Reklama

Hollywoodzki aktor na rzecz prześladowanych chrześcijan

2014-03-26 09:02

Archiwum Fundacji SOS dla Życia

Na Podkarpaciu powstaje Ośrodek Pomocy dla Prześladowanych Chrześcijan. Aby zwrócić uwagę szerszej społeczności na problem dyskryminacji chrześcijan na świecie, odbyła się w Rzeszowie wielka impreza charytatywna. Na zaproszenie organizatorów wziął w niej udział m. in. Stephen Baldwin, gwiazda Hollywood.

Stephen Baldwin jest jedynym konserwatystą i głęboko wierzącym chrześcijaninem z aktorskiego klanu Baldwinów. Jego rodzice byli katolikami. Szybko stał się popularnym aktorem, choć nie zagrał w takich przebojach, jak jego starsi bracia Alec czy William. Pojawiał się najczęściej w komediach i wielu filmach klasy B. Aktor w swoim życiu miał problemy z alkoholem i narkotykami. Przełomem w życiu Stephena był zamach na WTC w 2001 roku, który spowodował jego nawrócenie się na chrześcijaństwo. Aktor wyznał swoje grzechy w wydanej w 2006 roku książce "The Unusual Suspect", której tytuł nawiązywał do amerykańskiego tytułu filmu „Podejrzani”. To właśnie w niej opisał swoją przemianę, i zawierzenie Chrystusowi.

Reklama

O idei Ośrodka Pomocy dla Prześladowanych Chrześcijan z jego autorem, ks. Tomaszem Jegierskim, prezesem Fundacji „SOS dla życia”, rozmawia Dorota Zańko

Dorota Zańko: - Proszę powiedzieć, na jakim etapie realizacji znajduje się Ośrodek Pomocy dla Prześladowanych Chrześcijan?

Ks. Tomasz Jegierski: Ten projekt realizujemy wspólnie z oo. Bernardynami z Rzeszowa. Ośrodek powstanie na Podkarpaciu. Rozważamy jeszcze dokładną lokalizację. Mamy już projekt placówki. Obiekt będzie liczył 40 mieszkań dla 160 osób. Aby ruszyć z budową, potrzebujemy jednak zgromadzić odpowiednie środki. Stąd pomysł na bal charytatywny.

- Dobór gwiazd na tym balu nie był przypadkowy?

Zaprosiliśmy osoby, które swoim życiem świadczą o Panu Bogu. Był kompozytor Krzesimir Dębski, piosenkarka Anna Jurksztowicz, Ireneusz Krosny i aktorzy: Radosław Pazura, Paweł Królikowski, Dorota Chotecka raz Małgorzata Ostrowska-Królikowska. Główną gwiazdą wieczory był hollywoodzki aktor Stephen Baldwin, z którym do Rzeszowa przyjechała Patricia Arias, doradca byłego prezydenta USA, Georga Busha. Imprezę prowadził Jan Pospieszalski. Stephen Baldwin dał gościom świadectwo nawrócenia. Od 11 lat jest chrześcijaninem. Swe nawrócenie zawdzięcza niani, która śpiewała jego pierwszej córce tylko pieśni o Jezusie.

- Skąd będzie pochodzić pierwsza grupa prześladowanych chrześcijan, która trafi do ośrodka pomocy?

Warto zauważyć, że chrześcijanie prześladowani są każdego dnia w wielu miejscach świata. My słyszymy tylko o pojedynczych przypadkach. Grupą, która bardzo mocno prześladuje chrześcijan, są muzułmanie, choć nie wszyscy. Naszą działalność chcielibyśmy rozpocząć od pomocy grupie, która może zwrócić uwagę całego świata. Otóż w Syrii jest grupa chrześcijan, którzy jako ostatni mówią w języku aramejskim, w języku Jezusa Chrystusa. Ta społeczność liczy ok. 2,5 osób. Zależy nam na tym, aby ta grupa etniczna nie zaginęła.

- Dlaczego ten ośrodek powstaje akurat na Podkarpaciu. Ksiądz, na co dzień pełni posługę duszpasterską w Kanadzie. Dlaczego zatem fundacja wybrała nasz region?

Nasza fundacja prowadzi także ewangelizacją przez środki audiowizualne i przy tej pracy mieliśmy okazję poznać osoby z Podkarpacia. Poza tym, Kanada stała się poletkiem wielkich eksperymentów sekularyzacji. Spowodowało to, że dzisiaj mamy sytuację wielkiego odejścia od wiary. Np. w Prowincji Quebec skąd w latach 60. ubiegłego wieku wysyłano najwięcej misjonarzy na cały świat, dzisiaj tylko cztery procent społeczności chodzi do kościoła, a jeden procent wierzy w Pana Boga. Apostazja narodu już się w Kanadzie odbyła. Zwróciliśmy uwagę na Podkarpacie, które jest regionem bardzo katolickim. I stąd nasze działania ukierunkowaliśmy na ten rejon.

- Na jakie wsparcie będą mogli liczyć ci, którzy trafią do Ośrodka Pomocy dla Prześladowanych Chrześcijan?

Myślimy o tych działaniach kompleksowo. Chcielibyśmy zapewnić im tutaj nie tylko sam byt, ale również planujemy stworzyć pespektywę pracy, zatrudnienia. Te osoby mogłyby np. uczyć mieszkańców Podkarpacia języka aramejskiego. Przyniosłoby to obopólna korzyść.

- A jak na problem przyjmowania uchodźców zapatrują się władze, w tym kościelne? Trzeba przyznać, że nie mamy zbyt dużego doświadczenia w tym zakresie.

Z perspektywy Kanady Kościół, jak i instytucje rządowe, mają wypracowane pewne schematy, które mogą zostać wykorzystane przez władze na Podkarpaciu, stąd nasz udział jest tutaj bardzo pomocny. Współpracujemy w tutaj w rozmowach legislacyjnych. W pierwszej kolejności chcielibyśmy pomóc najbardziej bezbronnym osobom - starszym, dzieciom, kobietom, niepełnosprawnym. Ten ośrodek chcemy potraktować jako początek jeszcze większych działań na polu obrony chrześcijaństwa w wielu miejscach. Chcemy, aby był on takim „wyrzutem sumienia”, żeby usłyszało o nim jak największe grono ludzi. Na naszych oczach dzieje się holocaust chrześcijan, a świat o tym zupełnie nie chce słyszeć. I o tym właśnie powinna mówić Polska.

Tagi:
prześladowania

Chile: demonstranci zdemolowali stołeczny kościół

2019-11-09 19:14

pb (KAI/rpp.pe) / Santiago de Chile

Zamaskowani uczestnicy antyrządowej demonstracji w Santiago de Chile wtargnęli 8 listopada do XIX-wiecznego kościoła pw. Wniebowzięcia Matki Bożej w centrum miasta.

BP KEP

Aby obronić się przed siłami porządkowymi zbudowali barykadę z kościelnych ławek, konfesjonałów, figur i obrazów wyniesionych ze świątyni i połamanych na kawałki. Barykada została następnie podpalona.

Dziesiątki tysięcy ludzi demonstrowało tego dnia w różnych punktach Santiago de Chile przeciwko nierównościom społecznym i wzrastającym kosztom utrzymania, domagało się dymisji prezydenta Sebastiana Piñery i zmiany konstytucji. W ciągu trzech tygodni manifestacji zginęło już 20 osób, ponad tysiąc zostało rannych, a ponad 7 tys. aresztowano.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Belgia: biskupi przeciwni dalszemu ułatwianiu aborcji

2019-11-14 15:23

pb / Bruksela (KAI)

Belgijscy biskupi sprzeciwiają się dalszemu ułatwianiu aborcji. Niespełna rok po usunięciu "dobrowolnego przerwania ciąży" z kodeksu karnego, tamtejszy parlament pracuje nad nowelizacją ustawy aborcyjnej. Zamierza wydłużyć możliwość dokonania aborcji do 18. tygodnia ciąży, a także skrócić obowiązkowy czas na zastanowienie się z sześciu dni do 48 godzin. Ponadto aborcja stałaby się w świetle prawa zwykłym zabiegiem medycznym.

Przyznając, że "prawo może uważać aborcję za zwyczajny akt medyczny", biskupi zwracają uwagę, że nie jest ona tak przeżywana przez osoby, które się jej poddają, często doświadczając "wstrząsu i rozpaczy". - Sugerując, że chodzi o zwykły zabieg, prawo nie bierze w ogóle pod uwagę odczuć ani przeżyć tych osób - wskazują hierarchowie. I dodają, że lekkie traktowanie tego problemu powiększy jeszcze "przerażenie i samotność" kobiet.

Podkreślają przy tym, że traktowanie aborcji jako zwykłego zabiegu medycznego sprawi, że będzie się miało do niego "prawo". - Kto będzie zadawał pytania lub odmawiał wykonania aborcji zostanie ukarany. Dotyczy to zarówno lekarza, jak i kobiety. Powoływanie się na wolność sumienia będzie również coraz trudniejsze, choć się je [w projekcie] zachowuje - analizują biskupi.

Przypominając, że "państwo prawa zapewnia ochronę" godności i integralności fizycznej człowieka, pytają, czy nie dotyczy to także życia nienarodzonego; dlaczego traktuje się je tak, jakby nie było to jeszcze ludzkie życie; gdzie jest jego granica i dlaczego akurat tu [w 18. tygodniu ciąży - KAI] i dlaczego wymienione kwestie "są tak rzadko poruszane, albo wręcz nigdy, w dyskusji" na ten temat.

Zauważają, że w prasie pojawiają się przestrogi przed zmianą ustawy, wyrażane przez środowiska medyczne i uniwersyteckie. - Nie wywodzą się one z konkretnej perspektywy ideologicznej. Ten problem dotyczy całego społeczeństwa i każdego z nas - piszą hierarchowie, ubolewając, że przedstawiane argumenty nie są traktowane jako istotne. Za niezrozumiałe uważają to, że "tak ważny i delikatny problem jest załatwiany tak szybko i bez uprzedniej pogłębionej dyskusji".

Pod oświadczeniem podpisali się "kard. Joseph De Kesel i biskupi Belgii".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ostatnie wołanie Maryi - o kryzysie w Kościele i nadziei w Matce Bożej

2019-11-15 10:04

ks. Piotr Glas /Esprit

Nakreślony przez Matkę Bożą w przesłaniu z Quito obraz świata, Kościoła i stanu wiary jest dość przerażający. Masowa apostazja, odejście od Boga i wiary, brak świadomości grzechu, bluźnierstwa i świętokradztwa – odnosimy wrażenie, że to wszystko dziś nas otacza. Maryja wiedziała, jako los czeka świat, opisała duchowe źródła tej tragedii, a także – i to jest nasza nadzieja – wskazała nam wszystkim już w tamtym czasie drogi wyjścia.

youtube.com / DobreMedia

Maryja wiedziała, że na przełomie XX i XXI wieku będziemy przeżywać potężny kryzys wiary, Kościoła, rodzin i tożsamości kapłańskiej i z tego powodu już wtedy nas na to przygotowywała i jednocześnie zapewniała, że bardzo nas kocha i będzie z nam towarzyszyć także w trudnych momentach.

Dla wielu współczesnych teologów płynąca z objawień w Quito diagnoza obecnej sytuacji jest nie do przyjęcia. Są przekonani, że żyją w cudownych czasach posoborowego triumfu otwartości, tolerancji oraz dialogu, wspaniałego rozwoju ekumenizmu i odrzucenia przestarzałych koncepcji. Na to co się teraz dzieje, warto jednak spojrzeć z perspektywy ewangelicznej. Warto uświadomić sobie, jakie owoce przynosi współczesność czy owo słynne posoborowe otwarcie. Skoro podobno jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Dlaczego tylu ludzi odchodzi od Kościoła? Dlaczego tylu księży przeżywa wielkie problemy duchowe lub nawet rezygnuje z kapłaństwa? Dlaczego jest tak mało powołań? Te pytania trzeba sobie stawiać.

Dzięki ostrzeżeniom Maryi wiemy, iż czekają nas trudne czasy. Powinniśmy być na nie przygotowani. Lecz Matka Boża nie straszy, nie chce wprowadzić nas w depresję duchową – Ona jak kochająca Matka pokazuje drogę, którą musimy podążać jako ludzie, ale także jako wspólnota Kościoła. Obiecuje, że przeprowadzi nas przez wszystkie zawirowania, że nie zostawi nas samych. Mówi do nas: „Walczcie, jesteście wybrani. Jestem po waszej stronie. To minie, nie załamujcie się, nie zniechęcajcie się, kiedy doświadczycie zgorszenia.”

Fragmenty książki ks. Piotra Glasa pt. "Ostatnie włanie Maryi" wyd. Esprit, Kraków 2019 Link do książki

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem