Reklama

Polska

Abp Carballo do zakonnic: bez wiary życie kontemplacyjne byłoby absurdem

2014-03-26 13:18

[ TEMATY ]

zakon

siostry

zgromadzenie

Jowita Kostrzewska

„Bez wiary życie kontemplacyjne byłoby absurdem” – mówił do sióstr z zakonów kontemplacyjnych abp Jose Rodriguez Carballo 25 marca w licheńskiej bazylice. Sekretarz Kongregacji Instytutów ds. Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego wziął udział w VIII Zebraniu Plenarnym Konferencji Przełożonych Żeńskich Klasztorów Kontemplacyjnych w Polsce w Licheniu i wraz z nuncjuszem apostolskim abp Celestino Migliore przewodniczył Mszy św.

Korzystając z kielicha oraz pateny podarowanych licheńskiemu sanktuarium przez śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z okazji beatyfikacji o. Stanisława Papczyńskiego w 2007 roku, abp Jose Rodrigues Carballo celebrował wczorajszego wieczoru Mszę św. w licheńskiej bazylice.

Wizyta znamienitych gości w Licheniu miała związek z trwającym od poniedziałku, 24 marca, VIII Zebraniem Plenarnym Konferencji Przełożonych Żeńskich Klasztorów Kontemplacyjnych w Polsce. Podczas wczorajszej Mszy św. abp Carballo zwrócił się w homilii do obecnych na licheńskim spotkaniu sióstr z przesłaniem, aby „były kobietami żywej wiary, czyli w każdym momencie swojego zakonnego życia mówiły „tak” Bogu, jak uczyniła to Maryja”.

Reklama

Zwrócił także uwagę na trzy zasadnicze „tak”, które możemy dostrzec w całej historii zbawienia: „Pierwsze „tak” jest tym, które Bóg wymawia na początku stworzenia – uczyńmy człowieka na obraz i podobieństwo nasze, który będzie owocem stworzenia; drugie „tak”, które zmienia historię świata wypowiada Syn Boży przychodząc na świat i jako owoc tego „tak” mamy zbawienie; trzecie „tak” wypowiada Maryja z Nazaretu mówiąc "niech mi się stanie według słowa Twego”, którego owocem jest Wcielenie” – mówił wczoraj abp Carballo.

Podsumowując swoje rozważania hierarcha wskazał na ostatnie „tak”, które każdy z nas winien indywidualnie powiedzieć Bogu, do czego doskonałą okazją była wczorajsza uroczystość Zwiastowania Pańskiego, będąca jednocześnie Dniem Świętości Życia. Jak dodał arcybiskup „z głębi naszego serca wszyscy tutaj obecni jesteśmy zaproszeni do tego, aby powiedzieć: "Niech mi się stanie według słowa Twego”.

„Bądźcie kobietami wiary, w każdym momencie życia mówiąc „tak”, jak uczyniła Maryja. Bez wiary życie było by bez sensu, a życie kontemplacyjne byłoby absurdem. Nie ma wiary, jeśli nie ma spotkania z Jezusem” – zakończył hierarcha.

W trakcie Mszy św. 27 osób z licheńskiej parafii przyłączyło się do inicjatywy modlitewnej zwanej Dziełem Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Każda z nich zobowiązała się do odmawiania każdego dnia przez 9 miesięcy specjalnej modlitwy połączonej z dziesiątkiem różańca w intencji konkretnego, znanego Bogu nienarodzonego dziecka, którego życie jest zagrożone. Zewnętrznym znakiem rozpoczęcia modlitwy było przyjęcie przez każdą osobę zapalonej świecy symbolizującej zmartwychwstałego Chrystusa. Obrzędowi Duchowej Adopcji przewodniczył Nuncjusz Apostolski w Polsce, abp Celestino Migliore.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sprawa kasacyjna ws. zadośćuczynienia od chrystusowców odwołana

2019-12-18 07:08

[ TEMATY ]

zakon

Paweł Bugira

Sprawa kasacyjna ws. zadośćuczynienia od chrystusowców została odwołana z powodu wniesienia przez pełnomocnika ofiary byłego ks. Romana B. wniosku o wyłączenie sędziów – poinformował KAI ks. Marek Grygiel, rzecznik chrystusowców. We wrześniu Sąd Najwyższy postanowił, że zajmie się rozpatrzeniem skargi kasacyjnej od wyroku przyznającego milion zł zadośćuczynienia na rzecz ofiary wydalonego już ze stanu kapłańskiego i ze zgromadzenia zakonnego Romana B. Były kapłan dopuścił się przed laty wielokrotnego molestowania i zgwałcenia małoletniej Katarzyny.

„Zgodnie z zarządzeniem z dnia 17 grudnia 2019 r. odwołano rozprawę w sprawie II CSK 124/19 z powodu wniesienia przez pełnomocnika powódki w dniu 11 grudnia 2019 r. wniosku o wyłączenie sędziów (wniosek podlega rozpoznaniu zgodnie z procedurą przewidzianą w art. 52 § 2 k.p.c.)” - poinformował KAI ks. Marek Grygiel, rzecznik chrystusowców.

Decyzję o skierowaniu skargi kasacyjnej do rozpoznania na rozprawę podjęto w ramach jej wstępnej kontroli, tzw. przedsądu, miała się ona odbyć 20 grudnia 2019 r.

Uzasadnienie przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpatrzenia nie jest znane. Wyrok w sprawie zadośćuczynienia na rzecz ofiary b. księdza Romana B. zapadł w styczniu ub. roku i był nieprawomocny. Towarzystwo Chrystusowe złożyło w tej sprawie apelację.

Mec. Krzysztof Wyrwa, pełnomocnik Towarzystwa Chrystusowego wyjaśniał, że na gruncie obowiązujących przepisów prawa w Polsce nie można przenosić odpowiedzialności za te czyny (w tym cywilnej odszkodowawczej) ze sprawcy na kościelne osoby prawne. Sprawcy tych czynów dopuszczają się ich na własny rachunek i ponoszą osobistą odpowiedzialność przed ofiarami,które skrzywdzili oraz przed prawem”.

Dodał przy tym, że w sprawie czynów karalnych, których dopuściły się osoby duchowne, należy podkreślić, że stanowisko Kościoła i podejście prawne nie zmieniły się. “Takie czyny są haniebne i winny być ścigane, a ich sprawcy ukarani” – podkreślił mec. Wyrwa.

Decyzję sądu pierwszej instancji o zasądzeniu zadośćuczynienia podtrzymał 2 października ub. roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu.

W apelacji przyznano pełnoletniej dziś kobiecie 1 mln zł zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od 7 maja 2016 r., kwoty 16 tys. zł tytułem comiesięcznej renty za okres od maja 2016 r. do grudnia 2017 r. oraz 800 zł renty miesięcznie płatnej począwszy od stycznia 2018 r. W rozmowie z KAI mec. Krzysztof Wyrwa potwierdził wówczas, że Towarzystwo Chrystusowe zdecydowało się nie tylko wypłacić 1 mln zł zadośćuczynienia, ale też zrealizować całe wykonanie wyroku, które zostało określone prawomocnym orzeczeniem Sądu Apelacyjnego.

“Wyrok był prawomocny. Gdybyśmy nie uregulowali tej należności, strona przeciwna mogłaby wnieść sprawę do komornika. Spowodowałoby to kilkanaście procent dodatkowych opłat komorniczych. W związku z tym wyrok wykonaliśmy” – dodał.

Ks. Roman B. został aresztowany w czerwcu 2008 po tym, jak rok wcześniej jego ofiara, małoletnia dziewczynka, opowiedziała o molestowaniu seksualnym, w tym wielokrotnym zgwałceniu przez księdza. Kapłan został skazany w 2009 r. na osiem lat więzienia. Jego obrońcy odwołali się od decyzji sądu i sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia.

Według doniesień medialnych, w sądzie duchowny przyznał się do kilkudziesięciu przestępstw seksualnych, ale zaprzeczył biciu ofiary i planowaniu działań z góry. Sąd podjął wówczas decyzję o zmniejszeniu kary do 4,5 roku leczenia psychiatrycznego na oddziale szpitalnym w zakładzie karnym. W 2010 r. wyrok został złagodzony o pół roku. Ksiądz wyszedł na wolność dwa lata później.

Po wyjściu z więzienia wrócił do zgromadzenia. “Ksiądz Roman od czasu zakończenia odbywania zasądzonej kary więzienia przebywa w domu zakonnym naszego zgromadzenia w Puszczykowie. Jest to dom księży emerytów i ks. Roman pomaga tam starszym współbraciom spełniając codzienne posługi” – informował w styczniu 2017 r. generał chrystusowców ks. Ryszard Głowacki w odpowiedzi na list abp. Stanisława Gądeckiego.

Przełożony chrystusowców zapewniał też w liście, że ks. Roman został zawieszony we wszystkich czynnościach duszpasterskich i tego zakazu przestrzega, nie prowadząc żadnej działalności kapłańskiej w parafiach, nie katechizuje, ani nie ma kontaktu z dziećmi i młodzieżą, a kaplica w Puszczykowie nie jest kaplicą publiczną.

“W Towarzystwie Chrystusowym nie ma absolutnie żadnego przyzwolenia na tego typu działania, bądź ukrywanie czynów przestępczych tak bardzo sprzeniewierzających się powołaniu kapłańskiemu i zakonnemu. Mamy nadzieję, że nigdy więcej taka sytuacja się u nas nie powtórzy” – podkreślił ks. Ryszard Głowacki.

W tym samym liście generał chrystusowców poinformował, że zgodnie z poleceniem Stolicy Apostolskiej, wobec ks. Romana B. został wszczęty kanoniczny proces karno-administracyjny. KAI zwróciła się z pytaniem do Towarzystwa Chrystusowego o stan procesu. Jak poinformował ks. Jan Hadalski TChr, rzecznik prasowy Towarzystwa Chrystusowego, administracyjny proces karny ks. Romana B. zakończył się wydaleniem go ze stanu duchownego. Dekret wydalający został wystawiony 19 grudnia 2017 r.

Oddzielny proces dotyczył wydalenia ze zgromadzenia – tu dekret wydalający nosi datę 25 czerwca 2018 r. Roman B. nie jest więc już ani osobą duchowną, ani członkiem Towarzystwa Chrystusowego.

CZYTAJ DALEJ

Medjugorie. Miejsce objawienia... Kościoła

2020-01-14 10:24

Niedziela Ogólnopolska 3/2020, str. 19

[ TEMATY ]

Medjugorie

Archiwum autora

Kościół św. Jakuba w Medjugorie

Już dziś mówi się o Medjugorie nie jako o miejscu ukazywania się Matki Bożej, ale o miejscu... objawiania się mocy sakramentów Kościoła.

Medjugorie komuś przeszkadza. Może nawet nie tyle samo objawienie, ile... jego odbiór. W końcu wiele jest objawień maryjnych, nawet oficjalnie uznanych, a jednak nie mają one tak masowego przełożenia na ludzkie losy. O niektórych z nich właściwie nic nie wiemy. Kto słyszał o Betanii (1976), Cuapie (1980), San Nicolas (1983)... Tymczasem orędzie z Medjugorie znają miliony i dostrzegają w nim zaproszenie do zmiany życia na „według Ewangelii”. Więcej – i to znowu szczególny fenomen – ludzie wracają do domów, a nawrócenie trwa...

Zasłuchanie w to orędzie jest masowe i zmienia (na stałe!) życie milionów osób (aż tylu!). Zauważmy, że po tylu już latach trwania objawień tę ziemię zdążyło opuścić więcej niż jedno pokolenie ludzi nawróconych przez Medjugorie. Ci ludzie nie trafili do piekła, do którego może szli... Czy dla Boga i dla Kościoła jest coś ważniejszego niż to?

Wincenty Łaszewski

GŁOS KOŚCIOŁA: „Medjugorie są to przede wszystkim ludzie, którzy tu przyjeżdżają, którzy się tu modlą, tutaj się przemieniają, stąd wyjeżdżają do swoich krajów i tam niosą ducha Ewangelii” – tłumaczy abp Henryk Hoser. Zdaniem papieskiego wysłannika, w sanktuarium Królowej Pokoju najważniejsi są właśnie ludzie – nie orędzie objawień. A jeśli mówimy o orędziu... słyszymy o orędziu Ewangelii! Piękne to, prawda?

GŁOS ANTY-KOŚCIOŁA: Trudno się dziwić, że komuś Medjugorie przeszkadza. Więc słyszymy, że „to jest od diabła!”, że to „manipulacja”, że „masoneria”, że „dla zysku i sławy”, że „wizjonerzy żyją w luksusach”, że „podróżują po świecie”...

Jeśli to nie wystarcza, by zasiać niepokój, przedstawia się nam inne oskarżenie: Medjugorie ma za zadanie odciągnąć ludzi od Fatimy – jedynego orędzia, które może ocalić świat. Dlatego te przesłania są takie cudowne, niezwykłe, wiarygodne... Mają przykuć ludzi do siebie, tym samym nie dopuścić do triumfu Niepokalanego Serca.

Można jeszcze próbować skompromitować same objawienia. Nie wypowiadamy się o ich prawdziwości, bo to rola kościelnych urzędów, ale abp Hoser potwierdza, że nie ma tu błędów doktrynalnych. Coraz głośniej mówi się też o tym, że do Medjugorie może zostać zastosowany precedens z Kibeho (objawienia w Afryce, uznane w 2001 r.; warto wspomnieć, że w ich zatwierdzeniu dużą rolę odegrał właśnie abp Henryk Hoser, będący wówczas misjonarzem w Rwandzie). Pojawiają się głosy, że taka decyzja może zapaść jeszcze w tym roku... Kościół ogłosiłby wiarygodnymi pierwsze objawienia, ograniczyłby liczbę wizjonerów do dwóch-trzech, bo – podobnie jak w Kibeho – potem treści się powtarzają, a inni wizjonerzy nie wnoszą do objawienia nic nowego.

Gdyby tak się stało, byłoby to kolejne potwierdzenie, że Medjugorie jako „teren objawień” spełniło swą misję.

Już dziś mówi się o Medjugorie nie jako o miejscu ukazywania się Matki Bożej, ale o miejscu... objawiania się mocy sakramentów Kościoła.

PROROCZE MIEJSCE: W tej parafii jest prawdziwy, żywy, napełniony mocą Kościół. Nieważne, czy Msze odprawia święty czy najgorszy kapłan – zawsze jest ona doświadczeniem obecności i miłości Boga, który uzdrawia, nawraca, rodzi nowe życie. Nieważne, kto spowiada: sakrament zawsze ujawnia swą moc. Ludzie mówią o odbytych tam „spowiedziach życia”...

Medjugorie – miejsce modlitwy, liturgii, sakramentów, miejsce nawrócenia. Tak widzi je papieski wysłannik. Tego typu znak – mówiący, że odnowa Kościoła jest na wyciągnięcie ręki! – jest niezwykle potrzebny w czasach obecnego kryzysu. Gdyby prorocka misja Medjugorie rzeczywiście oznaczała bycie zaczynem odnowy Kościoła, a w naszych parafiach zaczęło się ujawniać to, co tam – moc sakramentów, wówczas Medjugorie okazałoby się jednym z najważniejszych miejsc na duchowej mapie świata.

Nie będziemy chyba długo czekać na weryfikację tej tezy.

Wincenty Łaszewski, mariolog, pisarz, tłumacz

CZYTAJ DALEJ

Polski raper wcielił się w postać Jamesa Bonda

2020-01-24 09:41

[ TEMATY ]

film

muzyka

facebook.com/tau.bozon

Oparty plecami o samochód spojrzał w prawo by odwrócić uwagę od natłoku myśli i jeszcze raz przyjrzeć się owocom pierwszych minut dnia. Dnia, w którym wiele się zmieni. A może zmieni się i on sam. Liczył na to.

- Pożyjemy, zobaczymy - wyraźna myśl powtórnie przebiegła przez pole widzenia jego oczu duszy. Pożyjemy - powtórzył nieśmiało ustami. - tak swoją rolę Jamesa Bonda, którą zagrał w Londynie opisywał tuż przed premierą Tau - raper, który w swoich utworach stara się nieść chrześcijańskie wartości i promować życie z Bogiem.

Tajemnicze wcielenie się kieleckiego artysty w rolę znanego brytyjskiego agenta, związane jest z jego nowym utworem pt. "Secret Service", z nadchodzącej płyty "Dziecko Króla".

W teledysku ,,wystąpił’’ Aston Martin DB5. Jest to oryginalny egzemplarz, który brał udział w zdjęciach dokumentalnych do jednej z części Jamesa Bonda. Pojawiła się również replika broni AK47.

Zapraszamy do sprawdzenia teledysku i tego, jak polski raper poradził sobie w tej niełatwej roli Agenta 007:

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję