Reklama

I Droga do kapłaństwa

Życie i działalność duszpasterska ks. Romana Trusiaka (1944-2002)

W niedzielę, 30 czerwca 2002 r. odszedł niespodzianie z grona prezbiterium diecezji drohiczyńskiej ks. Roman Trusiak, proboszcz parafii Klichy. Trzydzieści lat jego cichej i gorliwej pracy zasługuje na to, by spojrzeć na to świadectwo kapłańskiego życia w sposób całościowy i systematyczny.
Tak więc, w pierwszej części niniejszego opracowania zostanie ukazana droga do kapłaństwa ks. Romana Trusiaka (I), czyli czas jego dzieciństwa i młodości (1) oraz studiów w Wyższym Seminarium Duchownym w Czerwińsku n. Wisłą (2) i w Drohiczynie n. Bugiem (3). W kolejnej części zostanie zarysowana jego działalność duszpasterska (II), jako wikariusza i katechety (1) oraz proboszcza i budowniczego kościołów (2).

Niedziela podlaska 41/2002

Droga do kapłaństwa ks. Romana Trusiaka obejmuje: jego dzieciństwo i młodość, czas pobytu w Towarzystwie Salezjańskim oraz studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Drohiczynie. Tę drogę wieńczą święcenia kapłańskie otrzymane na zakończenie studiów seminaryjnych.

1. Dzieciństwo i młodość
Ks. Roman Trusiak urodził się 23 czerwca 1944 r. na Podlasiu, w miejscowości Łuzki w parafii Jabłonna Lacka, w diecezji siedleckiej czyli podlaskiej. Jego rodzicami byli: Jan Trusiak, z zawodu rymarz-tapicer i Janina z d. Młynarczuk - gospodyni domowa i krawcowa. Do chrztu św., który odbył się 1 lipca tegoż roku w kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jabłonnie Lackiej, trzymali go: Edward Przychodzień i Alfreda Paprocka. W wieku ośmiu lat otrzymał sakrament bierzmowania w kościele parafialnym w Zembrowie, przyjmując imię Józef.
Dzieciństwo i młodość do 14. roku życia Roman Trusiak spędził w domu rodzinnym. Był najstarszy wśród rodzeństwa. Wychowywał się razem z trzema siostrami: Mirosławą, Marią i Krystyną. Ok. 1956 r. przeniósł się z rodzicami do Jabłonny Lackiej. W 1958 r. ukończył Szkołę Podstawową, do której uczęszczał w Jabłonnie Lackiej od 1951 r. W 1958 r. wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego Księży Salezjanów w Sokołowie Podlaskim, do którego uczęszczał aż do czasu rozwiązania przez władze komunistyczne w 1960 r.
Po ukończeniu dziewiątej klasy w 1960 r., odpowiadając na łaskę powołania, wstąpił do Nowicjatu Towarzystwa Salezjańskiego, który ukończył w 1961 r. Kolejny rok - 1962 był czasem dalszej formacji zakonnej, którą odbywał w domu Księży Salezjanów w Woźniakowie. Przez następne lata przebywał na asystencji w Domu Zakonnym w Płocku (1962-1964) oraz w Aleksandrowie Kujawskim (1964-1965). W tym okresie, a dokładnie 20 czerwca 1964 r. złożył egzamin dojrzałości przed Państwową Komisją Egzaminacyjną w Sierpcu i uzyskał świadectwo Dojrzałości Korespondencyjnego Liceum Ogólnokształcącego w Sierpcu (nr 1917/1964).

Reklama

2. Studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Czerwińsku n. Wisłą
Po ukończeniu asystencji, przewidzianej w salezjańskich statutach zgromadzeniowych, został skierowany do Wyższego Seminarium Duchownego Towarzystwa Salezjańskiego w Czerwińsku nad Wisłą, gdzie w latach 1965-1967 studiował na Wydziale Filozoficznym. Czas pobytu Romana Trusiaka w Towarzystwie Salezjańskim ks. Antoni Kołodziejczak - wikariusz inspektorialny - ocenił następująco: "Zachowanie jego nie budziło żadnych obaw ani zastrzeżeń co do powołania kapłańskiego i zakonnego. Z obowiązków swoich wywiązywał się nienagannie, w zajęciach solidny, pobożność pewna...". Pomimo tak pozytywnej opinii, dnia 17 lipca 1967 r. Roman Trusiak postanowił opuścić szeregi Towarzystwa Salezjańskiego, stwierdzając w pisemnym oświadczeniu: "Zrezygnowałem, lecz nie chcę zrezygnować z kapłaństwa." Przed ks. Zbigniewem Mroczkowskim, rektorem seminarium w Czerwińsku zeznał, iż podjął tę decyzję pod wpływem sugestii ks. Stefana Piętki proboszcza z Jabłonnej Lackiej i własnych rodziców. Drogę do kapłaństwa postanowił kontynuować w pobliskim seminarium duchownym - w Drohiczynie nad Bugiem.

3. Studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Drohiczynie n. Bugiem
Na mocy specjalnego pozwolenia Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego z dnia 25 sierpnia 1967 r., Roman Trusiak kontynuował dalsze studia teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Drohiczynie. Od 7 września 1967 r. został alumnem III roku tejże uczelni. W tym miejscu należy powiedzieć, że bardzo szybko wszedł w społeczność seminaryjną, ponieważ w tym samym roku akademickim, tj. 18 kwietnia 1968 r.) rektor, ks. Władysław Hładowski mianował go sklepikarzem i bibliotekarzem seminaryjnym. Po roku pobytu w Drohiczynie, w dniu 1 czerwca 1968 r. został dopuszczony do święceń tonsury, których udzielił mu bp Wacław Skomorucha, biskup pomocniczy z Siedlec.
W dniu 26 marca 1969 r. rektor seminarium, ks. dr hab. Władysław Hładowski, ku zaskoczeniu seminarzystów, ogłosił al. Romana Trusiaka dziekanem braci kleryckiej. Z jednej strony było to wyrazem zaufania ze strony przełożonych, z drugiej zaś znakiem jego adaptacji i integracji z nowym środowiskiem. W święto Podwyższenia Krzyża Świętego 14 września 1969 r. (niedziela), w kaplicy seminaryjnej, bp Władysław Jędruszuk, administrator apostolski diecezji w Drohiczynie n. Bugiem, udzielił mu kolejnych, niższych święceń - tym razem ostiariatu i lektoratu. W tym samym roku akademickim, 17 marca 1970 r. (na zakończenie rekolekcji wielkopostnych), w kaplicy seminaryjnej bp Wł. Jędruszuk udzielił mu święceń egzorcystatu i akolitatu. Następne święcenia - subdiakonatu - poprzedziły: decyzja Rady Pedagogicznej z dnia 11 maja 1970 r., oraz podanie wiernym parafii Jabłonna Lacka w niedzielę 24 maja 1970 r., stosownego ogłoszenia o święceniach. Odbyły się one 24 czerwca 1970 r. na zakończenie roku akademickiego, w nowo zbudowanym kościele parafialnym w Grannem n. Bugiem - w czasie uroczystości odpustowej ku czci św. Jana Chrzciciela.
Rok akademicki 1970-1971 stanowił dla dk. Romana Trusiaka ostatni rok studiów seminaryjnych. Na zakończenie trzydniowych rekolekcji, w uroczystość św. Stanisława Kostki, 13 listopada 1970 r., subdiakon Roman Trusiak otrzymał w odnowionej kaplicy seminaryjnej święcenia diakonatu - z rąk bp. Wł. Jędruszuka. Studia seminaryjne w Drohiczynie zakończył w 1971 r., przyjmując święcenia prezbiteratu. Poprzedziły je ogłoszenia o święceniach wygłoszone w rodzinnej parafii 23 maja 1971 r. oraz tygodniowe rekolekcje, które od 13 czerwca 1971 r. prowadził ojciec duchowny, ks. dr Michał Wilniewczyc. Uroczystość święceń kapłańskich tego roku odbyła się 20 czerwca w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jabłonnie Lackiej. Mówiąc dokładnie miało to miejsce - jak podaje ówczesny Kronikarz seminaryjny - "w estetycznie udekorowanym zabytkowym portalu kościoła parafialnego w Jabłonie Lackiej - na zewnątrz kościoła. Parafianie i okoliczna ludność tłumnie zebrała się, aby uczestniczyć, z pewnością po raz pierwszy, w tak podniosłej uroczystości". Roman Trusiak został wprowadzony w kapłaństwo Chrystusowe przez bp. Władysława Jędruszuka. Podczas tej samej Mszy św. grupa miejscowej młodzieży otrzymała sakrament bierzmowania, a dwaj alumni: Janusz Łoniewski i Zenon Kondrat - święcenia subdiakonatu.
Wkrótce po święceniach kapłańskich ks. Roman Trusiak rozpoczął pracę duszpasterską na terenie diecezji pińskiej, który po II wojnie światowej pozostał w granicach Polski, zwanym wówczas diecezją w Drohiczynie n. Bugiem.

Reklama

Kapłańska droga ks. Romana Trusiaka obejmuje w zasadzie jego pracę jako wikariusza i katechety, a następnie proboszcza i budowniczego kościołów.

Reklama

1. Wikariusz i katecheta
"Mając na względzie Chwałę Bożą, dobro dusz ludzkich i potrzeby diecezji..." - jak głosiła nominata z dnia 14 lipca 1971 r. - ks. Roman został skierowany do pracy w parafii pw. św. Doroty w Domanowie, w dekanacie brańskim. Miał tam stawić się 20 sierpnia, zgłaszając się do dyspozycji proboszcza, ks. Czesława Jasińskiego. Wspomniany Proboszcz w swojej rocznej relacji o Wikariuszu napisał: "Dobrze rozpoczyna swą służbę Chrystusowi i braciom".
Stąd też po roku czasu - pismem z dnia 13 lipca 1972 r. - został skierowany do pracy duszpastersko-katechetycznej w parafii Pobikry, gdzie proboszczem był wówczas ks. Władysław Pykało. Tutaj zaczął on ujawniać swoje uzdolnienia muzyczne i plastyczne, wykorzystując je w pracy duszpastersko-katechetycznej. Po dwóch latach, to znaczy 19 sierpnia 1974 r. został mianowany wikariuszem współpracownikiem ks. Leona Pawluka w parafii Śledzianów.
Kolejną placówką duszpasterską, do której został skierowany 16 lipca 1975 r., była parafia Matki Bożej Częstochowskiej w Topczewie. Również tutaj dały się zauważyć, zwłaszcza w czasie dekoracji liturgicznych i inscenizacji teatralnych, jego zamiłowania artystyczne, o których nie zapomniał wspomnieć w rocznym sprawozdaniu proboszcz ks. Hieronim Jaworowski. Po trzech latach pobytu w Topczewie, z dniem 18 sierpnia 1978 r., ks. Roman Trusiak przybył do parafii Dziadkowice, by pełnić tutaj funkcję wikariusza współpracownika. Z wielkim zapałem i uznaniem proboszcza, ks. Józefa Barszczewskiego zaczął organizować jasełka bożonarodzeniowe i misteria Męki Pańskiej. Jednak po roku czasu, w dniu 25 lipca 1979 r. został skierowany do parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja w Bielsku Podlaskim. Tutaj z kolei dał się poznać jako dobry moderator Ruchu Światło-Życie, co potwierdził w swojej opinii ks. Tadeusz Tararuj, proboszcz parafii farnej w Bielsku Podlaskim.
Ostatnim wikariatem ks. Romana Trusiaka była parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Siemiatyczach. Wikariuszem współpracownikiem ad universitatem causarum proboszcza, ks. Józefa Horodeńskiego został mianowany 26 czerwca 1980 r.

Reklama

2. Proboszcz i budowniczy
Dotychczasowe doświadczenia duszpasterskie i osobiste przymioty sprawiły, że po dziesięciu latach kapłaństwa, w dniu 3 sierpnia 1981 r., ks. Roman Trusiak został mianowany rektorem kościoła w Siemiatyczach Stacji, przy ul. Drohiczyńskiej 14. Pracę duszpasterską rozpoczął od zorganizowania tygodniowych misji parafialnych, które od 13 do 20 lutego 1982 r. prowadzili Ojcowie Redemptoryści z Warszawy. W 1982 r. rozpoczął starania o budowę nowej świątyni, lokalizację cmentarza grzebalnego i organizację własnej plebanii. 10 grudnia 1983 r. otrzymał zezwolenie Kurii Diecezjalnej na budowę nowej świątyni, według projektu inż. Zdzisława Kazimierczuka z Białegostoku. Wkrótce nabył działkę (1,52 ha) w Boratyńcu Ruskim - z przeznaczeniem na nowy cmentarz grzebalny. Ale prace budowlane, rozpoczęte w maju 1985 r., które musiały uwzględniać nowe okoliczności i uwarunkowania, nie zawsze "podobały się" władzy ludowej. Doszło nawet do tego, że wkrótce, tj. 16 listopada 1985 r. Naczelnik Miasta i Gminy Siemiatycze wstrzymywał budowę nowego kościoła i połączonej z nim plebanii.
Zdobyte doświadczenie z zakresu budownictwa sakralnego i ofiarna praca przyczyniły się między innymi do tego, że 24 sierpnia 1989 r. ks. Roman Trusiak został mianowany proboszczem i skierowany do pracy w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Nurcu. Administrator diecezji w nominacie pisał: "Mam nadzieję, że z podobną gorliwością, z jaką podjął Ksiądz budowę świątyni w rektoracie Siemiatycze Stacja, poprowadzi Ksiądz dalsze prace przy budowie wieży i wewnętrznego wyposażenia kościoła parafialnego w Nurcu". Kiedy w 1995 r. przybyły do Nurca Siostry Urszulanki Niepokalanej Dziewicy Maryi z Bergamo we Włoszech, w miarę własnych możliwości starał się pomagać w organizacji nowego domu zakonnego.
Obok prac duszpastersko-administracyjnych we własnej parafii ks. Roman Trusiak pełnił w tym czasie inne obowiązki kapłańskie. Z racji na obecność jednostki wojskowej na terenie jego parafii - z dniem 20 lipca 1993 r. - został mianowany przez biskupa polowego Leszka Sławoja Głódzia - kapelanem pomocniczym Garnizonu Nurzec. Kolejna funkcja, tym razem o charakterze ogólnodiecezjalnym, łączyła się z pracami I Synodu diecezji drohiczyńskiej. 8 grudnia 1994 r. Ordynariusz diecezji drohiczyńskiej powołał go w skład komisji ds. osób i posług.
Ostatnią placówką duszpasterską ks. Romana Trusiaka była parafia pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Klichach, w dekanacie brańskim. Parafię tę objął on dnia 28 sierpnia 1997 r. W rok po przybyciu do nowej parafii rozpoczął starania o budowę nowej, murowanej świątyni, powołując między innymi Społeczny Komitet Budowy Kościoła w Klichach. W piśmie z dnia 1 czerwca 1998 r. skierowanym do Kurii Diecezjalnej w Drohiczynie wystąpił już z propozycją lokalizacji nowej świątyni. Po niecałych trzech miesiącach, 28 sierpnia tegoż roku przedstawił projekt koncepcyjny nowej świątyni - autorstwa inż. Zdzisława Kazimierczuka z Białegostoku. Bp Antoni Dydycz, uwzględniając stanowisko Rady Kapłańskiej i Diecezjalnej Komisji Architektoniczno-Budowlanej, pismem z dnia 14 listopada 1998 r. pozwolił na rozpoczęcie budowy nowego kościoła parafialnego w Klichach. Uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego odbyła się 24 maja 2000 r., w czasie uroczystości odpustowej ku czci Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych. Z wielką gorliwością i determinacją, nie zważając na coraz częstsze dolegliwości zdrowotne, ks. Roman Trusiak prowadził pracę duszpasterską i budowę nowej świątyni do marca 2002 r.

* * *

W Wielką Sobotę, czyli 30 kwietnia 2002 r. został przewieziony do szpitala w Bielsku Podlaskim, a następnie do Państwowego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, gdzie został poddany podwójnemu zabiegowi operacyjnemu. Nie odzyskawszy przytomności, zmarł 30 czerwca 2002 r., o godz. 24.00, w 58. roku życia, w 31. roku kapłaństwa. Po Mszy św. pogrzebowej w dniu 2 lipca 2002 r., której przewodniczył ks. inf. Eugeniusz Borowski, wikariusz generalny diecezji drohiczyńskiej, został pochowany na cmentarzu parafialnym w Klichach.
Z perspektywy kilku miesięcy można powiedzieć, że w czasie Triduum Paschalnego męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa Pana, Roku Pańskiego 2002 rozpoczął się ostatni etap ziemskiej drogi ks. Romana Trusiaka. Pozostawił on po sobie obraz cichej, ofiarnej posługi kapłańskiej Bogu i ludziom. Bardzo wyraźnie świadczą o tym wieże kościołów w Siemiatyczach Stacji i Klichach, którymi ks. Roman Trusiak tak pięknie ozdobił ziemię i horyzont Podlasia.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nigdy się nie skarżył

Niedziela Ogólnopolska 15/2021, str. 14-15

[ TEMATY ]

miłosierdzie

bł. ks. Michał Sopoćko

miłosierdzie Boże

Archiwum Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego/faustyna.pl

Ks. Michał Sopoćko był kapłanem rozmodlonym, ale mocno stąpającym po ziemi

Ks. Michał Sopoćko był kapłanem rozmodlonym, ale mocno stąpającym po ziemi

O nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego, wielkiej pokorze i cierpieniu ks. Michała Sopoćki opowiada s. Bogdana Łasocha, misjonarka Świętej Rodziny.

O. Sebastian Wiśniewski, oblat Maryi Niepokalanej: Towarzyszyła Siostra bł. Michałowi Sopoćce, spowiednikowi św. Siostry Faustyny, w jego ostatnim roku życia. Jak Siostra wspomina ks. Sopoćkę?

CZYTAJ DALEJ

Sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności

Niedziela Ogólnopolska 40/2016, str. 33

[ TEMATY ]

homilia

sharshonm/Fotolia

Prorok Habakuk, żyjący w drugiej połowie VII wieku przed Chrystusem, oburza się na zło panoszące się w świecie i zarzuca Bogu bezczynność. Widząc, że źli pozostają bezkarni, stawia pytania, które powtarzane są również w naszych czasach. Sprowadzają się one do dylematu: albo Bóg jest sprawiedliwy, ale nie wszechmocny, albo jest wszechmocny, ale nie jest sprawiedliwy. W takim spojrzeniu wyraża się niecierpliwość, która oczekuje natychmiastowej i skutecznej interwencji w celu przywrócenia zachwianej sprawiedliwości i właściwego porządku. Rzeczywiście, istnienie zła i przemocy w świecie stworzonym przez Boga stanowi ogromny problem. Ale nie jest tak, że nie znamy właściwej odpowiedzi. Prorok usłyszał mocne i trwałe zapewnienie: „Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności”. Pozostawać wiernym Bogu we wszystkich okolicznościach – oto wyzwanie najtrudniejsze, lecz i najbardziej obiecujące, ponieważ nagroda za wierność wychodzi poza granice doczesności.

CZYTAJ DALEJ

Unikatowe nagrania prymasa Wyszyńskiego na Festiwalu NNW w Gdyni

2022-10-01 15:48

[ TEMATY ]

film

kard. Stefan Wyszyński

KUL

Gdynia

Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Na Festiwalu NNW w Gdyni pokazano dziś film dokumentalny „KUL był zawsze w jego sercu”. Obraz w reżyserii Grażyny i Bogdana Czermińskich ukazuje związki błogosławionego - najpierw księdza, później biskupa i kardynała - Stefana Wyszyńskiego z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. W filmie wykorzystano unikalne i nieznane szerszej publiczności materiały archiwalne z czasów pobytu późniejszego Prymasa Tysiąclecia na KUL.

„Kiedy zobaczyliśmy te materiały, to wiedzieliśmy, że one będą podstawą tego filmu, bo w końcu większa widownia będzie mogła je zobaczyć” – powiedziała Family News Service Grażyna Czermińska. Jak dodała, na bogate archiwum twórcy natrafili przy okazji realizacji poprzedniego filmu o lubelskich wątkach życia kardynała Stefana Wyszyńskiego. Bogdan Czermiński podkreślił, że film „KUL był zawsze w jego sercu” to wspólna produkcja TVP3 Lublin i KUL-u, stąd możliwe było korzystane z archiwów katolickiej uczelni. „Głównie opieraliśmy się na tym, co w przepastnych archiwach KUL-u nie zawsze odkryte, trochę zakurzone leżało” – zaznaczył współtwórca dokumentu, wyrażając wdzięczność kadrze uniwersytetu za pomoc w dotarciu do interesujących materiałów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję