Reklama

10 lat stowarzyszenia rodzin katolickich diecezji toruńskiej (1)

Maria Major
Edycja toruńska 42/2002

10 lat Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Toruńskiej to może niezbyt imponująca rocznica, jeżeli jednak przełożyć to na 10 lat działalności i dokonań w tym krótkim okresie, to stanowią one budujące świadectwo udziału świeckich w życiu Kościoła lokalnego.
Korzenie SRK Diecezji Toruńskiej wywodzą się z 1991 r., kiedy w ramach erygowanego przez bp. Mariana Przykuckiego SRK Diecezji Chełmińskiej doszło do powstania Oddziału Toruńskiego Stowarzyszenia. 5 kwietnia 1992 r. 18-osobowa grupa członków założycieli (9 małżeństw) zainicjowała za aprobatą biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego powstanie Stowarzyszenia w ramach nowo powstałej diecezji toruńskiej. Asystentem kościelnym mianował Ksiądz Biskup ks. kan. Józefa Nowakowskiego, od początku związanego ze Stowarzyszeniem. Biskup Andrzej wkrótce zatwierdził Statut Stowarzyszenia, a 24 lipca 1992 r. SRK Diecezji Toruńskiej uzyskało osobowość prawną i zostało wpisane do rejestru Stowarzyszeń pod nr. 495. 28 września powstało pierwsze koło przy parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Grudziądzu. 5 listopada Ordynariusz diecezji wydał odezwę do wiernych diecezji toruńskiej o powołaniu Stowarzyszenia.
Wkrótce zaczął ukazywać się informator Stowarzyszenia W rodzinie, a następnie miesięcznik Przyjaciel. Na I Walnym Zgromadzeniu 30 stycznia 1993 r. dokonano wyboru Zarządu Diecezjalnego, który znalazł swoją siedzibę w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Toruniu. Pierwszym prezesem SRK Diecezji Toruńskiej, liczącego wówczas 137 członków w 18 Kołach, został Tomasz Kowalski. Nie sposób wymienić wszystkich dokonań tego okresu. Jedną z inicjatyw był konkurs fotograficzny nt. Kościół chełmiński - Kościół toruński 1243-1993, którego pokłosiem były wystawa i album ofiarowany Ojcu Świętemu podczas audiencji generalnej dla pielgrzymów diecezji toruńskiej w Rzymie. Stowarzyszenie zaznaczało swoją obecność w życiu diecezji rokroczną organizacją Diecezjalnych Kongresów Rodzin - najpierw w Wąbrzeźnie, następnie w Grudziądzu, organizacją sesji Ku przyszłości rodziny ludzkiej, utworzeniem Klubu Wideo oraz biblioteki dla rodzin. W 1994 r. bp Andrzej Suski przydzielił Stowarzyszeniu siedzibę przy ul. ks. Pawła Gogi. 28 stycznia 1995 r. odbyło się III Walne Zgromadzenie Delegatów SRK DT, na którym prezesem wybrano Annę Sobecką. Kolejne lata przyniosły dalszy wzrost liczebny członków i nowe formy działania, w tym organizowanie Diecezjalnych Festynów Rodzin na toruńskich Jordankach, z których dochód był przeznaczony na dofinansowanie wypoczynku letniego dla dzieci z rodzin najuboższych.
27 lutego 1999 r. na VII Walnym Zgromadzeniu Sprawozdawczo-Wyborczym Delegatów SRK dokonano wyboru nowych władz Stowarzyszenia z prezesem Józefem Mielcarkiem na czele. Na VIII Walnym Zgromadzeniu 26 marca 2000 r. ogłoszono, że w diecezji działa 26 Kół, a liczba członków wynosi łącznie 593. Ostatnie lata były latami ważnych wydarzeń w kraju i diecezji, w których Stowarzyszenie miało swój udział. Należały do nich przygotowania i przeżycie wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II w Toruniu, a następnie Roku Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa. Rok Prymasa Stefana Kardynała Wyszyńskiego uczciło Stowarzyszenie przygotowaniem wraz z Urzędem Miasta Torunia, UMK i Kurią Diecezjalną uroczystej sesji poświęconej Prymasowi Tysiąclecia (25-26 maja i 11 czerwca 2001 r.) oraz pielgrzymką rodzin do Rywałdu Królewskiego. Przygotowania do obchodów 10-lecia erygowania diecezji przeżywano w łączności z przygotowaniami do 10-lecia Stowarzyszenia.
Członkowie Stowarzyszenia rokrocznie pogłębiają swoją formację w czasie dni skupienia - najpierw w Licheniu, następnie w Chełmży, obecnie w Zamku Bierzgłowskim, prowadzonych przez ks. prał. Józefa Nowakowskiego. Do tradycji należy już udział w dorocznej Ogólnopolskiej Pielgrzymce Rodzin i Małżeństw na Jasną Górę. Stałą formą udziału Stowarzyszenia w życiu Torunia stały się Spotkania Wtorkowe w Centrum Dialogu Społecznego im. Jana Pawła II, których inauguracja odbyła się 18 września wykładem o. Karola Meissnera pt. Pozytywny program wychowania do miłości.
W związku z podziałem administracyjnym diecezji toruńskiej na trzy rejony: brodnicki, grudziądzki i toruński, Zarząd Diecezjalny powołał Oddziały Rejonowe w Grudziądzu (3 czerwca 2000 r.) i w Toruniu (10 czerwca 2000 r.). Asystentem kościelnym Oddziału Grudziądzkiego został ks. Marek Borzyszkowski, a pierwszym prezesem Krzysztof Kosiński, asystentem Oddziału Toruńskiego - ks. kan. Leon Ulatowski, prezesem Maria Major.
Dużą pracą Zarządu Diecezjalnego było opracowanie Statutu, uwzględniającego nową strukturę organizacyjną Stowarzyszenia oraz opracowanie regulaminów pracy Kół, Oddziałów i Zarządu Diecezjalnego, a także poszczególnych komisji i ordynacji wyborczych, co w głównej mierze Stowarzyszenie zawdzięcza prezesowi Józefowi Mielcarkowi. Staraniem rzecznika prasowego Hanny Kosińskiej systematycznie ukazuje się Biuletyn Stowarzyszenia. Stowarzyszenie wielokrotnie włączało się do akcji zbierania podpisów i przesyłania ich do parlamentu w sprawach: obrony życia dziecka poczętego, przeciw zmianie ustawy zabraniającej aborcję, protestu "nie dla eutanazji", przeciw zmianom w programie przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie itp.
Oddział Rejonowy w Grudziądzu posiadał już wieloletnią tradycję jako Oddział Dekanalny, którego początki wiążą się z osobą ks. Andrzeja Dziedziula - marianina. Do głównych przejawów działalności Oddziału należą organizowane rokrocznie Kongresy Wspólnot Katolickich, pomoc w organizacji Grudziądzkiego Centrum Caritas, prowadzenie Poradni Rodzinnej "Krąg" oraz utworzenie Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego "Collegium Primum".
Ważnym dokonaniem młodego Oddziału Rejonowego w Toruniu było powstanie Toruńskiego Centrum Informacji o Sektach i Ruchach Religijnych, któremu Biskup Toruński przydzielił siedzibę przy kościele Matki Bożej Królowej Polski na Rubinkowie I w Toruniu, a Urząd Miasta Torunia dotację na organizację i działalność. Centrum pełni dyżury w poniedziałki, w godz. 16.00-20.00, przy ul. Jodłowej 13 (tel. 645-58-77). Zarząd Rejonowy zorganizował dwa szkolenia poświęcone tematyce zagrożeń młodzieży ze strony sekt z udziałem dyrektorów i pedagogów wszystkich szkół toruńskich, które przeprowadziła Aleksandra Poeplau, pełnomocnik wojewody kujawsko-pomorskiego ds. rodziny i osób niepełnosprawnych. Oddział Toruński wziął również na siebie organizację Spotkań Wtorkowych w Centrum Dialogu Społecznego w każdy trzeci wtorek miesiąca (o godz. 18.45).
Najważniejszym elementem działalności jest jednak praca organiczna Kół na terenie własnych parafii. Nie będzie przesadne stwierdzenie, że Kościół toruński jest żywy m.in. dzięki wielu inicjatywom członków Stowarzyszenia, do których należą te o szerokim zasięgu oddziaływania, jak utworzenie Kina Parafialnego "Bielany - Edukacja 2000" przy parafii św. Józefa w Toruniu, rokroczna organizacja Festiwalu Pieśni i Piosenki Bożonarodzeniowej o zasięgu diecezjalnym przy parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Toruniu czy zorganizowanie i prowadzenie Ogniska Wychowawczego w parafii Miłosierdzia Bożego w Toruniu.
Codziennym przejawem działalności Kół jest m.in. praca charytatywna w parafii, zwłaszcza na rzecz dzieci i rodzin wielodzietnych, osób samotnych, chorych i starszych. Życie parafii ożywiają takie działania, jak: organizowanie pielgrzymek, festynów parafialnych, zawodów sportowych, spotkań przy ognisku ze śpiewem pieśni patriotycznych, harcerskich i religijnych, jubileuszy małżeństw, konkursów dla dzieci, spotkań opłatkowych dla osób samotnych i starszych, organizowanie Dnia Chorych w parafii, udział w liturgii Mszy św. poprzez czytanie Słowa Bożego, prowadzenie Drogi Krzyżowej, rozważań różańcowych, adoracji, nabożeństw majowych przy figurkach przydrożnych, redagowanie gazetek parafialnych, a także organizowanie zabaw sylwestrowych i spotkań andrzejkowych. Członkowie Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Toruńskiej włączają się w pracę poradnictwa rodzinnego, pełnią funkcję radnych, a nawet posłów, znajdują się w Radach Okręgowych Torunia, są członkami Komisji ds. Rodziny przy Radach Miejskich, pełnią służbę w Radiu Maryja i redakcji Głosu z Torunia.
Pasterz Kościoła toruńskiego w czasie Mszy św. przed Walnym Zgromadzeniem 11 marca 2000 r. wypowiedział następujące słowa: "Tak bardzo pragnę, by to Stowarzyszenie było ewangelicznym zaczynem naszej diecezji, zwłaszcza gdy chodzi o apostolstwo wśród rodzin. Jest to szczególne pole ewangelizacji, o czym Ojciec Święty wielokrotnie mówi i pisze, stawiając niejako na pierwszym miejscu wśród pól nowej ewangelizacji właśnie rodziny. Bo rodzina dzisiaj przeżywa wiele dotkliwych kryzysów, trudności, ale też trzeba pamiętać, że przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę i to nie jest jakiś frazes, hasło fasadowe. To jest najprawdziwsza z prawd, że takie będzie przyszłe pokolenie, jakie są dzisiaj rodziny. (...) My wiemy, że Chrystus chce w nas mieć apostołów czyli tych, którzy wciąż wyszukują Mu nowych ludzi, którzy Mu nowych uczniów przymnażają. I tej apostolskiej postawy Stowarzyszeniu chciałbym życzyć jako podstawy jego rozwoju".
SRK Diecezji Toruńskiej jest członkiem Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rodzin Katolickich. Członkiem Stowarzyszenia może zostać każdy katolik, gdyż każdy jest w jakiejś rodzinie, z niej się wywodzi, a podstawowym celem Stowarzyszenia jest służba rodzinie szeroko pojęta. Zapraszamy, by krąg dobra na rzecz rodziny, Kościoła, Ojczyzny poszerzać poprzez zaangażowanie we wspólnocie Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Toruńskiej.
Adres: 87-100 Toruń, ul. Łazienna 22; tel. 621-12-09 w. 23.

Reklama

Nowe oblicze Justyny Steczkowskiej


Edycja wrocławska 27/2007

Tomasz Limberger: - 1 czerwca ukazała się Twoja najnowsza, ósma już płyta pt.: „Daj mi chwilę”. Jaki jest ten krążek?

Justyna Steczkowska: - Najlepiej jej posłuchać. Po co dużo mówić o muzyce - najlepiej posłuchać.

- Ta płyta to zdecydowana odmiana - „czarna” i „drapieżna” Justyna Steczkowska zmieniła się w bardziej łagodną kobietę. Czy tak jest w rzeczywistości?

- Myślę, że zawsze taka byłam, tylko nie wszyscy o tym wiedzieli. A płyta „Daj mi chwilę” pokazuje to bardziej niż pozostałe moje płyty.

- Czym Twój już ósmy album różni się od poprzednich?

- Każda moja płyta jest trochę inna. Każda jest zapisem mojego życia, emocji, spraw, które były dla mnie ważne. Podobnie jest z tą płytą. Wiele historii tam zaśpiewanych kiedyś mnie dotyczyło. Niektóre są zasłyszane od przyjaciółek. Co prawda większość tekstów jest napisana przez mężczyzn - trzech mężczyzn pracowało nad tekstami na tej płycie: Łukasz Rutkowski, Kuba Wandachowicz i Michał Aleks, no i jeszcze ja napisałam kilka tekstów.
Ta płyta jest spokojniejsza od moich poprzednich. Zależało mi, aby po pięciu latach pracy dla telewizji, gdzie zrobiłam dwa duże spektakle „Alkimja” i „Femme Fatale”, wrócić do radia, do moich słuchaczy, do tych fanów, którzy uwielbiali mnie za to, że śpiewałam dla nich piosenki, które oni mogli śpiewać razem ze mną. Zatęskniłam po prostu za radiem, bo dawno tam nie byłam, dawno nie rozmawiałam z dziennikarzami i dawno nie słyszałam tam swoich piosenek, więc pomyślałam, że czas tam wrócić. Cieszę się, że udało mi się to piosenką „To nie miłość (To tylko złudzenie)”, która rzeczywiście zaszła wysoko na listach przebojów, na wielu dotarła nawet do pierwszych miejsc. A płyta jest taka trochę jak moje życie, bardziej spokojna, wyciszona, dojrzała. Dużo na tej płycie jest o kobiecości i o kobietach, więc myślę, że dziewczyny w moim wieku najlepiej ją zrozumieją. To nie znaczy, że nie będą jej kochali również mężczyźni, bo ma dobre bity zrobione przez Bogdana Kondrackiego, bardzo ładne i dobrze zharmonizowane melodie... Mam nadzieję, że będzie się podobała wielu ludziom.

- Czy singiel promujący „To nie miłość (To tylko złudzenie)” jest wizytówką całej płyty?

- Nie do końca. Jest to jedna z wielu piosenek, które się znajdują na płycie. Na pewno jest dobrą piosenką, przynajmniej dla mnie, ale to Państwo muszą ocenić, czy piosenka jest dobra, czy nie. Natomiast jest kilka piosenek naprawdę świetnych, ale może mniej radiowych, choć absolutnie wartych uwagi, na przykład „Wracam do domu” - piękna ballada, bardzo wzruszającą, ze świetnym tekstem, „Tu i tu” z kolei bardzo lekki i przyjemny utwór, szczególnie w letnie dni. Ogólnie wszystkie piosenki bardzo mi przypadły do serca, poza tym gdybym nie widziała w nich czegoś pozytywnego i dobrego i przede wszystkim dobrej jakości, to bym ich po prostu nie zaśpiewała…

- Czyli po prostu czerpiesz radość z grania i ze śpiewania?

- Oczywiście. Tak było od dzieciństwa. To było coś, co lubiłam najbardziej, co głęboko czułam. Zawsze chciałam być muzykiem i cieszę się, że mi się to w życiu udało.

- Jakie znaczenie dla twojej twórczości mają osobiste doświadczenia: wiara, rodzina… Jakie jest przesłanie Twoich piosenek?

- Wiara dla mnie ma olbrzymie znaczenie, rodzina też - to jest jasne. Swoimi piosenkami nie opowiadam jednak o tym. Wiara wydaje mi się czymś tak bardzo intymnym i ważnym, że nie potrafię w sposób sensowny przenieść tego na papier i muzykę, szczególnie muzykę komercyjną. Natomiast w czasie Wielkiego Postu, razem z moją rodziną, gramy koncerty charytatywne dla różnych ludzi potrzebujących pomocy. Udało nam się zagrać kilka bardzo dobrych koncertów na rozbudowę kościoła, na leczenie chorego chłopca, dziewczynki. Były to przepiękne wielkopostne koncerty. Ja bardzo lubię okres Wielkiego Postu, jest to dla mnie piękne święto, w którym wszystko może się odrodzić na nowo. W ogóle Świętą Wielkanocne są symbolem odrodzenia, choćby nie wiem ile złego się zdarzyło, zawsze mamy szansę wrócić tam, gdzie jest dobro. A Wielki Post to czas wyciszenia, skupienia, czas pieśni wielkopostnych, które mają w sobie tyle melancholii, smutku i głębokiej mądrości. Bardzo cenię te koncerty z tego względu, że są niekomercyjne, nie jesteśmy ograniczeni czasem, ani piosenkami. Po prostu dużo improwizujemy, wprowadzamy do kościoła atmosferę spokoju, wyciszenia, by ludzie mogli się przy tej muzyce modlić. Graliśmy też kilka razy na adoracji, już nie jako koncert, ale dla własnej radości, tak by ludzie, którzy przychodzą do kościoła adorować Jezusa Chrystusa, mogli swoją modlitwę jeszcze głębiej przeżyć. Gramy więc też zupełnie inaczej - jest głos, jest fortepian, jest kontrabas… naprawdę wydaje mi się to bardzo piękne, ludzie są zawsze poruszeni taką muzyką i my sami grając ją również.

- Dziękuję bardzo za rozmowę.

- Dziękuję bardzo i pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie

Oprac. Karol Białkowski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież zjadł obiad z 1,5 tys. ubogich

2019-11-17 20:05

kg (KAI/ACI/Vaticannews) / Watykan

W niedzielę 17 listopada - w III Światowym Dniu Ubogich - Franciszek zjadł obiad z półtora tysiącem biednych w Auli Pawła VI w Watykanie. Po Mszy św., odprawionej z okazji tego Dnia w bazylice św. Piotra i po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Ojciec Święty udał się do Auli, gdzie czekali na niego potrzebujący i towarzyszący im wolontariusze.

Vatican News

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej podało, że na obiad składały się specjalność kuchni śródziemnomorsiej - lasagna oraz udka z kurczaka w sosie pieczarkowym z ziemniakami, deser, owoce i kawa. Uczestnicy tego niezwykłego spotkania z papieżem, odbywającego się już zresztą po raz trzeci, reprezentowali wszystkie diecezje włoskie i organizacje charytatywne.

Franciszek nazwał to wydarzenie „obiadem w gronie przyjaciół”, a dziękując im za przybycie modlił się o błogosławieństwo dla swych gości oraz ich rodzin.

Obecny na obiedzie jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski wskazał na ewangeliczne znaczenie tej inicjatywy. „Papież chce przy wspólnym stole zjednoczyć tych, którzy cierpią, z tymi, którym się udało i mogą innym ofiarować posiłek, czy konkretną pomoc” – powiedział w Radiu Watykańskim.

Vatican News

"Jezus mówi do Zacheusza: zejdź z drzewa, idę do twojego domu m.in. po to, by spożyć z tobą posiłek. Jezus jadał z ubogimi i my robimy to samo, naśladujemy Jezusa. A oprócz tego Eucharystia, czyli największy skarb, jaki mamy, powstała podczas posiłku" – przypomniał kardynał. Zwrócił uwagę, że "podczas posiłku dzieją się cuda, bo patrzymy sobie w oczy, dzielimy się sobą, rozmawiamy". Dodał, że jeśli "w rodzinie jesteśmy skłóceni, to pierwsza rzecz, jaką robimy, to nie chcemy wspólnie zasiąść do stołu, bo stół jednoczy. W dzisiejszą niedzielę Papież chce właśnie tego wielkiego zjednoczenia - tych, którym się nie udało, którzy cierpią i tych, którym się udało, bo mogą ofiarować innym posiłek”.

Polski purpurat kurialny zaznaczył, że Światowy Dzień Ubogich to wezwanie dla każdego do dostrzeżenia ubogich i potrzebujących, których Bóg stawia na naszej drodze. „To też sposobna okazja, by przypomnieć sobie, że wszystko, co mam, zawdzięczam łaskawości Boga” – stwierdził jałmużnik papieski.

Przywołał przykład Łazarza, który spał pod domem bogatego. "I ten Łazarz był tylko dla tego bogatego, a on się nie spostrzegł. Ubodzy są dla nas, dla każdego z nas. Ci, którzy śpią pod bazyliką św. Piotra, są dla mnie, ci, którzy śpią w Warszawie na Dworcu Centralnym, są dla tych, którzy przechodzą" – powiedział kard. Krajewski. Zauważył, że jest to więc "dzień także mój, żebym się zastanowił, dla kogo żyję, komu posługuję, bo przecież wszystko co mam, to dlatego, że Bóg jest łaskawy i otrzymałem po to, żeby się dzielić. Jeśli się nie dzielę tym, co mam, to wszystko, co mam jest przeciw mnie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem