Reklama

Po raz pierwszy Papież Polak w Ojczyźnie

Niedziela Ogólnopolska 22/2009, str. 4-5

Ryszard Rzepecki

Chciałoby się westchnąć: Jak ten czas szybko mija! Upłynęło już 30 lat od pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny. Choć wszyscy czuliśmy wtedy na sobie groźny oddech komuny, zauważało się jednak bardzo żywotną działalność kapłańską, szczególnie w duszpasterstwie akademickim, w którym i ja pracowałem. W tym pamiętnym roku, w maju, dane mi było polecieć do Watykanu z informacją szczegółową dotyczącą papieskiego lądowania w Częstochowie - chodziło o to, by helikopter z Ojcem Świętym lądował na placu kościelnym, za katedrą przy ul. Ogrodowej (w tym miejscu znajduje się dzisiaj dom kościelny, służący archidiecezji częstochowskiej, w nim ma m.in. swoją siedzibę Katolickie Radio Fiat). Pielgrzymka papieska, która rozpoczynała się w Warszawie, nie ograniczała się przecież tylko do stolicy, Jan Paweł II był obecny - i to dosyć długo - m.in. również w Częstochowie. Tak serdecznie Ojciec Święty był witany w naszej katedrze, którą nazwał kościołem stacyjnym w drodze na Jasną Górę... Jako papież po raz pierwszy stanął też przy najstarszym częstochowskim kościele - pw. św. Zygmunta, przejeżdżał przez jedyne w swoim rodzaju aleje - Aleje Najświętszej Maryi Panny i cieszył się bardzo liczną obecnością częstochowian na drodze swojego przejazdu. Wiele serdeczności było również w domu biskupim - ordynariuszem częstochowskim był wtedy bp Stefan Bareła, zaprzyjaźniony z Ojcem Świętym od bardzo młodych kapłańskich lat.
I sama Jasna Góra. Ogromne tłumy. Ze względu na wielkie utrudnienia pomyślano bowiem, żeby niektóre diecezje przybywały do Sanktuarium i tu odbywały swoje spotkania z Papieżem. Były to wzruszające chwile, Jan Paweł II wkładał w nie całą swoją duszę i serce, a jego słowa zapadały mocno w pamięć Polaków, którzy mogli się cieszyć fizyczną obecnością wśród nich Papieża. Bo my przecież cały czas bardzo intensywnie myśleliśmy o Ojcu Świętym, wiedzieliśmy, że on bardzo pragnie przybyć do Ojczyzny...
Przyjęcie Papieża nie było łatwe - żyliśmy w ustroju komunistycznym, musieliśmy liczyć się z cenzurą i represjami. Wiedzieliśmy, że funkcjonują różne wewnętrzne instrukcje dotyczące papieskiej wizyty, jak choćby ta mówiąca, że nie należy pokazywać w telewizji zbyt dużych tłumów oraz ludzi młodych - próbowano nam wmówić, że na osobę Papieża zareagują jedynie nieliczni starsi. Rozsiewano też wiele plotek, m.in. że podczas spotkań z Papieżem trzeba brać pod uwagę stratowanie (mówiono o samochodach wiozących już na tę ewentualność trumny), no i, oczywiście, zasłabnięcia, grabieże i napaści, przekonywano, by z tego powodu nie opuszczać domów. Komuniści wzniecali lęk, mieli zresztą w ręku różne możliwości: telewizję, prasę, cały aparat zastraszania i szantażu, mogli nastawiać ludzi przeciwko Papieżowi i oziębiać wyjątkową atmosferę, jaką mimo wszystko przewidywali.
Oczywiście, wszystko to bardzo przeżywaliśmy. Wszędzie, w każdym mieście, które miało gościć Ojca Świętego, tworzone były komitety służące przygotowaniu wizyty papieskiej od strony logistycznej - taki istniał również w Częstochowie, a poszczególne sekcje przejmowały na siebie odpowiedzialność za konkretne działania. Ja w Częstochowie byłem odpowiedzialny za sekcję noclegową i wyżywieniową. Mieszkańcy naszego miasta zgłaszali nam oferty noclegowe, według których rozlokowywaliśmy ludzi. Jasna Góra nie miała wtedy zbyt dobrego dojazdu - komuniści robili wszystko, żeby utrudnić życie Sanktuarium. Można było coś zmienić tylko w niewielkim stopniu, bo przygotowanie dróg było praktycznie niemożliwe.
Jan Paweł II przychodził do swoich, którzy bardzo chcieli przyjąć go godnie. I było pięknie! Byliśmy zachwyceni Papieżem, jego nauczaniem, a także serdecznym humorem, jaki dało się zauważyć w wielu sytuacjach. Śmialiśmy się też serdecznie z różnych niezręczności, jakie przydarzały się dziennikarzom nieumiejącym skomentować liturgii, np. jeden z nich, widząc jak Papież okadza ołtarz, tłumaczył telewidzom, że Jan Paweł II wypędza złe duchy.
Dzisiaj patrzymy na album Ryszarda Rzepeckiego, ukazujący miejsca, które odwiedzał Papież, a wśród nich Jasną Górę, plac Zwycięstwa. Patrzymy na niezwykłego kard. Wyszyńskiego, przypominamy sobie śp. bp. Barełę z Częstochowy. Album tchnie tamtą chwilą, ukazuje tamten czas, przypomina tamte przeżycia. Pierwsza pielgrzymka papieska była bardzo trudna dla jej organizatorów, pełna ograniczeń i braku podobnych doświadczeń. Nie było materiałów prasowych, które mogłyby służyć rozpowszechnianiu idei tej wizyty. Była wszak rzecz zasadnicza, najważniejsza: to, że Papież mógł u nas przemawiać osobiście i że przemawiał tak pięknie i mocno.
Niektóre z tamtych papieskich tekstów drukujemy w albumiku pt. „Musicie być mocni mocą wiary!”, dołączonym do tego numeru „Niedzieli”. To przypomnienie i lekcja historii dla Polaków, że nasz naród mimo ogromu dezinformacji stał wtedy mocno przy Kościele. Niech ta książeczka będzie dziś skromnym tego świadectwem i pewnego rodzaju dokumentem dla Polaków.
Na 7 czerwca dołączymy też do „Niedzieli” film pt. „Pielgrzym”. Zobaczymy w nim Polskę witającą Papieża Polaka oraz przepiękne sceny powitania ojczystej ziemi przez jej Syna. Ten film, w reżyserii Andrzeja Trzosa-Rastawieckiego, jest również świadectwem dla kolejnych pokoleń. To dokument, w którym zobaczymy m.in., co wydarzyło się wtedy na placu Zwycięstwa, to film, który daje świadectwo prawdzie. Przemija bowiem pokolenie ludzi, którzy znają papieską pielgrzymkę z autopsji. Dla naszej ogólnej kultury, dla kształtowania naszej świadomości, dla prawdy historycznej i prawdy o religijności Polaków ten film jest niezwykle ważny i cieszymy się, że możemy go oddać do rąk Czytelników „Niedzieli”. Bo przejdą lata, przeminą wieki, a takich dni nikt nie zobaczy. To już historia - ale to nasza, piękna, najwspanialsza historia!

Miasta, które w 1979 r. odwiedził Jan Paweł II, uczczą 30. rocznicę Papieskiej pielgrzymki

Kościół w Polsce obchodzi w sposób szczególny 30. rocznicę pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny. Okazją do ogólnopolskiego świętowania tej rocznicy będzie II Dzień Dziękczynienia w Warszawie, ale jubileuszowe obchody zaplanowano również w Krakowie, Gnieźnie, Częstochowie oraz w Oświęcimiu. Polscy biskupi w komunikacie po majowych obradach Rady Stałej podkreślili, że pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski to wydarzenie, które „stało się duchowym początkiem przemian w Polsce i w całej Europie Środkowo-Wschodniej”. Obchody 30. rocznicy papieskiej pielgrzymki rozpoczęły się już 10 maja w Krakowie, gdzie odbyła się tradycyjna procesja ku czci św. Stanisława z Wawelu na Skałkę.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trzęsienie ziemi: co najmniej 1651 osób zginęło w Turcji i 783 w Syrii

2023-02-06 14:57

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

PAP/EPA/YAHYA NEMAH

W trzęsieniu ziemi, które w poniedziałek nad ranem nawiedziło południowo-wschodnią Turcję, zginęło 1651 osób - poinformowała turecka rządowa agencja ds. sytuacji nadzwyczajnych i klęsk żywiołowych (AFAD). Kataklizm dotknął również północno-zachodnią Syrię, w której zginęły co najmniej 783 osoby.

W poprzednim bilansie ofiar w Turcji przedstawionym przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana informowano o 912 zabitych, ponad 5,3 tys. rannych i ponad 2,8 tys. zniszczonych budynków.

CZYTAJ DALEJ

Niebiańskie ogrody św. Doroty

Niedziela rzeszowska 5/2014, str. 5

[ TEMATY ]

św. Dorota

Arkadiusz Bednarczyk

Święta Dorota z Kapadocji (obecnie Turcja), czczona m.in. w kilku podkarpackich kościołach, np. w Trzcinicy, Binarowej czy Połomi, nie miała łatwego życia. Nie dość, że wyparły się jej siostry, to jeszcze musiała życiem zapłacić za swoją wiarę w Chrystusa

Na wielu wizerunkach świętą przedstawiają z koszem pełnym kwiatów bądź kosz pełen owoców trzyma stojący obok niej mały chłopiec. Skąd ten motyw w ikonografii chrześcijańskiej? Otóż związany on jest z piękną legendą. Skazanej na śmierć męczeńską Dorocie przyglądali się uważnie cesarscy oprawcy, poganie. Ku ich zdumieniu na twarzy przyszłej świętej nie zobaczyli smutku; z radością spieszyła ona na spotkanie z Bogiem. Rozgniewało to jednego z pogan, urzędnika imieniem Teofil, który zapytał dlaczego tak się spieszy. Otrzymał odpowiedź: idę do niebiańskich ogrodów. Zakpił więc Teofil, nazywając ją narzeczoną Chrystusa, prosząc Dorotę, aby przyniosła mu z tych „rzekomych” ogrodów kwiaty bądź owoce. Po pewnym czasie u Teofila zjawił się tajemniczy posłaniec, chłopiec, który przyniósł Teofilowi chustę Doroty przepełnioną niezwykle silnym zapachem różano-owocowym. Późniejsza legenda przedstawiła to wydarzenie nieco inaczej: to anioł miał przynieść poganinowi kosz kwiatów i owoców – stąd św. Dorota uważana jest za patronkę ogrodników, ale też młodych małżonków. Niedowiarek uwierzył, zresztą później został także ścięty mieczem razem z Dorotą; było to na początku czwartego stulecia.

CZYTAJ DALEJ

Trzęsienie ziemi: co najmniej 1651 osób zginęło w Turcji i 783 w Syrii

2023-02-06 14:57

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

PAP/EPA/YAHYA NEMAH

W trzęsieniu ziemi, które w poniedziałek nad ranem nawiedziło południowo-wschodnią Turcję, zginęło 1651 osób - poinformowała turecka rządowa agencja ds. sytuacji nadzwyczajnych i klęsk żywiołowych (AFAD). Kataklizm dotknął również północno-zachodnią Syrię, w której zginęły co najmniej 783 osoby.

W poprzednim bilansie ofiar w Turcji przedstawionym przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana informowano o 912 zabitych, ponad 5,3 tys. rannych i ponad 2,8 tys. zniszczonych budynków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję