Reklama

Watykan znów upomina amerykańskie zakonnice

2014-05-06 10:54

kb/ rv

celine nadeau / Foter / CC BY-SA

Zaostrza się linia postępowania Stolicy Apostolskiej względem liberalnego i większościowego nurtu amerykańskich zakonnic, których przełożone są zrzeszone w Leadership Conference of Women Religious (LCWR). Kard. Gerhard Müller zarzuca im prowokacyjne zachowanie względem Stolicy Apostolskiej, a także uleganie nurtom gnostycznym, które są sprzeczne z Objawieniem i stawiają zakonnice poza Kościołem i chrześcijańską wiarą.

Przed dwoma laty Stolica Apostolska zarządziła doktrynalne reformy wśród amerykańskich zakonnic. Przed rokiem podtrzymał je w mocy Papież Franciszek. W ubiegłym tygodniu w Watykanie gościły przedstawicielki zakonnic. Prefekt Kongregacji Nauki Wiary podziękował za pierwsze kroki reformy, a konkretnie za rewizję statutów, w których zakonnice bardziej otwarcie koncentrują się na Jezusie Chrystusie i opierają się na nauczaniu Kościoła o życiu konsekrowanym. Kard. Müller w ostrych słowach wyraził też zaniepokojenie rozwojem sytuacji w amerykańskich zgromadzeniach.

Po pierwsze, odniósł się do przyznania przez ich konferencję dorocznej nagrody amerykańskiej teolożce Elizabeth Johnson, której poglądy zostały skrytykowane przez Episkopat USA, ponieważ zawierają poważne błędy doktrynalne. Kard. Müller podkreślił, że tej decyzji nie można odczytać inaczej jak prowokacji względem Stolicy Apostolskiej i samego episkopatu. Przypomniał ponadto, że w świetle zarządzonej przez Watykan reformy tego typu decyzje powinny być konsultowane z papieskim delegatem.

Reklama

Po drugie, prefekt Kongregacji Nauki Wiary wyraził poważne zaniepokojenie rosnącym zainteresowaniem zakonnic teorią świadomej ewolucji. Jej propagatorkę, newageowską myślicielkę Barbarę Marx Hubbard, siostry gościły przed dwoma laty na swej konwencji. Od tej pory nie przestają rozważać jej teorii, a niektóre zgromadzenia otwarcie poddały się jej wpływowi. Kard. Müller podkreślił, że podstawowe tezy świadomej ewolucji są sprzeczne z Objawieniem i prowadzą w sposób niemal nieunikniony do poważnych błędów dotyczących tak podstawowych kwestii jak wszechmoc Boga, wcielenie Chrystusa, rzeczywistość grzechu pierworodnego, potrzeby zbawienia i definitywnego charakteru zbawczego czynu Chrystusa w Tajemnicy Paschalnej. Prefekt Kongregacji Nauki Wiary zauważył, że teoria świadomej ewolucji nie jest w rzeczywistości niczym nowym. Opiera się bowiem na podobnych założeniach, co tradycja gnostyczna.

Kard. Müller podkreślił, że w takiej sytuacji niepokój Stolicy Apostolskiej jest jeszcze większy niż przed dwoma laty, kiedy zarządzono reformę. Bezkrytyczne przyjmowanie wizji Boga, kosmosu i człowieka, które są sprzeczne z Objawieniem, stawia bowiem zakonnice poza Kościołem i zdrową chrześcijańską wiarą.

Tagi:
Watykan zakonnica

Watykan: opieka nad starszymi, to nie tylko leczenie chorób

2019-12-14 16:42

Łukasz Sośniak SJ/vaticannews.va / Watykan (KAI)

„Ludzie starsi, szczególnie ci z niepełnosprawnością i zaburzeniami umysłowymi, mogą się czuć odrzuceni i niepotrzebni. Potrzebują naszej miłości i troski, aby poczuli, że są częścią wspólnoty” – powiedział bp Nöel Simard z Quebecu, członek Papieskiej Akademii Życia. Hierarcha bierze udział w sympozjum poświęconym opiece i zdrowiu psychicznemu osób starszych, które od dwóch dni trwa w Watykanie.

maxlkt/pixabay.com

Duchowość i religia są ogromną pociechą dla osób w podeszłym wieku, ponieważ niosą ze sobą możliwość odnalezienia sensu życia i cierpienia. „Nie można pozbywać się cierpienia przez pozbycie się osoby cierpiącej. Wyzwaniem jest pomóc jej w odnalezieniu radości w ostatnich latach życia” – powiedział bp Simard.

„Żyjemy dziś w świecie, w którym uważa się, że cierpienie nie ma sensu. Dlatego czasami chcemy eliminować nie tylko cierpienie, ale i osobę cierpiącą. Tymczasem, jeżeli tylko możemy, powinniśmy się starać przynieść światło i nadzieję osobom żyjącym z niepełnosprawnością i zaburzeniami umysłowymi. Jeżeli stworzymy im warunki komfortu, miłości i współczucia, ich życie zmieni się na lepsze – powiedział Radiu Watykańskiemu powiedział bp Nöel Simard. – Należy pamiętać, że opieka nad osobami w podeszłym wieku to nie tylko zapewnienie świadczeń medycznych, ale przede wszystkim troska o całego człowieka, obdarowanie ich swoją obecnością. Dlatego uważam, że duchowość w opiece nad osobami w podeszłym wieku jest sprawą podstawową. Bardzo istotne jest tworzenie sieci relacji, aby staruszkowie nie czuli się samotni. Poruszyła mnie ostatnio postawa mojego kuzyna, który każdego dnia przygotowuje dla swojej rodziny posiłki. Przy okazji robi to dla starszych sąsiadów. Przynosi im tym samym nie tylko jedzenie, ale także swoją obecność”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tymoteusz Szydło złożył prośbę do papieża o przeniesienie do stanu świeckiego

2019-12-11 07:16

dg / Warszawa (KAI)

- Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia - napisał Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przesłanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego z Kancelarii Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

diecezja.bielsko.pl

Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przekazanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego, napisał, że do publikacji czuje się zmuszony przez krzywdzące spekulacje, towarzyszące dopuszczalnej przez prawo kanoniczne zgodzie biskupa bielsko-żywieckiego na to, by udał się na urlop. "W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem" - wyjaśnia T. Szydło.

– W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama – napisał w oświadczeniu.

Przyznaje, że w kontaktach z mediami popełniał błędy, zwłaszcza nie sprzeciwiając się próbom kojarzenia go z konkretną opcją polityczną i dając się uwikłać w wydarzenia sprzyjające takim opiniom.

– Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji - wyjaśnia, prosząc media o uszanowanie prywatności i zaprzestanie publikacji jego temat.

Przeprosił także osoby, które czują się zawiedzione jego decyzją, "zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni".

– Mam nadzieję, że to oświadczenie ostatecznie przetnie wszelkie spekulacje oraz plotki na temat mojego klienta i pozwoli mu dalej normalnie żyć - powiedział w rozmowie z KAI adwokat Maciej Zaborowski, pełnomocnik Tymoteusza Szydło.

Oświadczenie dotyczące prośby o przeniesienie do stanu świeckiego

Wobec narastających spekulacji dotyczących mojego urlopu, na który otrzymałem zgodę od biskupa bielsko-żywieckiego, czuję się zmuszony zabrać głos. Chciałbym przeciąć w ten sposób krzywdzące spekulacje, które poza mną dotykają przede wszystkim moich bliskich a także osoby postronne. W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem.

Biskup bielsko-żywiecki przyjął prośbę o urlop, co jest dopuszczalne w ramach prawa kanonicznego. W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama. Oczywiście dziś zdaję sobie sprawę, że sam także popełniłem szereg błędów w kontaktach z mediami, zwłaszcza tuż po święceniach, kiedy nie oponowałem, gdy próbowano skojarzyć mnie z określoną opcją polityczną. Nigdy nie było to moim celem ani ambicją, jednak zabrakło mi siły woli, by zaprotestować przeciwko publikacjom na mój temat. Co gorsza, dałem się uwikłać w wydarzenia, które mogły zostać błędnie odczytane jako udzielenie poparcia politycznego. Przez następne lata mojej posługi unikałem mediów i protestowałem prywatną drogą przeciw publikacjom na mój temat.

Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji.

Żałuję, że moja historia potoczyła się w ten sposób, ale mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się poukładać życie na nowo. W tym miejscu mogę jedynie prosić media o uszanowanie mojej prywatności i zaprzestanie publikacji na mój temat. Zdaję sobie sprawę, że moja decyzja jest bolesna dla wielu osób, ale nie mogę postąpić inaczej. Przepraszam wszystkich, których zawiodłem, zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni.

Tymoteusz Szydło

Bielsko-Biała, 10.12.2019

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nigeria: w tym roku zamordowano już ponad 1000 chrześcijan

2019-12-15 18:32

Paweł Pasierbek SJ/vaticannews.va / Abudża (KAI)

W Nigerii od stycznia tego roku zamordowano już ponad 1000 chrześcijan. Głównymi sprawcami zabójstw nie są terroryści z Boko Haram, ale bojówki z pasterskiego plemienia Fulani.

Graziako

Dane te opublikowała brytyjska organizacja pozarządowa Hart (Humanitarian Aid Relief Trust) w raporcie „Wasza ziemia lub wasza krew”. Duża część z tych zabójstw miała miejsce w stanie Kaduna, leżącym w środowej części Nigerii. Fulani nie tylko mordują ludzi, ale także burzą kościoły i niszczą całe wioski.

Zdaniem Caroline Anne Cox założycielki Hart i członkini brytyjskiej Izby Lordów, napady bojówek z plemienia Fulani na chrześcijańskie plemiona rolnicze nie są podyktowane jedynie poszukiwaniem nowych pastwisk z powodu pustynnienia i zmian klimatycznych, ale mają także podłoże ideologiczne. Niektórzy nigeryjscy biskupi oskarżają ich o próbę islamizacji kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem