Reklama

Jubileusze i nagrody

W 30-lecie tygodnika „Niedziela”

Niedziela Ogólnopolska 4/2012, str. 16-17

Bożena Sztajner/Niedziela

Tygodnik „Niedziela” jest pismem mocno zakorzenionym w naszym dziedzictwie kulturowym, historii polskich mediów, w rynku medialnym w Polsce i poza krajem, a jednocześnie wciąż nowym. Jest ważnym elementem naszego dziedzictwa kulturowego, i to elementem w ciągłym rozwoju.

Ku integracji

W bibliotece głównej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II nie znalazłem numerów „Niedzieli” z pierwszego roku jej wydawania. Zbiory biblioteczne tego tygodnika rozpoczyna dopiero 28. numer z 10 lipca 1927 r. Z pewnym wzruszeniem oglądałem pożółkłe już łamy pisma z lat dwudziestych minionego wieku. Numer, który miałem w ręku, liczy 8 stron, czarno-białych, z interesującą ilustracją na pierwszej stronie Kaplicy Ostrobramskiej z obrazem Matki Bożej w Wilnie. Na pierwszej stronie widnieje też napis tłustym drukiem: „Tygodnik dla katolików diecezji częstochowskiej”. Dzisiaj „Niedziela” jest tygodnikiem ogólnopolskim, ma 19 oddziałów terenowych, i to ciekawie rozmieszczonych. Wszystkie diecezje zachodniej Polski, od Bałtyku po granicę z Czechami, mają swoje edycje „Niedzieli”. Zamieszkująca tam ludność jest pod jej szczególnym wpływem, podczas gdy na terenach wschodniej Polski są białe plamy. Być może zachodnie tereny Polski, zamieszkiwane przez ludność wymieszaną, która tu przybyła z różnych części Polski, najwięcej ze wschodnich terenów, po wojnie przyłączonych do ZSRR, potrzebuje szczególnie „Niedzieli”. Ona ją integruje i zakorzenia w nowym środowisku, kształtuje wyraźne poczucie polskości, jakie miała ludność ziem Wilna, Lwowa i dalszych Kresów Wschodnich.

Czytelnik - przede wszystkim

W pierwszym numerze powojennym z 8 kwietnia 1945 r. redakcja „Niedzieli” w słowie umieszczonym zaraz po tytule zwróciła się do Czytelników następująco: „Po pięciu latach z górą, po przymusowym milczeniu, spowodowanym okupacją niemiecką, wznawiamy wydawanie katolickiego tygodnika pt. «Niedziela». W nowej Polsce chcemy w dalszym ciągu podawać społeczeństwu polskiemu zdrowe ziarna katolickiej prawdy, dla chwały Kościoła i dla potęgi Polski”. Władza socjalistyczna PRL nie mogła zbyt długo tolerować treści upowszechnianych przez „Niedzielę”, dlatego, podobnie jak inne tytuły katolickie, w 1953 r. zakazała jej wydawania. Na przeszło jedno pokolenie „Niedziela” zamilkła.
Wznowił ją ks. inf. Ireneusz Skubiś 7 czerwca 1981 r. Pierwszy numer kolejno wznowionego tygodnika miał - podobnie jak numer „Niedzieli” z 1927 r. i pierwszy numer powojenny - 8 stron. A słowo od Redakcji zamieszczone na końcu numeru, autorstwa ks. Ireneusza Skubisia, zapowiadało następujący program rozwoju: „Przedmiotem szczególnej naszej troski winna stać się polska rodzina. Pragniemy nawiązać kontakt z młodzieżą. Dzieci polskie nie mają swojego odrębnego czasopisma religijnego. W nawiązaniu do tradycji naszego tygodnika podejmujemy problematykę z zakresu katolickiej nauki społecznej, kultury narodowej i historii ojczystej. W dziale informacji będziemy się pilnie starać o dostarczenie wiadomości z życia Kościoła powszechnego, nauczania Ojca Świętego, również z życia Kościoła w Polsce, a szczególnie z Jasnej Góry”. Program ten jest dokładnie realizowany przez tygodnik „Niedziela”.

Reklama

Z impetem w przyszłość

Pamiętam moją wizytę w pierwszym roku wydawania wznowionej „Niedzieli”. Redakcja mieściła się wówczas w osobistym dwupokojowym mieszkaniu Redaktora Naczelnego. Szybko jednak zaczęło się to zmieniać i dzisiaj wydawnictwo tygodnika „Niedziela”, pod kierownictwem ks. inf. Ireneusza Skubisia, rozrosło się do koncernu medialnego. Prócz „Niedzieli” ze specjalną wkładką „Niedziela Młodych” wydaje pismo dla dzieci, książki z serii „Biblioteka Niedzieli”, przygotowuje przekazy radiowe i telewizyjne emitowane w 20 radiostacjach, organizuje także szkolenia w zakresie wiedzy o mediach. Obecnie tygodnik „Niedziela” ma nie 8 stron, ale 52-60 stron, jest pismem kolorowym i ma ośrodki terenowe prężnie działające, w związku z tym redaguje 19 ośmiostronicowych wkładek diecezjalnych.
Patrząc na charakter i specyfikę „Niedzieli”, trzeba zauważyć, że ważne i bardzo trafne jest to, że „Niedziela” ma swoje rubryki tematyczne, grupę stałych autorów, podkreśla swój związek z polskim dziedzictwem kulturowym i z Kościołem katolickim w Polsce i w świecie, szczególnie ze Stolicą Apostolską. Dzięki obecności tych działów Czytelnik ma pewność co do profilu ideowego pisma.

Przegląd „Niedzieli”

Bardzo dobrze redagowany jest dział informacji. Newsy są krótkie, ilustrowane zdjęciami ściśle związanymi z tekstem, dobrze orientują, co ważnego wydarzyło się w ostatnim tygodniu w kraju i w świecie. Jest to dzisiaj szczególnie ważne zadanie tygodnika, bowiem każdego dnia otrzymujemy ogromną liczbę informacji z telewizji, radia, internetu i gubimy się w nich, nie wiemy, jakie wydarzenia w życiu społecznym i kościelnym w ostatnim tygodniu były ważne, a jakie nieważne. Dział informacji „Niedzieli” zamieszcza to, co jest najważniejsze dla życia polskiego społeczeństwa i Kościoła katolickiego i je na swój sposób porządkuje. Czytanie „Niedzieli” rozpoczynam właśnie od niego.
Ważne jest, że w „Niedzieli” na sposób stały występuje słowo Redaktora Naczelnego. Tak bywa w dobrych dziennikach i tygodnikach. Przed zmianą właściciela i składu redakcji „Rzeczpospolitej” czytanie tego dziennika rozpoczynałem od felietonu redaktora naczelnego. Zdaję sobie sprawę z tego, że pisanie z tygodnia na tydzień krótkiego tekstu to ogromny trud, ale ks. Skubiś w sposób twórczy i interesujący ten trud pokonuje. Nie pamiętam numeru, w którym nie byłoby jego słowa. Ważnym działem w „Niedzieli” jest „Monitoring medialny”, który stanowi swoistą nowość. Sugerowałbym rozbudowanie tego działu, bo media odgrywają w naszym życiu ogromną rolę.
Dobrze, że tygodnik „Niedziela” angażuje się w życie publiczne i na swoich łamach omawia sprawy społeczne, polityczne, gospodarcze, kulturalne, nie wiążąc się ściśle z żadną partią polityczną, ale omawia je w duchu katolickiej nauki społecznej. Dokumenty Kościoła katolickiego i papieże ostatnich dziesięcioleci przypominają dość często katolikom, że powinni aktywnie i twórczo uczestniczyć w życiu swojego społeczeństwa i państwa, że za ich rozwój są współodpowiedzialni. Mogą tworzyć własne partie polityczne i organizacje, ale nie powinni wiązać się z takimi, które w swoich programach i działaniach są niezgodne z nauczaniem Kościoła katolickiego. „Niedziela” ten kierunek utrzymuje.
Interesującym i chyba chętnie czytanym działem w „Niedzieli” są informacje praktyczne, zamieszczane na ostatnich łamach numeru pisma. Mówią też one o tym, że redakcja „Niedzieli” całościowo widzi człowieka, z wszystkimi jego potrzebami, duchowymi i cielesnymi, a więc jedzenia, spania, ubrania, itp.

Wpływ na kształtowanie opinii publicznej

Kształtowanie przez mass media opinii publicznej w społeczeństwie demokratycznym jest niezmiernie ważne. Doskonale to widać w parafii Gomulin, w której ks. prał. Marian Wiewiórowski swoją działalnością doprowadził do tego, że „Niedziela” jest w niej powszechnie czytana i kształtuje opinię publiczną w parafii. Dzięki „Niedzieli” ksiądz może łatwo podejmować i realizować działania na rzecz dobra wspólnego, poszczególnych rodzin i pojedynczych osób potrzebujących.
„Niedziela” winna wszystko zrobić, by być pismem opiniotwórczym w naszym społeczeństwie. Łatwiej wtedy przekonać katolików, że to, co katolickie, wcale nie jest mniej wartościowe ani gorsze niż to, co laickie, że Dekalog wcale nie jest mniej ważny aniżeli prawa ustanawiane przez parlamenty i rządy, że Kościół katolicki nadal jest ważnym kreatorem życia społecznego.

Reklama

Słowo stało się Ciałem

Wrócę jeszcze do charakterystyki tygodnika. Wydaje mi się, że ważną cechą „Niedzieli” jest wyraźne podporządkowanie obrazu, ilustracyjności, słowu. Słowo w tym piśmie odgrywa większą rolę aniżeli obraz i ilustracja. Jeżeli bierzemy do ręki nowoczesny magazyn laicki, to w nim jest odwrotnie: obraz, ilustracja są mocno wyeksponowane. Natomiast „Niedziela” zachowuje dobrą harmonię między obrazowością a słowem. To dobra cecha, bo nauczanie chrześcijańskie oparte jest głównie na słowie. „Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”. Słowo przede wszystkim jest nośnikiem religijnych prawd wiary, obraz je tylko dopełnia i ożywia.

Zadania prasy katolickiej

Na koniec przypomnę zadania prasy katolickiej, sformułowane przez poszczególnych papieży ostatnich dziesięcioleci, by ukazać, że są one realizowane przez tygodnik „Niedziela”. Grzegorz XVI, Leon XIII, Benedykt XIV, Jan XXIII mocno podkreślali, że katolicy powinni mieć własną prasę, którą określali jako „prasę dobrą”, która powinna przeciwstawić się „prasie złej”. Leon XIII podkreślał, że prasa katolicka powinna popierać wszelkie dzieła katolickie, a Paweł VI akcentował, że prasa katolicka powinna prezentować działania różnych instytucji katolickich. Benedykt XV domagał się od prasy katolickiej, by kształtowała opinię publiczną. Pius XI przypominał, że prasa katolicka powinna pracować nad odnowieniem życia chrześcijańskiego, umożliwiać poznawanie nauki społecznej Kościoła. Dokumenty Stolicy Apostolskiej „Inter mirifica”, „Aetatis novae” podkreślały, że prasa katolicka powinna przekazywać jak najwięcej informacji, ponieważ nowoczesne społeczeństwo jest społeczeństwem informacji. Prasa katolicka powinna służyć wzajemnemu poznawaniu się ludzi, integracji i życzliwemu współżyciu, spotkaniom i wymianie poglądów, pełnemu rozwojowi człowieka i społeczeństwa.
Powyższe postulaty doskonale realizuje tygodnik „Niedziela”. Róbmy wszystko, aby dzięki tygodnikowi i wydawnictwu „Niedziela” w Polsce niedziela jako pierwszy dzień tygodnia była dniem Bogu poświęconym, dniem rodziny, dniem przyjaźni i radości.
Redakcji centralnej w Częstochowie i w oddziałach terenowych „Niedzieli” oraz Czytelnikom życzę najlepszych pomysłów, by „Niedziela” walnie przyczyniała się do pogłębiania życia chrześcijańskiego, które to zadanie stawiali prasie katolickiej papieże ostatnich dziesięcioleci; by „Niedziela” przyczyniała się do pełnego rozwoju człowieka i społeczeństwa, które to zadanie prasie katolickiej stawia „Aetatis novae”; aby swoich Czytelników wprowadzała w nowoczesność silnie zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie, które to zadanie mocno akcentował Jan Paweł II i kontynuuje dzisiaj Benedykt XVI.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Premier: mam nadzieję, że najpóźniej od września uczniowie powrócą do klas szkolnych

Nadzieję, że najpóźniej od września uczniowie wrócą do klas szkolnych - wyraził we wtorek w rozmowie z kanałem "MaturaToBzdura.tv" w serwisie YouTube premier Mateusz Morawiecki. Decyzja, czy może wrócą tam jeszcze na ostatnie tygodnie czerwca podjęta zostanie w ciągu tygodnia, maksymalnie 10 dni.

Premier zapewniał, że podczas tegorocznych matur we wszystkich szkołach przygotowane zostaną warunki dla utrzymania odpowiedniego dystansu między zdającymi egzaminy, sale będą zdezynfekowane. Podkreślił, że nie będzie jednak konieczności zakładania maseczki w trakcie pisania egzaminu.

Szef rządu przypomniał, że nie odbędą się w tym roku maturalne egzaminy ustne.

Pytany, czy w tym roku uczniowie wrócą do stacjonarnych lekcji w szkołach odpowiedział, że nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie. Przypomniał, że od 25 maja rząd umożliwia prowadzenie zajęć opiekuńczo-dydaktycznych dla szkół podstawowych, a następnie konsultacji także dla uczniów, którzy będą chcieli poprawić swoje oceny.

"A czy jeszcze w tym roku, w kolejnym tygodniu wrócimy na te trzy ostatnie tygodnie czerwca, to wraz z ministrem zdrowia, ministrem edukacji narodowej podejmiemy te decyzję w ciągu najbliższego tygodnia, maksymalnie 10 dni" - poinformował Morawiecki.

Szef rządu chwalił nauczycieli i dyrekcje szkół za organizowanie i prowadzenie lekcji on-line, jednak oceniał, że nic nie zastąpi uczniom nauki stacjonarnej w klasach.

"Mam nadzieję, że najpóźniej od września z powrotem wrócimy do klas szkolnych" - dodał premier.

Pytany, czy w przyszłości placówki oświatowe będą przygotowane na wypadek kolejnych epidemii, odparł, że trzeba przyjąć założenie, że epidemia może wrócić jesienią. Premier zapewniał, że w razie nawrotu epidemii jesienią placówki oświatowe będą pod wieloma względami lepiej przygotowane, zarówno w zakresie organizacji procesu edukacyjnego, jak i pod kątem środków ochrony osobistej m.in. dzięki obecnemu doświadczeniu. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Uczcili urodziny Papieża. Koncert w czasach epidemii

2020-05-26 23:58

[ TEMATY ]

organy

koronawirus

100‑lecie urodzin Jana Pawła II

Podbeskidzie

Marian Szpak

Jerzy Kukla zagrał na organach bielskiej katedry.

100-letnie organy wybrzmiały na 100-lecie urodzin Papieża. Mimo iż trwa epidemia koronawirusa, udało się zorganizować koncert w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej przy udziale publiczności mogącej przebywać w kościele w ramach dopuszczonej przepisami ilości wiernych. Koncert był również transmitowany online, dzięki czemu można było go również wysłuchać poprzez łącza internetowe.

Za kontuarem instrumentu w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej 25 maja zasiadł organista Jerzy Kukla. Tutaj zaczęła się jego pierwsza fascynacja muzyką organową. Jak podkreśla – zawsze chętnie wraca do „swojego miasta i swoich organów”. – Cieszę się i dziękuję, że mogłem w tych trudnych dniach chociaż w tak skromny sposób uczcić pamięć człowieka, któremu w sensie duchowym tak wiele zawdzięczam. Starałem się, jak mogłem na mojej artystycznej drodze, propagując muzykę polską, spełnić wezwanie Papieża, który powiedział na lotnisku w Balicach, że „pragnie, abyśmy kulturowe dziedzictwo, które ma na imię Polska, przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością”. To wezwanie nakreśliło mój kierunek – mówi Jerzy Kukla.

Pomysłodawcą koncertu był Klub Inteligencji Katolickiej w Bielsku-Białej. Jak zaznacza prezes KIK-u Elżbieta Kralczyńska, zorganizowali go w ramach Dni Kultury Chrześcijańskiej jako cykl przedsięwzięć kulturalnych odbywających się w roku 2020.

Trzy pierwsze zagrane utwory oscylowały wokół Rzymu i bazyliki św. Piotra. Następne dotyczyły bardziej życiorysu Papieża Polaka. – Nasz dzisiejszy gość wykonał piękne utwory. Na wstępie usłyszeliśmy „Tu es Petrus” z Oratorium „Christus”, czyli „Ty jesteś Piotr opoka. I na tej opoce zbuduję mój Kościół” Ferenca Liszta, oraz „Toccata per elevatione”. To utwór autorstwa Girolama Frescobaldiego, który był organistą katedry św. Piotra w Rzymie na początku XVII wieku. Pan Jerzy Kukla zagrał również Passacaglię z tryptyku organowego byłego organisty naszej parafii Władysława Linderta – przypomina ks. proboszcz Antoni Młoczek.

– Kompozycje znanego bielszczanom Władysława Linderta wciąż czekają na swoje odkrycie, ale na pewno najważniejszą z nich jest tryptyk: introdukcja, asakalia i fuga. Na dzisiejszym koncercie wykonałem asakalię. Kompozycja jest oparta o temat hymnu „Christus vincit! Christus regnat”. Melodia hymnu została utworzona przez francuskiego kompozytora Aloisa Kunza i do dzisiaj rozbrzmiewa jako główny sygnał Radia Watykańskiego – dopowiada Jerzy Kukla.

Marian Szpak

Jerzy Kukla (z prawej) z obecnym organistą bielskiej katedry Tadeuszem Czerniawskim.

Organista zagrał również „Rezurekcję w kościele ks. Salezjanów w Krakowie” – finał IV Koncertu Organowego op. 56 nr 4 Feliksa Nowowiejskiego, który jest poświęcony temu kościołowi. W kościele pw. św. Stanisława Kostki u oo. salezjanów na krakowskich Dębnikach w latach 40. młody Karol Wojtyła przyjął święcenia kapłańskie. – Karol Wojtyła bywał tam często w czasie wojny i słuchał gry Feliksa Nowowiejskiego, który schronił się przed Gestapo na Dębnikach. Gestapo poszukiwało go w Poznaniu jako autora do melodii „Roty” Marii Konopnickiej, jak również za jego udział w plebiscycie na swojej rodzinnej Warmii i Mazurach za przyłączeniem tych rejonów do Polski. Nowowiejski w czasie wojny nie mógł się ujawniać, ale grywał w kościele św. Stanisława. I tam – jak po latach Ojciec Święty zdradził na audiencji prywatnej Janowi Nowowiejskiemu, najmłodszemu synowi kompozytora – słuchał wielkiego mistrza, wielkiego wirtuoza – podkreśla Jerzy Kukla.

Na zakończenie koncertu organista zaprezentował trzy fragmenty z muzyki do dramatu „Jeremiasz” Karola Wojtyły. Było to zrekonstruowane przez Jerzego Kuklę z archiwalnej taśmy nagranie muzyki napisanej przez Tadeusza Kocybę do spektaklu „Jeremiasz” w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej w roku 1981. Ostatnim utworem zagranym tego wieczoru był Finale Improvizazione – finał IX Symfonii Feliksa Nowowiejskiego op. 45 nr 9. Materiał muzyczny utworu stanowiła melodia „Bogurodzicy”.

Koncert zorganizował Klub Inteligencji Katolickiej w Bielsku-Białej we współpracy z Urzędem Miejskim w Bielsku-Białej i parafią św. Mikołaja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję