Reklama

Watykan

X Światowe Spotkanie Rodzin w Rzymie

W dniach 22-26 czerwca w Rzymie odbyło się z udziałem ponad 2 tys. delegatów X Światowe Spotkanie Rodzin. Tematem spotkania były słowa: „Miłość rodzinna: powołanie i droga do świętości”. Wydarzenie miało niespotykaną dotąd formułę, charakteryzująca się „wieloośrodkowym i powszechnym” wymiarem. Choć głównym miejscem spotkania był Rzym, ale w tych samych dniach niektóre diecezje starały się zorganizować lokalne spotkania dla swoich rodzin i wspólnot. Wśród uczestników była 100 osobowa grupa Polaków i Polonii. Patronami całego spotkania byli bł. Ludwik i Maria Beltrame Quattrocchi. Przez całe spotkanie w Auli Pawła VI wystawiony był relikwiarz, zawierający relikwie oraz pamiątki błogosławionych małżonków, m.in. ich egzemplarz Pisma Świętego, pierścionek zaręczynowy i obrazek MB Pompejańskiej, podarowany Ludwikowi przez żonę.

[ TEMATY ]

X Światowe Spotkanie Rodzin w Rzymie

Org.

Formacja małżeństw i nowe pokolenie księży

Do formowania małżeństw „potrzebujemy nowego pokolenia księży i seminarzystów” - wezwał ks. Fabio Rosini, dyrektor duszpasterstwa powołaniowego diecezji rzymskiej. Zwrócił uwagę, że problemem jest „przeintelektualizowana idea formacji”. Podkreślił, że kto prowadzi przygotowanie do małżeństwa, musi jasno widzieć jego cel, jakim jest budowanie Kościoła, które jest powołaniem każdego ochrzczonego. Jeśli będziemy formować księży-primadonny lub, jeszcze gorzej, księży-funkcjonariuszy, to nie będą oni mogli przysłużyć się formacji chrześcijańskiej, bo po prostu sami jej nie przeszli.

Joseph Teyu i Clare Jiyann Yeh z Tajwanu podzielili się doświadczeniem grup formacyjnych dla osób prowadzących kursy przedmałżeńskie. Wskazali, że „program przedmałżeński powinien być traktowany poważnie, aby kładł solidne fundamenty”. Konkretną pomoc dla rodziców, którzy chcą wspierać wychowanie seksualne dzieci przedstawili Hiszpanie: Antonio Crespo Sanchez i Celia Maria Cuevas Alvares z międzynarodowego programu Goodlove. Jest to platforma oddająca do dyspozycji rodziców materiały źródłowe, stanowi także miejsce dyskusji z wychowawcami.

Nie ma rodzin doskonałych

Nie istnieją rodziny doskonałe, również rodziny chrześcijańskie przeżywają kryzysy – mówiono o tym w panelu na temat „Powołanie i misja na peryferiach egzystencjalnych” Gian Luigi De Palo, przewodniczący włoskiego Forum Stowarzyszeń Rodzinnych i jego żona Anna Chiara Gambini opowiedzieli o swoich doświadczeniach rodziców piątki dzieci, w tym jednego z zespołem Downa, Giorgio Marii. Jego narodziny były „trzęsieniem ziemi dla naszych bezużytecznych pewników”. – Zdziwiło nas to, że od początku dawało nam szczęście to, co dla innych byłoby powodem do zmartwienia. Nazywamy Giorgio Marię wisienką na torcie. Nie jesteśmy wzorcową rodziną, dużo się kłócimy. Jesteśmy rodziną, która powiedziała „tak” życiu nie z powodów ideologicznych, nie dlatego, że tak nam powiedziano w parafii, ale dlatego, że to było piękne – przyznali małżonkowie. Zaznaczyli jednocześnie, że „miłość do niepełnosprawnego dziecka jest pasjonująca”, ale nie chroni przed fizycznym zmęczeniem i wstydem proszenia innych o pomoc.

Reklama

O konieczności pomocy nowo powstałym rodzinom mówili Ryan i Mary Rose Verret ze Stanów Zjednoczonych. Tłumaczyli, że każda rodzina ma charyzmat, którym może pomóc innym. Z kolei Gloria Arnau i Jordi Cabanas, małżeństwo z Hiszpanii mające siedmioro dzieci, w tym dwoje z pieczy zastępczej, podkreślili, że więzy krwi nie są potężniejsze od więzów miłości. – Nie chcemy dać błędnego i naiwnego obrazu naszego życia. Widzimy, że na naszej drodze jesteśmy coraz bardziej zmęczeni, ale też mamy większą satysfakcję – powiedzieli Hiszpanie.

Natomiast w przedostatnim panelu, poświęconym „miłości rodzinnej w czasie próby” André i Karina Parreira z Brazylii przypomnieli, że „małżeństwo jest projektem Bożym, ukierunkowanym ku niebu” i „drogą uświęcenia”. – Twórca miłości przychodzi, aby pomóc nam ją przeżyć i sprawić, by była możliwa. Papież Franciszek powiedział, że życie rodzinne jest połączeniem cierpienia i wyzwolenia, zmartwień i przyjemności. Zdarza się, że w naszych czasach zmartwienia biorą górę – wyznali małżonkowie.

O zdradzie małżeńskiej i przebaczeniu mówili Stephen i Sandra Conway z Republiki Południowej Afryki. Stephen opowiedział o swej relacji z inną kobietą i o drodze, którą przebył, aby prosić żonę o przebaczenie. Wybrał ścieżkę proponowaną przez stowarzyszenie małżeństw przeżywających trudności Retrouvaille. – Przebaczenie nie zmienia przeszłości, ale z pewnością zmienia przyszłość. Proces uzdrowienia trwał wiele miesięcy. Zdajemy sobie sprawę, że miłość to nie uczucie, ale decyzja: można postanowić kochać pomimo tego, co się odczuwa – podkreślili.

Reklama

Natomiast ks. Erick Kagy i Danielle Bourgeois z Kanady mówili o porzuceniu małżonka. Duchowny, który zanim przyjął święcenia kapłańskie, był żonaty, jest wdowcem, ojcem i dziadkiem, zauważył, że w Kościele praktycznie nie ma przygotowania do małżeństwa. Dlatego pary przeżywające trudności potrzebują pomocy ze strony innych młodych małżeństw.

Z kolei Bourgeois, założycielka wspólnoty Solitude Myriam, złożonej z rozwiedzionych kobiet i mężczyzn, którzy postanowili poświęcić swe życie Bogu w intencji jedności par małżeńskich, wyjaśniła, że charyzmatem wspólnoty jest towarzyszenie małżeństwom przeżywającym trudności. – Wiele z nich przychodzi do nas, aby uleczyć swoje rany i móc zacząć na nowo. Jest dla nas wielką radością, gdy widzimy, że udaje im się nie rozwieść – powiedziała założycielka.

W panelu, poświęconym rodzinie na peryferiach egzystencjalnych, mowa była również o migrantach. François i Isabelle Delooz-Vanceulebroeck z Belgii podzielili się swymi doświadczeniami z przyjmowania, wraz z innymi rodzinami, uchodźców syryjskich. Ich zdaniem migranci stanowią nową siłę w Kościele, mającą wiele do zaoferowania, choć nie zawsze wiedzącą, jak to zrobić.

Z kolei Maria Paula Casanova i Valerio Santoro z Argentyny, działający we Wspólnocie Papieża Jana XXIII zajęli się problemem uzależnienia od narkotyków u członka rodziny. – Zauważyli, że proces zdrowienia obejmuje również członków rodziny, ponieważ cała rodzina musi się zmienić, aby odrodziła się osoba ludzka.

Podsekretarz Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia Gabriella Gambino i jej mąż Giovanni Nuzzi przeczytali i skomentowali niektóre fragmenty przedmowy papieża Franciszka do dokumentu tej dykasterii „Przewodniki katechumenalne dla życia małżeńskiego”. Wskazali, że celem, którego życzy sobie Ojciec Święty jest wspieranie rozeznawania powołania małżeńskiego, aby móc podjąć przemyślaną decyzję o zawarciu małżeństwa. Wspólnota Kościoła powinna wspierać małżonków przynajmniej w pierwszych latach ich wspólnego życia. - Łaska sakramentu działa w konkretnym życiu i wiele się trzeba nauczyć. W tym sensie czas „na zawsze” [wynikający z małżeńskiej przysięgi – KAI] jest „naprawdę darem”. Małżonkowie i duszpasterze są wspólnie wezwani do głoszenia, że życie małżeńskie jest (…) pomocą w spełnianiu wymagań miłości i podążaniu drogą świętości. Musimy mieć odwagę dokładania wszelkich starań w prowadzeniu młodych ludzi do piękna łaski. To wspaniała misja, ale stawką w grze jest życie naszych dzieci – podkreślili włoscy małżonkowie.

Reklama

Ostatni panel, „Komunia rodzinna w stylu komunii kościelnej”, odbyła się w małych grupach w rzymskich parafiach. Wieczorem Polscy pielgrzymi spotkali się w kościele Santa Maria in Campitelli, gdzie odbył się Wieczór Wdzięczności, animowany przez Fundację "Tak dla Rodziny" i rzymską Polonię.

Małżeńskie drogi do świętości

Czwarty dzień Spotkania i trzeci dzień Kongresu , rozpoczął się godzinną adoracją eucharystyczną w Auli Pawła VI. Po niej uczestnicy spotkania wysłuchali konferencji Franciszka Beltrame Quatrocchiego, wnuka błogosławionych małżonków Marii i Ludwika Beltrame Quattrocchich, którzy są patronami wydarzenia. Następnie odbył się panel poświęcony małżeńskim drogom do świętości, a także towarzyszeniu m.in. parom w związkach niesakramentalnych, małżeństwom, w których jedna z osób jest niewierząca oraz rodzinom, zmagającym się z potrzebą przebaczenia. Ten ostatni temat został poruszony w świadectwie maronickiej pary, Daniela i Leili Abdallah, której trójka dzieci została zabita przez pijanego kierowcę.

Świadectwa i prelekcje oscylowały wokół świętości w rodzinie. Jak ją osiągnąć i jak ją osiągnęli inni, małżonkowie, którzy oficjalnie zostali uznani za błogosławionych czy świętych. Jak zauważają Aldona i Artur Wiśniewscy z Polski, świętość w rodzinie wyraża się w codzienności, ale ma zarazem jasny cel: być razem po drugiej stronie życia, u Pana Boga.

Reklama

„Od początku naszego małżeństwa, kiedy jako chłopak i dziewczyna zaczynaliśmy pielgrzymować z Płocka na Jasną Górę, wiedzieliśmy, że to jest nie tylko droga pielgrzymki, ale że to jest nasza droga: małżeństwa, rodziny, droga, która ma nas zaprowadzić do nieba. I to pragnienie bycia z Bogiem po drugiej stronie życia jest dla nas marzeniem, ale też wyzwaniem w codzienności. Bo świętość w codzienności ma miejsce. Dlatego, że codziennie uczymy się kochać i przebaczać, prowadzić ze sobą dialog. Ale też są to różne zadania i obowiązki. Zostaliśmy do pewnych rzeczy stworzeni i powołani. Staramy się je wypełniać w 200 procentach. Świat nam proponuje obraz miłości spektakularnej. Światała, świece, wydarzenie, które pojawi się lub nie. A my podkreślamy, że miłość można wyrazić w codzienności. W prostych gestach i prostych słowach. Nawet każde wyjście do pracy każdego z małżonków jest gestem miłości. Wypowiadanie słów: proszę, dziękuję, przepraszam. To jest miłość, która nie potrzebuje fleszów, telewizji, choć gesty też są potrzebne. Żona zawsze powtarza, że świeca przy kolacji musi być. Zaskoczenie, piękny strój przy randce. To też musi być, ale i codzienność“ - powiedzieli polscy uczestnicy rzymskiego kongresu.

Na zakończenie obrad przedstawiono publikację poświęconą świętym małżonkom, wydana przez Dykasterię ds. Świeckich, Rodziny i Życia.

2022-06-25 20:11

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: rozpoczyna się czwarty dzień X Światowego Spotkania Rodzin

Spotkanie z wnukiem błogosławionych małżonków Beltrame Quattrocchi, dyskusja nt. towarzyszenia związkom niesakramentalnym i małżeństwom, w których jeden z małżonków jest niewierzący i Msza św. posłania pod przewodnictwem papieża Franciszka - to najważniejsze punkty rozpoczynającego się czwartego dnia X Światowego Spotkania Rodzin.

Ostatni pełny dzień spotkania, w którym bierze udział blisko 2000 osób, w tym ok. 100-osobowa grupa Polaków i Polonii, rozpocznie się godzinną adoracją eucharystyczną w Auli Pawła VI. To także moment wytchnienia dla rodzin, które w piątek do późnych godzin wieczornych gościły w kilkunastu parafiach na peryferiach Rzymu. Polacy zebrali się w tym czasie w kościele Santa Maria in Campitelli, gdzie odbył się Wieczór Wdzięczności, przygotowany przez Aldonę i Artura Wiśniewskich, założycieli Fundacji "Tak dla Rodziny", oraz rzymską Polonię.

CZYTAJ DALEJ

Kłopoty z Matką Bożą?

Ucieszyłam się z możliwości zadawania pytań na łamach „Niedzieli”. Wasza gazeta kojarzy mi się z Częstochową i dlatego przyznaję się od razu do moich kłopotów z Matką Bożą. Przyjaźnię się z grupą protestantów. Staramy się żyć w zgodzie i nie nawracać siebie na siłę. Moi przyjaciele jednak często stawiają mi drażliwe pytania o osobę Maryi. Twierdzą, że oddawanie czci należy się tylko Panu Bogu, a nie takiemu zwykłemu człowiekowi jak Maryja. Uważają też, że my, katolicy, poprzez te wszystkie obrazy Matki Bożej, liczne sanktuaria, a nawet formy modlitwy, zaczynamy traktować Maryję jak Boga. Sama się ostatnio złapałam na tym, że w wieczornej modlitwie mówiłam ciągle: „Maryjo, daj mi zdrowie”, „Maryjo, spraw, abym zdała egzaminy”, „Maryjo, uczyń cud i załatw pracę dla mojego taty”. W tych wezwaniach zaczęło mnie intrygować to, że już nie mówię o tym Panu Bogu, tylko wszystko załatwiam z Matką Bożą. Czy to dobrze, że my, katolicy, tak bardzo czcimy Maryję?
Magda

CZYTAJ DALEJ

Mistrzyni Polski w wyciskaniu sztangi leżąc: Życie z niepełnosprawnością nie wyklucza mnie z bycia szczęśliwą

2022-09-30 11:18

[ TEMATY ]

świadectwo

Family News Service /archiwum Autorki

Aleksandra Zielińska, wielokrotna mistrzyni Polski w wyciskaniu sztangi w leżeniu, urodziła się z rozszczepem kręgosłupa. Porusza się za pomocą kul lub wózka inwalidzkiego. Choroba nie przeszkadza jej w spełnianiu marzeń i osiąganiu kolejnych sukcesów.

W rozmowie z Family News Service Aleksandra Zielińska opowiada m.in. o sportowych sukcesach, o tym, dlaczego niepełnosprawności nie postrzega jako problemu oraz planach na przyszłość..

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję