Reklama

Niedziela Częstochowska

Śluby młodych nazaretanek

Pierwsza jest miłość Oblubieńca. On pierwszy chce nas poślubić. To nie my, ludzie, jesteśmy stroną decydująca. Gdyby On nas nie pokochał, to nasze śluby nie miałyby znaczenia – mówił w kościele Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Częstochowie bp Andrzej Przybylski.

2022-08-06 18:29

Marian Florek

Pierwsze śluby zakonne 6 sierpnia, w świątyni, której duszpasterzem jest ks. Bernard Kozłowski, złożyły dwie młode siostry ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu: s. Daniela i s. Monika. – Bardzo się cieszę, że u nas odbywają się te piękne uroczystości. Siostry nazaretanki bardzo pokochały nasz kościół i często tu przychodzą na Mszę św. – odkrywa sekrety obecności nazaretanek w tej świątyni ks. Bernard Kozłowski, proboszcz parafii Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Znaczenie ślubu

Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Andrzej Przybylski.

– Ślub wydaje się na pierwszy rzut oka przyrzeczeniem, zobowiązaniem. Faktycznie tak jest. Ale to nie zobowiązania są istotą ślubów, tylko miłość, czyli relacja do Oblubieńca – wyjaśniał na początku homilii istotę, nie tylko zakonnych przyrzeczeń, bp Przybylski. – Trudno sobie wyobrazić śluby składane bez miłości. Zanim ludzie wymyślili instytucję małżeństwa i ślubu, to najpierw była Biblia – zapis ślubów Boga ze swoją oblubienicą, ze swoim ludem – hierarcha wskazywał na teologiczne źródła ślubów. – I nie da się wypełnić wszystkich ślubów, jeżeli się zgubi relacje do Oblubieńca. Kontynuując rozważania bp Andrzej prosił, by spojrzeć na śluby od innej strony: – Kochane siostry, spójrzmy na śluby od strony Oblubieńca. Pierwsza jest miłość Oblubieńca. On pierwszy chce nas poślubić. To nie my, ludzie, jesteśmy stroną decydująca, to nie my składamy śluby i Go przyjmujemy. Gdyby On nas nie powołał i nie pokochał, to te śluby nie miałyby znaczenia.

Śluby

Po homilii siostry złożyły śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.

Na ołtarzu własnoręcznie podpisały zobowiązania. Podczas obrzędu otrzymały również zewnętrzne znaki złożenia ślubów: czarny welon, jako znak całkowitego przynależenia do Chrystusa, krzyż, jako znak drogi do życia wiecznego, świecę, znak Chrystusa Światła i znak nowego życia oraz konstytucje zakonne.

Reklama

Refleksje profesek

– Na pewno jest to dla mnie stresujące i mocno to przeżywam. Pierwsza profesja dla mnie, to oddanie się Panu Bogu na zawsze, i codzienne powtarzanie Bogu: Tak! Wierzę, że On jest ze mną zawsze i mnie prowadzi – mówiła wyraźnie wzruszona s. Daniela. – Dla mnie Nazaret znaczy, że Pan Jezus jest między nami. Życie Świętej Rodziny niczym się nie różniło od życia każdej współczesnej rodziny i my też jesteśmy posłane, żeby nieść Jezusa innym. Miłość Jezusa dla mnie to jest coś takiego, że jeżeli są nawet momenty trudne, czy też radosne, ja mogę do Niego zawsze wrócić – z nie mniejszym wzruszeniem zwierzała się s. Monika.

Głosy ze wspólnoty nazaretanek

– Jest to moment ogromnej radości dlatego, że siostry podejmują decyzję pierwszej profesji, wpisują się w nasz charyzmat i będą głosić Królestwo Boże wszędzie tam, gdzie będą posłane. Dzięki Bogu mamy powołania, ale my nie patrzymy ile ich jest, ale jakie mają serca, a siostry mają serca gorące i pełne pragnienia służenia Panu Bogu w Nazarecie – s. Katarzyna uśmiecha się radośnie.

Siostra Christella, mistrzyni nowicjatu, towarzyszy siostrom nowicjuszkom w przygotowaniu do pierwszych ślubów zakonnych – Czy przygotowania były trudne? – mistrzyni powtarza pytanie i kontynuuje:

– Każda siostra jest jaka jest, wszyscy jesteśmy normalnymi ludźmi. Każda siostra ma swoją osobowość i charakter. Panu Bogu oddajemy się takie jakie naprawdę jesteśmy i On nas właśnie takie przyjmuje. Dzisiejsze śluby wynikają wyłącznie z wiary. Czujemy radość. Uważamy, że nowe siostry są dla nas skarbem, darem dla całego zgromadzenia – podkreśla s. Christella.

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odszedł do Pana o. Sylwester Pająk, werbista, misjonarz w Indonezji

2022-08-16 11:04

[ TEMATY ]

werbiści

Misjonarze Werbiści - SVD Poland

Gdy 12 czerwca widzieliśmy się po raz ostatni w Rzymie w domu generalnym werbistów wspominał, że w jego życiu „były trzy długie etapy: Polska, Indonezja, Rzym. Teraz pora wracać do domu...” Kiedy o. Sylewster usłyszał od lekarzy diagnozę choroby, wiedział, że rak pozostawia mu kilka miesięcy życia. I chciał je spędzić z rodziną, wśród swoich. Ale był pogodny i uśmiechnięty, tak jak człowiek wiary świadomy, że „dobrą walkę stoczył, bieg ukończył, wiarę zachował”, a teraz czeka na niego nagroda w Niebie. Zmarł 15 sierpnia w domu werbistów w Górnej Grupie.

O. Sylwester Pająk urodził się 10 grudnia 1935 r. w Moszczenicy, w 1949 r. rozpoczął naukę w Niższym Seminarium Misjonarzy Werbistów w Nysie, a święcenia kapłańskie z rąk ordynariusza diecezji warmińskiej przyjął 29 stycznia 1961 r. W latach 1962-1963 był kapelanem sióstr wizytek w parafii Krzyża Świętego w Siemianowicach Śląskich. W 1963 r. rozpoczął studia na Wydziale Filozofii Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. W 1965 r. podjął pracę misyjną w Indonezji - po kursie języka indonezyjskiego został skierowany do pracy w Wyższym Seminarium Duchownym Księży Werbistów. Pracował tam jako wykładowca filozofii i pomagał w duszpasterstwie parafialnym. W 1969 r. został mianowany rektorem werbistowskiego seminarium duchownego w Ledalero. W 1973 r. wrócił na kilka lat do Rzymu, by kontynuować studia na Papieskim Uniwersytecie Urbaniana, gdzie uzyskał stopień doktora filozofii. Powrócił na katolicką wyspę Flores w 1976 r., ale w 1979 r. przeniesiono go na Jawę, wyspę zamieszkaną przez większość muzułmańską. Zorganizował wyższe seminarium, kształcące werbistów z tego rejonu Azji – sam wykładał tam filozofię. O. Sylwester był bardzo związany się z Indonezją i Kościołem indonezyjskim i dlatego poprosił o obywatelstwo indonezyjskie. Musiał jednak wrócić do Rzymu, gdy w 1988 r. został wybrany na radcę generalnego Zgromadzenia Werbistów. Po zakończeniu 6-letniej kadencji przyjął obowiązki ojca duchownego w Papieskim Kolegium Misyjnym św. Piotra Apostoła w Rzymie. Od 2001 r. był też radcą kościelnym w Ambasadzie Republiki Indonezji przy Stolicy Apostolskiej i duszpasterzem katolików indonezyjskich mieszkających we Włoszech.

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: Nowenna przed uroczystością Matki Bożej Częstochowskiej

2022-08-17 14:49

[ TEMATY ]

Jasna Góra

nowenna

Karol Porwich/Niedziela

Na Jasnej Górze rozpoczynają się dziś duchowe przygotowania do obchodzonej 26 sierpnia uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej. Przez dziewięć kolejnych wieczorów na Szczycie sprawowana będzie Msza św. ze specjalnymi kazaniami i udziałem przedstawicieli częstochowskich parafii, którzy przybywać będą w pielgrzymkach pieszych. To jedyna nowenna przed świętem maryjnym.

Tę nowennę ks. prof. Janusz Królikowski nazywa „Szkołą wytrwałości”. Zdaniem przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Mariologicznego trwająca przez 9 dni modlitwa „ma nam uświadomić, że nie okazyjnie mamy kierować się do Boga, Matki Najświętszej, ale z wytrwałością”.

CZYTAJ DALEJ

Przemysław Czarnek: należałoby zrezygnować z fragmentu o produkcji dzieci w podręczniku do HiT

2022-08-18 12:00

[ TEMATY ]

Przemysław Czarnek

Karol Porwich/Niedziela

Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek

Z fragmentu podręcznika do historii i teraźniejszości, w którym mowa jest o produkcji ludzi, należałoby zrezygnować – oświadczył w czwartek w Polsat News szef MEiN Przemysław Czarnek. Jeśli wydawnictwo zapyta o to ministerstwo, to na pewno ministerstwo pozwoli na zlikwidowanie tego fragmentu – dodał.

Chodzi o fragment podręcznika do przedmiotu historia i teraźniejszość i rozdział "Kultura i rodzina w oczach Zachodu". Czytamy w nim m.in.: "Coraz bardziej wyrafinowane metody odrywania seksu od miłości i płodności prowadzą do traktowania sfery seksu jako rozrywki, a sfery płodności jako produkcji ludzi, można powiedzieć hodowli. Skłania to do postawienia zasadniczego pytania: kto będzie kochał wyprodukowane w ten sposób dzieci? Państwo, które bierze pod swoje skrzydła tego rodzaju +produkcję+? Miłość rodzicielska była i pozostanie podstawą tożsamości każdego człowieka, a jej brak jest przyczyną wszystkich prawie wynaturzeń natury ludzkiej. Ileż to razy słyszymy od ludzi wykolejonych: nie byłem kochany w dzieciństwie, nikt mi nic nie dał, więc sam sobie muszę brać."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję