Reklama

Wiara

18 czerwca

#LudzkieSerceBoga: Życiodajny dotyk i „zaraźliwa” świętość

Serce Jezusa, źródło życia i świętości… Zestawienie życia i świętości w tym wezwaniu nie jest efektem przypadkowego skojarzenia. Po raz kolejny przekonamy się zaraz, jak bardzo „biblijna” jest litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa.

2022-06-17 21:00

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

Adobe Stock

Aby zrozumieć głębię tego wezwania, musimy bowiem odwołać się do biblijnej koncepcji świętości, która daleko przekracza rozumienie jej jedynie w kategoriach moralnych. Świętości w Biblii nie da się sprowadzić do bycia „dobrym człowiekiem”, do postępowania nienagannego pod względem etycznym, do bezgrzeszności.

Kiedy Biblia nazywa Boga świętym, ma na myśli przede wszystkim Jego stwórczą, życiodajną moc. Jedynie Bóg jest tak potężny, że mógł stworzyć kosmos i ziemię z całym bogactwem zamieszkujących ją istnień. To czyni Go absolutnie wyjątkowym, „innym” od wszystkiego. Takie jest właśnie podstawowe znaczenie słowa „święty” (hbr. kadosz) w Biblii – „inny”. Dla lepszego zrozumienia można porównać świętość Boga ze słońcem. Ono także jest w pewnym sensie „jedyne” i „życiodajne”. Porównanie ze słońcem ułatwia nam także zrozumienie pewnego istotnego paradoksu związanego ze świętością Boga. Słońce „daje życie”, bez niego nie moglibyśmy istnieć. Ale zbytnie zbliżenie się do niego, skończyłoby się dla nas unicestwieniem. Tak jest i ze świętością Boga w Biblii. Jest ona mocą stwórczą, dającą życie, ale jednocześnie człowiek nie może zbytnio się do niej zbliżyć. Widzimy to w historii Mojżesza, który podchodząc do gorejącego krzewu, słyszy: „Nie zbliżaj się tu! Zdejmij sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą!” (Wj 3,5).

Red.

Potem z tych samych powodów restrykcyjne zasady ograniczały możliwość zbliżania się ludzi do Miejsca Najświętszego w świątyni jerozolimskiej. Aby bezpiecznie zbliżyć się do Boga i przebywać w „polu oddziaływania” Jego świętości – wejść do świątyni, brać udział w kulcie, składać ofiary itd. – człowiek musiał stać się „czysty”. Biblijny realizm antropologiczny zakładał, że człowiek nigdy nie może być stuprocentowo pewny swojej moralnej czystości. Właśnie w związku już w Torze pojawia się kategoria „czystości rytualnej” – niejako „umownej” czystości. Zachowanie jej wymagało unikania kontaktu z tym, co martwe, z niektórymi substancjami, czy wydzielinami ludzkiego ciała. Ta umowna rytualna czystość, uzyskiwana poprzez skrupulatne przestrzeganie przepisów Tory umożliwiała bezpieczne zbliżenie się do Boga. Natomiast zaciągnięcie rytualnej nieczystości oznaczało konieczność odczekania pewnego czasu i podjęcia pewnych symbolicznych działań, zanim człowiek znów będzie zdolny stanąć w obecności Boga. Rytualna czystość w pewien sposób stanowiła więc „naśladownictwo” świętej „inności” Boga, poprzez unikanie kontaktu z tym, co w jakikolwiek sposób kojarzyło się ze śmiercią i zepsuciem.

Reklama

W Starym Testamencie natrafiamy jednak na dwa miejsca, w których takie rozumienie czystości i świętości zostaje „przełamane”. Na początku Księgi Izajasza prorok opisuje swoje powołanie. Miał wizję, w której znalazł się w świątyni przed majestatem Boga, zasiadającego na swoim tronie. Izajasza ogarnęło przerażenie i był pewien, że umrze, skoro znalazł się w bezpośredniej bliskości Pana, a nawet Go zobaczył. Wtedy jednak podleciał do niego jeden z serafinów i rozżarzonym węglem, wziętym uprzednio z ołtarza, dotknął jego ust, mówiąc: „Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech”. Izajasz był nie tylko ocalony, ale i gotów, do podjęcia prorockiej misji (por. Iz 6,1-8). Czystość przyniosło mu nie przestrzeganie szczegółowych zasad rytualnych Tory, ale zetknięcie z tym, co pochodziło od Boga.

Następnie w Księdze Ezechiela odnajdujemy wizję świątyni, spod której prawego boku wypływa strumień wody, przeradzający się z czasem w potężną rzekę. Rzeka ta płynie przez tereny jałowe, wyniszczone i skażone, pozbawione życia, i odmienia je – na brzegach wyrastają lecznicze drzewa, a wokół roją się zwierzęta. Towarzyszący Ezechielowi anioł tłumaczy: „Woda ta płynie na obszar wschodni, wzdłuż stepów, i rozlewa się w wodach słonych, i wtedy wody jego stają się zdrowe. Wszystkie też istoty żyjące, od których tam się roi, dokądkolwiek potok wpłynie, pozostają przy życiu: będą tam też niezliczone ryby, bo dokądkolwiek dotrą te wody, wszystko będzie uzdrowione” (por. Ez 47,1-12). Tym razem widzimy jak życiodajna świętość Boga wywiera wpływ nie na pojedynczego człowieka, ale na całe „ekosystem”, którego jest on częścią. I znów dzieje się to z inicjatywy Boga, a nie dzięki staraniom człowieka.

Reklama

Te dwie starotestamentalne wizje „przygotowują” nas na objawienie życiodajnej świętości Boga w Jezusie z Nazaretu. W Ewangelii widzimy jak Jezus wielokrotnie łamie dotyczące rytualnej czystości przepisy Tory – dotyka trędowatych i martwych, każe otworzyć grób Łazarza itd. Jednak zamiast samemu zaciągnąć rytualną nieczystość, zostać skażonym, oddzielonym od Boga, On udziela innym życia i przywraca zdrowie. Jest jak ów Izajaszowy rozżarzony węgiel i jak rzeka z wizji Ezechiela. Jest chodzącym źródłem życiodajnej Bożej świętości. Odwraca dotychczasowy porządek. To nie człowiek musi uzyskać czystość, by móc się do Niego zbliżyć. To On czyni ludzi czystymi, dotykając ich.

Podziel się cytatem

Reklama

Kiedy w litanii przyzywamy: Serce Jezusa, źródło życia i świętości… to wezwaniem tym wyznajemy wiarę w ów „nowy porządek” zyskiwania życia i świętości, które pochodzą od Chrystusa. Wezwanie to zadaje więc kłam wszystkim naszym mrzonkom o duchowej samowystarczalności, o uzyskiwaniu świętości „własnymi siłami”. By stawać się świętym, a przez to doświadczać życia, potrzebuję dotyku Jezusa w sakramentach – w spowiedzi, w Eucharystii itd. Warto też zauważyć, że owo „odwrócenie porządku” przez Jezusa sięga jeszcze dalej. Tak, jak w Pierwszym Przymierzu należało uważać, by nie „zarazić się” nieczystością rytualną od innych ludzi lub rzeczy, tak teraz „zaraźliwa” staje się udzielana przez Niego życiodajna świętość. Wszak Pan przekazuje władzę uzdrawiania i uświęcania swoim uczniom. Ewangelie i Dzieje Apostolskie ukazują nam wielokrotnie uczniów, którzy uzdrawiają, wypędzają demony, a nawet wskrzeszają w imię Jezusa. Otrzymywaną od Niego życiodajną świętość można i należy przekazywać dalej innym. Uczniowie Jezusa – a więc także my, których On dotyka poprzez sakramenty – mogą i mają za zadanie przekazywać życiodajną moc Jego świętości skażonemu śmiercią światu, w którym żyją.

Rozważanie - wersja PDF

Dzięki współpracy z Katolicką Rozgłośnią Radiową FIAT w Częstochowie rozważania są dostępne w wersji dźwiękowej, a do wykorzystania duszpasterskiego podczas nabożeństw można je pobrać w wersji pdf.


Promuj akcję na swojej stronie internetowej

Wklej kod na swojej stronie internetowej (750px x 200px)

#LudzkieSerceBoga
<a href="https://www.niedziela.pl/ludzkieserceboga"><img src="https://www.niedziela.pl/download/baner-ludzkieserceboga-750x200.jpg" alt="niedziela.pl - #LudzkieSerceBoga" /></a>

Wklej kod na swojej stronie internetowej (300px x 300px)

#LudzkieSerceBoga
<a href="https://www.niedziela.pl/ludzkieserceboga"><img src="https://www.niedziela.pl/download/banerludzkieserceboga-300x300.jpg" alt="niedziela.pl - #LudzkieSerceBoga" /></a>

Jeżeli potrzebujesz banera o innym rozmiarze lub umieściłeś baner, napisz do nas: internet@niedziela.pl

Ocena: +51 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

#LudzkieSerceBoga: Pojemność ludzkiego serca? Nieskończona!

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

jorisvo/fotolia.com

Zrób sobie dzisiaj „rachunek sumienia” z dostrzegania nieskończonego majestatu Boga, który objawiał się w ostatnich godzinach/dniach w tobie i w ludziach obok ciebie. Ale nie po to, by się „zdołować” tym, jak często zdarza ci się go przeoczyć; lecz po to, by się nim – choćby i po fakcie – ucieszyć i zachwycić.

Biblia wielokrotnie opiewa majestat Boga. Majestat, czyli dostojeństwo, powagę, potęgę, okazałość, splendor, moc, chwałę i tak dalej. W litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa wołamy: Serce Jezusa, nieskończonego majestatu… Ponieważ zwykliśmy (całkowicie słusznie) myśleć i mówić o Zbawicielu w samych superlatywach, to wezwanie to nie robi na nas większego wrażenia, nie zdumiewa nas i nie zastanawia. Ot, jeszcze jeden, jak najbardziej „zasłużony” modlitewny „komplement” wobec Pana Jezusa. Tymczasem warto poświęcić mu chwilę i odrobinę więcej uwagi.

CZYTAJ DALEJ

Co bł. Frassati mówi dziś młodym?

O. Dariusz Kantypowicz OP podkreślił w rozmowie z KAI, że Pier Giorgio był człowiekiem odważnym i bardzo szczerym. Tego, zdaniem dominikanina, młodzi mogą się od niego uczyć. "My często zastanawiamy się, co inni powiedzą, jak coś zostanie odebrane, a w Pier Giorgiu nie było zupełnie takiego podejścia. On robił rzeczywiście to, co uważał, że jest wolą Bożą i co, według niego, powinien był robić. Nie patrzył na to, że ktoś to może wyśmiać, że ktoś jest temu przeciwny – po prostu to robił" - wskazuje o. Kantypowicz.

Przyznaje, że na przestrzeni lat jej spojrzenie na tego błogosławionego zmieniało się. "Na początku byłam zdziwiona, że osoba tak zwyczajna. Mnie świętość zawsze kojarzyła się z zakonnikami, a on pokazuje, że jest dostępna dla każdego. To dla mnie przykład, jak żyć Ewangelią będąc osobą świecką" - mówi Marta Bizacka dodając, że to dla niej najbardziej pociągający przykład świętości, jaki zna.

CZYTAJ DALEJ

Uratowała niejednego kapłana

2022-07-04 15:48

[ TEMATY ]

diecezja kielecka

Apostolat Margaretka

Katarzyna Dobrowolska

- Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, ilu może uratowaliście księży, biskupów, osób. konsekrowanych swoją modlitwą. Nie chodzi o ratunek przed upadkiem, ale również o to, że waszą modlitwą dodajecie nam siły i nadziei – mówił bp Marian Florczyk w kościele na Ślichowicach do Margaretek.

Ks. bp Marian Florczyk dowiedział się, że w parafii bł. bp. Jerzego Matulewicza działa wiele wspólnot Apostolstwa Modlitwy za kapłanów i zapragnął spotkać się i wspólnie pomodlić z nimi – mówił proboszcz ks. kan. Bogdan Pękacki, witając przybyłych przedstawicieli wspólnoty z parafii oraz z sąsiednich, m.in. z parafii św. Franciszka i Hiacynty, katedry, Ducha Świętego, Bożego Miłosierdzia, z Chęcin – modlących się za kapłanów. - Czujemy tę modlitwę, jest ona nam bardzo potrzebna – mówił proboszcz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję