dookoła widać jedynie ciemność, trudnym, a czasami nawet wręcz niemożliwym wydaje się uwierzyć, że jeszcze kiedyś na niebie zaświeci słońce. Ból, którego doświadczamy na różnych etapach, niesie za sobą ryzyko utraty nadziei. To ona pomaga zawalczyć o swoje życie, zwłaszcza wtedy, gdy przebiega po wyboistej drodze.

Usłyszałam kiedyś, że życie to sinusoida i faktycznie - myślę, że jest w tym sporo prawdy. W sinusoidzie naprzemiennie następuje wzrost i spadek. Ile razy w naszym życiu stanęliśmy na szczycie? Nie chodzi tu nawet o szczyt górski, ale o ten życiowy. Gdy sięgniemy pamięcią do tych chwil, na twarzy zapewne automatycznie pojawi się uśmiech, a w sercu zagości myśl, że to, co nas spotkało, jest odpowiedzią na pytanie, dlaczego warto żyć... Niestety, każdy szczyt może nagle się obniżyć. Emocje pozytywne, którym przewodzą radość i zachwyt, ustępują miejsca rozczarowaniu i rozpaczy. Człowiek zadaje sobie ogrom pytań, nie rozumiejąc, dlaczego piękno, które tak ceni, tak łatwo zamienia się w ból.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję