Reklama

Adwent to chrześcijańska codzienność

Ks. Piotr Kot
Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 22

Grażyna Kołek

Słowo „adventus”, niekiedy tłumaczone z gr. „epifaneia” i „parusia”, ma świeckie pochodzenie. W religijnym znaczeniu termin ten określa coroczne przybycie bóstwa do świątyni, a w języku dworskim oficjalne wprowadzenie władcy z okazji objęcia przez niego urzędu. Rzymskie kroniki od 354 r. po Chrystusie określają dzień wstąpienia na tron cesarza Konstancjusza jako „adventus divi” (przyjście boskiego).

W chrześcijańskiej łacinie starożytnej, przede wszystkim w Wulgacie (tłumaczenie Biblii na język łaciński), słowo „adventus” staje się klasycznym wyrażeniem określającym przyjście Chrystusa - tak w ludzkim ciele (Wcielenie), jak i powtórne przyjście na końcu czasów. Od V wieku krystalizuje się czas przygotowania do świąt Narodzenia Pańskiego, który już w źródłach z VII wieku jest nazywany ante natale Domini (przed narodzeniem Pana) czy też adventus Domini (przyjście Pana). Adwent jest szczególnym czasem na drodze kształtowania dojrzałej wiary chrześcijan. Warto zauważyć, że rozpoczyna on rok liturgiczny, którego sercem są obchody Paschy Chrystusa z centralnym wydarzeniem Zmartwychwstania. Jednak bez dobrego wewnętrznego przeżycia Adwentu i świąt Narodzenia Pańskiego przesłanie najistotniejszych tajemnic zbawienia może być przesłonięte i nierozpoznane. Dlaczego?

Czy Adwent wymyślili chrześcijanie

Adwent ma swoje korzenie w historii zbawienia, którą rozpoczął upadek pierwszych rodziców i zapowiedź Odkupienia (tzw. Protoewangelia - por. Rdz 3, 15), a dopełni powszechne zmartwychwstanie. Pierwszy Adwent przeżywali Żydzi, oczekując obiecanego Mesjasza. To dlatego adwentowymi przewodnikami tego czasu są prorok Izajasz i św. Jan Chrzciciel.
Izajasz urodził się w Jerozolimie ok. 770 r. przed Chrystusem. Okres życia proroka przypadł na bardzo burzliwe lata zagrożenia narodu wybranego przez imperium asyryjskie. W obliczu przegranych przez Żydów wojen i licznych niewolniczych deportacji Izajasz miał budzić nadzieję. Przepowiadał nadejście „dnia Pańskiego”. Miał to być sądny czas dla pogańskich narodów. Nadejście „dnia Pańskiego” łączyło się z pojawieniem Emmanuela, który miał zapewnić narodowi wybranemu pokój, wolność i szczęście: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel” (Iz 7, 14).

Zegary Boga odmierzają czas po swojemu

Minęło prawie osiem wieków, aż spełniło się Słowo, które przez proroka wypowiedział Bóg. Przez ten czas wiele się wydarzyło. Naród wybrany przeżywał wzloty i upadki. Raz za razem próbował identyfikować obiecanego Emmanuela z władcami, którzy na kilkadziesiąt lat zapewniali względny dobrobyt. Jednak Bóg wskazywał coraz wyraźniej, że Jemu nie zależy na doraźnym szczęściu swojego ludu. „Dzień Pański” ma być dniem ostatecznego rozprawienia się ze śmiercią i powrotu do przyjaźni ze Stwórcą, a tego ma dokonać „Mąż boleści”, który niczym baranek paschalny „wyda swe życie na ofiarę za grzechy” (Iz 53). Dopiero to wymazanie skutków grzechu Adama i Ewy przywróci ludziom utracony raj.

Reklama

Kim jest Jezus z Nazaretu

My - ludzie XXI wieku, którzy od dzieciństwa wsłuchujemy się w Ewangelię, na pytanie: kim jest Jezus Chrystus, odpowiadamy - Synem Bożym, Mesjaszem. Jednak dla Żydów słuchających relacji o narodzinach Jezusa w grocie pasterskiej, rozpoznanie w tym „zwyczajnym” dziecku zapowiadanego od wieków Emmanuela było ogromnym problemem. Dlatego Bóg posłał Jana Chrzciciela - ostatniego proroka Starego Przymierza, aby u schyłku starotestamentowego adwentu przygotował ludzkość na tę niesłychaną wizytę Boga - Człowieka w świecie: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (J 1, 29).

Dlaczego Adwent jest taki ważny

Żydzi jako naród źle przeżyli swój adwent. Chociaż znali starotestamentowe proroctwa, widzieli cuda, jakie czynił Jezus z Nazaretu i słuchali Jego nauk, nie uwierzyli w to, że Dziecię narodzone w Betlejem jest Mesjaszem i Emmanuelem. Bez tej wiary człowiek zamyka się na owoce Krzyża i Zmartwychwstania, a więc na dar zbawienia, który zostanie dopełniony zmartwychwstaniem ciał przy powtórnym przyjściu Chrystusa.
„Głosimy przyjście Chrystusa - nie tylko pierwsze, ale i drugie, o wiele wspanialsze od pierwszego” - napisał w IV wieku św. Cyryl Jerozolimski. „Pierwsze zwiastowało cierpienie, drugie zaś przyniesie królewski diadem Bożego panowania”. Postarajmy się dobrze przeżyć tegoroczny Adwent, zostawiając w tle wszelkie ckliwe dekoracje i marketingowe promocje. Spróbujmy zagłębić się w najistotniejsze przesłanie tych dni, byśmy później wpatrując się w betlejemski żłóbek, potrafili dostrzec w nim leżącego Syna Bożego, który narodził się w ludzkim ciele i usprawiedliwił nas przez Śmierć i Zmartwychwstanie. Niech przesłanie nadziei, które zabłysło w nocy Narodzenia Pana pozwoli nam czujnie i radośnie oczekiwać na Jego powtórne przyjście, kiedy „przeminie postać tego świata” (por. 1 Kor 7, 31) i nastanie „nowa ziemia i nowe niebo” (por. Ap 21, 1).
„Maranatha” - Przyjdź, Panie Jezu!

Reklama

Nowa książka ks. prof. Chrostowskiego

2019-07-19 17:13

Adam Sosnowski

„Ojcze Nasz”. W swej nowej książce ks. prof. Chrostowski tłumaczy przesłanie Modlitwy Pańskiej, m.in. znaczenie „i nie wódź nas na pokuszenie”.

Artur Stelmasiak
Ks. prof. Waldemar Chrostowski

„Jeżeli czegoś nie rozumiemy, zwłaszcza w sprawach wiary przekazywanej od dawna, trzeba podjąć wysiłek, by zrozumieć treść utrwalonych w tradycji formuł. Nie jest przecież tak, że wiele pokoleń chrześcijan odmawiało tę modlitwę, nie rozumiejąc, o co w niej chodzi – wyjaśnia ks. prof. Waldemar Chrostowski, autor książki „Ojcze Nasz” (wyd. Biały Kruk).

Odmawialiśmy „Ojcze nasz” tysiące razy, od dziecka znamy na pamięć treść tej modlitwy – ale czy naprawdę dobrze ją rozumiemy? To pytanie staje się szczególnie aktualne w obliczu nowego tłumaczenia szóstej prośby Modlitwy Pańskiej: „i nie wódź nas na pokuszenie”. Bóg nas ani nie kusi, ani nie przywodzi do złego – taka wykładnia chyba nikomu wierzącemu nie przychodziła do głowy. A jednak w mediach takie interpretacje zaczęły się pojawiać, stąd niezwykle istotne i palące stało się, abyśmy w pełni zrozumieli Modlitwę Pańską, każde jej słowo. Abyśmy poznali także jej historyczne uwarunkowania.

Nie ma lepszego przewodnika po tych zagadnieniach niż wybitny biblista i wielki erudyta ks. prof. Waldemar Chrostowski. W nowej książce „Ojcze Nasz” prowadzi nas po każdej części Modlitwy Pańskiej, tłumacząc jej sens, trwałe zakorzenienie w Piśmie Świętym – także w Starym Testamencie – wskazując głębokie teologiczne treści zawarte w jej słowach. Czyni to językiem pięknym i zrozumiałym.

Odwołuje się zarówno do Biblii, jak i długiej tradycji Kościoła, a także medytacji kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz papieży św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. „Ojcze nasz” jest bogactwem i darem, jak każda modlitwa, czyli rozmowa z Bogiem. Słowa codziennego pacierza, do których jesteśmy przyzwyczajeni od małego, mogą dzięki dogłębnej refleksji i dogłębnemu poznaniu obdarzyć nas nową duchową mocą.

Równocześnie „Ojcze Nasz” jest książką niezwykle aktualną, ponieważ w wielu krajach Modlitwa Pańska została zmieniona. Chodzi oczywiście o brzmienie szóstej próby – i nie wódź nas na pokuszenie. Ks. prof. Waldemar Chrostowski tłumaczy to w sposób następujący: „Szósta prośba Modlitwy Pańskiej stała się przedmiotem dociekań i dyskusji zmierzających w kierunku, by ją zmienić tak, aby była bardziej zrozumiała. Na jednym biegunie stoją ‘praktyczne wątpliwości zwyczajnego wiernego’, a na drugim inicjatywy niektórych episkopatów i wypowiedzi papieża Franciszka. Odnosząc się do nich, należy poczynić podstawową uwagę: jeżeli czegoś nie rozumiemy, zwłaszcza w sprawach wiary przekazywanej od dawna, trzeba podjąć wysiłek, by zrozumieć treść utrwalonych w tradycji formuł. Nie jest przecież tak, że wiele pokoleń chrześcijan odmawiało tę modlitwę, nie rozumiejąc, o co w niej chodzi. Teologia to wiara szukająca zrozumienia, a teologia bez wiary jest jak pływanie w suchym basenie. Można poruszać rękami i nogami oraz udawać, że się pływa, ale to tylko imitowanie pływania. Do rozstrzygnięcia pozostają dwie istotne kwestie. Po pierwsze, jak ta prośba była rozumiana w najstarszym okresie Kościoła i czym wyjaśnić jej przekład na język łaciński, który stał się podstawą przekładów na inne języki, również polski. Po drugie, które znaczenie rzeczownika wybrać – ‘próba’ czy ‘pokusa’?”

Między innymi na te pytania odpowiada książka „Ojcze Nasz”.

„Ojcze Nasz. Dzieje i przesłanie Modlitwy Pańskiej”, ks. prof. Waldemar Chrostowski, wyd. Biały Kruk, 168 stron, twarda oprawa, papier 130 g.

Więcej informacji na https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/ojcze-nasz-dzieje-i-przeslanie-modlitwy-panskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej odbędą się w Wieluniu i Warszawie

2019-07-19 20:40

prezydent.pl

Tegoroczne obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej rozpoczną się w Wieluniu.

Muzeum Ziemi Wieluńskiej
Wieluń, 1 września 1939 r.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wraz z Prezydentem Republiki Federalnej Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem o godz. 4.40 wezmą udział w upamiętnieniu pierwszych ofiar II wojny światowej, mieszkańców Wielunia, którzy zginęli w wyniku celowego bombardowania przez niemieckie lotnictwo obiektów cywilnych, w tym miejscowego szpitala.

Druga część obchodów będzie miała miejsce w Warszawie.

Na te uroczystości zostali zaproszeni wszyscy przywódcy państw NATO, UE oraz państw członkowskich Partnerstwa Wschodniego. Potwierdzenia sukcesywnie napływają do KPRP. Pełna lista zostanie przedstawiona po 15 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem