Reklama

Świat

4 maja Franciszek odprawi Mszę św. w kościele polskim w Rzymie

W najbliższą niedzielę, 4 maja o godz. 9.30 papież Franciszek odprawi Mszę św. w kościele polskim pw. św. Stanisława biskupa i męczennika w Rzymie. Będzie ją transmitowała TVP w programie I oraz Telewizja Republika. Od ponad 400 lat kościół św. Stanisława on ważnym ośrodkiem duszpasterstwa Polaków w Wiecznym Mieście.

[ TEMATY ]

Rzym

Franciszek

Grzegorz Gałązka

Kościół Św. Stanisława Biskupa i Męczennika przy via delle Botteghe Oscure 15 w Rzymie jest najstarszym i najcenniejszym polskim zabytkiem poza krajem. Inicjatorem i fundatorem Kościoła był kardynał Stanisław Hozjusz. Będąc wielkim Penitencjarzem w Rzymie podczas Roku Jubileuszowego 1575, widział, że pielgrzymi z Polski, w odróżnieniu od innych nacji, nie mieli własnego miejsca, gdzie mogliby się zatrzymać i znaleźć duchowe oraz materialne wsparcie. Prosił więc papieża Grzegorza XIII, aby wyznaczył takie miejsce. Po dłuższych staraniach otrzymał nieduży kościół pod wezwaniem S. Salvatore dei Pensili zbudowany na fundamentach rzymskiego teatru Balbo. Kościółek wzniesiony prawdopodobnie w IV wieku był w bardzo złym stanie, tak że trzeba było odbudować go prawie od fundamentów.
Kard. Hozjusz przejął kościół S. Salvatore 6 grudnia 1578 roku i zaraz rozpoczął przebudowę. Pierwszymi ofiarodawcami na rzecz kościoła byli: królowa Anna Jagiellonka, żona króla Stefana Batorego, sam król Stefan Batory oraz ówczesne rody magnackie. Kard. Hozjusz zmarł w rok po przejęciu kościoła, ale jego sekretarz ks. inf. Stanisław Reszka kontynuował przebudowę i w roku 1591 ówczesny biskup krakowski kard. Jerzy Radziwiłł mógł dokonać konsekracji świątyni. Wiele możnych rodów polskich hojnie wspierało jej budowę, jak również hospicjum, które służyło nie tylko pielgrzymom, ale też otaczało opieką studentów polskich w Rzymie.
Obecny wygląd kościół otrzymał w 1757 roku kiedy ukończono zarówno budowę przyległych budynków, jak i ostateczną dekorację wnętrza. Kościół posiada cztery boczne ołtarze, w których są umieszczone obrazy polskich artystów malarzy z początku XVIII wieku. Obraz św. Stanisława namalował Tadeusz Konicz (1700-1780), św. Jadwigi Śląskiej Szymon Czechowicz (1689-1775), św. Kazimierza, Franciszek Smuglewicz (1745-1809). Inne obrazy są wykonane przez artystów włoskich: obraz św. Jana Kantego namalował Salvatore Monosilio z okazji kanonizacji w roku 1767; obraz w głównym ołtarzu przedstawiający Chrystusa Zbawiciela w towarzystwie św. Stanisława i św. Wojciecha, u których stóp klęczy św. Jacek, jest dziełem Antiveduto Grammatica, namalowanym około roku 1580. Fresk na suficie reprezentujący św. Stanisława w chwale malował Ermenegildo Constantini (około roku 1775). Obecny wystrój Kościoła pochodzi z czasów króla Stanisława Augusta, dlatego nad prezbiterium jest umieszczony jego herb. Od tego też czasu, po opracowaniu nowych statutów papieskiej fundacji, szczególną opiekę nad Kościołem przejęli biskupi krakowscy.
Pierwszym protektorem był biskup Stanisław Załuski (jego epitafium znajduje się na posadzce w prezbiterium), który ufundował dla kościoła cenny relikwiarz św. Stanisława oraz szaty liturgiczne.
Kościół polski przeżywał trudne chwile w okresie rozbiorów. Najpierw Napoleon, po zajęciu Rzymu, przejął całe hospicjum dla wojska, wyrzucając wszystkich jego mieszkańców. Następnie po Kongresie Wiedeńskim, gdy car rosyjski przyjął tytuł Króla Polski, zagarnął kościół i hospicjum, i uczynił je hospicjum dla Rosjan (Ospizio Imperiale di S. Stanislao per Pellegrini della Nazione Russa). Kościół przekształcono na prawosławną cerkiew. Administrator rosyjski sprzedał wszystkie wartościowe historycznie i artystycznie przedmioty należące do kościoła. Zachował się jedynie relikwiarz ofiarowany przez bpa Załuskiego i monstrancja ofiarowana przez Księcia Poniatowskiego, bratanka króla.
Dzięki staraniom biskupa krakowskiego księcia Adama Stefana Sapiehy udało się odzyskać kościół w 1920 roku. Świątynia była ogromnie zaniedbana i zrujnowana. Pierwszy w okresie międzywojennym rektor kościoła ks. prał. Józef Florczak zaczął systematyczną odnowę świątyni, a jego następca ks. prał. Janasik prowadził dalej rozpoczęte prace, fundując między innymi nowe ołtarze. On też udowodnił sądownie, że kościół nie należy do państwa polskiego, tak że w 1928 roku biskup krakowski A. S. Sapieha mógł z powrotem przejąć fundację pod zarząd kościelny. Wybuch wojny w 1939 roku przerwał prace, które po roku 1947 podjął nowy rektor abp J. Gawlina. Ostateczny remont kościoła przeprowadził rektor ks. abp Szczepan Wesoły przed obchodami czterechsetlecia konsekracji, dzięki wydatnej pomocy Polonii na świecie i papieża Jana Pawła II.
W rzymskim kościele św. Stanisława biskupa i męczennika miało miejsce wiele historycznych wydarzeń. W XVII wieku odwiedzali go papieże, czy to błagając o zwycięstwo oręża polskiego, głównie w walce z Turkami, czy też dziękując za odniesione zwycięstwa. Aleksander VII był tu dwukrotnie - w 1657 i w 1661 r., Klemens X w 1672 r., Innocenty XI w 1683. W kościele modlił się przed objęciem stolicy biskupiej w Mediolanie, były nuncjusz apostolski w Polsce, kard. Achilles Ratti, który 6 lutego 1922 roku został wybrany na Stolicę Piotrową i przyjął imię Piusa XI. Papież Jan Paweł II jako kardynał odwiedzał kościół polski i wspólnotę Polaków w Rzymie zawsze, gdy przebywał w Wiecznym Mieście. Prawdziwie był protektorem. Jako Papież był tu trzykrotnie: w roku 1979, gdy władze komunistyczne w Polsce nie zgodziły się, aby przewodniczył uroczystościom Stanisławowym w Krakowie; w roku 1992, na czterechsetlecie konsekracji i w Roku Jubileuszowym 2000.
Kościół i przyległe hospicjum służy jako centralne miejsce duszpasterstwa polskiego w Rzymie. Od roku 1948 do 2003 przy kościele istniał Centralny Ośrodek Duszpasterstwa Emigracyjnego i Polonijnego. Obecnie (od 2007 roku) jego rektorem jest ks. prał. Paweł Ptasznik, kierownik Sekcji Polskiej i Słowiańskiej Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Od 6 czerwca 2008 roku działa przy tej świątyni także Biuro Informacji dla Pielgrzymów Polskich, którym kieruje ks. Piotr Studnicki.

2014-04-29 13:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rzym - pierwsza niedziela z otwartymi kościołami

2020-05-25 13:12

[ TEMATY ]

Rzym

kwarantanna

Włodzimierz Rędzioch

Dla katolików we Włoszech dzień 24 maja był dniem szczególnym – to pierwsza niedziela z otwartymi kościołami po kilkumiesięcznej kwarantannie. Po raz pierwszy, po długim „poście eucharystycznym” Włosi mogli przyjąć Komunię św. w czasie niedzielnych Mszy św. Wyszedłem z domu wczesnym rankiem, by osobiście przekonać się co się dzieje na mieście. Poniżej relacja z mojego dziennikarskiego spaceru po Rzymie.

Wokół Watykanu jest pusto, jedynie przy przy placu św. Piotra karabinierzy i policjanci – wszyscy w maseczkach i rękawiczkach – ustawiają barierki i bramki wejściowe. Przechodzę obok kościoła Świętego Ducha – jest jeszcze zamknięty, monumentalna aleja della Conciliazione jest pusta, zamknięte są też znane turystom tutejsze bary, w tym słynny bar „Antico Bar san Pietro”. Na zamkniętej żaluzji wywieszone wielkie ogłoszenie: „Bez pomocy rządu nie możemy rozpocząć na nowo. Tysiące miejsc pracy jest zagrożonych”. Takie kartki wiszą na wielu rzymskich barach i restauracjach. Otwarty jest znajdujący się przy niej kościół Santa Maria della Traspontina. Duże drzwi świątyni są otwarte na oścież, by wchodzący nie musieli dotykać klamek, nad jednymi umieszczono napis: „Entrata” (Wejście), nad innymi: „Uscita” (Wyjście).

Włodzimierz Rędzioch

Na stoliku, przy wejściu wielki pojemnik z płynem do dezynfekcji rąk, w ławkach pojedyncze osoby, ksiądz spowiada wiernego nie w konfesjonale, ale w bocznej kaplicy – krzesła kapłana i penitenta ustawione są w dużej odległości. W tą pierwszą niedzielę po kwarantannie w większości kościołów kapłani rozdają Komunię św. w rękawiczkach na rękę wiernych i noszą przy tym maseczkę. Ludzie też nie za bardzo wiedzą, jak się zachowywać – biorą hostię na rękę, ale niektórzy mają rękawiczki, inny chusteczkę na ręce.

Włodzimierz Rędzioch

Idę do centrum przechodząc przez most św. Anioła, na wprost Zamku św. Anioła. Jedynymi osobami, które spotykam, są właściciele psów, ludzie uprawiający jogging lub jeżdżący na rowerach. Wydaje się jakby miasto spało – zamiast hałasu samochodów słychać krzyk mew i szczekanie psów.

Włodzimierz Rędzioch

Ulicą Coronari, znaną turystom z antykwariatów, barów i eleganckich sklepików, a dziś całkowicie pustą, dochodzę do placu Navona. Tutaj spotykam jedynie kilka osób. Na placu stoją jedynie wielkie wozy transmisyjne włoskiej telewizji państwowej RAI, która z kościoła św. Agnieszki in Agone ma transmitować Mszę św.

Włodzimierz Rędzioch

Po przeciwnej stronie placu znajduje się drugi kościół – Nostra Signora del Sacro Cuore. Zakrystianin otwiera drzwi, na których wisi ogłoszenie Diecezji Rzymu z regulaminem uczestnictwa w Mszy św. – Widzi pan, możemy wpuścić do kościoła tylko 30 osób. Takie są przepisy – dodaje.

Włodzimierz Rędzioch

Przechodzę na plac przed Panteonem. Kilka osób, tak jak ja, robi zdjęcia, bo nie zdarza się, by słynny plac Rotundy był pusty. Tutaj zdaję sobie sprawę, dlaczego te historyczne place wydają się dziś jakby większe, bardziej monumentalne – normalnie są zastawione stolikami kawiarni i restauracji, które teraz są pozamykane. Przed Panteonem otwarty jest tylko jeden bar, przed którym ustawiono kilka stolików.

Idę następnie do jednego z moich ulubionych kościołów, Najświętszej Marii Panny sopra Minerwa. Placyk przed kościołem ze słynnym słoniem dźwigającym egipski obelisk (dzieło Berniniego) też pusty, a świątynia zamknięta. Wracam więc w stronę Watykanu, przechodząc przez placyk sant’Eustachio, którego nazwa wzięła się od stojącej tutaj bazyliki św. Eustachiusza. Przy placu jest kilka barów, w tym słynny bar „Sant’Eustachio”, gdzie serwują jedną z najlepszych kaw w Rzymie. Tu przy stolikach siedzi trochę ludzi, włącznie z proboszczem, ale to najwyraźniej okoliczni mieszkańcy, którzy korzystają z zakończenia kwarantanny i „kawowego postu”. Nieco dalej znajduje się ulica Rinscimento zamknięta monumentalną fasadą kościoła św. Andrzeja – tu też nie ma nikogo.

Do Watykanu podchodzę ulicą Borgo Pio, która prowadzi do Bramy św. Anny, głównego wejścia na teren Państwa Watykańskiego. To deptak bez samochodów, zazwyczaj pełen turystów, pracowników watykańskich, księży i zakonnic. Dziś nie ma tu prawie nikogo a tylko jeden bar-cukiernia wystawił stoliki na ulicę. W Bramie św. Anny stoją gwardziści szwajcarscy, oczywiście w maseczkach, ale dziś nie mają prawie wcale pracy. Natomiast na placyku della Città Leonina, który ciągnie się wzdłuż Passetto del Borgo, czyli muru łączącego Pałac Apostolski z Zamkiem św. Anioła, dwa bary są otwarte i pełne ludzi, ale to policjanci i żandarmi, którzy od wczesnych godzin porannych pełnią służbę wokół placu św. Piotra i wpadają tu na kawę.

Dziś po raz pierwszy ludzie mogą wejść na plac, by zobaczyć papieża w oknie Pałacu Apostolskiego. Oczywiście Franciszek odmówi modlitwę południową w Bibliotece, a pojawi się w oknie jedynie, by udzielić błogosławieństwa. Jednak nie ma tłumów – jest trochę ludzi, którzy wchodzą na plac i po drugiej kontroli idą do bazyliki. Gdy zbliża się południe na placu jest trochę wiernych, może nieco ponad sto, którzy stoją z dala od siebie. To ich pobłogosławił papież, który pojawił się w oknie Pałacu Apostolskiego nieco po godz. 12. Dla niego to również pierwsze po kwarantannie spotkanie z ludźmi na placu św. Piotra. Gdy patrzę na tę małą grupkę ludzi po raz kolejny zdaję sobie sprawę, że sytuacja w Rzymie nie wróciła jeszcze do normy i że przeżywamy szczególny czas, również w Kościele.

CZYTAJ DALEJ

Jest decyzja MEN ws. obozów i kolonii letnich

2020-05-29 12:15

[ TEMATY ]

obozy

©micromonkey/stock.adobe.com

MEN opublikowało w piątek wytyczne, które będą obowiązywały w tym roku podczas organizacji wypoczynku wakacyjnego dzieci i młodzieży. Zaznaczono, że celem procedur jest minimalizowanie ryzyka zakażenia koronawirusem przez wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń.

"Obecna sytuacja epidemiczna w kraju pozwala na potwierdzenie, że wypoczynek letni dzieci i młodzieży w 2020 r. będzie mógł się odbyć, przy uwzględnieniu określonych ograniczeń sanitarnych. Należy jednak zaznaczyć, że sytuacja nadal jest dynamiczna i może ulec zmianie" – czytamy w komunikacie Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Podano w nim też, że w tej chwili kuratorzy oświaty rozstrzygają procedury wyłaniania organizatorów wypoczynku dofinansowanego z budżetu państwa. W tym roku na wypoczynek zaplanowano blisko 28 mln zł.

Zgodnie z wytycznymi przygotowanym przez resorty edukacji, zdrowia i głównego inspektora sanitarnego, uczestnicy wypoczynku w dniu wyjazdu muszą być zdrowi. Mają to poświadczać rodzice dziecka w pisemnym oświadczeniu o braku u uczestnika wypoczynku infekcji i objawów chorobowych sugerujących chorobę zakaźną. Rodzice poświadczają też, że dziecko nie mieszkało z osobą przebywającą na kwarantannie i nie miało kontaktu z osobą podejrzaną o zakażenie w okresie 14 dni przed rozpoczęciem wypoczynku.

Uczestnicy wypoczynku mają być przygotowani do stosowania się do wytycznych i regulaminów uczestnictwa, związanych z zachowaniem dystansu (co najmniej 2 m) i z przestrzeganiem wzmożonych zasad higieny.

Rodzice lub opiekunowie prawni muszą podać organizatorowi i kierownikowi wypoczynku numer telefonu lub inny kontakt zapewniający szybką komunikację. Zobowiązują się też do niezwłocznego – do 12 godzin – odbioru dziecka z wypoczynku w razie wystąpienia u ich dziecka niepokojących objawów choroby (podwyższona temperatura, kaszel, katar, duszności).

Osoby odprowadzające dziecko na zbiórkę lub do obiektu muszą być zdrowe, nie mieć objawów infekcji lub choroby zakaźnej, nie mogły mieszkać z osobą przebywającą na kwarantannie lub w izolacji w warunkach domowych w okresie 14 dni przed rozpoczęciem wypoczynku.

Jeżeli dziecko choruje na chorobę przewlekłą, mogącą narazić je na cięższy przebieg zakażenia, rodzic lub opiekun prawny, ma obowiązek poinformować o tym organizatora na etapie zgłaszania udziału w wypoczynku w karcie kwalifikacyjnej uczestnika wypoczynku. To samo dotyczy pełnoletniego uczestnika wypoczynku. W razie występowania u uczestnika chorób przewlekłych konieczne jest dostarczenie opinii lekarskiej o braku przeciwwskazań zdrowotnych do udziału w wypoczynku.

Rodzice muszą też zaopatrzyć uczestnika wypoczynku w indywidualne osłony nosa i ust do użycia podczas pobytu na wypoczynku.

W wytycznych znalazły się też zapisy o m.in. organizacji warunków zakwaterowania, transportu i wyżywienia.

Organizator musi zapewnić odpowiednią liczbę miejsc noclegowych przy założeniu, że w jednym pokoju lub namiocie są uczestnicy z tej samej grupy, w której prowadzi się zajęcia w trakcie wypoczynku, przy czym liczba osób zakwaterowanych w jednym pokoju nie może przekraczać czterech przy zachowaniu 4 mkw. powierzchni noclegowej na osobę.

Zaleca się, aby grupa uczestników wypoczynku liczyła do 12 osób (w przypadku dzieci do 10 lat) i do 14 osób (dzieci powyżej 10 lat). W przypadku kontynuowania pracy śródrocznej grupy uczestników z danej drużyny, świetlicy dopuszcza się inną liczebność.

Organizator musi dysponować infrastrukturą obiektu lub obozowiska, umożliwiającą zapewnienie izolacji osobom z objawami wskazującymi na wystąpienie choroby, w tym w szczególności choroby zakaźnej.

Zakwaterowanie uczestników w obiekcie powinno odbywać się na zasadzie wymiany turnusu, eliminując do minimum kontakt uczestników między zmieniającymi się turnusami. Pomiędzy turnusami obiekt powinien być poddany dodatkowemu sprzątaniu i dezynfekcji.

Organizator wypoczynku zapewnia środki higieniczne w ilości wystarczającej dla personelu i dla uczestników wypoczynku – stałą dostępność mydła, płynu dezynfekcyjnego oraz ciepłej wody. Musi zaopatrzyć osoby zatrudnione podczas wypoczynku w indywidualne środki ochrony osobistej, a także uczestników, jeżeli rodzice tego nie zapewnili.

Zgodnie z wytycznymi należy zapewnić stałą obecność lub możliwość natychmiastowej interwencji pielęgniarki lub ratownika medycznego albo lekarza. Jeżeli kierownik wypoczynku otrzyma zalecenie od inspektora sanitarnego, należy wyznaczyć osobę do pomiaru temperatury uczestnikom i kadrze wypoczynku. Pomiaru temperatury dokonuje się za zgodą wychowawcy, innej osoby zatrudnionej podczas wypoczynku, rodzica lub opiekuna prawnego, pełnoletniego uczestnika wypoczynku (honorowane może być oświadczenie otrzymane od rodzica przed rozpoczęciem wypoczynku).

Jeśli chodzi o wyżywienie, to organizacja stołówki powinna zapewniać zachowanie dystansu między uczestnikami. Jeżeli jest to możliwe, przy stoliku powinni siedzieć uczestnicy jednej grupy wychowawczej i stosować wytyczne dla gastronomii. Rekomenduje się zmianowe wydawanie posiłków.

Dojazd na miejsce wypoczynku (kolonie, obóz) powinien odbywać się w formie dojazdu własnego lub transportem zorganizowanym (także transportem publicznym) zgodnie z obowiązującymi przepisami, w których mowa o ograniczeniach. Zbiórka przed wyjazdem powinna być zorganizowana w miejscu zapewniającym przestrzeń dla zachowania dystansu społecznego. Rodzice odprowadzający dzieci nie powinni wchodzić do autokaru.

Zgodnie z wytycznymi należy ograniczyć odwiedziny uczestników przez osoby z zewnątrz (rodziców, dziadków). Personel kuchni i obsługi technicznej nie powinien kontaktować się z uczestnikami i kadrą wypoczynku poza niezbędnymi czynnościami. Należy ograniczyć w obiekcie lub w obozowisku przebywanie osób z zewnątrz do niezbędnego minimum.

Program wypoczynku (np. kolonii, obozu) powinien być realizowany w miejscu wypoczynku lub w jego najbliższej okolicy, w miejscach zapewniających ograniczony kontakt z osobami trzecimi. Wyłączone z programu lub ograniczone do minimum powinny być wyjścia do miejsc publicznych, w tym zwiedzanie obiektów publicznych.

Infrastruktura obiektu i sprzęt sportowy, pływający powinny być regularnie czyszczone z użyciem detergentu lub innych środków dezynfekujących. Minimalna przestrzeń do prowadzenia zajęć w pomieszczeniu nie może być mniejsza niż 4 mkw. na osobę. Z pomieszczenia do prowadzenia zajęć należy usunąć przedmioty i sprzęty, których nie można skutecznie uprać lub dezynfekować.

Organizacja zajęć musi uniemożliwiać bezpośrednie kontaktowanie się grup. Przebywanie na plażach i kąpieliskach ogólnie dostępnych powinno być zapewnione w sposób ograniczający bezpośredni kontakt z osobami trzecimi, np. przez wyznaczenie przestrzeni dla grupy.

Zgodnie z wytycznymi wszystkie osoby zapewniające realizacje programu wypoczynku (w tym wychowawcy, instruktorzy, kadra kierownicza, kierowcy, obsługa obiektu) muszą być zdrowe, bez objawów infekcji lub innej choroby, w tym w szczególności zakaźnej, a w okresie ostatnich 14 dni przed rozpoczęciem turnusu nie zamieszkiwały z osobą przebywającą na kwarantannie lub w izolacji w warunkach domowych. W miarę możliwości nie należy angażować do prowadzenia zajęć z uczestnikami wypoczynku i innej kadry powyżej 60 lat.

W wytycznych są też opisane procedury zapobiegawcze w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem u uczestnika, kierownika lub wychowawcy wypoczynku podczas wypoczynku.

Kadra wypoczynku jest zobowiązana powiadomić kierownika wypoczynku i rodzica lub opiekuna prawnego dziecka o każdym niepokojącym symptomie zaobserwowanym u uczestnika wypoczynku.

Kierownik wypoczynku w razie wystąpienia u uczestnika wypoczynku niepokojących objawów sugerujących zakażenie koronawirusem, niezwłocznie odizoluje go w oddzielnym pomieszczeniu oraz skontaktuje się telefonicznie z lekarzem, który zdecyduje o możliwości pozostania dziecka w miejscu wypoczynku lub konieczności niezwłocznego odebrania go przez rodziców lub opiekunów prawnych. Ma też skontaktować się ze stacją sanitarno-epidemiologiczną, oddziałem zakaźnym, a w razie pogarszania się stanu zdrowia zadzwoni pod nr 999 lub 112 i poinformuje o możliwości zakażenia koronawirusem.

Podobne procedury – kontakt z lekarzem, sanepidem, itd. – obowiązują w razie wystąpienia objawów u kadry wypoczynku lub innego pracownika, w tym pracownika obiektu, w którym organizowany jest wypoczynek. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Mamy nowych kapłanów

2020-05-30 21:05

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

- Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że głoszenie Chrystusa było, jest i będzie pośród zmagań, przeciwności, a nawet prześladowań. A waszym podstawowym zadaniem jest, by słowo Boże nie uległo skrępowaniu – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas święceń kapłańskich w katedrze na Wawelu w sobotę 30 maja.

I tłumaczył: - A nie ulegnie skrępowaniu, jeśli będziecie trwać przy Chrystusie mocą Ducha Świętego; jeżeli będziecie trwać przy Prawdzie; jeśli będziecie zanurzać się w pokoju, który przynosi światu zmartwychwstały Pan. Jeżeli to głoszenie będziecie poświadczać swoim życiem - życiem szczególnym, będącym znakiem sprzeciwu wobec świata. To życie w celibacie i w posłuszeństwie przełożonym.

Neoprezbiterzy

Święcenia prezbiteratu z rąk metropolity krakowskiego przyjęli następujący diakoni z archidiecezji krakowskiej:

- Dawid Hebda z parafii Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Paczółtowicach,

- Jan Jelonek z parafii Miłosierdzia Bożego w Krakowie, Nowym Prokocimiu,

- Szymon Kapłon z parafii św. Bartłomieja Ap. w Mogilanach,

- Łukasz Kopczyński z parafii Najświętszego Salwatora w Krakowie,

- Bartłomiej Małek z parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Igołomi,

- Krzysztof Mirek z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Stróży,

- Damian Przybytek z parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Koninie,

- Krzysztof Rozenek z parafii św. Andrzeja Boboli w Węgrzcach,

- Michał Woźniak z parafii Świętych Jakuba Apostoła i Katarzyny Aleksandryjskiej w Raciechowicach.

W tym samym czasie w kościele św. Maksymiliana w Bielsku-Białej, święcenia prezbiteratu z rąk bp. Romana Pindla przyjęło dziesięciu diakonów pochodzących z diecezji bielsko-żywieckiej.

Patron i stuła

Diakoni, którzy dzisiaj przyjęli święcenia, wstąpili do Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej w 2014 roku. Wówczas zostało przyjętych 36 kleryków z archidiecezji krakowskiej oraz diecezji bielsko–żywieckiej.

Patronem rocznika jest św. Zygmunt Gorazdowski, kapłan odznaczający się wielką troską o ubogich, chorych, potrzebujących, sługa miłosierdzia. Posługujący we Lwowie duszpasterz był znany z niesienia pomocy dla najbiedniejszych, dlatego nazywano go „księdzem dziadów”. Równocześnie przychodził z pomocą duchową - służąc potrzebującym w konfesjonale.

Do tradycji WSD w Krakowie należy indywidualne przygotowywanie stuła, która zawiera elementy charakterystyczne dla wspólnoty rocznikowej. Umieszczone na stule motywy: lilii, monogram Maryi i ośmioramienna gwiazda oraz kosz z chlebami i rybami nawiązują do patrona rocznika. Bowiem istotnym elementem duchowości św. Zygmunta Gorazdowskiego było nabożeństwo do św. Józefa, a prowadzonymi przez niego dziełami miłosierdzia opiekowała się Matka Boża Łaskawa – główna patronka archidiecezji lwowskiej.

Na stule umieszczono też słowa Chrystusa: „Ego sum vitis/vos palmites” („Ja jestem krzewem winnym, wy latoroślami”, J 15,5a), które widnieją na ścianie prezbiterium seminaryjnej kaplicy. Napis, razem z motywami winnej latorośli, to znak zjednoczenia z Najwyższym i Wiecznym Kapłanem. Umieszczony na piersi chrystogram (IHS) nasuwa skojarzenie z nakazem św. Piotra: „Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest” (1 P 3,15). Wieńczący stułę krzyż jerozolimski to wezwanie, aby czynić każde miejsce posługi Ziemią Świętą przez pokorne ukazywanie obecności Pana.

W uroczystościach uczestniczyło m.in. wielu kapłanów z archidiecezji krakowskiej, rodziny neoprezbiterów oraz ich krewni i przyjaciele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję