Reklama

Ludzie dobrzy, pamiętajcie! (1)

Tadeusz Wojciech Grygiel
Edycja szczecińsko-kamieńska 42/2002

Pod takim hasłem 9 sierpnia br. w lesie Hajki na terenie rolniczej gminy Karcewicze, obok wsi Jeśkowicze i Malewo, na 11 kilometrze drogi od Nieświeża do Snowia, odbyła się uroczystość i nabożeństwo ekumeniczne, upamiętniające 60. rocznicę zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich II Rzeczpospolitej, katolikach i Polakach powiatu nieświeskiego, byłego województwa nowogródzkiego, dziś obwodu mińskiego na Białorusi, dokonanej 5 sierpnia 1942 r. przez białoruskich kolaborantów z rozkazu władz hitlerowskich.
Polanę obok mogiły wypełnili mieszkańcy sąsiednich wsi i odległych zakątków powiatu nieświeskiego.
Mogiłę odnowiono, na wyższym pomniku piękny złocisty krucyfiks i napisy w dwóch językach: polskim i rosyjskim przyciągały wzrok. Po bokach pomników widoczne były 2 duże granitowe sześciany, na których wyryto nazwiska ofiar. Mogiła tonęła w różnobarwnych kwiatach i płomieniach zniczy, pięknie prezentowały się proporczyki w narodowych barwach polskich, a w poprzek mogiły ułożono szerokie biało-czerwone szarfy. Złociste litery na szarfach mówią, że są one poświęcone spoczywającym tu podoficerom 27. Pułku Ułanów Nieświeskich im. Króla Stefana Batorego. Obok mogiły, w pobliżu pomników, ustawiono dużą tablicę z napisem: "LUDZIE DOBRZY PAMIĘTAJCIE!". W samo południe rozpoczęła się uroczystość. Otworzył ją Aleksander Sidorowicz, przewodniczący zarządu rolniczej gminy Karcewicze, na terenie której znajduje się mogiła. Mówił, że spotykamy się tu dziś, aby uczcić pamięć tych, którzy tu zostali rozstrzelani przez faszystów. Opowiadał, jak jego 20-letni ojciec wraz z innymi wieśniakami bardzo wcześnie o świcie udawał się do pracy w polu i widział jak szosą przejechały 3 otwarte ciężarowe samochody wypełnione ludźmi, pod nadzorem zabójców faszystów, a za chwilę już słyszał serię z karabinów maszynowych. Dziś młodemu pokoleniu trudno to zrozumieć. A już do tego czasu na Białorusi rozstrzelano tysiące jeńców i tysiące Żydów. Takich faktów się nie zapomina, one pozostają w pamięci przez całe życie.
Tematycznie związane z obchodami rocznicy zbrodni patriotyczno-religijne występy dzieci ze szkoły przygotowała nauczycielka Maria Wołocznik. Program prowadziły nauczycielki ze szkoły i klubu w Karcewiczach: Natalia Płaksa i Maryna Szumiejko. Na terenie powiatu nieświeskiego zginęło 10 tys. ludzi, w tym 1000 dzieci, 2700 kobiet, 3000 jeńców, a 2700 osób wywieziono do Niemiec do niewolniczej pracy. Dziś po ofiarach pozostały pomniki i tablice pamiątkowe. Jedno z tych miejsc to Hajki. Odczytano listę ponad 80 ofiar, w tym: księży, zakonnic, urzędników państwowych, nauczycieli, uczniów, studentów, wojskowych, rzemieślników, rolników. Przytoczono wspomnienia świadków tej smutnej historii, przechowywane w szkole w Karcewiczach. Świadek wydarzeń, Irena Dawydowa z Urzanki, której ojciec Kazimierz Sprusiński i jego kuzyn tu spoczywają, przejmująco opowiedziała o swoich przeżyciach sprzed 60 lat, gdy z matką dotarły nad mogiłę. Janina Jewdykowa z Horodzieja, wówczas 15-letnia dziewczyna, w niezwykle ciepłych słowach opowiadała o swoim proboszczu w Horodzieju, ks. Józefie Gogolińskim, wspaniałym kapłanie, troskliwym opiekunie dzieci, szczególnie biednych i sierot. Dzieci ze szkoły w Karcewiczach złożyły girlandy kwiatów na pomnikach. To one od wielu lat pod przewodnictwem swoich nauczycieli pieczołowicie przechowują pamięć o tragicznie zmarłych w swojej szkole, i odwiedzają mogiłę, składając kwiaty. Minutą ciszy zebrani uczcili pamięć o pomordowanych, następnie z głośników popłynęła melodia odpowiadająca tragicznej chwili z przeszłości.

Papież do młodych Wietnamczyków: Kościół jest waszym domem

2019-11-20 16:49

Krzysztof Ołdakowski SJ/vaticannews.va / Watykan (KAI)

„Niech rozbłyśnie wasza piękna katolicka tożsamość” – z tym apelem Papież zwrócił się do młodych Wietnamczyków. Pod hasłem: „Idź do swojego domu, do swoich” w tym kraju odbywa się Dzień Młodzieży.

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty przypomniał, że temat spotkania nie oznacza jedynie powrotu. Dom nie jest miejscem zamkniętym i ograniczonym, ale wskazuje na drogę, na misyjne wyjście. Zachęcił młodzież do podjęcia dziedzictwa męczenników wietnamskich oraz rodziców i dziadków, którzy podczas wojny utracili wszystko, oprócz siły i piękna wiary. Wezwał do dawania szczerego, odpowiedzialnego i pełnego nadziei świadectwa.

"Nie zapominajcie, że pozostajecie mniejszością pośród swojego ludu. Żyje pośród was większość, która ma prawo usłyszeć orędzie Ewangelii – podkreślił Franciszek w swym przesłaniu. – Wezwanie Chrystusa jest więc tym bardziej naglące dla was dzisiaj. Teraz do was należy zadanie budowania młodego i radosnego, pełnego życia i braterstwa Kościoła-domu. Oby poprzez wasze świadectwo zbawcze przesłanie Boga dotarło do serc waszych bliskich i rodaków. Zawsze świadectwo, nigdy prozelityzm. ”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek zachęcił wyznawców niechrześcijańskich religii Tajlandii do promowania braterstwa

2019-11-21 08:03

st, kg, tom (KAI) / Bangkok

Wobec istniejących różnic i podziałów ważne jest, aby religie ukazywały się coraz bardziej jako światło nadziei, będąc promotorami i gwarantami braterstwa - powiedział papież w buddyjskiej świątyni Wat Ratchabophit Sathit Maha Simaram w Bagkoku. Religię tę wyznaje 93 proc. mieszkańców Tajlandii.

Vatican News

O godzinie 10.00 czasu lokalnego Ojciec Święty przybył do świątyni Wat Ratchabophit Sathit Maha Simaram -siedziby mnichów buddyjskich i ich najwyższego patriarchy - Somdet Phra Ariyavongsagatanana.

Franciszka powitał przy wejściu do kompleksu sekretarz Patriarchy, a następnie razem udali się do świątyni. Wchodząc do świątyni Ojciec Święty oraz towarzyszące mu osoby zdjęły buty.

Witając papieża 92-letni mnich, będący 20. z kolei najwyższym przywódcą buddyjskim swego kraju, przypomniał w swym przemówieniu, że 35 lat temu w tej samej świątyni w Bangkoku jego poprzednik podejmował Jana Pawła II, który jako pierwszy zwierzchnik Kościoła katolickiego odwiedził najwyższego patriarchę Tajlandii. Podkreślił, że towarzyszyła temu atmosfera wzajemnego szacunku, ciepłego dialogu a obie strony okazały wzajemną gościnność, "dając w ten sposób świadectwo, że są ludźmi dobrymi i świętymi przywódcami".

Patriarcha oświadczył następnie, że pod posągiem głównego Pana Buddy Angkiros w tej pagodzie znajdują się relikwie króla Chulalongkorna Ramy V, którego w 1897 (według ery buddyjskiej w roku 2440) przyjął na audiencji prywatnej w Watykanie Leon XIII. Nieco dalej spoczywają prochy innych monarchów, również przyjętych przez papieży: Ramy VII i jego małżonki – przez Piusa XI w 1934 (2477) oraz Ramy IX – przez Jana XXIII w 1960 (2503); ten drugi władca podejmował później Jana Pawła II w Bangkoku w 1984 (2527).

Relikwie "naszych umiłowanych poprzedników, spoczywające tutaj, czynią to miejsce świętym dla naszego spotkania, które jest żywym świadectwem mocnej i twórczej przyjaźni między naszymi dwiema religiami a nasi przodkowie w wierze cieszyliby się na nasz widok i widząc postęp w naszej głębokiej i trwałej przyjaźni" – powiedział zwierzchnik buddystów.

Podkreślił, że jest to wizyta nie kogoś nowego, ale "prawdziwego i wypróbowanego przyjaciela naszego narodu", a odległość nie stanowi przeszkody dla naszych bliskich stosunków. Podziękował Ojcu Świętemu, że mimo zmęczenia długą podróżą zechciał go odwiedzić "z sercem pełnym szczerej przyjaźni".

Swe przemówienie sędziwy patriarcha zakończył słowami Buddy: "Ci, którzy nie czynią źle swym przyjaciołom, są szanowani w każdym miejscu".

Z kolei Ojciec Święty w swoim wystąpieniu przypomniał, że większość Tajów wyznaje buddyzm i przepoiła nim swój sposób oddawania czci życiu i swoim przodkom, prowadzenia wstrzemięźliwego stylu życia opartego na kontemplacji, oderwaniu od świata, ciężkiej pracy i dyscypliny, a szczególnym znakiem buddysty jest uśmiech.

Papież przypomniał wkład w dialog katolicki swoich poprzedników, Pawła VI, który prawie 50 lat temu przyjął w Watykanie 17. Najwyższego Patriarchę Somdej Phra Wanarata (Pun Punnasiri) wraz z grupą mnichów buddyjskich oraz Jana Pawła II, który odwiedził w tej samej świątyni, 35 lat temu, Najwyższego Patriarchę Somdej Phra Ariyavongsagatanana (Vasana Vasano). Zwrócił też uwagę, że sam niedawno przyjął osobiście delegację mnichów ze świątyni Wat Pho. "Są to małe kroki, które pomagają świadczyć nie tylko w naszych wspólnotach, ale także w naszym świecie, tak bardzo pobudzającym do propagowania i generowania podziałów i wykluczeń, że możliwa jest kultura spotkania" - zaznaczył Franciszek.

Ojciec Święty wskazał, że wobec istniejących różnic i podziałów ważne jest, aby religie ukazywały się coraz bardziej jako światło nadziei, będąc promotorami i gwarantami braterstwa.

Podziękował tajskiemu ludowi za to, że przybyli cztery i pół wieku temu katolicy korzystają w Tajlandii z wolności w praktykach religijnych i od lat żyją w zgodzie z wyznawcami buddyzmu.

Papież zapewnił o swym osobistym zaangażowaniu i całego Kościoła katolickiego, "na rzecz umocnienia otwartego i nacechowanego szacunkiem dialogu w służbie pokoju i dobrobytu tego narodu".

Franciszek wskazał na wagę we wzajemnych relacjach wymian akademickich pozwalających na lepsze wzajemne zrozumienie, szczególnie w podejmowaniu kontemplacji, miłosierdzia i rozeznania oraz promocję nowych projektów miłosierdzia szczególnie wobec najuboższych. "W ten sposób przyczyniamy się do budowania kultury współczucia, braterstwa i spotkania zarówno tutaj, jak i w innych częściach świata" - zaznaczył Franciszek i na zakończenie zapewnił Najwyższego Patriarchę Buddyjskiego o swojej modlitwie.

Po papieskim przemówieniu nastąpiła wymiana darów. Ojciec Święty wręczył patriarsze Somdet Phra Ariyavongsagatananie między innymi podpisany w lutym b.r. w Abu Zabi Dokument o Ludzkim Braterstwie. Skomentował go słowami: „musimy wspólnie pracować, aby ludzkość była bardziej braterska”. Zauważył, że proces braterstwa polega także na wymianie darów. Papież odbył ponadto krótką rozmowę ze zwierzchnikiem tajskiego buddyzmu i wpisał się do Księgi Honorowej. "Ponawiam moje modlitewne dobre życzenia, aby cenna tradycja wzajemnego zrozumienia między buddystami a katolikami nadal wzrastała i przynosiła obfite owoce pokoju dla ukochanego narodu tajskiego" - napisał Franciszek.

Spotkanie zakończyło się zrobieniem zdjęć oficjalnych z Najwyższym Patriarchą, a następnie na centralnym dziedzińcu zdjęciem grupowym z 35 mnichami z klasztoru Wat Pho.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem