Reklama

Polska

Abp Budzik: Czy uniwersytet katolicki może prowadzić badania nad gender?

[ TEMATY ]

abp Wiktor Skworc

gender

Katarzyna Artymiak

Abp Stanisław Budzik

Abp Stanisław Budzik

Uniwersytet katolicki ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek prowadzić badania nad współczesnymi zjawiskami i prądami kulturowymi – także nad ideologią „gender” – mówi KAI abp. lubelski Stanisław Budzik. Wielki Kanclerz KUL wyjaśnia, że uniwersytet ma obowiązek poddawać takie zjawiska „krytycznej analizie w duchu harmonii między nauką i wiarą”.

Arcybiskup dodaje, że podjęcie tego wyzwania wpisuje się w misję uniwersytetu katolickiego, który powinien pokazać młodym ludziom świat w całej jego złożoności i zarazem przygotowywać ich do samodzielnego myślenia, rozeznawania prawdy i dokonywania wyborów.

Reklama

A oto pełen tekst wywiadu z Wielkim Kanclerzem KUL:

KAI: Księże Arcybiskupie, w ostatnim czasie jednym z tematów regularnie pojawiających w dyskusji publicznej jest termin „gender”, prezentowany często tylko jako walka z przemocą oraz równouprawnienie kobiet i mężczyzn. Jakie stanowisko na temat tej ideologii zajmuje Kościół?

Abp Stanisław Budzik: Kościół w Polsce podjął tę tematykę w liście pasterskim na Niedzielę Świętej Rodziny w ubiegłym roku. Biskupi wypowiedzieli się jasno przeciw dyskryminacji ze względu na płeć. Ale wskazali jednocześnie na niebezpieczeństwo niwelowania wartości płci. Przyznali, że „nie jest czymś niewłaściwym prowadzenie badań nad wpływem kultury na płeć.” Ale przeciwstawili się twierdzeniu, że „płeć biologiczna nie ma znaczenia społecznego, i że liczy się przede wszystkim płeć kulturowa, którą człowiek może swobodnie modelować i definiować, niezależnie od uwarunkowań biologicznych.”

Kościół patrzy na człowieka integralnie. Dostrzega w nim zarówno wymiar cielesno-biologiczny jak i psychiczno-kulturowy, a przede wszystkim podkreśla jego wymiar duchowy. Krytycznie ocenia podejmowane dziś próby przedefiniowania pojęcia małżeństwa i rodziny. Ostrzega, że prowadzą one do poważnego kryzysu naszej cywilizacji i kultury.

Benedykt XVI przypominał, że pasterze Kościoła, który jest «filarem i podporą prawdy» mają obowiązek przestrzegać przed tymi ideologicznymi wypaczeniami zarówno wiernych, jak i wszystkich ludzi dobrej woli i prawego umysłu.

KAI: Jaka w odniesieniu do tej ideologii winna być rola uniwersytetów katolickich? Pytam o to Księdza Arcybiskupa jako Wielkiego Kanclerza KUL.

- Uniwersytet katolicki ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek prowadzić badania nad współczesnymi zjawiskami i prądami kulturowymi – także nad ideologią „gender” – i poddawać je krytycznej analizie w duchu harmonii między nauką i wiarą. Taka była odwieczna praktyka teologii, która formułowała swoje tezy w nieustannym krytycznym i twórczym dialogu z istniejącymi prądami myślowymi, często nieprzyjaznymi chrześcijaństwu.

Reklama

Wynika to z samych podstaw misji, jakiej ma służyć uniwersytet katolicki. W konstytucji apostolskiej bł. Jana Pawła II „Ex corde Ecclesiae” czytamy, że uniwersytet katolicki „ma zaszczytny obowiązek poświęcać się całkowicie działaniu na rzecz prawdy(…), tej fundamentalnej wartości, bez której nie może istnieć wolność, sprawiedliwość i godność człowieka”.

Rola uniwersytetu katolickiego dziś wzrasta w związku z zawrotnym rozwojem nauki i techniki. Rodzi się konieczność poszukiwania odpowiedzi także na pytanie, czy osiągnięcia w tych dziedzinach będą służyły dobru jednostek oraz społeczeństw. Chrześcijańska inspiracja pozwala uniwersytetowi - jak pisze Jan Paweł II - „uwzględniać w badaniach naukowych także wymiar moralny, duchowy i religijny oraz oceniać zdobycze nauki i techniki z punktu widzenia integralnego dobra osoby ludzkiej”.

Poza prowadzeniem badań za pomocą metod właściwych każdej dyscyplinie naukowej w świetle chrześcijańskiego orędzia, do misji uniwersytetów katolickich należy więc prowadzenie dialogu między różnymi dyscyplinami, a także przygotowanie ludzi rzetelnie wykształconych, zdolnych do krytycznego osądu i podejmowania dialogu ze światem.

Wciąż aktualny jest apel II Soboru Watykańskiego zapisany na początku Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes”, której współautorem był młody biskup krakowski Karol Wojtyła: „Radość i nadzieja, smutek i trwoga ludzi współczesnych, zwłaszcza ubogich i wszystkich cierpiących, są też radością i nadzieją, smutkiem i trwogą uczniów Chrystusowych; i nie ma nic prawdziwie ludzkiego, co nie miałoby oddźwięku w ich sercu”.

KAI: Widać stąd wyraźnie, że mające rozpocząć się za rok zajęcia fakultatywne nt. „gender” na KUL (w ramach kierunku „teksty kultury i animacja sieci”) wpisują się w zadania wyznaczone uniwersytetom katolickim przez Kościół. Czy do wprowadzenia tego kierunku konieczna była zgoda Stolicy Apostolskiej?

- Stolica Apostolska nie wchodzi aż tak szczegółowo w program zajęć Uniwersytetu, zwłaszcza jeżeli dotyczy to wydziałów tzw. niekościelnych, niepodlegających bezpośrednio Kongregacji Wychowania Katolickiego. W związku jednak z prowadzoną w Polsce publiczną dyskusją na ten temat, przekazałem do Kongregacji szczegółowy plan tematów i zajęć przewidzianych związanych z wykładem fakultatywnym na temat „gender”.

Dołączyłem zapewnienie, że prowadzony na Uniwersytecie krytyczny dialog ze współczesnymi prądami myślowymi kieruje się zasadami zawartymi w konstytucji apostolskiej Jana Pawła II o uniwersytetach katolickich „Ex corde Ecclesiae”. Czytamy w niej, że „szczególne pierwszeństwo należy przyznać badaniu i ocenie – z chrześcijańskiego punktu widzenia – norm oraz wartości dominujących we współczesnym społeczeństwie i kulturze, a także przekazywaniu dzisiejszemu społeczeństwu zasad etycznych i religijnych, które nadają pełen sens ludzkiemu życiu” (nr 33).

Kongregacja Wychowania Katolickiego pismem z 4 grudnia 2013 r. podziękowała za przedstawienie szczegółowego planu i nie wniosła do niego żadnych uwag.

Ponadto podczas wizyty biskupów polskich „ad limina apostolorum” w lutym tego roku poruszyłem to zagadnienie w Kongregacji Wiary. Usłyszałem jednoznaczne potwierdzenie, iż uniwersytet katolicki jest jak najbardziej właściwym miejscem do krytycznej analizy ideologii gender oraz innych współczesnych prądów myślowych. Prefekt kongregacji kard. Gerhard Ludwig Müller dobrze zna nasz Uniwersytet, którego jest doktorem honorowym. Jest wdzięczny naszej uczelni za m. in. wydawanie polskiej wersji „Opera omnia” Josepha Ratzingera, jako redaktor oryginalnego wydania niemieckiego. Ma zaufanie do naszego Uniwersytetu.

KAI: Jako Wielki Kanclerz KUL zapewne wielokrotnie był Ksiądz Arcybiskup pytany o słuszność dyskusji o gender na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Czy są jeszcze inne racje, które mogą przekonać osoby kwestionujące tę propozycję dydaktyczną uczelni?

- Mimo wielu wyjaśnień wciąż pojawiają się publicznie nieprawdziwe i krzywdzące naszą uczelnię twierdzenia. Po raz kolejny pragnę przypomnieć, że Katolicki Uniwersytet Lubelski nie prowadzi i nie zamierza prowadzić studiów genderowskich (gender studies) w sensie propagowania tej ideologii. Jestem zdumiony, że takie zarzuty pojawiają się w ustach poważnych ludzi i w poważnych czasopismach, wyrządzając niepowetowaną szkodę uniwersytetowi, który zawsze był i chce być dalej wierny wezwaniu „Służ Prawdzie”, jakie skierował do społeczności akademickiego jej najsławniejszy Profesor – bł. Jan Paweł II.

KUL cierpi za grzechy, których nie popełnił; jest krytykowany za działania, których prawdopodobnie – w wyobraźni jego krytyków – dopuści się w przyszłości. Bo przecież wykład fakultatywny nt. gender jest zaplanowany dopiero na rok akademicki 2015/16. Właściwie nie wiadomo, czy w ogóle się odbędzie. Jest to na razie propozycja Instytutu Filologii Polskiej, który zdecydował się zaoferować zajęcia fakultatywne na ten temat, a więc tylko dla chętnych, i będą się one odbywały pod warunkiem zebrania odpowiedniej liczby zainteresowanych. Lepiej, żeby się odbyły, bo potrzebujemy na Uniwersytecie ludzi dobrze rozumiejących, na czym polegają pułapki tej ideologii.

Sugerowanie, że wspomniany wykład fakultatywny będzie propagandą gender - jest nieprawdziwe, wręcz nieuczciwe. Tak nie będzie. Mam zapewnienie od wszystkich odpowiedzialnych za to władz uczelni, z którymi jestem w stałym kontakcie.

Podjęcie tego wyzwania wpisuje się w misję uniwersytetu katolickiego, który powinien pokazać młodym ludziom świat w całej jego złożoności i zarazem przygotowywać ich do samodzielnego myślenia, rozeznawania prawdy, dokonywania wyborów, bo tego będzie od nich wymagała dynamicznie zmieniająca się rzeczywistość, nieustannie przynosząca niezbadane zjawiska, ideologie i nurty.

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, zbliżający się powoli do setnej rocznicy swojego istnienia, spogląda z ufnością w przyszłość, służąc jak najlepiej – zgodnie ze swoim zawołaniem Deo et Patriae.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

2014-04-08 10:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: W Sejmie złożono pierwsze 3,5 tys. podpisów pod projektem „Tak dla rodziny, nie dla gender”

[ TEMATY ]

gender

konwencja stambulska

Magdalena Pijewska

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Tak dla rodziny, nie dla gender” złożył dziś u Marszałek Sejmu pierwsze podpisy zebrane pod swoim projektem. Podpisów jest ponad 3 razy więcej niż wymagany tysiąc.

Obywatelski projekt ma na celu wypowiedzenie ratyfikowanej przez Polskę 5 lat temu Konwencji stambulskiej. Dziś przed budynkiem Sejmu RP, przy Pomniku Polskiego Państwa Podziemnego odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli Marek Jurek (były Marszałek Sejmu RP), Lidia Sankowska-Grabczuk (Chrześcijański Kongres Społeczny) i Karolina Pawłowska (Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris).

- Liczymy na szybką rejestrację naszej inicjatywy obywatelskiej "Tak dla rodziny Nie dla gender", której celem jest upoważnienie polskiego rządu przez parlament do wypowiedzenia wadliwej Konwencji stambulskiej oraz rozpoczęcie prac nad nową, wolną od ideologii i opartą na wiedzy naukowej konwencji o prawach rodziny - powiedziała Karolina Pawłowska, zastępca pełnomocnika Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Tak dla rodziny, nie dla gender”.

Podkreśliła, że Konwencja stambulska jest wadliwa m. in. dlatego, że zakłada iż przemoc jest zjawiskiem strukturalnym, nie wynikającym z patologii życia społecznego, przez co błędnie identyfikuje przyczyny przemocy domowej. - Cieszymy się, że premier Mateusz Morawiecki zadecydował o przedłożeniu wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie konstytucyjności Konwencji Stambulskiej - dodała.

- Nam przede wszystkim zależy na poważnej debacie. Do tej pory się jej nie doczekaliśmy. Właściwie nikt nie odpowiedział na elementarne zarzuty, np. sfałszowanie tekstu, nad którym głosował Sejm, zresztą w bardzo spornym głosowaniu, w którym większość partii mających dziś większość w Sejmie głosowała przeciwko. Ten dokument był sfałszowany, ponieważ nie występuje w nim pojęcie „płeć”. Bez przerwy powtarza się pojęcie „gender”, a więc „rodzaj”, a nawet w wypadku obowiązującego francuskiego tłumaczenia „gatunek” – mówił Marek Jurek. Wskazał również na zagrożenie ograniczania praw wychowawczych rodziców.

- Tytuł Konwencji używany jest do nagonki na przeciwników ideologii gender, do nagonki wręcz dehumanizującej, co świadczy o nieprawdopodobnej słabości intelektualnej tych, którzy wzięli odpowiedzialność za ratyfikację tej konwencji. Mam nadzieję, że jak najszybciej będzie ona wypowiedziana i zastąpiona międzynarodową konwencją praw rodziny - dodał były Marszałek Sejmu. Wspomniał o konieczności współpracy z ministerstwem spraw zagranicznych i zadeklarował dalszą współpracę.

Do rejestracji komitetu zbiórka podpisów została wstrzymana, w tym czasie trwają prace organizacyjne w komitecie.

Projekt „Tak dla rodziny, nie dla gender” zakłada wypowiedzenie Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Według polskiej Konstytucji takie umowy międzynarodowe mogą zostać wypowiedziane wyłącznie za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie. Ponadto projekt ustawy zobowiązuje rząd do podjęcia prac nad Międzynarodową Konwencją Praw Rodziny – dokumentem, który zagwarantuje kompleksową ochronę praw rodziny, gdyż zdaniem autorów projektu, to właśnie dobrze funkcjonująca rodzina jest najlepszym środowiskiem zdolnym skutecznie chronić przed przemocą.

W skład Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej wchodzą: Chrześcijański Kongres Społeczny oraz Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Współorganizatorami są Fundacja Życie i Rodzina oraz Fundacja św. Benedykta.

Szczegółowe informacje o inicjatywie "Tak dla rodziny, nie dla gender" na stronie http://chronmyrodziny.pl/

CZYTAJ DALEJ

Patronka Warszawy i strażniczka Polski jednoczy wszystkich

Papież Franciszek otrzymał w prezencie od Andrzeja Dudy obraz Matki Bożej Łaskawej, patronki Warszawy. W 1652 r. Polacy modlili się do Matki Bożej Łaskawej o ustanie epidemii. Po ustaniu zarazy ogłoszono Matkę Bożą Łaskawą patronką Warszawy.

- Matka Boża Łaskawa jednoczy wszystkich w modlitwie - podkreśla ks. Krzysztof Ziółkowski, kustosz powstającego sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie.

Duchowny opowiada, w jaki sposób do radzymińskiej parafii trafił obraz Matki Bożej Łaskawej. - Nieznana nam pani przekazała nam obraz Matki Bożej Łaskawej, który pierwotnie miał być feretronem. Obraz oprawiony był w bogato zdobione złote ramy. Okazał się jednak zbyt ciężki, żeby nosić go w procesjach. Miesiąc później biskup Romuald Kamiński wyszedł z inicjatywą, aby przy powstającym Sanktuarium postawić figurę Matki Bożej Łaskawej, a obraz umieścić w głównym ołtarzu - mówi ks. Ziółkowski.

Od początku pandemii w diecezji warszawsko-praskiej każdego wieczora prowadzona jest modlitwa różańcowa przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, który towarzyszy męskim wspólnotom na Starym Mieście podczas publicznego różańca w pierwsze soboty miesiąca. Biskupi warszawsko-prascy, którzy zainicjowali tę modlitwę, słowami Jana Pawła II zawierzyli przed obliczem Łaskawej Pani Warszawę i Polskę.

Przed Jej wizerunkiem modlili się wierni stolicy w XVII w. podczas panującej wtedy zarazy, a Rada Miasta ogłosiła Matkę Bożą Łaskawą patronką stolicy. Maryja zasłynęła z interwencji podczas „Cudu nad Wisłą” i dwukrotnego pojawienia się w 1920 r. na polach Bitwy Warszawskiej, między Radzyminem a Ossowem.

24 marca 1651 r. obraz został koronowany (była to pierwsza koronacja w Polsce maryjnego obrazu), a Matka Boża Łaskawa stała się nie tylko patronką stolicy, ale i Strażniczką Polski.

Dziś w Radzyminie dzięki licznym darczyńcom powstaje sanktuarium św. Jana Pawła II jako wotum wdzięczności za Cud nad Wisłą. Parafia chce zdążyć z ukończeniem prac związanych z budową świątyni przed 100. rocznicą „Cudu nad Wisłą”. Budowę sanktuarium można wspierać poprzez przekazywanie datków.

W XVII wieku na Mazowszu nie było niemal domu bez malowanego czy drukowanego obrazka wybawicielki od zarazy i wszelkiego utrapienia. „Trudno byłoby, nie tylko w czasie zarazy, znaleźć kogoś, kto by nie miał medalika Madonny od zarazy. Nosili je wszyscy, nie tylko katolicy, lecz także innowiercy! Panowało powszechne przekonanie, że Najłaskawsza temu, kto prosi, opieki nie odmawia, nie patrząc na wyznanie petenta!” – pisze Ewa J. P. Storożyńska w książce „Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą”.

Autorka wznowionego wydania publikacji przypomina, że „do Madonny o Łaskawym Obliczu coraz liczniej przyjeżdżali wierni z innych miast, by się pokłonić i wzywać Jej protekcji”.
Współautor książki, ks. Józef Bartnik wskazuje: „Do Maryi, naszej Mamy możemy mieć pełne zaufanie i pewność, że powierzonymi osobami, sprawami się zaopiekuje, trudnościom zaradzi, problemy rozwiąże”.
Duchowny zachęca do zawierzenia Matce Bożej swoich problemów, bolączek, oczekiwań czy niespełnionych marzeń. „Maryja nie tylko Was wysłucha, ale miejcie pewność, że wszystkie powierzone Jej problemy sama rozwiąże” - zaznacza kapłan, który otrzymał liczne świadectwa osób wskazujących na szczególne wstawiennictwo Matki Bożej w sytuacjach po ludzku beznadziejnych.

CZYTAJ DALEJ

Na drodze do świętości

2020-09-26 22:24

[ TEMATY ]

Jasna Góra

św.Ojciec Pio

Grupy Modlitwy

Przeprośna Górka

Beata Pieczykura/Niedziela

Grupy Modlitwy św. Ojca Pio z całej Polski czuwają na modlitwie w dniach 26-27 września. Pierwsza część spotkania odbyła się na Górce Przeprośnej (Koronka do Bożego Miłosierdzia, Droga Krzyżowa, Różaniec, Msza św.). Teraz na Jasnej Górze trwa nocne czuwanie. Po Apelu Jasnogórskim pielgrzymi przeżywają konferencje i o godz. 24 Mszę św.

Spotkali się, aby pogłębić więź z Bogiem i realizować swoje powołanie. Pragną bowiem upodobnić się do Ukrzyżowanego przez miłosierdzie i modlitwę. Dlatego wpatrują się w św. Ojca Pio i pamiętają jego słowa: „Niech Serce Jezusa będzie centrum wszystkich twoich inspiracji”.

– Życie św. Ojca Pio było czytelnym znakiem obecności Boga w świecie – mówił ks. prał. Włodzimierz Kowalik, proboszcz bazyliki archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie, do członków Grup Modlitwy św. Ojca Pio 26 września w sanktuarium św. Ojca Pio na Górce Przeprośnej. Kapłan przewodniczył Mszy św. i wygłosił słowo Boże w miejscu, gdzie jest czczony święty stygmatyk. Przypomniał istotne rysy św. Ojca Pio na jego drodze do świętości, takie jak: modlitwa, pokora, przebaczenie, zgłębianie tajemnicy krzyża i cierpienia, umiłowanie Eucharystii i konfesjonału – miejsca leczenia dusz z ran grzechu, troska o zbawienie ludzi oraz świadczenie miłosierdzia. Kaznodzieja przypomniał, że święty kochał Maryję, a u kresu życia apelował: „Miłujcie Maryję, szerzcie miłość do Niej, odmawiajcie zawsze Różaniec”. Ks. prał. Kowalik zwrócił uwagę na cechy charakterystyczne grup modlitwy, którymi są miłosierdzie i modlitwa. Dlatego ich członkowie mają świadomość, że królestwo Boże buduje nieustanna, pokorna i oddana modlitwa, „modlitwa, która jest obecnością przed Panem, staje się też drogą, sposobem uprasza nawrócenia, uzdrawiania wnętrza ludzkiego”. Z modlitwy rodzą się potrzeba miłości i dobroci. Na zakończenie kaznodzieja pytał: – Co by powiedział dziś św. Ojciec Pio, czy tej modlitwy, fundamentu życia, jest wystarczająco dużo?

O. Eugeniusz Maria Lorek, kustosz sanktuarium św. Ojca Pio, zachęca pielgrzymów, by na wzór św. Ojca Pio rozważnie używali darów Bożych, charyzmatów. W tym duchy wyjaśnia: – Staramy się ukazać, że święty to nie ten, który nie ma problemów, ale ten, którego Bóg powołuje i umacnia do pokonywania trudności.

Mówią pielgrzymi

Członkowie grup jednogłośnie twierdzą, że św. Ojciec Pio pomaga im w życiu i jest bardzo skuteczny, o czym nie raz mogli się przekonać.

Danuta i Władysław z sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Kałkowie, który przybyli do sanktuarium św. Ojca Pio na Górce Przeprośnej, uważają, że „Ojciec Pio był tak dobry i kochany. I prowadzi nas. Idziemy jego drogą, drogą prawdy, miłości. To jest coś pięknego.

– Wielu z nas ufa i zawierza Miłości, która nas powołała do życia, zawierza troski, ufając, że może odwrócić zło i nauczyć miłości podobnej to tej, którą nasz Stworzyciel i Ojciec nas obdarza, i przekazywać ją dalej. Kiedy człowiek spojrzy na życiorys Ojca Pio, to zauważy trochę podobieństw. W jego życiu były takie chwile, kiedy przeżywał ciemne noce, wątpił, a część osób z naszej grupy jest po różnych przeżyciach, przejściach, pokiereszowanych przez życie, ale, jak to mówią, upaść siedem razy, a powstać osiem i tego mnie nauczył święty – powiedziała „Niedzieli” Aleksandra z parafii Chrystusa Króla w Gliwicach, której towarzyszyły Elżbieta i Barbara.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję