Reklama

List Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego na Tydzień Miłosierdzia 2002 r.

Niedziela częstochowska 41/2002

W dniu dzisiejszym rozpoczynamy 58. Tydzień Miłosierdzia. Będziemy go przeżywać pod hasłem: Wiara działa przez miłość (Ga 5, 6). Nie trudno nam myśleć i mówić o miłosierdziu Bożym w tych miesiącach. Nie zapomnieliśmy przecież wielkiego przesłania o miłosierdziu Bożym, jakie nam zostawił Ojciec Święty Jan Paweł II w sierpniu tego roku. Widzimy go wciąż w naszych wspomnieniach jak namaszcza ołtarz bazyliki Miłosierdzia Bożego z obrazem Jezusa Miłosiernego, idącego w naszą stronę z rozgrzeszającą dłonią. Słyszymy jak naucza, że Miłosierdzie Boże jest jedyną nadzieją i, posługując się słowami św. Faustyny, uwielbia z największą czcią Boga bogatego w miłosierdzie:
"O niepojęte i niezgłębione Miłosierdzie Boże, Kto Cię godnie uwielbić i wysławić może, Największy przymiocie Boga Wszechmocnego, Tyś słodka nadzieja dla człowieka grzesznego" (Dzienniczek, 951).
"Jak bardzo dzisiejszy świat potrzebuje Bożego miłosierdzia! - mówi papież. Na wszystkich kontynentach z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się wznosić wołanie o miłosierdzie. Tam, gdzie panuje nienawiść i chęć odwetu, gdzie wojna przynosi ból i śmierć niewinnych, potrzeba łaski miłosierdzia, które koi umysły i w serca, i rodzi pokój. Gdzie brak szacunku dla życia i godności człowieka, potrzeba miłosiernej miłości Boga, w której świetle odsłania się niewypowiedziana wartość każdego ludzkiego istnienia. Potrzeba miłosierdzia, aby wszelka niesprawiedliwość na świecie znalazła kres w blasku prawdy. Dlatego dziś, w tym sanktuarium, chcę dokonać uroczystego aktu zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu". I dalej wyraził Ojciec Święty życzenie: "Niech to przesłanie rozchodzi się z tego miejsca na całą naszą umiłowaną Ojczyznę i na cały świat. Niech się spełnia zobowiązująca obietnica Pana Jezusa, że stąd ma wyjść iskra, która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście" (por. Dzienniczek 1732)" (Przem. z 17 sierpnia 2002).
Ojciec Święty ustawił w tych słowach chrześcijańskie miłosierdzie i wszelką dobroć ludzką jako mającą swoje zakorzenienie w Bogu, który jest miłością miłosierną. Najgłębsze to zakorzenienie i największe zanurzenie wszelkiej działalności dobroczynnej, bo w źródłach samej istoty Bożej: "Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim" (1 J 4, 16). Miłosierdzie - to nie słabość jak głosili marksiści, to nie jakieś tuszowanie z litości problemów, jakie nurtują człowieka w życiu społecznym. To nie tani humanitaryzm czy czysto ludzka wrażliwość na biedę ludzką - to konsekwencja wiary w Boga wszechmogącego i miłosiernego. Nie może być mowy o pełnej łączności z Chrystusem bez ducha miłosierdzia wobec bliźnich. Bóg Ojciec najpełniej wypowiedział się w Synu swoim Jednorodzonym, który stał się dla nas człowiekiem i umarł z miłości do nas. Nie można też mieć łączności z Chrystusem bez uczestnictwa w Jego miłosierdziu. Nasza wiara chrześcijańska działa przez miłość. To ona jest niejako duszą tego, kto chce być uczniem Chrystusa.
Ojciec Święty głosząc miłosierdzie Boże równocześnie ukazywał obecność tego miłosierdzia w ludziach. Człowiek bowiem jest powołany do tego, by być świadkiem miłosierdzia Bożego. "Trzeba spojrzenia miłości - wołał na Błoniach krakowskich - aby dostrzec obok siebie brata, który wraz z utratą pracy, dachu nad głową, możliwości godnego utrzymania rodziny i wykształcenia dzieci, doznaje poczucia opuszczenia, zagubienia i beznadziei. Potrzeba "wyobraźni miłosierdzia", aby przyjść z pomocą dziecku zaniedbanemu duchowo i materialnie; aby nie odwracać się od chłopca czy dziewczyny, którzy zagubili się w świecie różnorakich uzależnień lub przestępstwa; aby nieść radę, pocieszenie, duchowe i moralne wsparcie tym, którzy podejmują wewnętrzną walkę ze złem. Potrzeba tej wyobraźni wszędzie tam, gdzie ludzie w potrzebie wołają do Ojca miłosierdzia: "Chleba naszego, daj nam dzisiaj". Oby dzięki bratniej miłości tego chleba nikomu nie brakowało! "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią" (Mt 5, 7) (Przem. z 18 sierpnia 2002).
Umiłowani Diecezjanie,
Potrzeba nam rzeczywiście bardzo pracy nad "wyobraźnią miłosierdzia´". Czy nie widzimy wokół siebie wzrastającego coraz bardziej ubóstwa materialnego i duchowego? Ojciec Święty modlił się w Kalwarii Zebrzydowskiej do Matki Bożej Miłosierdzia za ubogich i cierpiących, za bezrobotnych i wyrzuconych na bruk, ale równocześnie modlił się o otwarcie serc ludzi zamożnych, za przedsiębiorców, aby dawali bezrobotnym pracę i za takich, którzy by pomagali bezdomnym znaleźć dach nad głową. Wobec wzrastającego w naszych miastach i wioskach bezrobocia, nie wolno nam pozostać obojętnym. Powołany niedawno Arcybiskupi Komitet do Wsparcia Bezrobotnych rozwija powoli swą aktywność, ale potrzebne jest tu jeszcze większe zaangażowanie wszystkich, świeckich i duchownych. Konieczna i hojność na rzecz potrzebujących. Nasza archidiecezjalna Caritas i jej koła parafialne wraz z Akcją Katolicką, w czasie ostatnich wakacji wiele uczyniły na rzecz dzieci z rodzin uboższych i bezrobotnych - i wielkie dzięki im za to - ale z pewnością owocność ich pracy byłaby zwielokrotniona, gdybyśmy mieli większe fundusze materialne i większą liczbę ludzi w pełni oddanych tej sprawie. Zwracam się więc z gorącą prośbą do wszystkich: ubogich i bogatszych o życzliwość w ofiarach. W czasie klęsk żywiołowych tyle serca umiemy sobie okazywać, niech jednak miłosierna miłość objawia się na co dzień, w zwykłym, szarym życiu. "W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy. A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim" - prosi nas św. Paweł (Ga 6, 9 - 10).
W tym miejscu zachęcam też bardzo wszystkich do przeżywania Dnia Papieskiego 12 i 13 października. Będzie to możliwe dzięki katolickim środkom masowego przekazu. Bogaty program tego Dnia będzie miał swój centralny wyraz we Mszy św. za Ojca Świętego w niedzielę 13 października w naszej archikatedrze, o godz. 10.00. Ofiary składane z tej okazji przeznaczone są na pomoc dla uczącej się młodzieży z rodzin uboższych w skali całej Polski.
Prawda o Miłosierdziu Bożym nieustannie przynagla nas do czynów miłości chrześcijańskiej na co dzień. Tydzień Miłosierdzia jest jedynie przypomnieniem, okazją do pogłębienia świadomości o pilnych potrzebach ludzi dotkniętych ubóstwem, nieszczęściem, cierpieniem. Wyrażać się ono musi na terenie rodzin, szkół, parafii, środowisk pracy i wszędzie, gdzie żyje i cierpi człowiek. "Kalkutę macie u siebie" - mawiała Matka Teresa z Kalkuty. Człowiek w każdej chwili doznaje miłosierdzia Bożego, ale też nieustannie powinien go świadczyć innym. Wnet rozpoczniemy nowy rok pracy duszpasterskiej pod hasłem: Pokochać Chrystusa. Po roku Biblii i czasie przypominania sobie, że powinniśmy wciąż poznawać Chrystusa, wyakcentujemy w nowym roku tę prawdę naszej wiary, że powinniśmy Chrystusa pokochać. My, chrześcijanie mamy tę wielką łaskę, że możemy kochać Chrystusa. Sami jesteśmy kochani miłością Boga, miłością wieczną, potężną jak śmierć (por. Pnp 8, 6), powinniśmy więc tę miłość przyjmować i również ze wszystkich sił kochać Boga, wyrażając to miłosierną miłością do drugiego człowieka, zwłaszcza będącego w potrzebie. Ułatwić nam to mogą pewne znaki.
Zapowiadam już dziś w naszej archidiecezji taki znak: rok nawiedzenia obrazu Jezusa Miłosiernego. Obraz namalowany, omodlony, poświęcony na ten cel, odwiedzi wszystkie nasze kościoły.
Dzięki temu będziemy mogli niejako spotkać się z oczami miłującego nas Chrystusa. Według słów św. siostry Faustyny, oczy Jezusa na tym obrazie są oczami z krzyża. Oczy te kochają nas miłością wieczną, ale i wymagającą od nas rzetelnej, szczerej, nieudawanej miłości Boga, bliźniego i siebie samego. Domagają się z naszej strony głębokiej religijności, rzetelnej troski o własne zbawienie i świętość moralną, ale także miłosiernej miłości wobec drugich. Ufam, że nawiedzenie obrazu Jezusa Miłosiernego, będące na przedłużeniu wizyty Ojca Świętego w Polsce, dokona przemiany wewnętrznej w naszych sercach. Wiemy jak wiele łask otrzymują ludzie w czasie nawiedzenia Matki Bożej z Dzieciątkiem w kopii Obrazu Jasnogórskiego. Takie nawiedzenie w archidiecezji częstochowskiej będzie miało jednak miejsce dopiero za kilkanaście lat. Niech w tym roku "pokochania Chrystusa" spłyną łaski Bożego nawiedzenia poprzez obraz Jezusa Miłosiernego. W związku z tym, proszę już o modlitwy w czasie Mszy św. i w czasie nabożeństw różańcowych w intencji łask nawrócenia naszych serc i ducha miłosierdzia wobec drugich.
Już dzisiaj jednak, Umiłowani Bracia i Siostry, wzywam Was gorąco: przystąpmy do obrazu Jezusa Miłosiernego. Przeżyjmy jego treść w szczególny sposób w Tygodniu Miłosierdzia. Nasza wiara w Chrystusa nie może wyrażać się inaczej tylko przez miłość bliźniego: "Wiara działa przez miłość". Otwórzmy nasze serca dla siebie nawzajem, zwłaszcza w czynie konkretnej miłości. Otwórzmy je też na błogosławieństwo Jezusa Miłosiernego. Tak, jak jest na tym obrazie, On sam, Chrystus, nas błogosławi.
W zawierzeniu się Matce Bożej Miłosierdzia udzielam Wszystkim i ja błogosławieństwa, jako zapowiedź radości, które Bóg przygotował "ochotnym dawcom".

Częstochowa, 3 października 2002 r.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności

Niedziela Ogólnopolska 40/2016, str. 33

[ TEMATY ]

homilia

sharshonm/Fotolia

Prorok Habakuk, żyjący w drugiej połowie VII wieku przed Chrystusem, oburza się na zło panoszące się w świecie i zarzuca Bogu bezczynność. Widząc, że źli pozostają bezkarni, stawia pytania, które powtarzane są również w naszych czasach. Sprowadzają się one do dylematu: albo Bóg jest sprawiedliwy, ale nie wszechmocny, albo jest wszechmocny, ale nie jest sprawiedliwy. W takim spojrzeniu wyraża się niecierpliwość, która oczekuje natychmiastowej i skutecznej interwencji w celu przywrócenia zachwianej sprawiedliwości i właściwego porządku. Rzeczywiście, istnienie zła i przemocy w świecie stworzonym przez Boga stanowi ogromny problem. Ale nie jest tak, że nie znamy właściwej odpowiedzi. Prorok usłyszał mocne i trwałe zapewnienie: „Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności”. Pozostawać wiernym Bogu we wszystkich okolicznościach – oto wyzwanie najtrudniejsze, lecz i najbardziej obiecujące, ponieważ nagroda za wierność wychodzi poza granice doczesności.

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: ostatnie pożegnanie Franciszka Pieczki

2022-09-29 14:39

[ TEMATY ]

Franciszek Pieczka

PAP/Leszek Szymański

Mszą pogrzebową w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie-Falenicy pożegnali najbliżsi oraz ludzie kultury Franciszka Pieczkę. Wybitny aktor spoczął na cmentarzu w Aleksandrowie.

Wybitnego aktora przyszły pożegnać tłumy, w tym jego koledzy z planu filmowego i członkowie Związku Artystów Scen Polskich. Obecni byli m.in. Daniel Olbrychski, Jerzy Fedorowicz, Maja Komorowska czy Sylwester Maciejewski.

CZYTAJ DALEJ

Papież: sport ma wielką siłę tworzenia wspólnoty

2022-10-01 19:50

[ TEMATY ]

sport

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

„Kościół jest blisko sportu, ponieważ wierzy w grę i aktywność sportową jako miejsce spotkania ludzi, kształtowania wartości i braterstwa” - powiedział Papież do uczestników międzynarodowego szczytu: „Sport dla wszystkich – spójny, dostępny i na miarę każdej osoby”. Franciszek zaznaczył, że aby sprostać tytułowemu wyzwaniu należy podjąć je w drużynie i solidarnie połączyć siły. Zwrócił także uwagę, że sport czuje się w Kościele jak w domu, szczególnie w szkołach, oratoriach i centrach młodzieży.

Ojciec Święty stwierdził, że kiedy uprawiając sport, stawia się w centrum osoby, to wówczas wzrasta przyjemność ze wspólnej gry, rośnie w ludziach świadomość uczestnictwa, dzielenia się i poczucia bycia częścią grupy. Nawet zawodowcy nie powinni tracić smaku gry, zachowując „amatorskiego ducha” ponieważ ten wymiar jest fundamentalny, budzi radość, buduje relacje i rodzi przyjaźnie. Sport ma wielką siłę tworzenia wspólnoty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję