Reklama

Kościół

O.Szymon Hiżycki OSB ponownie wybrany na urząd opata tynieckiego

Dnia 17 stycznia br. kapituła Opactwa Benedyktynów w Tyńcu wybrała o. Szymona Hiżyckiego OSB na opata tego klasztoru. To pierwszy przypadek w powojennej historii opactwa tynieckiego, że urzędujący opat został ponownie wybrany na urząd.

2023-01-17 13:45

[ TEMATY ]

Tyniec

Borys Kotowski OSB /TYNIEC

Dnia 17 stycznia br. kapituła Opactwa Benedyktynów w Tyńcu wybrała o. Szymona Hiżyckiego OSB na opata tego klasztoru. To pierwszy przypadek w powojennej historii opactwa tynieckiego, że urzędujący opat został ponownie wybrany na urząd. Ze względu na to, że opactwo tynieckie ma status klasztoru niezależnego i jest wyłączone spod jurysdykcji Ordynariusza miejscowego, przełożony tego klasztoru jest wyższym przełożonym zakonnym. Zgodnie z prawem kanonicznym, opat posiada kościelną zwyczajną władzę kierowania i rządzenia klasztorem oraz wszystkimi członkami wspólnoty, zarówno w dziedzinie duchowej, jak i doczesnej.

Święty Benedykt nazywa opata „zastępcą Chrystusa”, dominus, abbas. Można więc powiedzieć, że opat zajmuje w klasztorze miejsce Chrystusa. Opat jest nie tylko wyższym przełożonym zakonnym, ale także nauczycielem, przewodnikiem duchowym i interpretatorem Reguły św. Benedykta. Jego urząd jest urzędem duszpasterza. Życie wspólnoty jest uzależnione od jego decyzji i zarządzeń. Kształtuje jej charakter i oblicze.

Zgodnie z prawem własnym, opata wybiera się na 8 lat. Urząd może być zawsze ponawiany. Wyborom opata tynieckiego przewodniczył o. Maksymilian Nawara OSB, Opat Prezes Benedyktyńskiej Kongregacji Zwiastowania. W ubiegłym tygodniu, wspólnie z o. Bernhardem Alterem OSB, opatem Dormitio w Jerozolimie, przeprowadził także wizytację kanoniczną klasztoru tynieckiego. Zgodnie z prawem własnym, odbywa się ona co cztery lata. Wizytacja kanoniczna ma za cel ocenę bieżącej sytuacji klasztoru, tak pod względem duchowym, jak i doczesnym, oraz zbadać czy normy Reguły św. Benedykta i prawa powszechnego są w danym klasztorze przestrzegane. Zatem tegoroczna wizytacja zbiegła się z wyborami opackimi w naszym domu. Przedstawiamy sylwetkę opata tynieckiego.

Szymon Hiżycki OSB urodził się 7 lipca 1980 r. w Krakowie. Do klasztoru wstąpił w 1999 r. Pierwszą profesję monastyczną złożył 6 sierpnia 2001 r. Świecenia kapłańskie przyjął 12 października 2008 r. z rąk bp Bronisława Dembowskiego. Odbył specjalistyczne studia z zakresu starożytnego monastycyzmu w kolegium św. Anzelma w Rzymie, gdzie obronił doktorat z monastycyzmu. Jest miłośnikiem literatury klasycznej i Ojców Kościoła. W klasztorze pełnił funkcję opiekuna ministrantów, duszpasterza młodzieży, bibliotekarza, rektora studiów oraz mistrza nowicjatu. Przez kilka lat wykładał w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym Polskiej Prowincji Dominikanów w Krakowie. Był asystentem Federacji Polskiej mniszek sakramentek. Jest autorem wielu publikacji o tematyce monastycznej. Jest rekolekcjonistą, kierownikiem duchowym i opiekunem wspólnoty oblatów tynieckich. Dnia 23 stycznia 2015 r. został, jako najmłodszy w powojennej historii klasztoru tynieckiego, wybrany na opata tynieckiego. Benedykcji, czyli uroczystego wprowadzenia na urząd i błogosławieństwa nowego opata, udzielił 21 marca 2015 r. metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Dnia 17 stycznia 2023 r. został ponownie wybrany na urząd opata tynieckiego.

Ocena: +11 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tyniec: mężczyzna wszedł na ołtarz

[ TEMATY ]

profanacja

Tyniec

W tynieckim klasztorze benedyktynów doszło do profanacji. Jak podaje "Dziennik Polski" półnagi mężczyzna wszedł na ołtarz.

Incydent miał miejsce podczas koncertu Krakowskiego Kwintetu Harfowego i organisty Dariusza Bąkowskiego-Koisa. Równocześnie w okolicy tynieckiego klasztoru trwał festiwal muzyki techno – Egodrop Rave OA.

CZYTAJ DALEJ

Święta z hebanową twarzą

Gdybym spotkała tych handlarzy niewolnikami, którzy mnie porwali, a także tych, którzy mnie torturowali, uklękłabym przed nimi i ucałowałabym im ręce, ponieważ gdyby się to wszystko nie wydarzyło, nie byłabym teraz ani chrześcijanką, ani zakonnicą...” – pisała po latach św. Józefina Bakhita. Urodziła się najprawdopodobniej w 1869 r. Imię Bakhita nie było imieniem nadanym jej przez rodziców, ale przez handlarzy niewolnikami, którzy porwali ją z sudańskiej wioski, gdy miała zaledwie 7 lat. Kilkakrotnie sprzedawana w ciągu 10 lat, doświadczyła udręki niewolnictwa. Właściciele chłostali ją za najmniejsze przewinienia. Okrutną pamiątką z niewoli pozostał tatuaż. Wycinano go brzytwą, a świeże rany zasypywano solą. Bakhita cierpiała i traciła nadzieję. Jej los odmienił się, kiedy na targu niewolników w Chartumie kupił ją włoski konsul Callisto Legnani. Po odwołaniu go z placówki w Sudanie, polityk zabrał ją do Włoch. To w rodzinie Legnanich Bakhita doświadczyła dobroci, miłości i szacunku. Na czas jednego z służbowych wyjazdów małżonków zamieszkała u sióstr kanosjanek. I tu dokonał się przełom. Młoda Afrykanka poprosiła o pomoc w poznaniu tego Boga, którego od dziecka „odczuwała w sercu, nie wiedząc, kim On jest”. Po kilku miesiącach, w wieku 21 lat, przyjęła chrzest i nowe imię: Józefina. Nie wróciła już do domu Legnanich, ale pozostała w katechumenacie i stopniowo odkrywała plany Boga względem swego życia. Przez wieczystą profesję zakonną stała się w pełni duchową córką św. Magdaleny di Canossa. Przez ponad 50 lat „czarna siostra” była kucharką, praczką, szwaczką, zakrystianką i furtianką. Jej ciepły głos, o specyficznej dla Afrykańczyków modulacji, dodawał otuchy ubogim i cierpiącym, którzy pukali do drzwi furty. Pokora i miłość, z jaką była w stanie wybaczyć porywaczom, zrodziły się ze spotkania Boga. Uwierzyła Jezusowi, który mówi: „WEŹCIE NA SIEBIE MOJE JARZMO I UCZCIE SIĘ ODE MNIE, BO JESTEM CICHY I POKORNEGO SERCA” (Mt 11, 29). Bez tego spotkania i bez wiary Jan Paweł II w 2000 r. nie ogłosiłby jej świętą i nie nazwał „siostrą uniwersalną”.

CZYTAJ DALEJ

Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził 1,5 mln zł zadośćuczynienia dla syna rtm. Pileckiego za krzywdy doznane przez ojca

2023-02-08 13:36

[ TEMATY ]

Pilecki

ipn.gov.pl

Rotmistrz Witold Pilecki

Rotmistrz Witold Pilecki

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał w środę wyrok w sprawie zadośćuczynienia dla syna rtm. Pileckiego. Sąd przyznał mu 1,5 mln zł.

Wniosek w tej sprawie wpłynął do sądu rok temu. Andrzej Pilecki, syn rotmistrza Witolda Pileckiego, wystąpił o kwotę 26 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania od Skarbu Państwa za krzywdę doznaną przez jego ojca. Proces w tej sprawie ruszył przed Sądem Okręgowym w Warszawie w listopadzie 2022 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję