Reklama

Europa

Bułgaria: protesty kościelne, społeczne i państwowe przeciw wizycie metropolity Antoniego z Moskwy

Ostre sprzeciwy i demonstracje antyrosyjskie wywołuje w Bułgarii trwająca obecnie w tym kraju wizyta przewodniczącego Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych (OWCS) Patriarchatu Moskiewskiego, metropolity wołokołamskiego Antoniego. Swój sprzeciw wobec przyjazdu 5 grudnia dwuosobowej delegacji Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego (RKP) wyrazili oficjalni przedstawiciele Patriarchatu Bułgarskiego oraz parlamentu i rządu tego kraju a także liczni świeccy.

[ TEMATY ]

Rosja

Adobe Stock

Formalnym powodem, a właściwie pretekstem do tego wydarzenia był udział gości z Rosji w obchodach przypadającego 6 grudnia (według kalendarza gregoriańskiego) święta św. Mikołaja, będącego patronem tzw. „ruskiej” [lub rosyjskiej] cerkwi w Sofii. Zwyczajowo w tych uroczystościach biorą udział wysłannicy rosyjscy niższej rangi, podczas gdy samej liturgii przewodniczy zwykle metropolita Łoweczu – Gabriel. Tym razem po raz pierwszy na uroczystości te przybyła delegacja RKP tak wysokiego szczebla.

Początkowo jej pobyt w Bułgarii miał mieć – według źródeł rosyjskich – charakter „kościelno-świąteczny”, jednakże na oficjalnej stronie OWCS określono go obecnie jako „roboczy”, co – zdaniem strony bułgarskiej – nadaje mu ukryty wymiar polityczny. Program wizyty obejmuje odwiedzenie przez gości rosyjskich kilku miejsc i miast Bułgarii oraz spotkania z wyższymi przedstawicielami miejscowych władz kościelnych i państwowych, choć jak na razie nie przewiduje się przyjęcia delegacji przez patriarchę Neofita. Z drugiej strony metropolita Gabriel nie wyklucza możliwości krótkiego spotkania „przy kawie” głowy Bułgarskiego Kościoła Prawosławnego (BKP) z przewodniczącym OWCS.

Jednakże niezależnie od spraw protokolarno-formalnych wizyta drugiego po patriarsze Cyrylu hierarchy w łonie RKP (i towarzyszącego mu ks. protojereja Nikołaja Bałaszowa) wywołała ostre protesty i manifestacje przeciw Rosji i prowadzonej przez nią wojnie na Ukrainie.

Dał temu wyraz metropolita płowdiwski Mikołaj, który 9 grudnia gościł w swej świątyni metropolitalnej św. Maryny delegację rosyjską. W przemówieniu do nich powiedział otwarcie o wojnie na Ukrainie i zaznaczył, że kryzys kościelny w tym kraju (istnienie Kościoła autokefalicznego nieuznawanego przez Moskwę i Kościoła prorosyjskiego – KAI) stał się pretekstem do wzmożenia konfliktu. Zaznaczył, że „minął już czas dyplomacji (...) a my nie mamy prawa ukrywać swych myśli i uczuć za pokrętnymi słowami i nic nieznaczącymi frazesami”.

Reklama

Gospodarz spotkania przypomniał, że „nie jesteśmy świeckimi politykami, którzy rozważają swe stanowiska z punktu widzenia użytkowych korzyści swych krajów, ani zdystansowanymi analitykami rozpatrującymi wydarzenia w perspektywie naukowej”. Zwrócił uwagę, że to, co dzieje się obecnie po drugiej stronie Morza Czarnego, dotyczy ziem, za których chrystianizację „nasi przodkowie, biskupi i kapłani z Bułgarii, już w X i w następnych wiekach, oddali swoje życia i dusze”. Toteż walki na Ukrainie „rozgrywają się także w naszych sercach” a „Ciało Chrystusowe cierpi z powodu tej bratobójczej wojny, cierpimy wszyscy i jesteśmy pewni, że cierpicie również wy” – zaznaczył mówca. „Mamy obowiązek w szczerej miłości wzajemnej do siebie próbować odkryć przyczyny tego zła, które nas spotkało i powstrzymać je” – dodał.

Porównując obecny kryzys kościelny na Ukrainie z dawnym sporem o autokefalię BKP metropolita Płowdiwu zwrócił uwagę, że ten pierwszy przerodził się w konflikt zbrojny, gdyż do rozwiązania go użyto środków niekościelnych, co jest niedopuszczalne. Niedopuszczalny jest także spór o jurysdykcję w świecie prawosławnym, powodując podziały w nim – podkreślił gospodarz uroczystości. Wskazał, że wszyscy biskupi są sobie równi a Kościół jest zarządzany soborowo, toteż liczba wiernych i duchownych nie może być podstawą do wysuwania roszczeń przywódczych.

W tydzień po rozpoczęciu „specjalnej operacji wojskowej”, jak propaganda rosyjska określa wojnę na Ukrainie – 24 lutego Bułgarzy obchodzili 3 marca rocznicę wyzwolenia swych ziem „przez zwycięską armię cara Aleksandra II, w której obok Rosjan walczyli także żołnierze ukraińscy, fińscy, rumuńscy, gruzińscy i inni” – zauważył metropolita Mikołaj. W tym kontekście podkreślił, iż przyczyną obecnej wojny jest właśnie ów stary spór o pierwszeństwo w światowym prawosławiu, w którym Rosja chce dominować, mając największy Kościół lokalny.

Reklama

Powołując się na doświadczenia bułgarskie w tym zakresie z lat 870 i 1870, zaznaczył, że spór wewnątrzkościelny można rozwiązać wyłącznie wychodząc od miłości chrześcijańskiej i prawa kanonicznego, a wszelkie odwoływanie się do środków i sposobów świeckich może jedynie pogłębić konflikt i „mamy to, co teraz dzieje się” na Ukrainie.

Na te słowa hierarchy bułgarskiego przewodniczący OWCS odpowiedział bardzo zwięźle: „Obecne złożone czasy są przyczyną tragedii wielu osób, uniemożliwiają kontaktowanie się ludzi. Módlcie się za Kościół rosyjski, który jest w niełatwej sytuacji i za wszystkie Kościoły, które – jak zauważyliście – stoją w obliczu zagrożenia swej jedności”. Według komentatorów słowa te są w duchu oficjalnego stanowiska rosyjskiego, jakoby Rosja i tamtejszy Kościół były ofiarami złośliwych sił, chcących oderwać od niego eparchie na Ukrainie i tym samym „zagrażających jego jedności”.

Na zakończenie nabożeństwa metropolita Mikołaj podarował swemu gościowi ikonę św. Klemensa Ochrydzkiego wraz z życzeniem, aby obdarzył on mądrością RKP w przyszłych jego działaniach. Wręczając ten dar przypomniał, że dziś przypada wspomnienie tego świętego i wyraził nadzieję, że ikona ta znajdzie godne miejsce w Patriarchacie. Dodał, że to właśnie Klemens wynalazł pismo cyrylicę, którym posługują się m.in. Rosjanie i Bułgarzy i wyraził nadzieję, że będzie on przypominał, że to właśnie z Bułgarii ponad 10 wieków temu wyszła misja, która rozpoczęła chrystianizację obszarów aż po Kamczatkę a swe powodzenie zawdzięczała temu, że głosiła wiarę miłością a nie mieczem.

Pobyt delegacji rosyjskiej w Płowdiwie nie był oficjalnie zapowiedziany w obawie przed manifestacjami i protestami antyrosyjskimi, ale i tak w mieście podjęto duże środki ostrożności. W uroczystości w katedrze wzięli udział m.in. ambasador Rosji w Bułgarii J. Mitrofanowa oraz konsul honorowy Rosji w tym mieście, biznesmen Georgi Gergow, mający tytuł „archonta” (czyli świeckiego współpracownika kościelnego) eparchii płowdiwskiej. To on prawdopodobnie postarał się, aby gość z Moskwy odwiedził drugie co do wielkości miasto kraju.

Reklama

Wizytę metropolity Antoniego skrytykowali członkowie opozycji parlamentarnej „GERB-SDS”, ostrzegając Kościół bułgarski przed uleganiem prowokacjom z zewnątrz, zwłaszcza ze strony państwa-agresora. W oficjalnym oświadczeniu na ręce prezydenta i posłów zwrócili uwagę, że w nabożeństwie w cerkwi „ruskiej” w Sofii wzięli udział ambasadorzy Rosji i Białorusi oraz znani ze swych sympatii prorosyjskich politycy bułgarscy, co tym bardziej zwiększa podejrzenia i obawy o wykorzystanie Kościoła do celów politycznych.

Posłowie potępili „konsekwentną politykę Federacji Rosyjskiej uczynienia z Patriarchatu Moskiewskiego narzędzia swej polityki zagranicznej, gdyż obowiązkiem każdego Kościoła lokalnego jest niedopuszczenie do wykorzystania go przez władze do celów politycznych”. Potępili również „agresywną politykę rosyjską, w tym za pomocą metod wojskowych, prowadzoną wyłącznie przeciw krajom prawosławnym, jak Mołdawia, Gruzja i Ukraina”. Kościół, wierny duchowi ewangelicznemu, „nie może i nie powinien stawać się apologetą takiej polityki, gdyż nasz Zbawiciel powiedział, że to pokój czyniący, a nie podżegacze wojenni, będą nazwani synami Bożymi”.

Opowiadając się stanowczo za autokefalią Prawosławnego Kościoła Ukrainy (PKU), autorzy oświadczenia wezwali „po synowsku” kierownictwo BKP do uznania jej tak, jak to już zrobiły Kościoły Konstantynopola, Aleksandrii, Cypru i Grecji i co prawdopodobnie niedługo uczyni Patriarchat Rumuński. A gdy dojdzie do tego uznania, należałoby zaprosić do Bułgarii głowę PKU, metropolitę Epifaniusza, aby mógł przemówić na forum parlamentu tego kraju.

„U progu świąt Bożego Narodzenia jako prawosławni modlimy się o szybkie zakończenie wojny, o pokój na ziemi i o życzliwość między ludźmi” – zakończyli swe przesłanie posłowie opozycyjni.

2022-12-10 08:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Były szef MSZ Rosji: UE jest zbyt zbiurokratyzowana, powinna zrobić więcej dla Ukrainy

UE jest zbyt zbiurokratyzowana w tych absolutnie niebiurokratycznych czasach. Wszystkie wymogi, które stawia się Ukrainie, powinny zostać spełnione, ale w czasach pokoju, w czasie wojny ważna jest inspiracja - powiedział w podcaście tygodnika "Economist" były szef dyplomacji Rosji Andriej Kozyriew.

"Jestem bardzo zawiedziony odpowiedzią UE na ukraiński wniosek o członkostwo. (...) W czasie wojny tak ważne jest, by dać sygnał, że NATO i UE są gotowe przyjąć Ukrainę, ponieważ jest to inspirujące dla Ukraińców w tym bardzo trudnym momencie" - mówił pierwszy minister spraw zagranicznych Rosji po rozpadzie Związku Sowieckiego, pełniący to stanowisko do 1996 roku.

CZYTAJ DALEJ

Pokazali, że codziennie jest Boże Narodzenie. Jasełka w Wapienicy

2023-01-30 19:31

[ TEMATY ]

jasełka

Dzieci Maryi

Joanna Król

Młodzi aktorzy z parafii w Wapienicy podczas występu.

Młodzi aktorzy z parafii w Wapienicy podczas występu.

W domu katechetycznym przy parafii św. Franciszka z Asyżu odbyły się jasełka pt.: „Codziennie jest Boże Narodzenie”.

Tytuł nawiązywał do słów Matki Teresy z Kalkuty: „Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie. (…) Zawsze, ilekroć pozwolisz, by Bóg pokochał innych przez Ciebie, zawsze wtedy jest Boże Narodzenie”.

CZYTAJ DALEJ

Papież: ręce precz od Demokratycznej Republiki Konga, ręce precz od Afryki

2023-01-31 18:00

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Kongo

PAP/EPA/CIRO FUSCO

Ręce precz od Demokratycznej Republiki Konga, ręce precz od Afryki! - powiedział papież Franciszek we wtorek w pierwszym przemówieniu wygłoszonym po przybyciu do stolicy tego kraju Kinszasy. Apelował, odnosząc się do wyzysku kontynentu: „Przestańcie dusić Afrykę: nie jest to kopalnia, którą trzeba eksploatować, ani ziemia, którą należy plądrować”.

Po przylocie do stolicy i ceremonii powitania papież spotkał się z z prezydentem Demokratycznej Republiki Konga Felixem Antoine Tshisekedi Tshilombo w jego oficjalnej rezydencji - Pałacu Narodów. Następnie w ogrodach pałacu wygłosił przemówienie do tysiąca przedstawicieli władz i społeczeństwa kraju. Mówił im, że przybył jako „pielgrzym pojednania i pokoju”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję