Reklama

Konsekracja Kościoła w Nieledwi

Ks. Henryk Krukowski
Edycja zamojsko-lubaczowska 42/2002

Świątynia to budowla składająca się z wielu elementów kamiennych, ceramicznych, drewnianych i żelaznych zespolonych w jedną całość. Przede wszystkim jednak jest ona wiernym odbiciem żywego Kościoła Chrystusowego, który składa się z wielu członków i gromadzi się w niedzielę i w inne uroczystości w tym miejscu, składając Bogu ofiarę Ciała i Krwi Jezusa. Miejsce - budowla, w której zbiera się Kościół Żywy, nazwano także kościołem. W naszej Ojczyźnie, buduje się w dalszym ciągu nowe kościoły, które jak za czasów króla Salomona trzeba konsekrować, czyli oddać je wyłącznie na chwałę Boga. 21 września odbyła się konsekracja kościoła pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Nieledwi.

Dom Boży

Wielkim wydarzeniem w dziejach Narodu Wybranego było wybudowanie przez króla Salomona nowej świątyni na cześć Pana Zastępów. Gdy budowę i przyozdabianie zakończono, przyszedł czas jej poświęcenia, czyli oddania dzieła ludzkich rąk na własność Bogu. Wówczas Salomon stanął przy ołtarzu i gorliwie modlił się za lud, prosząc Boga o stałą obecność i opiekę nad nim. Zdawał sobie sprawę, że jest to tylko dzieło pracy wielu ludzi nie mogące ogarnąć samego Stworzyciela, dlatego pyta: "Czy jednak naprawdę zamieszka Bóg na ziemi? Przecież niebo i niebiosa najwyższe nie mogą Cię objąć, a tym mniej ta świątynia, którą zbudowałem" (1 Krl 8, 27). Z dalszej lektury Słowa Bożego dowiadujemy się, że Bóg rozprasza wątpliwości Salomona, dając mu taką oto odpowiedź: "Wysłuchałem twoją modlitwę i twoje błaganie, które zanosiłeś przede Mną. Uświęciłem tę świątynię, którą zbudowałeś dla umieszczenia w niej na wieki mego imienia" (1 Krl 9, 3). Świątynię jerozolimską wiele razy burzono, potem znowu odbudowywano i poświęcano.
Z Ewangelii dowiadujemy się, że Jezus obdarza świątynię szacunkiem, mówiąc o niej "mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów" (Mk 11,17). Dlatego tak chętnie do niego śpieszy, gdy ma lat dwanaście i pozostaje tam kilka dni, a potem przybywa na każde święto modląc się i nauczając. Gdy Dom Boży był znieważany przez handlujących wziął do ręki bicz i "wyrzucił wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni" (Mt 21,12). Świątynia jerozolimska nie stała się jednak najważniejszym miejscem świętym chrześcijan, ponieważ tę funkcję przejął Wieczernik. To właśnie w Wieczerniku miało miejsce ustanowienie Najświętszego Sakramentu oraz zesłanie Ducha Świętego. Mimo tego, że Wieczernik stał się centrum Kościoła jerozolimskiego, Apostołowie w dalszym ciągu odwiedzali świątynię, modlili się w niej i nauczali do chwili, gdy zostali z niej wypędzeni lub zabici. Z czasem, gdy wierzących w Chrystusa przybywało, powstała też konieczność budowania nowych świątyń. Budowano je w Ziemi Świętej, budowano w Rzymie i Konstantynopolu, budowano potem w wielu innych częściach świata z kamienia lub z drewna, zawsze na chwałę Bożą.

Pod opieką Matki Bożej

Dzień 21 września 2002 r. pozostanie na długo w pamięci mieszkańców Nieledwi. Parafia dobrze się przygotowała do tej wielkiej uroczystości przez rekolekcje i spowiedź.
Licznie zebrane rzesze wiernych w podniosłym nastroju oczekiwały na przyjazd bp. Jana Śrutwy, którego zaproszono, by dokonał konsekracji nowo zbudowanego kościoła parafialnego pod wezwaniem Matki Bożej Częstochowskiej. Razem z parafianami oczekiwali kapłani obydwu dekanatów hrubieszowskich i kapłani archidiecezji lubelskiej - koledzy Księdza Proboszcza. Świątynia w Nieledwi została zbudowana przez wiernych i proboszcza ks. kan. Aleksandra Miszczaka w latach 1983 - 1987. Po skończeniu budowy pozostało wyposażenie wnętrza w marmurowy ołtarz, witraże i wszystko co jest potrzebne do kultu.
Po powitaniu Księdza Biskupa rozpoczęła się przy ołtarzu polowym piękna i wzruszająca liturgia poświęcenia nowego kościoła. Orszak procesyjny udał się w kierunku głównych drzwi kościoła, które pozostały zamknięte aż do przybycia Pasterza. Po odpowiedniej modlitwie procesja weszła do kościoła i rozpoczęła się bogata Liturgia Słowa przy wygaszonych światłach i nie nakrytym ołtarzu.
W ścianach kościoła umieszczono cztery marmurowe krzyże i świeczniki symbolizujące czterech Ewangelistów. Krzyże te zostały namaszczone poświęconym olejem przez dziekana ks. Andrzeja Puzona, którego Ksiądz Biskup upoważnił do tej czynności, następnie okadzone. Punktem kulminacyjnym uroczystości było namaszczenie ołtarza, dokonał tego Pasterz Diecezji. Na ołtarzu umieszczono naczynie z rozżarzonymi węglami, do którego Ksiądz Biskup wrzucił kadzidło. Woń kadzidła rozeszła się po całym kościele i wtedy zaświeciło słońce przebijając deszczowe chmury, które stało się znakiem, że chwała Boża to miejsce napełniła i uświęciła. Następnie zapalono wszystkie światła i po procesji z darami rozpoczęła się Liturgia Eucharystyczna na ołtarzu namaszczonym świętym olejem, w którym wcześniej złożono relikwie św. s. Faustyny.
Po skończonej Mszy św. zaproszeni goście udali się na posiłek do miejscowej szkoły.

Grodzisk Mazowiecki: Msza św. w intencji 5-letniego Dawida

2019-07-23 13:17

lk / Grodzisk Mazowiecki (KAI)

Parafia Przemienienia Pańskiego w Grodzisku Mazowieckim zaprasza w środę 24 lipca o godz. 19.00 na Mszę św. w intencji zmarłego tragicznie Dawida Żukowskiego. Ciało 5-latka znaleźli funkcjonariusze Policji w sobotę przy autostradzie A2 niedaleko Pruszkowa. Chłopiec zginął od ciosów zadanych ostrym narzędziem prawdopodobnie przez ojca, który niedługo potem popełnił samobójstwo.

L.C.Nottaasen / Foter.com / CC BY

Msza święta jest odpowiedzią wspólnoty parafialnej i wychowawczyń chłopca na oświadczenie jego matki, w którym m.in. poprosiła o modlitwę. – Okażmy nasze wsparcie rodzinie chłopca oraz pomódlmy się, aby dobry Bóg przyjął Dawidka do siebie – proszą duchowni.

Dawid Żukowski zaginął w środę 10 lipca. Jego ciało zostało odnalezione w sobotę 20 lipca wczesnym popołudniem przy zbiorniku retencyjnym blisko ekranów akustycznych wzdłuż autostrady A2 przy węźle Pruszków. Według prokuratury chłopiec zginął od wielu ciosów zadanych ostrym narzędziem, prawdopodobnie przez jego ojca, który po ukryciu zwłok 5-latka odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg relacji Skierniewice – Warszawa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak Lublin stał się Częstochową

2019-07-24 08:46

Anna Artymiak

Z okazji 70. rocznicy Cudu Lubelskiego Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium” przygotowało książkę pt. „Cud. W 1949 r. Lublin stał się Częstochową”. Publikacja opracowana przez Mariolę Błasińską przedstawia historię i świadectwa uczestników niezwykłych wydarzeń w katedrze lubelskiej.

Katarzyna Artymiak

Historia i świadectwa

Książka Marioli Błasińskiej jest pierwszą tak obszerną rekonstrukcją wydarzeń. Zawiera świadectwa uczestników cudu, jak i analizę dokumentów z 20 archiwów państwowych i kościelnych z całej Polski. Autorce udało się dotrzeć do wielu źródeł, w tym do państwowych dokumentów, powszechnie uważanych za zniszczone, a także do będących jeszcze w opracowaniu zbiorów z sekretariatu prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego. Najcenniejszym i najbogatszym źródłem były jednak zbiory Archiwum Archidiecezjalnego i archikatedry lubelskiej. M. Błasińska wykorzystała również materiały ze zbiorów osób prywatnych. Tytułowe zagadnienie omówione jest w kontekstach historycznym i religijnym, było to bowiem wydarzenie, które wpisało się w dzieje regionu i całego kraju, stając się źródłem wielu głębokich przeżyć duchowych. Książkę ubogaca cenny materiał fotograficzny, na który składają się zdjęcia historyczne oraz współczesne, a także skany dokumentów państwowych i kościelnych.

Prezentacja książki

W przededniu rocznicy Cudu Lubelskiego w Trybunale Koronnym odbyła się promocja książki z udziałem autorki oraz zaproszonych gości, m.in. abp. Stanisława Budzika, biskupów Ryszarda Karpińskiego i Mieczysława Cisło, proboszcza archikatedry ks. Adama Lewandowskiego, dyrektora „Gaudium” ks. Marka Szymańskiego, dyrektora lubelskiego oddziału IPN Marcina Krzysztofika i Jacka Wołoszyna (KUL/IPN). W spotkaniu uczestniczyli także: Jerzy Cichocki - świadek wydarzeń sprzed 70 lat oraz rodziny Zygmunta Dempka, chemika który badał łzę na obrazie, i Heleny Rawczuk, młodej kobiety, która w lipcu 1949 r. zginęła przed katedrą.

Opowiadając o pracy nad książką, Mariola Błasińska podkreślała, że największe wrażanie zrobiły na niej świadectwa. Przywołała jedno, Stefani z Kozienic, do której 3 czerwca, dokładnie miesiąc przed rocznicą Cudu Lubelskiego, przyszła we śnie Matka Boża. Chora kobieta usłyszała słowa: „wytrzymaj jeszcze miesiąc”; była przekonana, że umrze. Kiedy dowiedziała się o cudzie w Lublinie, wybrała się do katedry. Modląc się przed obrazem Matki Bożej dostrzegła, że postać Maryi jest dokładnie taka sama, jak z jej snu. Uzdrowiona kobieta co roku przyjeżdżała do katedry i składała świadectwo; w latach 60. XX wieku złożyła wotum wdzięczności za dar uzdrowienia.

Relacja świadka

Bezpośrednim świadkiem zdarzenia z 1949 r. był gen. Jerzy Cichocki, obecnie prezes kraśnickiego okręgu Związku Piłsudczyków RP. - Byłem jednym z pierwszych świadków cudu, który miał miejsce w katedrze lubelskiej. W ostatnich dniach czerwca, po skończeniu gimnazjum, zdawałem egzaminy do technikum budowlanego w Lublinie. To była niedziela; miały być ogłoszone wyniki z pierwszej części egzaminu. Z kolegą pojechaliśmy do szkoły i okazało się, że zostaliśmy dopuszczeni do egzaminów ustnych. Wracając, szliśmy przez Krakowskie Przedmieście; po południu przechodziliśmy koło katedry. Zaproponowałem, by wstąpić na odmówienie pacierza w intencji dalszych egzaminów. Kiedy weszliśmy do kościoła było już po sumie, prawie pusto. Odmówiliśmy pacierz i w tym czasie usłyszeliśmy płacz, jakieś krzyki. Poszliśmy do lewej nawy by zobaczyć, co się stało. Odruchowo spojrzałem na obraz Matki Bożej i zobaczyłem, jak po prawej stronie utworzyła się krwawa łza, która popłynęła wzdłuż twarzy i zniknęła przy brodzie. Wszyscy padliśmy na twarz i zaczęliśmy się modlić. Zaraz pojechaliśmy do domu; o wszystkim opowiedziałem rodzicom, którzy tego samego dnia wybrali się do katedry - mówił J. Cichocki.

Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej Gaudium zwraca się z prośbą, by świadkowie cudu, bądź osoby posiadające wiedzę lub materiały dotyczące samego wydarzenia jak i represji czy uzdrowień, zgłaszały się do siedziby wydawnictwa przy ul. Ogrodowej w Lublinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem