Reklama

Wiara

XXXII niedziela zwykła

Panie! Naucz mnie cierpliwego czekania na Twoje przyjście!

Panie! Naucz mnie cierpliwego czekania na Twoje przyjście! Niech także w nocy ducha świeci Twoje światło.

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: «Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”. Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Drodzy!

1. Zaskakująca przypowieść. Właściwie nic w niej nie jest tak, jak być powinno. Żadna z osób nie zachowuje się, jak przystało, jakby należało oczekiwać od niej: pan młody się spóźnia i to dość sporo. Jego spóźnienie wprawia w kłopot druhny, które wyszły mu na spotkanie. Ale także ich postawa pozostawia wiele do życzenia, oto bowiem pięć z nich zabrało lampy i oliwę, ale w ilości niewystarczającej na długie czekanie, kiedy więc pan młody się spóźniał, zabrakło oliwy, by podtrzymać ogień w lampach. Ale poniekąd także pięć innych, które tego oleju miały więcej, nie użyczyły go, ani odrobinę. Kazały natomiast wracać do sprzedających. Uderza także paradoks zamkniętych drzwi domu weselnego, czego na ogół nigdy się nie robi, wszak zaślubiny są czymś bardzo radosnym, stąd każdy winien czuć się zaproszonym do dzielenia radości.

Reklama

Noc pełna dynamiki. Pełno w niej życia, w różnej formie. Noc, która apeluje, by nie spać, ale czuwać. Wszystko bowiem, co najważniejsze, dzieje się bowiem nocą. Różne jednak są noce – astronomiczne, duchowe, emocjonalne, noce przyjaźni i wiary. Praktycznie podczas każdej nocy nic nie jest bez znaczenia.

Noc jest zawsze oczekiwaniem jakiegoś „poranka”. Jest oczekiwaniem czegoś nowego: radości po dniu smutnym, słońca po ciemności, nadziei po doświadczeniu beznadziei, wiary, kiedy wcześniej jej brakowało, (nowej) przyjaźni, kiedy wcześniejsza została zdradzona, miłości, kiedy dotąd jej jeszcze nie było itd. Noc nie jest pusta. Tylko pozornie jest ona odpoczynkiem, lecz w rzeczywistości jest bardziej czasem przygotowania się na nowe, które przyjdzie wraz z nowym „dniem”, z nową osobą, wydarzeniem, pracą, przyjaźnią, miłością itd.

Podziel się cytatem

Reklama

W dzisiejszej Ewangelii chodzi jednak głównie o oczekiwanie na Królestwo niebieskie, na niebo, czyli na spotkanie z Bogiem. W tej nocy w oczekiwaniu na Boga jest jednak wiele świateł, wiele punktów świetlnych. Jedne świecą krócej, inne zaś dłużej, ale jest zawsze światło. Nigdy nie jest tak, że jest całkowicie ciemno.

Reklama

2. „O północy rozległo się wołanie”. Dlaczego właśnie o „północy”? ani nie wcześniej, ani nie później, ale właśnie o „północy”? Bo „północ” jest jakąś linią graniczną pomiędzy ludzką cierpliwością, a Bożym działaniem. Kiedy człowiek czuwa, pracuje, stara się, ale mu nie wychodzi, kiedy dochodzi do momentu poddania się, rezygnacji ze starań, wycofania się z życia, wtedy przychodzi do niego Bóg. I człowiek słyszy w sercu wołanie: „Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!’

Reklama

Na różne sposoby Bóg przychodzi do człowieka, który znalazł się w nocy życia, który znudził się czekaniem na lepsze czasy i po prostu „zasnął”, jakby poddał się. Bóg przychodzi do niego w osobie przyjaciela, bratniej duszy, jakiegoś zdarzenia, które go mile zaskakuje. Ale Bóg może przyjść także podczas lektury dobrej książki, słuchania muzyki, w delikatnym dotyku czy przytuleniu kogoś bliskiego. Bogactwo Boga jest przeogromne.

Ewangelia mówi, że pięć dziewczyn było przygotowanych na dłuższe czekanie, dlatego zabrały więcej oliwy do swoich lamp. Co ona oznacza? Ewangelia nie mówi. Czy można się domyśleć? Roztropne panny radzą pozostałym, by udały się do sprzedających i nabyły jej odpowiednią ilość.

Życie jest sprzedawcą licznych dóbr, także oleju do życia, oleju mądrości, roztropności, cierpliwości i wielu innych. Trzeba nabywać dary, jakie niesie życie. Trzeba się w nie koniecznie wzbogacić. Bóg nie lubi osób leniwych. Nie są Mu mili ci, którzy nic nie robią, którzy zadawalają się jakimś tylko minimum. Nasz Bóg pracuje i kocha tych, którzy również pracują.

Podziel się cytatem

Reklama

Osoba mądra nie marnuje talentów, otrzymanych od Boga. Nie zakopuje ich. Przeciwnie, pomnaża je. Dlatego jest osobą mądrą, roztropną. Umie twórczo czekać. Nie przegapi szczęścia, jakie niesie życie. nawet w chwilach trudnych, w różnych doświadczeniach nocy, nie poddaje się, nie wycofuje się w życia, nie mówi – „to nie dla mnie” – ale twórczo czeka na lepszy dzień, bo wie, że musi nadejść. Nawet, kiedy cierpi, kiedy choruje, kiedy spadają na nią różne trudności, nawet najgorsze, lampa nadziei na lepsze „jutro”, na „przyjście” dni jasnych, na odrodzenie się przyjaźni, powrót zgody, pojednanie się, pokój, pali się.

Reklama

Przypowieść ewangeliczna uczy ponadto, że trzeba być ciągle „młodym” duchem w oczekiwaniu na to, co przynieść może życie. Młodość ducha jest ważna. Jest wręcz nieodzowna do życia. Kto jest „stary duchem” na ogół na nic i na nikogo już nie oczekuje. Życie go nie interesuje. Sądzi, że nic i nikt nie jest go już w stanie zaskoczyć. Taki człowiek duchowo umiera.

Reklama

Pięć panien, które nie zabrały dodatkowej oliwy mogą być przyrównane do osób, które stawiają granice cierpliwości, granice miłości, przebaczeniu, duchowego odrodzeniu. Osoby takie mówią: tylko do tego stopnia i nie więcej. Do trzech razy sztuka i koniec. Przebaczę tylko siedem razy i potem koniec.

Jezus mówi tymczasem, by wchodzić w życie, w miłość, w relacje z innymi z obfitością cierpliwości, gotowości na przebaczenie, na szukania dróg pojednania itd.

3. „Panie, panie, otwórz nam!” – czytamy w Ewangelii. Panem jest ten, na kogo czekam. Te, które pukają i proszą, by wpuszczono je na przyjęcie nie czekały w istocie na pana młodego. Bliższy był im sen, odpoczynek od czuwania. Nie zostały wpuszczone na ucztę radości, bo były smutne. Na ucztę wpuszczeni zostali ci, którzy kochali drugich, gdy tymczasem one kochały wyłącznie siebie, swoje zmęczenie, swoje limity roztropności.

Nie zostały wpuszczone, bo niczego nie budowały. Żyły chwilą, jednym wydarzeniem, jednym zadaniem, jednym spotkaniem. Życie tymczasem nie zawęża się do jednej chwili czy jednego dnia. Ono trwa. Obecne są w nim także noce, dłuższe czy krótsze, i przez nie też musi ono przejść zwycięsko.

Podziel się cytatem

Reklama

Pięć nieroztropnych panien niczego nowego nie wnosiło do życia. Skonsumowały wyłącznie to, co zostało im dane (porcja oliwy), ale od siebie niczego nie dodały. Niczego ze sobą, od siebie nie zabrały. Były zgorzkniałe i zazdrosne, że pięć innych było już na uczcie, lecz nie one. Boimy się ludzi zgorzkniałych i zazdrosnych. Trzymamy się od nich z daleka.

Reklama

Panie! Naucz mnie cierpliwego czekania na Twoje przyjście! Niech także w nocy ducha świeci Twoje światło.

Reklama

Więcej książek, artykułów, tekstów oraz nagrania audio homilii znajdziesz na stronie internetowej ojca prof. Zdzisława Kijasa: zkijas.com

Redakcja tekstu: dr Monika Gajdecka-Majka

2023-11-10 10:16

Ocena: +42 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Panie! Spraw, by moje życie jaśniało Twoją chwałą!

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Człowiek nierzadko boi „odsłonić się” w pełni, pokazać, kim w rzeczywistości jest, co myśli i w co wierzy, co uważa za słuszne, czego chciałby bronić, a co odrzuca. Obawia się, że ewentualna szczerość może mu zaszkodzić, zablokować awans, przerwać lub utrudnić karierę, postawić go w złym świetle itd., dlatego woli „się ukryć”, nie ujawniać do końca swoich myśli, nie powiedzieć o swoich ukrytych pragnieniach, zataić autentyczne cele, prawdziwe intencje. Taka postawa nie płynie z wiary. Nie zachęca innych do jej przyjęcia. Chwała Boga nie jaśnieje.

Ewangelia (J 15, 1-8)

CZYTAJ DALEJ

Sylwetki neoprezbiterów

2024-05-26 10:04

ks. Łukasz Romańczuk

6 diakonów [archidiecezja wrocławska] oraz jeden ze Zgromadzenia Misjonarzy Synów Niepokalanego Serca Błogosławionej Maryi Dziewicy] przyjęło święcenia kapłańskie w katedrze wrocławskiej. Dziś będę odprawiać swoje Msze święte prymicyjne, a my zachęcamy do tego aby ich lepiej poznać.

Ks. Przemysław Fic z parafii św. Elżbiety Węgierskiej we Wrocławiu przy ul. Grabiszyńskiej:

ks. Łukasz Romańczuk

CZYTAJ DALEJ

Ks. Markiewicz wciąż aktualny - konferencja naukowa w Jarosławiu

2024-05-27 10:39

PANS Jarosław

Konferencję rozpoczął Rektor Uczelni

Konferencję rozpoczął Rektor Uczelni

W murach Państwowej Akademii Nauk Stosowanych im. bł. ks. Bronisława Markiewicza w Jarosławiu odbyła się konferencja naukowa na temat „Wychowanie, opieka, wsparcie w kontekście działalności bł. ks. Bronisława Markiewicza”.

W III edycji konferencji zaproszeni goście pochylali się nad aktualnością pedagogicznego przesłania patrona uczelni – bł. ks. Bronisława Markiewicza. W słowie wprowadzenia rektor uczelni prof. ucz. dr hab. Krzysztof Rejman wskazał, że dla każdego studenta tej uczelni patronat tak wielkiego człowieka zobowiązuje, nie tylko do tego, aby poznać jego życiorys, ale także kierować się jego nauką w życiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję