Reklama

Niedziela Lubelska

Cudze chwalicie, swego nie znacie

Perła Lublina. Archikatedra

Archidiecezja Lubelska

Wakacje to czas odpoczynku i zachwytu nad pięknem świata. Tego odległego, i tego na wyciągnięcie ręki.

Dwa lata temu pandemia zatrzymała nas w domach, wpłynęła także na zmianę wakacyjnych planów. Egzotyczne podróże zastąpiły spotkania z rodzimą przyrodą i bliską sercu historią. Dostrzegliśmy wiele skarbów, mijanych w codziennym pośpiechu. W naszym wakacyjnym cyklu „Cudze chwalicie, swego nie znacie” zapraszaliśmy Czytelników do odwiedzenia Lublina, Kozłówki, Puław, Chełma, Lubartowa… Lista miejsc wartych poznania jest bardzo długa, zatem kontynuujemy naszą wędrówkę.

Matka kościołów

Archikatedra lubelska jest jedną z najcenniejszych świątyń w naszym regionie, świadkiem wiary minionych pokoleń i bezcennym świadectwem ludzkiego talentu. Zbudowana w sercu miasta, jak magnes przyciąga pięknem, historią, wiarą. Jej początków należy szukać w drugiej połowie XVI wieku, gdy Lublin był jednym z ważniejszych miast Królestwa Polskiego. W 1580 r. na zaproszenie chorążego Bernarda Maciejowskiego, późniejszego biskupa krakowskiego i prymasa Polski, w grodzie nad Bystrzycą osiedlili się zakonnicy z Towarzystwa Jezusowego. Od króla Stefana Batorego jezuici otrzymali pozwolenie na wzniesienie kościoła i klasztoru poza murami miasta. Projekt kompleksu przygotował włoski zakonnik i architekt Jan Bernardoni. Budowa kościoła, który wielkością dorównywał największym ówczesnym świątyniom w Polsce, rozpoczęła się w 1586 r. Kilkanaście lat później, w 1604 r., kościół dedykowany dwóm Janom: Chrzcicielowi i Ewangeliście, został poświęcony przez biskupa Bernarda Maciejowskiego. Rozpoczął się czas zdobienia i wyposażania, który trwał do połowy XVIII wieku. Późnorenesansowe piękno, utrwalone w kamieniu i drewnie, zachwycało rozwiązaniami artystycznymi i kierowało serca ku Bogu. Niestety, w 1752 r. wybuchł pożar, który spustoszył świątynię. Ocalał główny ołtarz, który do dziś zadziwia wielkością i kunsztem wykonania. Niezwłocznie przystąpiono do odbudowy, w wyniku której zakonny kościół zyskał nowe rozwiązania architektoniczne i barokowe zdobienia. Szczególnie cenne są freski, które pokrywają ściany. W latach 1756-1758 wykonał je pochodzący z Moraw Józef Meyer, jeden z najwybitniejszych artystów połowy XVIII wieku. Późniejsza historia Polski, jak i zakonu jezuitów (zabory, kasta), wpłynęła na losy bezcennego dzieła. W kościele urządzono magazyny, a następnie koszary dla rekrutów i więzienie. Nadzieja na ocalenie przyszła w 1805 r., gdy została utworzona diecezja lubelska, a pojezuicka świątynia została podniesiona do rangi katedry. Od tamtej pory o losy matki kościołów zaczęli dbać biskupi lubelscy. Istotną zmianę wprowadzono w połowie XIX wieku, gdy Antonio Corazzi, wybitny architekt epoki romantyzmu, nadał fasadzie budynku klasycystyczne formy i wzniósł sześciokolumnowy portyk. W tym czasie przebudowana została jezuicka dzwonnica, która stała się katedralną wieżą. Na obecny kształt świątyni wpłynęły zniszczenia, szczególnie z II wojny światowej, gdy katedra została zbombardowana, jak i podejmowane renowacje. Ostatnia, ukończona zaledwie przed kilku laty, przywróciła świątyni pierwotne piękno.

Reklama

Znak łez

Archikatedra lubelska, najpiękniejszy i najbogatszy sakralny zespół zabytkowy Lublina, skrywa bezcenne skarby wiary. Są nimi łaskami słynące Krzyż Trybunalski i obraz Matki Bożej. Znajdujący się w kaplicy Najświętszego Sakramentu krzyż był przed wiekami częścią wyposażenia Trybunału Koronnego, w którym zapadały wyroki sędziowskie. Ufundowany przez ród Zamoyskich, miał przypominać stronom i świadkom o konieczności mówienia prawdy, a ferującym wyroki o czekającej wszystkich Bożej sprawiedliwości. Według przekazów, podczas sesji sądowej 9 maja 1727 r. na obliczu ukrzyżowanego Chrystusa pojawiły się krople, które zinterpretowano jako łzy Zbawiciela. Wkrótce krucyfiks został przeniesiony do kościoła św. Michała Archanioła, a wydarzenie zaliczono do nadzwyczajnych znaków Bożego działania. W 1832 r. krzyż przeniesiono do katedry, gdzie wciąż otaczany jest czcią wiernych. Obok niego znajduje się kopia Ikony Jasnogórskiej, na której 3 lipca 1949 r. pojawiły się łzy. Zauważyła je s. Barbara Sadowska w dzień zawierzenia diecezji Niepokalanemu Sercu Maryi. „Cud łez” zinterpretowany został jako Matczyna solidarność z ludźmi udręczonymi hitlerowskim i stalinowskim terrorem, a także jako wezwanie do nawrócenia. Mimo licznych represji ze strony władz komunistycznych, wydarzenie pogłębiło życie religijne w diecezji. Przez długie lata wierni trwali na cichej modlitwie przed obrazem Matki, która nie opuszcza w potrzebie i wyprasza Boże łaski. W 1988 r. obraz Matki Bożej Płaczącej został ukoronowany papieskimi koronami, a w 2014 r. katedra została ustanowiona sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Płaczącej.

Reklama

Prawdziwe skarby

Wchodząc do katedry lubelskiej można zagubić się w czasie. Barwne, iluzjonistyczne freski Meyera prowadzą przez historię zbawienia, jak i liczne sceny z życia świętych, szczególnie Janów, patronów kościoła. Wzrok przykuwa monumentalny ołtarz, w którym znajduje się złocona płaskorzeźba przedstawiająca Boże Narodzenie, dzieło gdańskiego snycerza Jerzego Zimmermanna. Na zasuwie, w zależności od okresu liturgicznego, prezentowane są obrazy „Ukrzyżowanie” lub „Chrzest Chrystusa”. Ściany prezbiterium zdobią obrazy Franciszka Lekszyckiego „Ostatnia Wieczerza” i „Uczta Heroda”. Przy bocznym ołtarzu znajduje się gotycka chrzcielnica z XIV w., przeniesiona z lubelskiej fary św. Michała Archanioła. Ciekawostką archikatedry jest kaplica akustyczna, w której słowa wypowiedziane szeptem w jednym narożu są doskonale słyszane po przeciwnej stronie. Tuż za nią znajduje się skarbiec, w którym prezentowane są kosztowne naczynia i szaty liturgiczne, fundowane na przestrzeni wieków przez bogate rody magnackie i mieszczańskie. Wśród nich cenną pamiątką jest ornat z czerwonego adamaszku, haftowany złotą nicią, dar bp. Maciejowskiego. Warty zobaczenia jest bogato zdobiony ornat barokowy ze scenami z życia Chrystusa i świętych, zakupiony w Rzymie w 1647 r. W skarbcu zgromadzone są paramenty liturgiczne i pamiątki po biskupach z różnych okresów z lubelskiej fary, katedry w Krasnymstawie i innych miejscach, w tym XVII-wieczny złoty kielich, który zdobi ponad 300 kamieni jubilerskich. W podziemiach znajdują się krypty z sarkofagami biskupów lubelskich. Obok katedry wznosi się Wieża Trynitarska z platformą widokową, z której można podziwiać rozległą panoramę miasta. W niej również zgromadzono pamiątki związane z historią Kościoła w Lublinie.

Reklama

Archikatedrę lubelską można zwiedzać codziennie (z wyjątkiem czasu sprawowania Mszy św. i nabożeństw); zakrystia akustyczna, skarbiec i krypty czekają na pielgrzymów i turystów od wtorku do soboty w godz. 10.00-16.00. Osoby zwiedzające mają do dyspozycji kioski multimedialne, a także audioprzewodniki.

O archikatedrze także na http://archikatedra.kuria.lublin.pl oraz www.koscioly.diecezja.lublin.pl (zdjęcia - gigapanoramy) 



2022-07-02 18:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prasa: Rodzina? Dziękuję, mam lepsze hobby

2022-09-26 07:05

[ TEMATY ]

rodzina

badania

Adobe.Stock.pl

Najnowsze dane GUS potwierdzają trend: w Polsce rodzi się coraz mniej dzieci. Z kolei badania CBOS pokazują, że posiadanie rodziny i potomstwa wypadło spośród życiowych priorytetów młodych ludzi - pisze w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna".

Dziennik podkreśla, że według danych GUS w każdym kolejnym miesiącu tego roku urodziło się mniej dzieci niż rok wcześniej. Łącznie – od stycznia do lipca – przyszło ich na świat o 13 tys. (7 proc.) mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

CZYTAJ DALEJ

Papageno Team – pierwsze w Polsce duszpasterstwo dla osób w kryzysie samobójczym

2022-09-26 11:43

[ TEMATY ]

cierpienie

Adobe Stock

Papageno Team to pierwsze w Kościele w Polsce duszpasterstwo i strefa wsparcia dla osób w kryzysie samobójczym. Działa już od miesiąca. Choć formalnie powstało na terenie archidiecezji łódzkiej, kontaktują się z nim dziesiątki osób z całej Polski. – Potrzeby są ogromne. Chciałbym, byśmy również my jako Kościół mogli na tym polu jak najwięcej pomagać – podkreśla ks. Jarosław Magierski, inicjator i koordynator Papageno Team. Marzeniem ks. Magierskiego jest, by w każdej diecezji działało środowisko wsparcia dla osób w kryzysie samobójczym.

Efekt Papageno

CZYTAJ DALEJ

Abp Szewczuk: Rosja krzywdzi Ukrainę i swój własny naród

2022-09-26 15:03

[ TEMATY ]

wojna

Adobobe.Stock/PAP

Tylko ostatniej doby ponad 40 miast i wiosek ucierpiało na Ukrainie z powodu rosyjskich bombardowań i ostrzałów. Na całej linii frontu toczą się ciężkie boje, a na terytoriach okupowanych agresor próbuje przeprowadzać nielegalne z punktu widzenia prawa międzynarodowego referenda. Wróg próbuje przywłaszczyć sobie nowe ziemie, „a równocześnie na różne sposoby dokonuje niesłychanych krzywd względem własnego narodu” – wskazał abp Światosław Szewczuk.

Zwierzchnik ukraińskich grekokatolików dziękował w swoim codziennym orędziu za życie – swoje oraz tak wielu rodaków, których Bóg do tej pory ustrzegł, a armia obroniła przed atakami agresora. Wezwał przy tym do zachowania chrześcijańskiej tożsamości, także w trudnych warunkach, w jakich znalazł się kraj i zachęcał do praktykowania rachunku sumienia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję