Reklama

Nie zabijaj!

Anna Matusiak
Niedziela Ogólnopolska 12/2007, str. 25

GRAZIAKO

Człowiek jest „na ziemi jedynym stworzeniem, które Bóg «chciał dla niego samego», a dusza rozumna każdego człowieka jest «bezpośrednio stworzona przez Boga» (...). Życie ludzkie jest święte, ponieważ od samego początku domaga się «stwórczego działania Boga» i pozostaje na zawsze w specjalnym odniesieniu do Stwórcy, jedynego swego celu. Sam Bóg jest Panem życia, od jego początku aż do końca. Nikt w żadnej sytuacji nie może rościć sobie prawa do bezpośredniego niszczenia życia niewinnej istoty ludzkiej”1.
Kościół święty naucza, że w żadnej sytuacji nie wolno zniszczyć życia niewinnej istoty ludzkiej. Zwolennicy zabijania próbują jednak - powołując się na skrajne przypadki - zrobić w tej zasadzie wyłom, dzięki któremu mogliby stopniowo usprawiedliwiać swoje poczynania (aborcję, eugenizm, eutanazję).
Czy istnieje zatem przypadek, który mógłby uzasadnić odstępstwo od normy „nie zabijaj” w odniesieniu do niewinnej istoty ludzkiej?
Badanie prenatalne u pewnej kobiety wykazało, że noszone przez nią dziecko jest płodem anencefalicznym. Wiadomo więc, że po urodzeniu się dziecko to nie będzie mogło żyć. Matka postanowiła „donosić” je do ostatniego miesiąca ciąży i poprosić o przedwczesne rozwiązanie. Płód miał być wyjęty przez cesarskie cięcie, a jego organy przeznaczone do przeszczepów.
Czyż ta „roztropna” i „szlachetna” decyzja matki nie czyni jej bohaterem ratującym życie innym dzieciom skazanym na śmierć?
„Badania stwierdzające istnienie jakiejś deformacji płodu (...) nie mogą pociągać za sobą wyroku śmierci”2 - naucza Kościół święty. „Człowiek nie jest absolutnym władcą i samowolnym sędzią rzeczy, a tym bardziej życia, ale jest «sługą planu ustalonego przez Stwórcę»”3. Nawet rodzice nie są panami życia swych dzieci ani ich właścicielami4. Subiektywnie dobre intencje nie sprawią, że czyn obiektywnie niegodziwy stanie się godziwy5. „Istota ludzka, od chwili poczęcia aż do śmierci, nie może być wykorzystywana dla jakiegokolwiek celu”6 i „powinna być szanowana ze względu na nią samą”7. Powodowanie śmierci jednej niewinnej istoty ludzkiej, nawet gdyby to miało przedłużyć życie innych osób, jest rzeczą moralnie niedopuszczalną8.
Zezwolenie na zabicie niewinnego człowieka w jakimkolwiek przypadku otwiera drogę do usprawiedliwienia eugenizmu i dyskryminacji istot ludzkich9, jest także „pogwałceniem i poważną zniewagą równości, godności oraz podstawowych praw osoby ludzkiej. (...). Owe prawa człowieka nie zależą ani od poszczególnych jednostek, ani od rodziców, ani nie są przywilejem pochodzącym od społeczeństwa lub państwa. Tkwią one w naturze ludzkiej i są ściśle związane z osobą na mocy aktu stwórczego, od którego osoba bierze swój początek”10.
Należy też dodać, że wady wrodzone występują zwykle mnogo. Płód anencefaliczny może więc mieć uszkodzony tylko mózg, ale często ma on i inne niedorozwoje, toteż przydatność pobranych od niego narządów jest wątpliwa.
Nie jest to jednak argument istotny. Gdyby się bowiem okazało, że ów płód ma niedorozwój tylko mózgu, nie znaczyłoby to, że wolno go uśmiercić w celu wykorzystania innych jego organów.
Doczesne życie ludzkie ma wartość nienaruszalną, ponieważ ciało jest integralnym elementem osobowego bytu człowieka i partycypuje w jego podmiotowości i godności. Prawda ta wyklucza prawo do pozbawienia życia kogokolwiek na jakimkolwiek etapie rozwoju oraz traktowanie ludzkiego ciała jako magazynu części zamiennych11.
Stopniowo zaciera się w sumieniach i w społeczeństwie świadomość tego, że bezpośrednie odebranie życia jakiejkolwiek niewinnej istocie ludzkiej jest absolutnym i ciężkim wykroczeniem moralnym. Dlatego Magisterium Kościoła - pisze Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Evangelium vitae”12 - nasiliło swoje wystąpienia w obronie nienaruszalności życia ludzkiego. „Mocą Chrystusowej władzy, udzielonej Piotrowi i jego Następcom, w komunii z Biskupami Kościoła katolickiego, potwierdzam, że bezpośrednie i umyślne zabójstwo niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze aktem głęboko niemoralnym. Doktryna ta, oparta na owym niepisanym prawie, które każdy człowiek dzięki światłu rozumu znajduje we własnym sercu (por. Rz 2, 14-15), jest potwierdzona w Piśmie Świętym, przekazana przez Tradycję Kościoła oraz nauczana przez Magisterium zwyczajne i powszechne.
Świadoma i dobrowolna decyzja - czytamy dalej w „Evangelium vitae”13 - pozbawienia życia niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze złem z moralnego punktu widzenia i nigdy nie może być dozwolona ani jako cel, ani jako środek do dobrego celu. (...) Pod względem prawa do życia każda niewinna istota ludzka jest absolutnie równa wszystkim innym”.
Pogarda dla życia prowadzi nieuchronnie do zakwestionowania godności osoby ludzkiej, a wiary w Boga nie da się pogodzić z decydowaniem o losie drugiego człowieka14.
„Przykazanie «nie zabijaj» ma wartość absolutną w odniesieniu do osoby niewinnej, i to tym bardziej wówczas, gdy jest to człowiek słaby i bezbronny, który jedynie w absolutnej mocy Bożego przykazania znajduje radykalną obronę przed samowolą i przemocą innych”15.
II Sobór Watykański wypowiedział się w omawianej kwestii również jednoznacznie: „Wszystko, co godzi w samo życie, jak wszelkiego rodzaju zabójstwa (...) są czymś haniebnym (...) i są jak najbardziej sprzeczne z czcią należną Stwórcy”16.
Tymczasem nauka w swym rozwoju już dawno wykroczyła poza sferę teoretyczną, a poprzez praktyczne zastosowania jej osiągnięć zmierza się do panowania nad światem. Zasada filozofa Franciszka Bacona: „wiedzieć to móc” pociąga za sobą fundamentalne dziś pytanie: Czy wszystko, co jest możliwe, jest dozwolone?!17. Pojawia się ono przede wszystkim w tzw. krajach wysoko rozwiniętych, gdzie społeczeństwa są pluralistyczne i demokratyczne, w związku z czym odpowiedź na każde pytanie może być taka lub inna, zależnie od woli oraz świadomości i światopoglądu większości obywateli tych społeczeństw. „W takiej sytuacji bioetyka woła o pryncypia etyczne, których może dostarczyć teologia moralna”18.
„Wiedza bez sumienia do niczego innego nie może doprowadzić, jak tylko do zniszczenia człowieka”19.
Czy wolno więc zabić płód anencefaliczny? Nie!
Natomiast publiczna dyskusja o tym, czy człowiek jest człowiekiem i czy morderstwo jest morderstwem, jest zapowiedzią samobójstwa ludzkości.

1 Kongregacja Nauki Wiary, Instrukcja o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania „Donum vitae”, Wstęp, n. 5, Oficyna Współczesna, Wrocław 1994.
2 Tamże, I, n. 2.
3 Jan Paweł II, Encyklika „Evangelium vitae”. Tekst i komentarze, n. 52, Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 1997.
4 Por. Ks. Władysław Gasidło, „Z zagadnień etyki małżeńskiej i rodzinnej”, Kraków 1990, s. 141.
5 Por. Kongregacja Nauki Wiary, dz. cyt., II, n. 2.
6 Jan Paweł II, Przemówienie do uczestników sympozjum Papieskiej Akademii Nauk, 23 X 1982: ASS 75 (1983) 37, za: Kongregacja Nauki Wiary, dz. cyt., przyp. 29.
7 Kongregacja Nauki Wiary, Instrukcja..., dz. cyt., I, n. 6.
8 Por. Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 2296, Pallottinum 1994.
9 Por. Kongregacja Nauki Wiary, Instrukcja..., dz. cyt., III.
10 Por. tamże.
11 Por. Wojciech Bołoz, „Życie w ludzkich rękach”, Warszawa 1997, s. 44.
12 Por. Jan Paweł II, Encyklika „Evangelium vitae”, dz. cyt., n. 57.
13 Tamże.
14 Por. Kongregacja Nauki Wiary, Instrukcja..., dz. cyt., Zakończenie.
15 Jan Paweł II, Encyklika „Evangelium vitae”, dz. cyt., n. 57.
16 Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes”, n. 27, w: „Sobór Watykański II. Konstytucje, Dekrety, Deklaracje”, Pallottinum, wyd. III.
17 Por. Ks. Stanisław Warzeszak, „Teologia wobec wyzwań bioetyki”, Warszawskie Studia Teologiczne VII/1994, s. 174.
18 Tamże, s. 184.
19 Kongregacja Nauki Wiary, Instrukcja..., dz. cyt., Wstęp.

Bp. Czaja: Chrześcijaństwo zielonoświątkowe jest dziś największym wyznaniem chrześcijańskim na świecie

2019-11-20 19:56

twitter.com/ekumenizmpl, maj / Kamień Śląski (KAI)

- Biorąc pod uwagę liczbę praktykujących wiernych, chrześcijaństwo zielonoświątkowe jest dziś największym wyznaniem chrześcijańskim na świecie. Neopentekostalizm jest też wyzwaniem wewnątrz Kościoła. Przed nami trudne zadanie wypracowania jasnych kryteriów weryfikacji chrześcijańskiej tożsamości w różnych środowiskach i wspólnotach – mówił bp Andrzej Czaja podczas trzeciej sesji międzynarodowej konferencji „Ekumenizm – formacja – integracja. Dekret o ekumenizmie 55 lat od jego promulgacji”. Dwudniowe spotkanie odbywa się w Opolu i w Kamieniu Śląskim. Wydarzenie na bieżąco relacjonowane było na Twitterze portalu ekumenizm.pl.

BP KEP
Bp Andrzej Czaja

O zjawisku pentekostalizacji w kontekście ekumenizmu mówił ordynariusz opolski, bp Andrzej Czaja. Podkreślił, że biorąc pod uwagę liczbę praktykujących wiernych a nie przynależność formalną, chrześcijaństwo zielonoświątkowe jest dziś największym wyznaniem chrześcijańskim na świecie i to w wydaniu neopentekostalnym. - Główną przyczyną wzrostu wspólnot neopentekostaknych są nowe formy działalności podbudowane ofertą tzw. ewangelii sukcesu. Inaczej niż w tradycyjnym ruchu pentekostalnym ważną funkcję pełnią również wierzenia ludowe – mówił.

Zaznaczył, że neopentekostalizm jest też wyzwaniem wewnątrz Kościoła. Ostrzegł, że do Kościoła przenikają rozmaite związane z tym zjawiskiem deformacje wiary na poziomie liturgii, nauki i duchowości. Coraz częściej pojawia się chrześcijaństwo przeżycia a nie wiary i rozumu.

Bp Czaja zadał też pytanie, na ile narastanie tego ruchu jest wołaniem o Ducha. – Gdy my jesteśmy zajęci zebraniami i strategiami, wspólnoty neopentekostalne ewangelizują. Możemy się od nich uczyć spontaniczności i zapału misyjnego – stwierdził. Podkreślił, że zjawisko neopentekostalizmu wymaga rzetelnego rozeznania. Potrzebna jest analiza przyczyn jego szybkiego wzrostu oraz wypracowanie kryteriów jego oceny, aby z cierpliwością ale i skutecznie naprawić powstałe szkody a przy tym „nie wylewać dziecka z kąpielą”. Ważne jest, by uporządkować i rozwinąć rzetelną formację duchową oraz by wskazać drogi właściwego rozwoju konkretnych wspólnot.

Bp Czaja zwrócił uwagę, że to rozeznawanie jest trudne, gdyż zjawisko to jest bardzo zróżnicowane i niełatwe do zdiagnozowania. - Nie chodzi przy tym o to, by kogokolwiek piętnować ani stygmatyzować. Przed nami trudne zadanie wypracowania jasnych kryteriów weryfikacji chrześcijańskiej tożsamości w różnych środowiskach i wspólnotach – podsumował.

- Formacja ekumeniczna powinna być jednym z najważniejszych priorytetów duszpasterskich. Mam jednak wrażenie, że tak nie jest. Przeważa stagnacja, a czasem regres - mówił ks. prof. Zygfryd Glaeser z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego. Ostrzegł, że brak dostatecznej formacji ekumenicznej młodych pokoleń, zwróci się ostatecznie przeciwko Kościołowi. - Jeśli Kościoły nie będą szukały dróg do wspólnej ewangelizacji, zostaną społecznie zmarginalizowane – podkreślił.

O sakramentalności Kościoła jako pra – problemie ekumenicznym mówił ks. prof. Janusz Królikowski z UPJPII.

Międzynarodowa konferencja „Ekumenizm – formacja – integracja. Dekret o ekumenizmie 55 lat od jego promulgacji” organizowana jest przez Wydział Teologiczny Uniwersytetu Opolskiego. Dwie pierwsze sesje odbyły się w siedzibie Wydziału w Opolu. Trzecia miała miejsce w Centrum Kultury i Nauki Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego w Kamieniu Śląskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajlandia: papież spotkał się z królem Ramą X

2019-11-21 13:13

kg (KAI) / Bangkok

Pół godziny trwało prywatne spotkanie Franciszka z królem Tajlandii Maha Vajiralongkornem (Ramą X) w jego siedzibie – Pałacu Królewskim Amphorn, czyli Królewskiej Siedzibie w Niebie. Na zakończenie rozmowy Ojciec Święty podarował gospodarzowi mozaikę zatytułowaną „Błogosławieństwo papieskie na Placu św. Piotra”.

wikipedia.org

Spotkanie rozpoczęło się o godz. 17 czasu miejscowego (o 11 czasu warszawskiego). Papieża, który przybył bezpośrednio z nuncjatury, powitał przed wejściem do pałacu osobiście monarcha, po czym obaj udali się do salonu przyjęć, gdzie dołączyła do nich królowa. Następnie rozpoczęła się prywatna rozmowa Ojca Świętego z parą królewską, po czym cała trójka pozowała do wspólnego zdjęcia i wymieniono dary. Na zakończenie spotkania Franciszek pożegnał się z rodziną królewską i opuścił pałac, wyjeżdżając wprost na Stadion Narodowy Supachalasai, na którym rozpoczęła się pontyfikalna Msza św. – ostatni punkt pierwszego dnia papieskiej podróży do Tajlandii.

Dar papieski to wykonana przez artystów z Watykańskiej Pracowni Mozaiki w okresie od czerwca do listopada br. reprodukcja obrazu olejnego włoskiego twórcy Ippolito Caffiego. Płótno w oryginale powstało w połowie XIX w. a dziś jest przechowywane w Muzeum Rzymskim. Przedstawia Plac św. Piotra pogrążony w świetle porannego słońca i z mnóstwem ludzi czekających na błogosławieństwo papieskie z głównej loggii bazyliki watykańskiej. Ippolito Caffi (1809-66) był jednym z największych i najbardziej oryginalnych pejzażystów swoich czasów we Włoszech.

Król Maha Vajiralongkorn Bodinadradebayavarangkun, czyli Rama X, urodził się w 1952 w pałacu królewskim w Bangkoku jako syn królowej Sirikit i króla Bhumibola Adulyadeja (Rama IX). Po ukończeniu 13 lat przez 5 lat kształcił się w dwóch szkołach prywatnych w Wielkiej Brytanii, a następnie jeszcze rok w Sydney i 4 lata w Królewskim Kolegium Wojskowym Duntroon w Canberze. Potem doskonalił zdobytą wiedzę wojskową w swoim kraju, w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i w Australii, zdobywając rangę oficera sił zbrojnych Tajlandii. W 1972 został oficjalnie następcą tronu, który objął w grudniu 2016, po śmierci swego ojca miesiąc wcześniej. Oficjalna koronacja odbyła się 4 maja 2018. Monarcha ma żonę – królową Suthidę Tidjai.

Pałac królewski zbudowano w latach 1890-1906 na polecenie króla Ramy V. W 1952 w części pomieszczeń rezydencji królewskiej urządzono studio radiowe, skąd transmitowano koncerty jazzowe, w których uczestniczył ówczesny monarcha Rama IX. Pałac ma trzy piętra, wzniesiony został w kształcie litery H – z dwoma skrzydłami bocznymi, połączonymi swego rodzaju pomostem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem