Reklama

Abp Budzik: Czy uniwersytet katolicki może prowadzić badania nad gender?

2014-04-08 10:52

Marcin Przeciszewski / Lublin

Katarzyna Artymiak
Abp Stanisław Budzik

Uniwersytet katolicki ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek prowadzić badania nad współczesnymi zjawiskami i prądami kulturowymi – także nad ideologią „gender” – mówi KAI abp. lubelski Stanisław Budzik. Wielki Kanclerz KUL wyjaśnia, że uniwersytet ma obowiązek poddawać takie zjawiska „krytycznej analizie w duchu harmonii między nauką i wiarą”.

Arcybiskup dodaje, że podjęcie tego wyzwania wpisuje się w misję uniwersytetu katolickiego, który powinien pokazać młodym ludziom świat w całej jego złożoności i zarazem przygotowywać ich do samodzielnego myślenia, rozeznawania prawdy i dokonywania wyborów.

A oto pełen tekst wywiadu z Wielkim Kanclerzem KUL:

Reklama

KAI: Księże Arcybiskupie, w ostatnim czasie jednym z tematów regularnie pojawiających w dyskusji publicznej jest termin „gender”, prezentowany często tylko jako walka z przemocą oraz równouprawnienie kobiet i mężczyzn. Jakie stanowisko na temat tej ideologii zajmuje Kościół?

Abp Stanisław Budzik: Kościół w Polsce podjął tę tematykę w liście pasterskim na Niedzielę Świętej Rodziny w ubiegłym roku. Biskupi wypowiedzieli się jasno przeciw dyskryminacji ze względu na płeć. Ale wskazali jednocześnie na niebezpieczeństwo niwelowania wartości płci. Przyznali, że „nie jest czymś niewłaściwym prowadzenie badań nad wpływem kultury na płeć.” Ale przeciwstawili się twierdzeniu, że „płeć biologiczna nie ma znaczenia społecznego, i że liczy się przede wszystkim płeć kulturowa, którą człowiek może swobodnie modelować i definiować, niezależnie od uwarunkowań biologicznych.”

Kościół patrzy na człowieka integralnie. Dostrzega w nim zarówno wymiar cielesno-biologiczny jak i psychiczno-kulturowy, a przede wszystkim podkreśla jego wymiar duchowy. Krytycznie ocenia podejmowane dziś próby przedefiniowania pojęcia małżeństwa i rodziny. Ostrzega, że prowadzą one do poważnego kryzysu naszej cywilizacji i kultury.

Benedykt XVI przypominał, że pasterze Kościoła, który jest «filarem i podporą prawdy» mają obowiązek przestrzegać przed tymi ideologicznymi wypaczeniami zarówno wiernych, jak i wszystkich ludzi dobrej woli i prawego umysłu.

KAI: Jaka w odniesieniu do tej ideologii winna być rola uniwersytetów katolickich? Pytam o to Księdza Arcybiskupa jako Wielkiego Kanclerza KUL.

- Uniwersytet katolicki ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek prowadzić badania nad współczesnymi zjawiskami i prądami kulturowymi – także nad ideologią „gender” – i poddawać je krytycznej analizie w duchu harmonii między nauką i wiarą. Taka była odwieczna praktyka teologii, która formułowała swoje tezy w nieustannym krytycznym i twórczym dialogu z istniejącymi prądami myślowymi, często nieprzyjaznymi chrześcijaństwu.

Wynika to z samych podstaw misji, jakiej ma służyć uniwersytet katolicki. W konstytucji apostolskiej bł. Jana Pawła II „Ex corde Ecclesiae” czytamy, że uniwersytet katolicki „ma zaszczytny obowiązek poświęcać się całkowicie działaniu na rzecz prawdy(…), tej fundamentalnej wartości, bez której nie może istnieć wolność, sprawiedliwość i godność człowieka”.

Rola uniwersytetu katolickiego dziś wzrasta w związku z zawrotnym rozwojem nauki i techniki. Rodzi się konieczność poszukiwania odpowiedzi także na pytanie, czy osiągnięcia w tych dziedzinach będą służyły dobru jednostek oraz społeczeństw. Chrześcijańska inspiracja pozwala uniwersytetowi - jak pisze Jan Paweł II - „uwzględniać w badaniach naukowych także wymiar moralny, duchowy i religijny oraz oceniać zdobycze nauki i techniki z punktu widzenia integralnego dobra osoby ludzkiej”.

Poza prowadzeniem badań za pomocą metod właściwych każdej dyscyplinie naukowej w świetle chrześcijańskiego orędzia, do misji uniwersytetów katolickich należy więc prowadzenie dialogu między różnymi dyscyplinami, a także przygotowanie ludzi rzetelnie wykształconych, zdolnych do krytycznego osądu i podejmowania dialogu ze światem.

Wciąż aktualny jest apel II Soboru Watykańskiego zapisany na początku Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes”, której współautorem był młody biskup krakowski Karol Wojtyła: „Radość i nadzieja, smutek i trwoga ludzi współczesnych, zwłaszcza ubogich i wszystkich cierpiących, są też radością i nadzieją, smutkiem i trwogą uczniów Chrystusowych; i nie ma nic prawdziwie ludzkiego, co nie miałoby oddźwięku w ich sercu”.

KAI: Widać stąd wyraźnie, że mające rozpocząć się za rok zajęcia fakultatywne nt. „gender” na KUL (w ramach kierunku „teksty kultury i animacja sieci”) wpisują się w zadania wyznaczone uniwersytetom katolickim przez Kościół. Czy do wprowadzenia tego kierunku konieczna była zgoda Stolicy Apostolskiej?

- Stolica Apostolska nie wchodzi aż tak szczegółowo w program zajęć Uniwersytetu, zwłaszcza jeżeli dotyczy to wydziałów tzw. niekościelnych, niepodlegających bezpośrednio Kongregacji Wychowania Katolickiego. W związku jednak z prowadzoną w Polsce publiczną dyskusją na ten temat, przekazałem do Kongregacji szczegółowy plan tematów i zajęć przewidzianych związanych z wykładem fakultatywnym na temat „gender”.

Dołączyłem zapewnienie, że prowadzony na Uniwersytecie krytyczny dialog ze współczesnymi prądami myślowymi kieruje się zasadami zawartymi w konstytucji apostolskiej Jana Pawła II o uniwersytetach katolickich „Ex corde Ecclesiae”. Czytamy w niej, że „szczególne pierwszeństwo należy przyznać badaniu i ocenie – z chrześcijańskiego punktu widzenia – norm oraz wartości dominujących we współczesnym społeczeństwie i kulturze, a także przekazywaniu dzisiejszemu społeczeństwu zasad etycznych i religijnych, które nadają pełen sens ludzkiemu życiu” (nr 33).

Kongregacja Wychowania Katolickiego pismem z 4 grudnia 2013 r. podziękowała za przedstawienie szczegółowego planu i nie wniosła do niego żadnych uwag.

Ponadto podczas wizyty biskupów polskich „ad limina apostolorum” w lutym tego roku poruszyłem to zagadnienie w Kongregacji Wiary. Usłyszałem jednoznaczne potwierdzenie, iż uniwersytet katolicki jest jak najbardziej właściwym miejscem do krytycznej analizy ideologii gender oraz innych współczesnych prądów myślowych. Prefekt kongregacji kard. Gerhard Ludwig Müller dobrze zna nasz Uniwersytet, którego jest doktorem honorowym. Jest wdzięczny naszej uczelni za m. in. wydawanie polskiej wersji „Opera omnia” Josepha Ratzingera, jako redaktor oryginalnego wydania niemieckiego. Ma zaufanie do naszego Uniwersytetu.

KAI: Jako Wielki Kanclerz KUL zapewne wielokrotnie był Ksiądz Arcybiskup pytany o słuszność dyskusji o gender na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Czy są jeszcze inne racje, które mogą przekonać osoby kwestionujące tę propozycję dydaktyczną uczelni?

- Mimo wielu wyjaśnień wciąż pojawiają się publicznie nieprawdziwe i krzywdzące naszą uczelnię twierdzenia. Po raz kolejny pragnę przypomnieć, że Katolicki Uniwersytet Lubelski nie prowadzi i nie zamierza prowadzić studiów genderowskich (gender studies) w sensie propagowania tej ideologii. Jestem zdumiony, że takie zarzuty pojawiają się w ustach poważnych ludzi i w poważnych czasopismach, wyrządzając niepowetowaną szkodę uniwersytetowi, który zawsze był i chce być dalej wierny wezwaniu „Służ Prawdzie”, jakie skierował do społeczności akademickiego jej najsławniejszy Profesor – bł. Jan Paweł II.

KUL cierpi za grzechy, których nie popełnił; jest krytykowany za działania, których prawdopodobnie – w wyobraźni jego krytyków – dopuści się w przyszłości. Bo przecież wykład fakultatywny nt. gender jest zaplanowany dopiero na rok akademicki 2015/16. Właściwie nie wiadomo, czy w ogóle się odbędzie. Jest to na razie propozycja Instytutu Filologii Polskiej, który zdecydował się zaoferować zajęcia fakultatywne na ten temat, a więc tylko dla chętnych, i będą się one odbywały pod warunkiem zebrania odpowiedniej liczby zainteresowanych. Lepiej, żeby się odbyły, bo potrzebujemy na Uniwersytecie ludzi dobrze rozumiejących, na czym polegają pułapki tej ideologii.

Sugerowanie, że wspomniany wykład fakultatywny będzie propagandą gender - jest nieprawdziwe, wręcz nieuczciwe. Tak nie będzie. Mam zapewnienie od wszystkich odpowiedzialnych za to władz uczelni, z którymi jestem w stałym kontakcie.

Podjęcie tego wyzwania wpisuje się w misję uniwersytetu katolickiego, który powinien pokazać młodym ludziom świat w całej jego złożoności i zarazem przygotowywać ich do samodzielnego myślenia, rozeznawania prawdy, dokonywania wyborów, bo tego będzie od nich wymagała dynamicznie zmieniająca się rzeczywistość, nieustannie przynosząca niezbadane zjawiska, ideologie i nurty.

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, zbliżający się powoli do setnej rocznicy swojego istnienia, spogląda z ufnością w przyszłość, służąc jak najlepiej – zgodnie ze swoim zawołaniem Deo et Patriae.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

Tagi:
abp Wiktor Skworc gender

Reklama

NSA: dziecko w akcie urodzenia nie może mieć wpisanych rodziców tej samej płci

2019-12-02 17:48

NSA, wpolityce, lk / Warszawa (KAI)

Naczelny Sąd Administracyjny podjął uchwałę stwierdzającą, że nie jest możliwe wpisanie w akcie urodzenia dzieci zamiast ojca rodzica, który nie jest mężczyzną. Transkrypcja następuje w dosłownym brzmieniu, a to nie jest możliwe w przypadku przypisania rodzicielstwa dwóm kobietom lub dwóm mężczyznom, jest to bowiem związek nieznany w polskim prawie, a więc z nim sprzeczny - orzekł NSA.

fotohansel/pl.fotolia.ocom

Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił jednocześnie w uzasadnieniu tej uchwały, że nie można uzależniać otrzymania polskiego obywatelstwa przez dziecko urodzone za granicą od uprzedniej czynności wpisania (transkrypcji) zagranicznego aktu urodzenia do polskich akt stanu cywilnego.

Sprawa rozpatrywana na wokandzie NSA pojawiła się w związku z rozpatrywaną przez NSA kilka miesięcy temu skargą kasacyjną kobiety, której kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Piasecznie odmówił wpisania (transkrypcji) do polskich ksiąg aktu urodzenia jej syna, który przyszedł na świat w Londynie w 2015 r.

W akcie urodzenia jako rodzice wpisane były dwie kobiety. Odmowę USC podtrzymał wojewoda mazowiecki, a skargę na taką odmowę w październiku 2016 r. oddalił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

NSA wyjaśniał w komunikacie przed rozprawą, że pojawiła się konieczność rozstrzygnięcia "poważnych wątpliwości interpretacyjnych związanych z dopuszczalnością, na gruncie krajowego porządku prawnego, transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym to akcie, jako rodzice, zostały wpisane osoby tej samej płci".

Podstawą prawną były przepisy Prawa o aktach stanu cywilnego w powiązaniu z zapisami Prawa prywatnego międzynarodowego.

NSA orzekł, że te przepisy w takim przypadku nie dopuszczają transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka. Zdaniem Sądu, transkrypcja następuje w dosłownym brzmieniu, a to nie jest możliwe w przypadku, gdy jako rodzice w zagranicznym dokumencie widnieją dwie kobiety lub dwaj mężczyźni. Taki zapis jest bowiem sprzeczny z obowiązującym w Polsce systemem prawnym w Polsce. Ww praktyce taki związek jest formalnie polskiemu prawu nieznany.

- Polskie ustawodawstwo nie zna innej kategorii rodzica - powiedział w uzasadnieniu poniedziałkowej uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego sędzia Jacek Chlebny.

Dodał, że polski ustawodawca nie przewidział możliwości wpisania do polskiego aktu stanu cywilnego jako ojca osoby płci żeńskiej, a przepisy Prawa o aktach stanu cywilnego jako ojca zawsze wskazują mężczyznę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamiński do katechetów: Róbcie swoje i zawierzcie Bogu

2019-12-14 21:04

mag / Warszawa (KAI)

Róbcie swoje i zawierzcie Bogu – zachęcał katechetów bp Romuald Kamiński. W auli kurialnej odbył się adwentowy dzień skupienia dla nauczycieli religii z diecezji warszawsko-praskiej. W tym roku naukę rekolekcyjną wygłosił ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski z Opus Dei. Mówił w niej o tym jak skutecznie przepowiadać Ewangelię. Oparł się przy tym na adhortacji papieża Franciszka Christus Vivit oraz nauczaniu papież Benedykta XVI.

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

Duchowny podkreślił, że podstawowym zadaniem nauczyciela religii jest prowadzić dzieci i młodzież do Jezusa Chrystusa. – Wasze przepowiadanie musi być zawsze oparte na prawdzie. Przyznał, że wymaga to mądrości i roztropności, by stać się ofiarą konfliktu. Zwrócił uwagę, że najskuteczniejszą metodą w edukacji jest doprowadzanie młodego człowieka, by sam mógł odkryć wartości. - W praktyce będzie to oznaczało dla nas umiejętne słuchanie, towarzyszenie, wypracowanie przez wielu z nas umiejętność zadawania pytań, tak aby podprowadzać dzieci i młodzież pod różne odpowiedzi, by sama Prawda swoim pięknem i siłą dobra przyciągnęła ich – tłumaczył ks. Moszoro-Dąbrowski.

Przyznał, że droga ucznia Zbawiciela nigdy nie była prosta. – Trzeba będzie nieustannie iść pod prąd będąc mocnym w wierze. Duchowe męstwo nie oznacza jednak hardości czy braku miłości – podkreślił.

- Jan Chrzciciel mówił a tłumy do niego ciągnęły. W jego ostrym nauczaniu było coś co poruszało ludzi i ich przyciągało. Tak więc nauczając trzeba zawsze wychodzić naprzeciw – mówił rekolekcjonista, zachęcając katechetów by sami starali się postawić w sytuacji konkretnego ucznia.

-W dzieciach jest odbicie tego czego doświadczają w swoich domach. Ich bunt i agresja są wynikiem tego, że sobie nie radzą z tym co ich spotyka. Głosząc więc naukę Chrystusa róbcie to z miłością. Niech w waszej postawie będzie empatia i zrozumienie. Pamiętajcie, że lekarz leczy, a nauczyciel naucza prawdy prowadząc do Jezusa – podsumował duchowny.

Składając katechetom świąteczne życzenia ordynariusz warszawsko-praski, bp Romuald Kamiński podziękował nauczycielom za ich oddaną posługę. Zwrócił uwagę na wyjątkowość i ponadczasowość ich pracy.

W ostatecznym rozrachunku, kiedy człowiek staje na progu wieczności, wszystko co doczesne a więc dobra materialne i intelektualne okazują się nieprzydatne. Pozostaje mu tylko to co może pomóc przejść na drugą stronę. Trzeba jednak mieć w życiu kogoś kto będzie nas należycie prowadził do spotkania z Panem. Wy do tej grupy należycie i z tego się cieszcie – zachęcał bp Kamiński.

Życzył im również wewnętrznej równowagi płynącej z życia w bliskości z Bogiem. Bez względu co będzie się działo w waszym otoczeniu, nie zamartwiajcie się. Róbcie swoje, a waszych sercach niech zawsze panuje pokój – podsumował duchowny.

Na terenie diecezji warszawsko-praskiej pracuje około 800 katechetów. W tym 2/3 to osoby świeckie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Brazylii Adwent to czas pomocy ubogim

2019-12-15 18:43

Zdzisław Malczewski SChr/vaticannews.va / Brasília (KAI)

Dla Brazylijczyków czas Adwentu wiąże się z modlitwą i pomocą potrzebującym. Organizowane są zbiórki produktów żywnościowych oraz ubrań, w które włączają się parafie, wspólnoty, a nawet supermarkety i prywatne przedsiębiorstwa.

Margita Kotas

Episkopat opracował też specjalną nowennę, która ma pomóc wiernym przygotować się do Świąt Bożego Narodzenia. W specjalnej broszurce znajdziemy nie tylko modlitwy na każdy dzień, ale też propozycje konkretnych darów dla ubogich.

„Zebrani w rodzinie przygotowując przyjście Pana” - to temat tegorocznej nowenny opracowanej przez Krajową Konferencję Biskupów Brazylii. Ma ona na celu pogłębienie więzi wspólnot wiary, aby stawały się gościnnymi i otwartymi „domami”, w których wszyscy będą się czuli jak bracia i siostry.

Na ostatni dzień odprawianej nowenny poszczególne rodziny przynoszą kanapki, słodycze, napoje chłodzące, aby w ten sposób przy skromnym posiłku wyrazić ducha wspólnoty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem